-

krzysztof-osiejuk : To ja

Czy ksiądz Drozdowicz czyta Cummingsa?

        W ostatnich dniach, niemal jedna po drugiej, zmarły dwie osoby, których ja akurat pod żadnym względem nie szanowałem, a których nazwiska w ten czy inny sposób funkcjonowały w publicznej świadomości, a więc piosenkarka Kora, oraz jazzowy muzyk Tomasz Stańko, i ja na ten temat nie mam naprawdę nic do powiedzenia, a to z tego jednego powodu, że o zmarłych albo w ogóle, albo już tylko dobrze. Oczywiście najchętnie bym zacytował – co, jak zresztą widzimy, czynię – komentarz jednego z czytelników tego bloga, który reagując na mój tekst o laleczce voodoo, którą gdzieś tam na ścieżce swojego żywota zbudowała pisarka Nurowska z przeznaczeniem dla posła Piotrowicza, zauważył, że, jak wiele na to wskazuje, ona tę laleczkę wydłubała z kory, i już tylko przypomniał swój dawny bardzo tekst o wysłuchanych modlitwach, ponieważ jednak nie bardzo mi wypada ten temat ciągnąć, zamknę się i już tylko zajmę się księdzem o nazwisku Drozdowicz. Wojciech Drozdowicz. Ale zacznijmy może od początku.

        Otóż kiedy dotarła do nas wiadomość, że piosenkarka Kora nie dała rady tej strasznej chorobie i odeszła z tego świata, ktoś niemal natychmiast rozpuścił wiadomość, że ona tuż przed śmiercią pojednała się z Bogiem. Na tę, jak się okazuje, plotkę, na swoim profilu na Facebooku, natychmiast zareagował nie kto inny jak prof. Magdalena Środa, jak rozumiem osoba dobrze poinformowana, następującym oświadczeniem:

        „Ktoś propaguje wieści, że Kora w szpitalu wzięła ‘ostatnie namaszczenie’. Raz, że nie była w szpitalu, dwa, że nigdy nie wzięłaby ostatnich namaszczeń, nigdy nie pozwoliłaby na obecność przypadkowych księży wokół siebie. Mało było spraw równie jej obcych jak religia katolicka z jej ‘urzędnikami’, sztywnymi rytuałami, coraz większą hipokryzją i zbrodniami pedofilii. Sama była ich ofiarą. Nie znosiła kościoła katolickiego jako instytucji. Może myślała o jakiejś Transcendecji, bo na Transcendencję, jako osoba uduchowiona, była bardzo wrażliwa ale na pewno nie w wydaniu panów w czarnych sukienkach, którzy nienawidzą wszystkiego co naturalne i wolne a którzy dziś, (poza nielicznymi wyjątkami), dorzynają demokrację wraz z PiSem licząc, że upasą się na nowym dyktatorskim reżimie”.

       I oto, co za ulga! Powiem uczciwie, że po tym, co nasz Kościół uczynił przed wielu już laty z nieświętej pamięci prof. Bronisławem Geremkiem, ja bym podobnego świetokradztwa już drugi raz nie zdzierżył. Niech już bowiem nasza gwiazda dołączy do tak wybitnych przeciwników Kościoła jak choćby Wisława Szymborska i przynajmniej zostanie w naszej pamięci, jako osoba bezkomromisowa do końca, ta która, jak to zabawnie w swojej żałobnej mowie ogłosił partner piosenkarki, Kamil Sipowicz, „do końca była wierna religii słońca, wiatru i kwiatów”.

      Oto jednak w tym momencie na scenę wchodzi wspomniany ksiądz Drozdowicz, którego ja osobiście naprawdę bardzo dobrze wspominam, jako pierwszego autora programu telewizyjnego „Ziarno”, a który dziś, jak się okazuje, jest proboszczem kościoła pod wezwaniem błogosławionego Edwarda Detkensa na Bielanach, i który podczas odprawianej przez siebie niedzielnej Mszy Świętej nagle stanął przed wiernymi w towarzystwie znanego kiedyś trochę muzyka Wojciecha Morawskiego i na takiej wielkiej zakręconej trąbie zagrał dla Kory jej piosenkę „Krakowski Spleen”.

        Nie muszę tu zapewne wspominać, co ja sądzę o tego typu demonstracji i rzeczywiście proszę nie liczyć na jakikolwiek odnośnie tego głupstwa komentarz, natomiast stało się tak, że ponieważ, przeczytawszy te informację, chciałem się czegoś bliżej dowiedzieć na temat bieżącej działalności księdza Drozdowicza, to nie oglądając się już na nic, zajrzałem na youtube’a i tam trafiłem na jego krótki wykład pod frapującym tytułem: „Jestem fanem pogrzebów”. I oto, proszę sobie wyobrazić, po pierwszym odruchu, gdzie pomyślałem sobie, że zdziwień nie ma i nie będzie, wysłuchałem słów tego dziwnego księdza i oto co usłyszałem:

        „Tu na Bielanach mamy dużo ślubów, sporo chrztów, ale powiem szczerze, że ja jestem największym fanem pogrzebów. Nie ma lepszej rzeczy w życiu, co się może nam przydarzyć, jak śmierć. Śmierć jest jedyną rzeczą w Europie Zachodniej, której ta biedna Europa, skupiona tutaj w swojej głowie, nie jest w stanie wyjaśnić. I człowiek się z nią zderza jakby ze ścianą. I to jest fantastyczne, bo nagle podstawowe pytania o życie wieczne, o istnienie Pana Boga, o sens Ewangelii, Zbawienia, w sposób brutalny oczywiście, okrutny, ale do nas docierają. I ja uważam, że na cmentarzach powinni pracować najlepsi księża, jakich ma w ogóle diecezja i w tym okresie, kiedy ktoś odchodzi, żeby mu towarzyszyć, żeby go nie opuścić. I pogrzeb jest najwiekszą katechezą naszego życia. Dla bliskich. Tysiąca innych kazań nie jesteśmy w stanie przyjąć, [natomiast] w śmierci najbliższej osoby przemawia do nas Pan Bóg. […] A u nas nagle w Europie człowiek umiera i znika. Nie ma go. Nawet bliscy nie przychodzą na cmentarz, bo nawet nie wiadomo co to jest śmierć. Czytaliście pewnie tę książkę Mariusza Szczygła o tych pochówkach w Czechach, gdzie najbliźsi nie odbierają urny nawet z prochami zmarłych. No tak się dzieje w krajach już niektórych. U nas na szczęście ta tradycja wspomnienia, modlitwy, zapalenia zniczy na grobach najbliższych, jakoś ciągle jeszcze jest żywa”.

        Wysłuchałem z uwagą tych słów i pomyślałem sobie nagle, że nie wiem oczywiście, czy to wspomnienie zmarłej piosenkarki było w jakikolwiek skonsultowane z tym całym Sipowiczem, i kto tam jeszcze dbał o to, by jej się po śmierci nie przydarzyła jakakolwiek krzywda ze strony kościelnych „urzędników”, czy może Drozdowicz z Morawskim postanowili tak sami z siebie pokazać tym durniom, czym jest śmierć. Ale też nie wiem, czy ktokolwiek z zebranych tam w tym kościele coś z tego zrozumiał. Obawiam się jednak, że niewiele.  Boję się, że jeśli tam w ogóle pojawiła się jakakolwiek refleksja, to najwyżej ta, że ona jednak nie rozpoczęła procesu prostego gnicia, lecz przeszła do Krainy Słońca, Wiatru i Kwiatów. A jeśli tak, to obawiam się też, że cała ta gadka księdza Drozdowicza, że już nie wspomnę o całym tym występie podczas Mszy Świętej w kościele na Bielanach, nie ma najmniejszego sensu. Choć, przyznaje, że co do zasady, zgadzam się z nim. Śmierć to jest naprawdę coś. I to że on to tak plastycznie przedstawił zaliczam mu na plus. 500 plus.

       A już na koniec przepiękny wiersz e.e.cummingsa. Jeśli ktoś nie zna języka, niech poprosi o pomoc swoje dziecko. Polecam gorąco.

 

dying is fine)but Death

?o
baby
i

wouldn't like

Death if Death
were
good:for

when(instead of stopping to think)you

begin to feel of it,dying
's miraculous
why?be

cause dying is

perfectly natural;perfectly
putting
it mildly lively(but

Death

is strictly
scientific
& artificial &

evil & legal)

we thank thee
god
almighty for dying
(forgive us,o life!the sin of Death

 

Moje książki są do kupienia w ksi,egarni na stronie www.basnjakniedziwedz.pl. Niestety, w tej chwili mamy tam już tylko Zytę, Marki, Rock and Rolla i 39 wypraw. Gdy chodzi o Listonosza i Licho – których cztery egzemplarze obiecał mi przysłać Michał – proszę o kontakt pod adresem k.osiejuk@gmail.com. Dedykacja na życzenie.



tagi: śmierć  wojciech drozdowicz  kora  e.e. cummings 

krzysztof-osiejuk
2 sierpnia 2018 09:58
26     1456    9 zaloguj sie by polubić
komentarze:
atelin @krzysztof-osiejuk
2 sierpnia 2018 10:34

To z wiki: Cummings, który sam swoje utwory sygnował nazwiskiem e.e. cummings, był twórcą programowo łamiącym poetyckie konwencje. Na język polski jego poezje tłumaczył m.in. Stanisław Barańczak. Teksty Cummingsa w Polsce śpiewał m.in. Grzegorz Turnau.

 

Ja nie wiem, jak mam się odnieść do kogoś, kto w poezji łamie konwencje. Barańczak i Turnau są wymownym symbolem. A poza tym ten wierszyk to takie samo g..., jak to: https://pl.wikiquote.org/wiki/Ma%C5%82gorzata_Antoszewska-Tuora

Wybrane losowo, żeby nie było...

zaloguj się by móc komentować

bolek @krzysztof-osiejuk
2 sierpnia 2018 10:34

" A już na koniec przepiękny wiersz e.e.cummingsa. "

Ja generalnie nie "ogarniam" poezji i wierszy nie czytam, ale ten jest faktycznie piękny. Nie wiem na czym to polega ale on do mnie "przemówił".

zaloguj się by móc komentować

atelin @bolek 2 sierpnia 2018 10:34
2 sierpnia 2018 10:50

?

?

?

Po co

dwieście tysięcy poszło

do nieba drogą prostą i bolesną

po co 

tyle dzieci wyrzucanych z pociągów na zachód

po co tak trwamy

przy życiu

 

 

 

Też umiem łamać konwencje.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @atelin 2 sierpnia 2018 10:34
2 sierpnia 2018 11:00

Uważam ten komentarz za trolling. Spróbuj jeszcze raz, a zobaczysz co będzie.

zaloguj się by móc komentować


MarcinD @krzysztof-osiejuk
2 sierpnia 2018 11:30

"którzy nienawidzą wszystkiego co naturalne i wolne" - dobre, naprawdę dobre :)

Niby o śmierci, której chyba każdy się boi, a panie takie jak Środa potrafią zawsze powiedzieć coś ciekawego. I pewnie to dużo lepiej dociera do fanów Kory, słońca i wiatru. No i kwiatów oczywiście.

zaloguj się by móc komentować

IanThomas @krzysztof-osiejuk
2 sierpnia 2018 12:37

Nurowska z kory usiłuje wyrzeźbić laleczkę voo doo. Kora umiera modląc się do jakiegoś bóstwa słońca, wiatru i kwiatów. Czyż trzeba nam lepszej symboliki tego upadku?

zaloguj się by móc komentować

IanThomas @krzysztof-osiejuk
2 sierpnia 2018 12:40

Mnie się przypomniał inny wiersz, jeśli pozwolisz:

In my beginning is my end. In succession
Houses rise and fall, crumble, are extended,
Are removed, destroyed, restored, or in their place
Is an open field, or a factory, or a by-pass.
Old stone to new building, old timber to new fires,
Old fires to ashes, and ashes to the earth
Which is already flesh, fur and faeces,
Bone of man and beast, cornstalk and leaf.

T.S.Elliot

zaloguj się by móc komentować

glicek @MarcinD 2 sierpnia 2018 11:30
2 sierpnia 2018 13:05

I pewnie to dużo lepiej dociera do fanów Kory, słońca i wiatru. No i kwiatów oczywiście.

Że kwiaty więdną, jak rosną w ziemi to albo zniszczy je jesieś, jak nadal trzymają się życia to i tak ścina je mróz, jak są w wazonie to i tak kiedyś zwiędną a wtedy się je wyrzuca i trafiają na śmietnik. I jak nie wypali ich słońce to prochy roznosi wiatr. Czyli wszystko się zgadza.

ps: Ciekawe czy oprócz religii wyznawanej przez Korę jest religia "tornad, gołoledzi, przygruntowych przymrozków, pokrzyw i muchomorów"? ;)

zaloguj się by móc komentować

DWiant @krzysztof-osiejuk
2 sierpnia 2018 13:57

Podobno z daleka widac lepiej wiec dodam swoje grosze....

wiec wyczulony jestem na slowa.... praca i sluzba.... takie niby podobne a tak rozne....

o. Bartek i ks. Irek mowia ze sluza Bogu.... owoce ich poslugi sa widoczne bardzo dobrze,

ks Emil mowi ze pracuje...jest tez u nas z wizyta ks z Colorado i na niedzielnym kazaniu uzywal slowa pracuje w parafi....

 

zaloguj się by móc komentować

bozenan @krzysztof-osiejuk
2 sierpnia 2018 14:03

Bardzo trafne słowa tego księdza o śmierci i pogrzebach. Niedawno słuchałam Michaela Vorisa (The Church Militant) a mówił on w kolejnym odcinku The Vortex o pogrzebie i śmierci o o tym, jaką szkodliwą bzdurą jest opowiadanie o zmarłym, że właśnie przemierza on sobie te zielone pastwiska, bo taki z niego dobry chłop był....Że często sami księża tak mówią o zmarłych, co ma niby pocieszyć tych, co opłakują stratę. I że to najgłupsze co można robić, bo powinniśmy się tylko modlić - zmiarły nie buja się na chłodnym różowym obłoczku, ale według nauki Koscioła właśnie przechodzi niewypowiedziane męki w ogniu oczyszczenia. I że właśnie cmentarz i pogrzeby to najlepsze miejsca do ewanelizacji, ale tej dobrze rozumianej, a nie - jak nazywa to M. Voris - wg "kościółka miłych ludzi" - których można nazwać - tak jak to Ty ująłęś w odniesieniu do dominikanów - katolikami glamour. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @bozenan 2 sierpnia 2018 14:03
2 sierpnia 2018 15:21

Problem w tym, że cywilizacja, która wyrzuca pojęcie grzechu, musi zracjonalizować  swój egoizm (róbta co chceta na danym etapie egoizmu) drogą  zanegowania istnienia Boga. Czyli Tego, który  ustanowił  dla ludzi wzorzec, aby mogli odróżnić dobro od zła.

Kosciól "poganieje", gdyz zamiast dziękować Bogu, ze oto ktos przeżył lat iles tam i pozostawił po sobie jakis dorobek, bredzi sie o "niepowetowanej stracie" dlamkultury czy bodaj cywilizacji. Taka sztampa przy okazji smierci  jest nieznośna, gorzej całkowicie fałszywa. Zamiast cieszyć się, że oto smiertelnie chory nie bedzie musiał dalej znosić cierpień spowodowanychnchoroba terminalną, uzywa si9e jakichś formuł wzietych z pochówku dygnitarzy komunistycznych,

itede, itepe.

To, że  taką koleiną podążają także księża przy okazji ceremonii pogrzebowych, kłade na karb zniszczenia edukacji, a zwaszcza logiki i  rudymentarnego zdrowego rozsądku. To są chyba klisze medialne kopiowane z Poletka  Szatana (mediów elektronicznych).

 

zaloguj się by móc komentować

onyx @krzysztof-osiejuk
2 sierpnia 2018 15:24

Ja to jestem ciekawy czemu ona była/jest taka ważna, że Szatan stał przy jej łóżku do ostatniego tchnienia i pilnował? Czy chodzi tylko o jeszcze podrygującą IIIRP i jej sztandarowy projekt "WOŚP"? Śp. Stańko się nie załapał na "ochronkę" bo był z innej bajki? No i czy przy tym wszystkim nie jest tak, że Ksiądz Drozdowicz zagrał tą trąbą im wszystkim na nosie?

zaloguj się by móc komentować

bozenan @stanislaw-orda 2 sierpnia 2018 15:21
2 sierpnia 2018 15:37

"Zamiast cieszyć się, że oto smiertelnie chory nie bedzie musiał dalej znosić cierpień spowodowanychnchoroba terminalną,"

Michael Voris właśnie mówi, że to bzdura, że nie ma się z czego cieszyć, bo chory nie cierpi aktualnie cierpień ziemskich, ale najprawdopodobniejsze, że cierpi jeszcze gorzej i tylkomodlitwa może mu pomóc, a zamiast modlitwy jest to puste gadanie o przyslowiowych zielonych pastwiskach. Muszę poszukać tego nagrania Vortexu i je tu wrzucić. Jest bardzo dobre, tzn,na mnie zrobiło to wrażenie i już inaczej patrzę na osobę w trumnie. Współczuję jej szczerze, co też automatycznie skłania do szczerej i dłużej trwającej modlitwy

zaloguj się by móc komentować

bozenan @stanislaw-orda 2 sierpnia 2018 15:21
2 sierpnia 2018 15:38

"Zamiast cieszyć się, że oto smiertelnie chory nie bedzie musiał dalej znosić cierpień spowodowanychnchoroba terminalną,"

Michael Voris właśnie mówi, że to bzdura, że nie ma się z czego cieszyć, bo chory nie cierpi aktualnie cierpień ziemskich, ale najprawdopodobniejsze, że cierpi jeszcze gorzej i tylkomodlitwa może mu pomóc, a zamiast modlitwy jest to puste gadanie o przyslowiowych zielonych pastwiskach. Muszę poszukać tego nagrania Vortexu i je tu wrzucić. Jest bardzo dobre, tzn,na mnie zrobiło to wrażenie i już inaczej patrzę na osobę w trumnie. Współczuję jej szczerze, co też automatycznie skłania do szczerej i dłużej trwającej modlitwy

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @bozenan 2 sierpnia 2018 15:38
2 sierpnia 2018 17:00

O to ( o modlitwę) powinien zadbać za swojego życia doczesnego przede wszystkim sam zmarły.

Jakby taka polisa ubezpieczeniowa.

Modlitwy za zmarłego mają za cel częściowo skrócić jego pobyt w czyśćcu, wszelako pod warunkiem, że przed śmiercią zdążył pogodzić sie z Bogiem (spowiedź, rozgrzeszenie, ostatnie namaszczenie). Bo jeśli nie, to mu święty Boże nie pomoże, a na pewno nie modlitwy rodziny czy znajomych.

Łaska zbawienia nie dla kogoś , kto sobie jej stanowczo nie życzył.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @stanislaw-orda 2 sierpnia 2018 17:00
2 sierpnia 2018 18:26

I Święty Boże, a już na pewno modlitwy bliskich mu z całą pewnością pomogą. Nie rozumiem, skąd Tyś się nagle zarobił taki czysty.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @krzysztof-osiejuk 2 sierpnia 2018 18:26
2 sierpnia 2018 18:34

Ja osobiście bynajmniej, natomiast wyrazam swoją  opinię  odnosnie  kwestii  zbawienia.

Zaznaczę na wszelki wypadek, ze moje komentarze stanowią  jedynie kontekst do  opinii wyrażonej w komentarzu innego komentatora, i on wcale nie podpisuje się jako krzysztof-osiejuk.

A zatem powtórzę się: zbawienie nie jest obowiązkowe, czyli żadnego przymusu przecież nie ma.

Zwłaszcza gdy np. ktoś przez całe życie ostro harował po to by dostać się do Piekła.

zaloguj się by móc komentować


OdysSynLaertesa @krzysztof-osiejuk
2 sierpnia 2018 21:26

W sam raz dla Śp Kory i innych nieszczęśników. Niech im ziemia lekką będzie... Coś o religii kwiatów o sensie reszty stworzenia nie wspominając. Uwielbiam ten fragment. Prawdziwa poezja.

Mt 6,24-34

24 Nikt nie może służyć dwom panom, bo jednym gardzić będzie, a drugiego polubi; o jednego dbał będzie, a drugiego zlekceważy. Nie możecie służyć Bogu i mamonie. 25 Dlatego mówię wam: nie martwcie się o swoje życie, co będziecie jeść lub co pić będziecie; ani o swoje ciało, czym się przyodziejecie. Czy życie nie jest ważniejsze od pokarmu, a ciało od odzienia? 26 Popatrzcie na ptaki na niebie: nie sieją, nie żną, nie gromadzą w magazynach, a wasz Ojciec niebieski je żywi. Czy wy nie więcej znaczycie niż one? 27 Kto z was swoim staraniem jedną chwilę może dodać do swojego wieku? 28 Dlaczego martwicie się o odzienie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ciężko ani nie przędą, 29 a mówię wam, że nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był ubrany tak, jak jedna z nich. 30 Jeśli zatem to ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca wrzucają, Bóg tak odziewa, to o wiele bardziej was, małej wiary! 31 A zatem nie martwcie się, mówiąc: "Co będziemy jeść?", albo: "Co będziemy pić?", albo: "Czym się odziejemy?" 32 Bo o to wszystko zabiegają poganie. A wasz Ojciec niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. 33 Zabiegajcie najpierw o królestwo i o jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. 34 Nie martwcie się zatem o jutro, bo jutro samo zatroszczy się o siebie. Starczy dniowi jego własnej biedy.

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @onyx 2 sierpnia 2018 15:24
2 sierpnia 2018 21:32

Ważna bo Bóg dał się zabić przede wszystkim dla takich jak ona. 

"Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają" (Mt 9,12)

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @Kuldahrus 2 sierpnia 2018 18:44
2 sierpnia 2018 22:06

Czy ja wiem? On zapewne uważa, że prawica ma wiedzieć, co czyni lewica. Jego problem.

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @stanislaw-orda 2 sierpnia 2018 22:12
2 sierpnia 2018 22:23

Zawsze jest mi miło, jeśli moi czytelnicy się czegoś ode mnie dowiedzą.

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować