-

krzysztof-osiejuk : To ja

Bóg, Honor, Ojczyzna, czyli o ludziach z Google Translate

      Pisząc wczorajszy tekst o Brytyjskim Imperium, słowo daję, że nawet w najśmielszych wyobrażeniach nie przyszło mi do głowy, że spotka go jakieś większe zainteresowanie, a co dopiero kompletnie bezprzytomna agresja, z jaką ostatecznie przyszło nam tu mieć do czynienia. Przeczytałem wcześniej tamten tekst w „Kurierze Galicyjskim”, dowiedziałem się z niego czegoś dla mnie zupełnie nowego, tego mianowicie, że polscy generałowie, którzy po II Wojnie Światowej trafili do Wielkiej Brytanii, zostali przez rząd brytyjski potraktowani jak bezdomne śmieci i pomyślałem, że to jest wiadomość na tyle ciekawa, że być może kogoś zainteresuje. Z drugiej strony, wiedząc, jak wielkie antybrytyjskie nastroje wzbudza tu od lat Coryllus, brałem pod uwagę, że jedyną reakcją na ten tekst będzie wzruszenie ramion i krótkie pytanie: „I cóż to za sensacja? Gabriel o tym pisał wielokrotnie”.

      Dlatego też, jak może niektórzy zauważyli, bardzo mało miejsca zostawiłem na osobiste refleksje, gdy natomiast chodzi o sam temat, tak naprawdę ograniczyłem się wyłącznie do zacytowania fragmentu rozmowy z Wojciechem Markertem i apelu o zajrzenie do oryginału. I nawet nie znalazłem odpowiedniego miejsca, by wspomnieć sam początek owej rozmowy, gdy Markert mówi:
     „Brytyjczycy zachowali się podobnie jak w jakiejś mierze traktowały nas inne narody, czyli jako narzędzia, służące do utrzymania własnego imperium”.

     No ale napisałem ów tekst – powtarzam, nie o generałach Sosabowskim, Maczku, czy Borze-Komorowskim, ale o Brytyjskim Imperium – i nagle, zupełnie ni stąd ni z owąd parka komentatorów, zamiast trzymać się tematu, nadzwyczaj skutecznie i całościowo strolowała mi ów tekst, kierując całość dyskusji na temat rzekomej pierdołowatości owych zapomnianych żołnierzy, którzy zamiast zachowac się honorowo, czyli, albo poszukać sobie jakiejś porządnej pracy, albo sobie strzelić w łeb, kompromitowali siebie i Polskę, jako owa tytułowa „srebrna brygada”, na której widok każdy odpowiednio zmotywowany człowiek może się najwyżej posrać ze śmiechu.

      Oczywiście każdy w miarę doświadczony czytelnik tego bloga wie, że tego typu zachowanie budzi we mnie wyłącznie furię, tym razem jednak zamiast furii przyszła pewna, moim zdaniem, dość ciekawa refleksja. Otóż ja od pewnego czasu zauważam, że tu na blogu – szczególnie owej jego wersji zamieszczanej pod adresem szkołanawigatorow.pl – pojawiają się komentarze ludzi, których całe życie  intelektualne zbudowane jest w oparciu o trzy, czy cztery koncepty, które ci eksploatują na zmianę, w każdej możliwej okoliczności. A zatem, załóżmy że ja napiszę tekst o tym, że Roger Federer, odbierając kolejny puchar za zwycięstwo w Australian Open, znów się pobeczał, a w tym samym momencie, jako pierwszy, pojawi się ktoś, kto mi napisze, że to jest z mojej strony niepoważne emocjonować się Federerem, bo Federer to Szwajcar, a, jak wiemy, Szwajcarzy to banda satanistów. Jeśli z kolei napiszę tekst o tym, że Roald Dahl pisał świetne powieści, natychmiast pojawi się ktoś, kto mi zacznie wypominać, że Dahl był niesławnym brytyjskim agentem, a, jak wiemy, Imperium to zło.

     No ale jest jeszcze coś, i to, moim zdaniem, znacznie nam owo spektrum ludzkiej nędzy rozszerza. Otóż gdy ja napiszę tekst o tym, że gdzieś w Polsce do miejscowego sklepu przyszło dwoje dzieci, położyło na ladzie dwa czterdzieści i poprosiło dwa jajka plus kilogram ziemniaków, natychmiast znajdzie się ktoś kto na tę wiadomośc uśmiechnie się z pobłażaniem i powie, że on też kiedyś tak miał, ale dziś pracuje w korporacji, bo swego czasu, zamiast jęczeć bez sensu, zakręcił się i dziś ma to co ma, a mnie poradzi, bym przestał zajmować się głupstwami, tylko napisał coś może na temat zbyt wysokich podatków.

      I w tym momencie pojawia się element naprawdę złowieszczy. Jednym z nielicznych komentatorów na moim oryginalnym blogu pod adresem toyah.pl jest od miesięcy człowiek podpisujący się Chris Horse. Jego ostatni komentarz, dotyczący mojego wcześniejszego  posta, na temat Bertolda Kittela, brzmi tak: „Lache swietnie obciagala ...a Bertold nein ... 8-))))) Przypadek z procesem kretyna szeremietiewa - dlatego debil zyje - gdyby nie blowjob dziadek bylby w piachu”. Ktoś mi powie, że mamy do czynienia z człowiekiem chorym i ja tę opinie potwierdzam. To co mnie natomiast uderza, to fakt, że gdyby pominąć to szaleństwo, to komentarz owego dziwnego człowieka tak naprawdę nie różni się niczym od tego, z czym mieliśmy do czynienia pod wczorajszym tekstem o Imperium. Tu mamy dokładnie ten sam poziom obsesji i ten sam rodzaj trollingu.

      No ale porzućmy te złośliwości i wróćmy do świata ludzi, co by o nich nie mówić, to żywych. W swojej, dziś już niedostępnej, książce. „Twój pierwszy elementarz” jedną z notek poświęciłem tak zwanemu liberalizmowi. A było tak:

      „Liberalizm – System, który każe człowiekowi wierzyć, że jego powodzenie jest zasługą systemu właśnie, natomiast jego porażka, jego osobistą winą. Z tego właśnie powodu, jedni liberałowie, kiedy słyszą głos ‘poniżonych i bitych’, zatykają sobie uszy, a inni nachylają się nad tymi co proszą o zmiłowanie z zaciekawieniem i pytają: ‘A dlaczego wy uważacie, że wasze problemy są moimi problemami?’ Oczywiście, liberałowie twierdzą, że to nieprawda, że oni chcą tylko ludziom dać wędkę, i takie tam. Tyle że ja akurat nie widziałem jednego z nich, który by szedł z wędką. Może dlatego, że sami łowią na prąd”.

      Powiem uczciwie, że kiedy pisałem tamten tekst, w życiu bym się nie spodziewał, że przyjdzie czas, że i oni tu na mój blog przylezą i w dodatku będą występować z pozycji jego przyjaciół. Gdzieś musiałem popełnić błąd. Może ktoś mi pomoże dojść do tego, na czym on polegał? I proszę mojego kumpla Valsera, by mi nie tłumaczył, że Stanisław Sosabowski to był dupek, bo jak w tej kwestii nie mam ani wiedzy ani zainteresowania. Ja na wszelkie uwagi na ten temat ziewam.

       No i jeszcze jedna rzecz. Na toyah.pl nie pojawił się w tej kwestii ani jeden komentarz, nawet w wykonaniu wspomnianego wczesniej wariata, natomiast, owszem, ową notkę przeczytało 1280 osób, co jak na niedzielę, stanowi bardzo dobry wynik. Kocham to miejsce i jestem z niego bardzo dumny. Tu ludzie przychodzą, czytają, wracają do swoich codziennych zajęć i pojawiają się ponownie w kolejnym dniu. Tu nikt nie przychodzi po to, by się popisać tym, co odkrył, kiedy jeszcze był dzieckiem.

 

Zapraszam wszystkich do odwiedzania księgarni pod adresem www.basnjakniedzwiedz.pl, gdzie można kupować moje książki. Polecam gorąco.

 



tagi: ii wojna światowa  wielka brytania  emigracja 

krzysztof-osiejuk
29 stycznia 2018 10:18
42     3028    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:

betacool @krzysztof-osiejuk
29 stycznia 2018 11:12

"Powiem uczciwie, że kiedy pisałem tamten tekst, w życiu bym się nie spodziewał, że przyjdzie czas, że i oni tu na mój blog przylezą i w dodatku będą występować z pozycji jego przyjaciół. Gdzieś musiałem popełnić błąd. Może ktoś mi pomoże dojść do tego, na czym on polegał?"

 

Wydaje mi się, że większość Twoich tekstów, to wcale nie łowienie na wędkę, a tłuczenie prądem.

Może przyleźli popodziwiać Twoją skuteczność...

zaloguj się by móc komentować

bolek @krzysztof-osiejuk
29 stycznia 2018 11:29

" Przeczytałem wcześniej tamten tekst w „Kurierze Galicyjskim”, dowiedziałem się z niego czegoś dla mnie zupełnie nowego "

Dla wielu wczorajszych komentatorów to nie była "nowość" i może stąd te emocje? Cholera wie... może "zmęczenie materiału"?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @bolek 29 stycznia 2018 11:29
29 stycznia 2018 11:40

Jeśli wcześniej słyszeli ową szyderczą nazwę "srebrna brygada" i to ich tylko utwierdzilo w tym co juz wiedzieli wcześniej, to znaczy ze moja diagnoza co do nich jest słuszna. 

zaloguj się by móc komentować

bolek @krzysztof-osiejuk 29 stycznia 2018 11:40
29 stycznia 2018 11:57

Nie wiem czy akurat termin "srebrna brygada" był wcześniej znany ponieważ ja nie miałem pojęcia, że coś takiego funkcjonowało. Chodziło mi o to, że powszechna była wiedza na temat powojennych losów gen. Maczka, gen. Sosabowskiego i innych.

Tutaj jest ciekawy wywiad z jego wnukiem - http://www.sp2.proszowice.pl/wp-content/uploads/2017/10/wywiad-Sosabowski-Parowicz.pdf

"Anglia była jedynym miejscem na Zachodzie, które Generał brał pod uwagę, tam był Rząd, była namiastka polskości. Myślał o osiedleniu się w Anglii lub o powrocie do Kraju oczywiście, żadne inne miejsca nie wchodziły w grę."

zaloguj się by móc komentować

Wrotycz1 @krzysztof-osiejuk
29 stycznia 2018 12:07

Sosabowski i inni generałowie niewiele mogli zrobić. Z jednej strony do połowy 1945 roku byli obezwładnieni przez "sojusznika" licząc na szczęśliwy powrót do Polski dzięki jego wstawiennictwu, z drugiej honor wojskowy nie pozwalał im kraść, a trzeciej byli weteranami po dwóch wojnach i z odpowiednio nadszarpniętym zdrowiem. Tacy to byli ludzie. Można im zarzucić tylko to, że nie zorganizowali jeszcze w trakcie działań wojennych funduszy na przedsiębiorstwa z kapitałem polskim w koloniach,  w samej Angli, lub w Ameryce. Pieniądze były ale wymagałoby to antycypowania postawy "sojuszników" po 1945 roku, a być może na każdym szczeblu poddani byli obróbce uniemożliwiającej wprowadzenie planu B. Część ludzi młodszych potrafiła za oszczędności kształcić się np. w Paryżu, a inni na uniwersytetach w UK. Samo kształcenie było za darmo dla weteranów ale trzeba było się utrzymać.

Pozytywnym przykładem jest ekipa z wywiadu, która zainstalowała sie w Maroko i tam handlowała fosforytami.

Mimo, że było ich ok 200 tys. razem z powstańcami, generalnie faktem jest, że dali się rozegrać, a co gorsze rozproszyć. W przeciwieństwie do Ukraińców, którzy skoncentrowali się w Kanadzie i dotąd potrafią oddziaływać na rząd w tym kraju.

Nie wiem czy w tamtym czasie możliwa była jeszcze sprawa przejęcia Madagaskaru od Francji, i tam zorganizowania centrum emigracji.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @krzysztof-osiejuk
29 stycznia 2018 12:07

Wielkie dzięki. Dzisiejszym tekstem wyręczyłeś mnie z konieczności odpowiadania wczorajszym polemistom. Bo to są też moje przemyślenia.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @valser 29 stycznia 2018 11:34
29 stycznia 2018 12:17

Krzystof nie napisał o tym, czy Sosabowski odrobił lekcje i nie jego oceniał - a o tym, jaką lekcje otrzymał i od kogo. To my mamy odrobić lekcje. Można to oczywiście zbyć stwierdzeniem, że oni tacy są - i trzeba to było zakładać. Można, ale czy trzeba na tym poprzestać?

Nie bardzo rozumiem, jak miałoby wyglądać odrobienie lekcji przez polskich oficerów - powini z rodzinami pojechać do Szwajcarii (była blisko i neutralna, nic osobistego), zamiast do Katynia czy na tzw. Zachód ? Mogli przecież tam założyć firmy i być kowalami swojego losu.

Mój dziadek też był kowalem swojego losu - chciał wyemigrować do Barzylii - ale nie zdążył, bo obronił doktorat tuż przed wojną, w 1939. Z Powstania wyszedł, jak stał, z małym plecakiem - założył firmę, wybudował dom i w 1952 miał kolejny reset - ze swojego biznesu wyszedł jak znowu, jak stał, łącznie z nacjonalizacją konta w banku. Moi znajomi też go oceniali odpowiednio - że był durniem, bo Żydzi wiedzieli.

Dostał nakaz pracy w wiejskim punkcie aptecznym. Ciebie może by to nie zniechęciło - ale jego tak. Tyle, że w tamtym czasie ludzi z doktoratem było mało - więc dostał etat profesorski, ale nie zrobił nawet habilitacji. Do pracy dojeżdzał ze swojego domu 300 km przez kolejne 20 lat. Wręcz ikona mobilności i przedsiębiorczości. Miał marzenia i plany - mój ojciec, zanim dziadkowi upaństwowiono firmę skończył technologię chemiczną - bo dziadek planował z budować firmę kosmetyczną. Potem skończył drugie studia - został lekarzem.

Nie możemy - a może i nie chcemy wszyscy wyjechać za granicę - a w przypadku mojej rodziny nie spełnili tylko jednego kryterium, które otworzyłoby im drzwi do kariery (mojemu ojcu powiedziano to wprost) - nie zapisali się do PZPR. Powinni?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 11:34
29 stycznia 2018 12:46

Jak by na tym skorzystał? Opowiedz mi ten film, gdzie w głównej roli występujesz Ty, jest rok 1945, Polski już nie ma, na jej dawnych terenach pozostała Twoja żona i niewidomy syn i w tym momencie Ty bierzesz w ręce ten kij hokejowy...

zaloguj się by móc komentować

Draniu @krzysztof-osiejuk
29 stycznia 2018 12:54

Nie wiem ,czy Toyah, mnie zbanuje czy też nie.. I jakie są granice wypowiedzi na jego blogu.. Ale..Prosze mi wytłumaczyć ..W czym się przejawiała nasza arogancja?

Co do ilości wejście na SN ,gdyby nie burzliwa rozmowa z naszym udziałem.. Sądzę ,że nie byłoby takiego zainteresowania ..

Tak się zastanawiam,czy w ogóle jest sens rozmawiać i dyskutować.. Z kim chcesz dyskutować? Z tymi ,którzy tylko i wyłącznie potakują?

Oczywiście mozna przyjąć, tak było ,źle zostali potraktowani przez Imperium.. Ale czy nie można dyskutować dziś na te temat i stawiać pytania?

Czy w ich sytuacji mozna było inaczej postąpić? Czy generałowie mogli zagospodarować inaczej swoim wojskiem,już po zakończeniu działań wojenny,przecież to była spora liczba wyszkolonych żołnierzy, każdy z nich również posiadał jakiś zawód? Czy generałem w tamtej sytuacji, jest się tylko jak się otrzymuje żołd? 

Oczywiście dziś możemy odpowiadać tylko hipotetycznie.. Ale czy to oznacza, że nie nie można na ten temat dyskutować..?Czy każda inna opinia na ten temat będzie arogancją i będzie np. banowana, albo określana ,że się trolluje..?

Sądzę,że dzisiejszy Twój wpis zbyt uproscił wczorajszą nasza burzliwą dyskusję.. Ale to jest tylko moja opinia.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @Draniu 29 stycznia 2018 12:54
29 stycznia 2018 13:20

Wniosek z dyskusji był taki, że Sosabowski to dureń - bo:

- nie rozpoznał właściwie Brytyjczyków (co każdy widzi, a jak nie widzi, to sam sobie winien)

- nie założył firmy, bo był etatystą, więc też sam sobie winien.

Problem był w Sosabowskim, nie w Brytyjczykach. Ten argument pojawia się często w dyskusjach, w które chwalą siłę brytyjskiego oręża i imparialną mądrość - a jak kto powie, że oni są podli - to nie jest temat do rozmowy - bo  oni mają tylko swoje interesy i trzeba ich zrozumieć - lub przyjąć do wiadomości, ze tak jest - i to zamyka dyskusję.

Sosabowski powinien zostać hydraulikiem - a nie wojskowym. W wojsku można dostać rozkaz i mieć problem z wymiksowaniem się - każdy mądry to wie. Poza tym każdy wie, że żołnierz, nawet generał nie kupuje karabinów i czołgów w sklepie - tylko kupije mu jakiś polityk czy biznesmen - więc wybór zawodu wojskowego zawsze jest zły.

Polscy dowódcy w UK są dobrym przykładem - bo narracja jest taka, że oni nam nie pomogli - bo nie mogli -  to co było potem dowodzi, że dlatego - że tacy są, a nie żadna niemoc. Bruce Elgin nie jest dorbym przykładem - bo nawet jak ktoś sobie doczyta, kto to był - to powie, że to odosobniony przypadek, zdarza się.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Draniu 29 stycznia 2018 12:54
29 stycznia 2018 13:38

U Andersa cały czas działała szkoła...i dla tych co wyszli z CCCP i potem, już we Włoszech. Zawodowa.

.

W obozie jenieckim np Woldenberg , działał Uniwersytet.

Studia uznane potem po wojnie.

itd itd

.

.

 

zaloguj się by móc komentować

bolek @Wolfram 29 stycznia 2018 13:20
29 stycznia 2018 13:38

Nie chcem trollować ale ... ;-)

- nie rozpoznał właściwie Brytyjczyków (co każdy widzi, a jak nie widzi, to sam sobie winien)

Kiedy Generał zrozumiał, że Stany Zjednoczone i ZSRR postanowiły podzielić świat na nowo i że Polska znajdzie się w sowieckiej sferze wpływów i co o tym sądził?

Według pamiętników mojego Dziadka stało się to wtedy, gdy gościł w Stanach
w czasie wojny, by zapoznać się z amerykańskim systemem szkolenia spadochronowego oraz z ich rozwojem myśli
technicznej w tej dziedzinie. Tam się dowiedział, pokazano mu w pewnym tajnym pokoju w amerykańskiej Szkole Wojennej w Loewenworth, w stanie Kansas, jak Europa będzie wyglądała po wojnie. Widział mapę, na której były wytyczone powojenne strefy wpływu. Wspomina o tym w książce Droga wiodła ugorem, co prawda nie tak dosłownie.

- nie założył firmy, bo był etatystą, więc też sam sobie winien.

Otworzył tę firmę, zatrudnił dwóch byłych podkomendnych w charakterze pracowników, chyba nawet Ludwik Sosabowski (syn kuzyna – przyp. aut.) u niego pracował. Ale pierwsze jego powojenne przedsięwzięcie – inwestycje w nieruchomości – było bardzo sensowne.

 

Wniosek jaki mi się nasuwa to

wiedział, próbował czyli nie wszystko jest takie oczywiste jak nam się wydaje

:)

http://www.sp2.proszowice.pl/wp-content/uploads/2017/10/wywiad-Sosabowski-Parowicz.pdf

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @krzysztof-osiejuk
29 stycznia 2018 13:41

Panie Krzysztofie, Pan pisze dla tych co nie wiedzą. I to jest bardzo dobrze. Wczoraj dałam tutaj KONKRETNE przykłady niewiedzy - wkoło mnie.

.

Tutaj zaś....inna sprawa. Poczucie wyższości tych co coś wiedzą... lub czegoś doświadczyli - teraz, nie wtedy.

itd..arogancja

.

 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @valser 29 stycznia 2018 13:11
29 stycznia 2018 13:51

Tak mnie się wydaje,zaznaczam,ze tak mnie się wydaje.. Toyah jest nadal wściekły ,ze jego wpis został przez nas nieodpowiednio odebrany i ze mieliśmy w ogóle czelność się odzywać inaczej .. Jeśli o mnie chodzi gdybym był szeregowym żołnierzem, nie chciałbym widzieć swojego generała jak np. czyści sztućce albo jest tapicerem ,i to bez względu na ówczesną sytuację jaka panowała.. Ktos znowu powie ,ale taka była rzeczywistość.. Ale czy ja nie moge sie do tego odnieść?Rodzi się też kolejne pytanie.. Czy nie przyjęcie obywatelstwa innego państwa ,było skuteczna postawą w stosunku do "sojusznikow".. ? Rodzi się wiele pytań,no ale strach się odezwać.. Bo przecież zostaniemy nazwami arogantami.. Co do np. znajomości języka, to nasi generałowie na polu walki musieli się jakoś porozumiewać, nie sądzę żeby z tą znajomością języka było aż tak źle.... 

Co do tego,że zostali źle potraktowani ,to ja już od dawna wiedziałem.. Oczywiście warto o tym fakcie wspominać.. 

Czy zasługują na wzór ? Oj to jest temat na długą dyskusję i sądzę,że nie ma na to ostatecznej odpowiedzi..

Mnie się wydaje ,że rozmowy na ten temat są jeszcze zbyt wczesne, bo wiele osób czuje się urazonych taką dyskusja.. Ale z drugiej strony kiedyś trzeba zacząć rozmawiać o tym..Tymbardziej dziś kiedy kolejny rząd ,na tle kretynskiej wypowiedzi pani ambasador izraela,kolejny raz uaktywnia politykę waslizmu..

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Draniu 29 stycznia 2018 13:51
29 stycznia 2018 14:02

Znajomość języków... Gen Sikorski znał francuski. W USA rozmawiał z Rooseveltem przez tłumacza..ambasadora Ciechanowskiego. (lub po francusku bo R. też znał fr.)

Czekamy na drugi tom Baśni socjalistycznej. Wierzę, że nam dużo wyjaśni.

A rozmawiać trzeba.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @bolek 29 stycznia 2018 13:38
29 stycznia 2018 14:04

Myślę, że parę osób rozumiało...już w trakcie wojny.... Ambasador Polski od razu został w USA.

.

 

zaloguj się by móc komentować

grudeq @valser 29 stycznia 2018 14:15
29 stycznia 2018 14:21

Zobacz jakie straty w Market Garden mieli Brytyjczycy z 1 DPD, bo zdaje się, że koło 75%. I to tłumaczy wynik Sosabowskiego. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @valser 29 stycznia 2018 14:15
29 stycznia 2018 14:25

Jeszcze wcześniej ..Tobruk. Części Polaków pozwolono na odpoczynek w Palestynie...ale znaczną siłę przerzucono od razu...ścigając się z Rommlem ..pod El Alamein....

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk
29 stycznia 2018 14:33

Każdy liberał jest w głębi duszy marksistą. Każdy, bez wyjątku. 

zaloguj się by móc komentować

grudeq @krzysztof-osiejuk
29 stycznia 2018 14:33

Nie to tłumaczy, dlaczego 25% pod Lenino może być uznawane za rzeź. A 23% pod Arnhem, przy 75% Brytyjczyków, może być uznawane za sukces. 

Czy Sosabowski Tobie jakoś personalnie podpadł? Czy każdy Polak, który nie osiągnął Takiego sukcesu jak TY, jest Tobie osobistym wrogiem? 

zaloguj się by móc komentować

grudeq @grudeq 29 stycznia 2018 14:33
29 stycznia 2018 14:33

Oczywiśce, jest to polemika do Valsera. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 12:47
29 stycznia 2018 15:07

A jakie Ty masz dowody na to, że którykolwiek z nich bardziej płakał nad swoim losem, niż Ty nad swoim.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 13:05
29 stycznia 2018 15:11

Ja oczywiście życzę Ci jak najlepiej, ale ponieważ jestem człowiekiem przesądnym, na Twoim miejscu z tym kultem człowieka sukcesu bym bardziej uważał, bo może przyjść moment, że się pobeczysz i będziesz z tym wyglądał wyjątkowo głupio.

zaloguj się by móc komentować

grudeq @valser 29 stycznia 2018 14:44
29 stycznia 2018 15:14

Sobieski? A to czy on aczykolwiek nie został wydymany przez Austriaków, którzy też nie bardzo chcieli uznać jego zasług za Wiedeń... a potem odwdzieczyli się zaborami?

A Sobieski nie miał porażek.. Mątwy, polityczny miraż aliansu z Francją, nie doprowadzenie do zwasalizowania ponownego Prus Książęcych, a poza tym wydaje się, że Wiedeń nie doprowadził do odzyskania Podola.. a dopiero Traktat Karłowiecki za Augusta II Wettyna.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Draniu 29 stycznia 2018 12:54
29 stycznia 2018 15:23

Myślałem, że to jasne. Ja lubię rozmawiać na temat, natomiast nie znoszę tak zwanego trollowania. Dostaję cholery w sytuacji, gdy chcę na coś ponarzekać, a ktoś mi na to mówi, żebym się zamknął, bo mój problem to nie jest żaden problem i przedstawia swój.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 13:49
29 stycznia 2018 15:58

Nie. To nie jest mniej więcej tak. Ale nie martw się.  Twój sposób myślenia jest stary i znany do porzygania. Jest was legion.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Draniu 29 stycznia 2018 13:51
29 stycznia 2018 16:03

Ja nie jestem wściekły za to, że moja notką została przez Was niewłaściwie odebrana. Ja jestem wściekły,  że Wy, nie potrafiąc się do niej w jakikolwiek sposób odnieść,  zamiast siedziec cicho, albo napisac cis swojego, postaniwiliście się popisywać na wybrany przez Was temat na moim blogu. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 15:32
29 stycznia 2018 16:13

Ale to jest zupełnie bez znaczenia, czy Ty o to dbasz, czy nie. Faktem jest, że kiedy przyjdzie na Ciebie czas - a ja powtarzam, że mam nadzieję, że nie nadejdzie - to taki zasmarkany i chlipiący będziesz wyglądał głupio.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 15:47
29 stycznia 2018 16:17

Ale ja właśnie o tym mówię. Ty nalezysz do tej części ludzkości, która na wiadomość o tym, że gdzieś ktoś za dwa czterdzieści kupił dwa jajka i kilogram ziemniaków odpowiada, że kiedyś też miał podobnie, ale ponieważ nie lubi sie mazgaić, dziś ma "kilka źródełek finansowania". Taki jesteś i tego nie zmienimy dopóki, jak mówię, staniesz przed nami cały zasmarkany.

zaloguj się by móc komentować

grudeq @valser 29 stycznia 2018 16:25
29 stycznia 2018 16:38

Valser, a zastanowiłeś się dlaczego to się odbywało w ramach wykonywania poleceń, a nie w ramach działania na rozkaz? 

Może dlatego, że we wrześniu 1939 roku Generał dostał rozkaz kapitulacji i zgodnie z prawem Państwo Polskie zwolniło go z obowiązku służby. Pozwoliło mu skapitulować i iść do niewoli. Grzecznie siedziałby w niewoli na wikcie oficerskim u Niemców.. i nikt zarzutu nie mógłby mu czynić - bo samo Państwo skapitulowało i oddało w niewolę. Co gorsza jako jeniec wojenny (jakim był od momentu kapitulacji i internowania) obowiązywał go zakaz ucieczki. Zatem Państwo Polskie nie mogło równocześnie wydać mu rozkazu pójścia w niewolę i rozkazu przedzierania się na zachód. 

Dopiero po przedostaniu się na zachód, co nie było rozkazem - a poleceniem, za którego nie wykonanie nic nie groziło. Sosabowski znów stawał pod rozkazami. 

zaloguj się by móc komentować

eska @krzysztof-osiejuk
29 stycznia 2018 17:24

"Zdali broń, umundurowanie" - a gdzie i komu zdali, raczysz oświecić?

zaloguj się by móc komentować

eska @krzysztof-osiejuk
29 stycznia 2018 18:04

"To sa już nieistotne szczegoly."

No tak..... właściwie dyskusja z osobą majacą o historii II wojny takie informacje jak twoje - nie ma zadnego sensu, ty po prostu jesteś ciemny jak tabaka w rogu.
A z bronią pomykali, czasem nawet w mundurach, zależy kto jakim szlakiem i w jakiej sytuacji wiał do armii polskiej, formujacej się we Francji po klęsce wrześniowej.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 15:47
29 stycznia 2018 18:39

No i jeszcze te 20 lat w jednym miejscu. Jestem pewien, że masz świadomość, że są na świecie miliony ludzi, którzy przepracowali w jednym miejscu znacznie dłużej i nie dość, że nie zostali psychopatycznymi mordercam, to niekiedy nawet świętymi. Czemu Ty się potrzebujesz w stosunku do nich aż tak wywyższać, tego nie rozumiem.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @redpill 29 stycznia 2018 16:21
29 stycznia 2018 18:44

Nie powiedziałbym, że poziom był wyższy. Poziom tutaj jest znacznie wyższy. Różnica natomiast jest taka, że tam było głównie agresja i szyderstwo, a tu jest często takie bardzo kulturalne popisywanie się, które niestety też potrafi irytować.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 16:25
29 stycznia 2018 18:47

Analizowanie wydarzeń historycznych "od środka" - zwłaszcza tych "czytelnych" -  to już nie jest zajęcie dla mnie. Tym się zajmują komentatorzy u Gabriela. Oni mają nawet do tego specjalny język.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 16:48
29 stycznia 2018 18:52

Tracisz kontrolę. Nigdzie nie sugerowałem ceny złoty sześćdziesiąt za jajko, a tym bardziej, że to ja tam stałem z tą siatką. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 18:49
29 stycznia 2018 18:56

W życiu mi nie przyszło do głowy widzieć w Tobie cień psychopatii. To już bardziej mnie fascynował ten Twoj figielek w oku, no ale ja się go nigdy nie bałem.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 18:58
29 stycznia 2018 19:07

Ty wiesz, że ja mam podobne refleksje? Gabriel mi świadkiem, że dla mnie Londyn był zawsze miastem czystej radości, a ostatnio coraz częściej myśle sobie, że mnie tam w ogóle nie ciągnie. To już wolę pojechać do Pragi czy nawet tej okropnej Bratysławy. Inna sprawa, że ja tak naprawdę nigdzie w życiu nie byłem.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 29 stycznia 2018 19:04
29 stycznia 2018 19:54

A myślisz, że bez tego byłbyś mistrzem świata w takiej dyscyplinie? 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 19:04
30 stycznia 2018 01:15

Psychiatrzy to kupa wariatów.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 29 stycznia 2018 19:07
30 stycznia 2018 01:17

No wiesz! Kolegów sie nie przeprasza. Z kolegami sie idzie na wódkę. Przy najbliższej okazji.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować