-

krzysztof-osiejuk : To ja

Czy redaktor Klarenbach wie, że w Afryce nie mówi się po murzyńsku?

      Jakiś czas temu, jak może niektórzy z nas jeszcze pamiętają, wspomnieliśmy tu telewizyjny występ jednego z prominentnych posłów Prawa i Sprawiedliwości, Łukasza Schreibera, który w pewnym momencie, ni mniej ni więcej, jak tylko poinformował telewidzów, że „my nie uważamy, że postradaliśmy wszelkie rozumy”, i roniąc łzy nad upadkiem polskiego – a prawdopodobnie nie tylko polskiego –  szkolnictwa, powyrywaliśmy sobie nieco siwych włosów z naszych głów. Przy okazji Schreibera, dostało się również jednej z wschodzących gwiazd TVP Info, człowieka wciąż jeszcze bez nazwiska, ale również potrafiącego pokazać lwi pazur, który z kolei, omawiając expose premiera Morawieckiego, poinformował, że „wiedzieliśmy, że punkt nacisku będzie położony na politykę rodzinną [jednak] poruszone zostały wszystkie płaszczyzny i dziedziny”.

     Dziennikarza nie żałowałem, z tego choćby względu, że do tej grupy zawodowej szacunek mam znacznie ograniczony, natomiast Schreibera zrobiło mi się, owszem, żal, zwłaszcza gdy syn mój zwrócił mi uwagę na to, że Schreiber to jest „w porządku gość” i poprosił mnie, żebym się od niego odczepił. I oto, proszę sobie wyobrazić, że kiedy już zakończyło się derby Manchesteru i po raz kolejny okazało się, że rację ma pewien nasz kolega komentator, kiedy twierdzi, że ilość pieniędzy uzyskiwany z piłkarskich zakładów bukmacherskich znacznie przewyższa wartość całej Premier League, przełączyłem kanał na TVP Info, a tam akurat odbywał się wspólny występ wspomnianego Łukasza Schreibera, oraz red. Adriana Klarenbacha, wraz ze statystującymi im innymi politykami, i doszło do nieszczęścia, które zmusiło mnie do ponownego zabrania głosu w sprawie wspomnianego szkolnego kryzysu.

        Jak sprawdziłem w Googlu, poseł Schreiber urodził się w roku 1988, co daje nam powody do tego, by przypuszczać, że swoją edukację rozpoczął już w czasie gdy III RP aż furczała z ekscytacji świeżo odzyskaną wolnością, a zatem faktycznie mamy podstawy, by go przynajmniej próbować zrozumieć, jednak gdy chodzi o Klarenbacha, jest znacznie ciekawiej, bo ten jest na tyle stary, by go już naprawdę nic nie usprawiedliwiało. W końcu ani narodziny przywództwa Lecha Wałęsy, ani nawet późniejszy stan wojenny, nie mogą sugerować, że w latach 80-tych poziom nauczania ogólnego znacząco się obniżył. A więc nie będziemy się dziś znęcać nad Łukaszem Schreiberem, który tym razem zwrócił uwagę posłowi Platformy Święcickiemu, że jeśli on wmawia nam, że w Niemczech czy Belgii żyje się bezpieczniej niż w Polsce, to jest to „jak grochem o ścianę”, lecz zobaczymy, co słychać u Klarenbacha.

      Oto podczas dyskusji na temat nowej fali islamskiego terroryzmu w Europie, poseł Schreiber, prawdopodobnie zapoznawszy się wcześniej z notką Eski na temat tego co się aktualnie dzieje w Republice Południowej Afryki, zwrócił uwagę na nowy rodzaj apartheidu, jaki zapanował na tamtym terenie i wyraził oburzenie, że ta akurat kwestia światowej opinii publicznej w żaden sposób nie interesuje, Klarenbach zrobił mądrą minę i powiedział, że to jest dokładnie to samo co kiedyś, tyle że w druga stronę. Biedny Schreiber oczywiście nie zrozumiał i wówczas Klarenbach mu wyjaśnił, że on pamięta jeszcze z lekcji geografii, bo lekcji historii tak naprawdę w PRL-u nie było, że „kiedy Biali mordowali Czarnych, światowa opinia publiczna też milczała”. Tu dały się we znaki braki w wykształceniu Schreibera, który natychmiast położył uszy po sobie i zaczął się tłumaczyć, że może kiedyś tak faktycznie było, ale potem to się zmieniło i dziś biali farmerzy, którzy zamieszkują Afrykę Południową „od wielu pokoleń”, są zwyczajnie mordowani. I tu Klarenbach wybuchnął szyderczym śmiechem i wyjaśnił Schreiberowi, że te „wiele pokoleń” to chyba jakiś żart, bo „póki co, Afryka ma jeszcze takie piękne miano ‘Czarnego Lądu’, więc jeśli Schreiber chce mówić o białych Czarnych mieszkających od pokoleń w Afryce”, to on protestuje.

     No i tu biedny Schreiber znów stracił rezon i cała rozmowa na temat RPA i tego, co się tam każdego dnia wyprawia, dobiegła smutnego końca.

      A ja się już tylko zastanawiam, dlaczego w tym momencie nie zareagował, choćby jednym słowem, choćby jednym pogardliwym uśmiechem, obecny tam cały czas poseł Platformy Marcin Święcicki, który przecież ma swoje lata i powinien pamiętać naprawdę wiele. Czy to możliwe, że otaczają nas już wyłącznie idioci? Skoro tak, to ja naprawdę się nie dziwię, że Jarosław Kaczyński postanowił się skryć w swojej wiecznej już samotności.

 

Przypominam, że już w najbliższą środę, czyli 11 kwietnia, będę w Kielcach opowiadał o nauce języka angielskiego i nie tylko. Wzgórze Zamkowe godzina 17.30. Zapraszam każdego, kto ma te Kielce bardziej pod ręką. Będę ja, będą książki, a jeśli ktoś nie da rady, to może już 14 i 15 uda nam się spotkać w Warszawie na Targach Wydawców Katolickich.

  



tagi: edukacja  adrian klarenbach  lukasz schreiber  południowa afryka 

krzysztof-osiejuk
8 kwietnia 2018 10:00
97     2173    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
telok @krzysztof-osiejuk
8 kwietnia 2018 10:16

To jest normalne. Znajoma wybiera się w kwietniu na Baleary, na Majorkę konkretnie. Mocno się zdziwiła, gdy jej powiadziałem, że to nie są Wyspy Kanaryjskie. No, ale zasadniczo Atlantyk, czy Morze Śródziemne, co to za różnica.

zaloguj się by móc komentować

valser @telok 8 kwietnia 2018 10:16
8 kwietnia 2018 10:55

"To prawda, że podróże kształcą, ale tylko wykształconych".

Tak to jest, że każdy się rodzi z pustą głową. A potem to już samo leci. Jedni robią wszystko, żeby stan pierwotny utrzymać, co wcale nie jest trudne, wystarczy lenia do zaprzęgu zatrudnić. Zdecydowana większość ulega tuiterom, tefauenom i robi sobie w baniaku śmietnik, a nieliczna mniejszość, która na własny koszt i ryzyko coś dłubie, na końcu nie ma już sił i czasu, żeby takich Szrajberow i innych cwaniaczków kopnąć w doope.

zaloguj się by móc komentować

betacool @krzysztof-osiejuk
8 kwietnia 2018 11:11

"Czy to możliwe, że otaczają nas już wyłącznie idioci? Skoro tak, to ja naprawdę się nie dziwię, że Jarosław Kaczyński postanowił się skryć w swojej wiecznej już samotności".

Ale przy okazji stwierdził, że można im uciachać 20%, bo jak już tak pieprzą,  to po co przepłacać...

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @valser 8 kwietnia 2018 10:55
8 kwietnia 2018 11:39

To syzyfowa praca, gdyz nie ma na kogo wymienić tych wykopniętych.

Ergo , punkt ciężkosci został przekroczony, rónowaga trwale została zachwiana, spadamy po równi pochylej.

Wniosek:  gatunek homo sapiens sapiens musi wymrzeć.

Wyewoluuje w jakiś inny, ale ten kolejny  juz nie będzie sapiens.

Najpewniej w jakiś homo pulsatus (nie wiem jak po łacinie byłoby "klikać", czyli jakis homo clickatus))

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @krzysztof-osiejuk
8 kwietnia 2018 11:40

To jest prawdziwa tragedia. 

Idioci nie dość, że na swobodzie, to jeszcze opowiadający nam świat.

Dodam z piłkarskiego podwórka, że wczoraj komentator meczu Bayernu Monachuium wyraził się o zawodniku Kimmichu, że jest to "...kreatura Guardioli, ponieważ trzeba przyznać, że dopiero ten trener go wykreował".

I cóż rzec na takie dictum?

 

zaloguj się by móc komentować

valser @Jacek-Jarecki 8 kwietnia 2018 11:40
8 kwietnia 2018 11:47

pytaniem otwartym jest kto wykreowal komentatora? W telewizorni to zwykle wujkowie i dziadkowie kreuja.

zaloguj się by móc komentować


telok @Jacek-Jarecki 8 kwietnia 2018 11:40
8 kwietnia 2018 12:28

To chyba nie jest tragedia. W latch 50-60 starsze wykształcone pokolenie biadało nad upadkiem młodzieży, ktora nie zna łaciny i greki. Bez znajomości tej klasyki świat miał upaść. No i nie udadł.

Mam przyjemność pracować z młodymi ludźmi i mogę na tym przykładzie powiedzieć, że wbrew pozorom to też są ludzie. Zaryryzykują nawet i powiem, że oni są tacy jak my.

Nie mają naszej erudycji i np. nie znają nazw wszystkich stolic państw europejskich, ale w tych głowach, które mają pojemność podobną do naszej, mają inne informacje. Generalnie mają dużą łatwość operowania wszelkimi systemami informatycznymi. Ja sobie radzę ze zmieniającym się oprogramowaniem firmowym, ale mnie to męczy, gdy coś się zmieni. Oni takie zmiany witają z radością i popisują się ich rozkminieniem.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @telok 8 kwietnia 2018 10:16
8 kwietnia 2018 12:57

Niedawno pewna moja uczennica, bardzo miłe, inteligentne i sprytne dziecko, lat 18, uzyła określenia "Ocean Śródziemnomorski", a kiedy ją zapytałem, jaka jest różnica między oceanem, a morzem, to nie potrafiła odpowiedzieć.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @betacool 8 kwietnia 2018 11:11
8 kwietnia 2018 12:58

Nikt im nic nie uciacha. Ustawa zostanie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego, Trybunał ogłosi, że tak nie można, a do tego czasu wszyscy o wszystkim zapomną.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @stanislaw-orda 8 kwietnia 2018 11:39
8 kwietnia 2018 13:00

Moim zdaniem problem się zaczął w momencie gdy pojawiła się opinia, że użyteczna jest tylko wiedza doraźna. Resztę zawsze można sobie sprawdzić.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @telok 8 kwietnia 2018 12:28
8 kwietnia 2018 13:03

I o to chodzi. Oni mają inne informacje. To sie nazywa wąska specjalizacja. Lepiej juz nie będzie.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-osiejuk
8 kwietnia 2018 13:08

tak, otaczają już nas tylko idioci

zaloguj się by móc komentować

Danae @krzysztof-osiejuk
8 kwietnia 2018 13:54

"zapoznawszy się wcześniej z notką Eski na temat tego co się aktualnie dzieje w Republice Południowej Afryki,"

Wszystko się zgadza. Zżymam się, gdy słyszę takie kwiatki, obnażające niewiedzę brak oczytania, może nawet podważające IQ posłów i dziennikarzy.

Najbardziej jednak smuci mnie, gdy grono szacownych osób, które z pewnością są i wykształcone i oczytane i mają podstawy, by wyśmiewać braki u innych, czyni to jako chór potakujących sobie osób, które umacniają przesłanie zbudowane m.in. (nawet jeśli jest to "żart") na faktach niesprawdzonych, bądź fałszywych.

Notkę o RPA napisała @Pink Panther, a nie @Eska. Nie wierzę, że nikt tego nie zauważył. Nie chcę spekulować, czy komentatorzy sami nie uczestniczyli w rozbudowanej dyskusji pod notką @PP, więc tego nie zauważyli, czy też czytali notkę Autora nieuważnie, czy też z innych jeszcze powodów nie wychwycili ani błędu Autora, ani żartu, który zupełnie nie wypalił. 

@Pank Panther należą się przeprosiny, tak czy inaczej.

zaloguj się by móc komentować

telok @qwerty 8 kwietnia 2018 13:08
8 kwietnia 2018 14:12

"tak, otaczają już nas tylko idioci"

To nie jest prawda. Nigdy, nawet za naszych młodych lat społeczeństwo nie składało się z geniuszy. Było mniej kanałów komunikacji i to co było nieco wstydliwe nie miało szansy publicznego zaistnienia. 

zaloguj się by móc komentować

telok @krzysztof-osiejuk 8 kwietnia 2018 13:03
8 kwietnia 2018 14:20

"To sie nazywa wąska specjalizacja. Lepiej juz nie będzie."

Nie wiem jak to się nazywa, ale oni są inni niż my. My też byliśmy inni i różniliśmy się od naszych rodziców. Nas oczywiście boli to co Pan w felietonie napisał, ale naszych rodziców też bolały nasze zachowania, język, muzyka.

Zawsze można powiedzieć, że jednak się zna stolice Europy i wie gdzie leży Atlantyk. Tylko co niby z tej wiedzy wynika?

zaloguj się by móc komentować

Danae @telok 8 kwietnia 2018 14:12
8 kwietnia 2018 14:27

Ja dodam, że stwierdzenie "otaczają nas już sami idioci" wydaje mi się nie tylko nieprawdziwe, ale pełne pychy. 

zaloguj się by móc komentować

telok @Danae 8 kwietnia 2018 14:27
8 kwietnia 2018 14:38

Bardzo lubię pracę z młodzianami. Ta ich otwartość i twórcze podejście do rozwiązywania problemów są imponujące. Już dawno się przyzwyczaiłem do tego, że pewne sprawy, które są dla mnie oczywiste, oczywiste dla nich nie są. To działa w dwie strony. Sprawy, które są dla nich oczywiste są dla mnie zagadkowe.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @telok 8 kwietnia 2018 14:12
8 kwietnia 2018 14:41

Nigdy nie składało sie z geniuszy, ale prac licencjackich (nie było za moich studiów takowych), magisterskich czy doktorskich nie pisywali podnajęci asystenci, koledzy tych, którzy oceniają takie  prace na zasadzie wzajemnosci, rzecz jasna. A broniący magistratu  mógł bez znajomości pokaźnego pakietu lektur związanych z tematyka takiej pracy otrzymać dypplom. Pewnie że sie mogło tak zdarzyć, ale to były wyjatki, nie zaś reguła.

Co sie stanie z inżynierem, który nie potrafi wyliczyć logarytmu bez użyci elektronicznego kalkulatora, gdy jakaś potężna erupcja na Słońcu wyłączy dostep do zasobów sieci na Ziemi. Albo na orbicie okołoziemskiej któreś ze skonfliktowanych mocarstw postanowi "oślepić" przeciwnika i zdetonuje odpowiedni ładunek niszczący pamięci w komputerach oraz  podobnych urządzeniach.

zaloguj się by móc komentować

telok @stanislaw-orda 8 kwietnia 2018 14:41
8 kwietnia 2018 14:54

Unu, nie wiem czy znasz na pamięć "Obronę Sokratesa" w grece. Ja nie znam. Naszym przodkom też się wydawało, że to jest podstawa cywilizacji i kanon niezbędny dla bycia uznanym za człowieka wykształconego.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @qwerty 8 kwietnia 2018 13:08
8 kwietnia 2018 15:00

Fachidioten, jeśli już.

zaloguj się by móc komentować


przemsa @telok 8 kwietnia 2018 14:54
8 kwietnia 2018 15:04

Myślę, że im się nie wydawało, a to po prostu był kanon człowieka wykształconego. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @przemsa 8 kwietnia 2018 15:04
8 kwietnia 2018 15:31

Był. Wtedy dużo większe znaczenie miała pamięć, bo niczym nie można było jej zastąpić, i po to uczono się na pamięć takich kobył. Teraz ważniejsze są inne umiejętności. 

zaloguj się by móc komentować

Danae @telok 8 kwietnia 2018 14:38
8 kwietnia 2018 15:32

Ja też bardzo lubię pracę z młodymi niezcyniczałymi ludźmi. Od kilku lat pracuję, co prawda, z dojrzałymi, nawet bardzo dojrzałymi ludźmi i to jest wyzwanie innego typu. Wtedy można dostrzec, jakie szkody czyni kiepska edukacja (zwłaszcza na poziomie uniwersyteckim). U ludzi bardzo dojrzałych szkody te są już prawie nie do odrobienia - ilość wysiłku, która musiałaby być włożona, aby szkody naprawić, nie czyli celu praktycznym. 

Napisałam już, że potwierdzam tezę Autora o marnej jakości intelektualnej ludzi z życia publicznego.

W mojej opinii jednak teza ta jest przede wszystkim odzwierciedleniem korupcji/nepotyzmu w mechanizmach doboru tych ludzi, choć, niestety, potwierdza także kryzys w systemie kształcenia w Polsce. 

Kryzys w systemie kształcenia występuje bowiem w wielu krajach, np. w USA, ale jakość systemu doboru po-edukacyjnego jest oparta w przeważającym stopniu na wartościach merytorycznych (merit). Na przykład nie potrafiłabym wymienić głupiego rzecznika prasowego prezydenta USA. Ani głupich liderów partyjnych w UK. Rzecz jasna, nie mówię o ich cechach charakteru. 

Mam poważny problem z niektórymi dziennikarzami amerykańskimi, np. Amanpour, ponieważ dostrzegam u niej głęboki brak obiektywizmu. Ale głupia nie jest. Podziwiam Brytyjczyków Gavina Eslera i Stephena Sackura. Żadnego z nich nigdy nie odważyłabym się nazwać głupim, niedouczonym albo idiotą. 

W Polsce takich dziennikarzy nie ma. O politykach nie chcę się wypowiadać, bo szkoda słów.

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 8 kwietnia 2018 15:04
8 kwietnia 2018 15:34

Znaczy ja jestem cham niewykształcony, bo akurat nie czytalem "Obrony Sokratesa"nawet po polsku, by już o grece klasycznej nie wspominać. Tak przyznaję sie do tego.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @telok 8 kwietnia 2018 14:54
8 kwietnia 2018 16:06

Nie wspomniałem słowem o recytowaniu z pamięci "Obrony Sokratesa", na dodatek w grece.

I zupełnie nie o tym  napisałem w swoim komentarzu.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Danae 8 kwietnia 2018 13:54
8 kwietnia 2018 16:06

Bardzo przepraszam moją drogą koleżankę Panterę. Starość nie radość. 

zaloguj się by móc komentować


przemsa @Grzeralts 8 kwietnia 2018 15:31
8 kwietnia 2018 16:28

A ja uważam jednak, że drastycznie obniżono wymagania. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 8 kwietnia 2018 15:34
8 kwietnia 2018 16:28

Ja tak samo. I mówię to bez ironii. 

zaloguj się by móc komentować

telok @stanislaw-orda 8 kwietnia 2018 16:06
8 kwietnia 2018 16:48

No dobrze, ja skończyłem studia na politechnice, było to po technikum. Miałem liczby urojone i całki. Potrafiłem sobie z nimi poradzić, bo i technikum skończyłem a i ze studiami jakoś terz się udało. Z ręką na sercu ci powiem, że nigdy ta wiedza z zakresu matematymatyki wyższej do niczego mi się nie przydała. Bardzo mi się przydała znajomość statystyki, generatorów liczb losowych i takie tam.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @telok 8 kwietnia 2018 10:16
8 kwietnia 2018 17:17

A pamietam jak w schylkowym PRL mlodzi studenci opowiadali sobie kawaly o nieuctwie mlodziezy w Ameryce. Ze na lekcji geografii,

pytani gdzie lezy Kuba, wskazywali gdzies na okolice Japonii. No a teraz wyrownalo sie. Redaktor Klarenbach i ci inni to tylko produkt edukacji III RP.

zaloguj się by móc komentować

Danae @przemsa 8 kwietnia 2018 16:28
8 kwietnia 2018 17:20

Zauważam pokorę w obydwu wypowiedziach. To rzadka cecha. Mówię poważnie. 

@przemsa, telok i Grzeralts:

Bardzo często u młodszych tego już nie ma. To wiąże się z jeszcze jednym wątkiem, poruszonym w tej dyskusji: pamięcią bądź jedynie świadomością. U młodszych studentów zauważam w trakcie dyskusji (oczywiście nie u wszystkich), że,  owszem, wyciągają smartfony i chcieliby poszukać np. w wikipedii jakiegoś "hasła", ale nie wiedzą, czego mają szukać. Trzeba im to hasło najpierw  n a p i s a ć, bo google nie znajdzie hasła, w którym litery nie składają się w rozpoznawalny układ.

"Starzy" często "słyszą" trudne lub  mało uświadomione "słowo/pojęcie" lecz brakuje im nawyku, by sięgnąć do smartfona i wygooglać choćby jego definicję. Moim ulubionym przykładem jest wyrażenie "procent składany/compound interest"). Większość z moich studentów ma już kredyt hipoteczny, i wie, że ich życie jest w poważnym stopniu podporządkowane temu kredytowi, ale ani go nie rozumie, ani wręcz nie chce tego pojęcia zrozumieć. A to właśnie jest przerażające....

Wygląda na to, że nowe technologie (idąc tropem @Grzeraltsa - o ile dobrze to interpretuję) wcale nie zastępują pamięci, która kiedyś była tak upi...liwie ćwiczona. Bo po co komuś miliony haseł, dostępnych po kilkudziesięciu sekundach i objaśnionych definicyjnie i egzemplifikacyjnie, jeśli ten ktoś nie wie, że może je wyszukać i zrozumieć, bo nigdy o nich wcześniej nie słyszał?

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @telok 8 kwietnia 2018 16:48
8 kwietnia 2018 17:33

Matematyka ćwiczy w myśleniu abstrakcyjnym. I w tym, ze ciągach logicznych nie ma dowolnosci, ani nie mozna zastąpić czegoś koniecznego byle czym. I nie musi być przydatna w późniejszej działalności przywołana przyklądowo  umiejętność obliczania całek, bo   wystarczy np.  świadomość, że "coś takiego" jest możliwe do wykonania (gdy zajdzie potrzeba).
I te de, i te pe.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @telok 8 kwietnia 2018 14:12
8 kwietnia 2018 18:42

Moim zdaniem, było znacznie więcej kanałów komunikacji.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @przemsa 8 kwietnia 2018 16:28
8 kwietnia 2018 18:44

To nawet nie chodzi o to, że obniżono wymagania. Problem w tym że wymagania przesunięto z wiedzy ogólnej na wiedzę przydatną. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @stanislaw-orda 8 kwietnia 2018 14:41
8 kwietnia 2018 18:51

Ja się raczej zastanawiam, ci się stanie z tym inżynierem,  kiedy będzie miał 50 lat i zobaczy, że dramatycznie traci podstawowe umiejętności,  takie jak zapamiętywanie, rozwiązywanie codziennych problemów,  czy rozumienie tego co się do niego mówi. Krótko mówiąc, używanie mózgu. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @telok 8 kwietnia 2018 14:54
8 kwietnia 2018 18:54

A Ty uważasz,  że warto jest znać Obronę Sokratesa, czy nie warto? A może sądzisz, że to jest bez znaczenia?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 8 kwietnia 2018 15:31
8 kwietnia 2018 18:56

Ciekawy jestem ile masz lat. Bo mam wrażenie,  że to jak ważna jest pamięć docenisz dopiero za jakiś czas. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @przemsa 8 kwietnia 2018 16:28
8 kwietnia 2018 19:26

Niekoniecznie, po prostu przesunięto widełki. Dzisiejszy doktorat to jak magisterium sprzed kilkudziesięciu lat. Tam, gdzie to ma znaczenie wymagania nadal są wysokie.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 8 kwietnia 2018 18:56
8 kwietnia 2018 19:31

Przecież wiesz, ile mam lat. Czlowiek, który szkoli swój mózg stale, na pamięć raczej narzekał nie bedzie. Ale to inna rzecz. Umiejętność dokładnego i szybkiego zapamiętywania dużych porcji tekstu, ma dziś zupełnie niszowe zastosowanie, więc praktycznie się tego już nie uczy. Może szpiegów. 

zaloguj się by móc komentować

syringa @krzysztof-osiejuk 8 kwietnia 2018 18:54
8 kwietnia 2018 19:39

Czytalam to wiele lat temu .

Uderzyła mnie wspaniałość tekstu i sposób wyrażenia mysli. Potem jeszcze takie wrażenie piękności zrobiła na mnie "Uczta " Platona. (i żalowalam że nie mogę tego czytać w oryginale). Naprawdę - to nie bufonada.

...choć raz miałam odwrotne doświadczenie. Przeczytałam wiersz Rilkego (w polskim tłumaczeniu) "Zagaś me oczy" -dlugo uważany za erotyk, a jak się dużo później okazalo -byl to wiersz religijny!-

I po kilku latach -w oryginale: drewniana ohyda!

W ogole problem tłumaczeń to poważna sprawa. "Kubus Puchatek " Ireny Tuwim to mistrzostwo świata! Po kolei czytałam moim dzieciom a starsi z radościa przysłuchiwali się.

I znow -przeczytałam niemieckie tłumaczenie -ohyzda! Cała subtelna poezja wyparowała. NIe znam niestety angielskiego oryginału....

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Danae 8 kwietnia 2018 17:20
8 kwietnia 2018 19:41

Nie to miałem na myśli. Dziś pamięci używa się operując bardziej grupami pojęć i związkami między nimi niż "surowym" tekstem. To ułatwia nie tylko poruszanie się w świecie komputerów, ale i w środowisku wielojęzycznym. Dodatkowo wiedzy jest zwyczajnie znacznie więcej, trudniej być wszechstronnym, zwłaszcza w naukach przyrodniczych, czy technicznych.

zaloguj się by móc komentować

Danae @Grzeralts 8 kwietnia 2018 19:41
8 kwietnia 2018 20:00

No, znów mam problem ze zrozumieniem Pana tekstu. Już mówiłam, że myślę nie tylko słowami, ale i obrazami (a, nie mówiłam chyba). Pan lubi, nazwijmy je, uogólnienia...

Dlatego ja muszę mieć przykłady, które idą z uogólnieniami. Może by Pan podał przykład do zdania: "Dziś pamięci używa się operując bardziej grupami pojęć i związkami między nimi niż "surowym" tekstem."?

Ja, zapewne jak Pan i Autor, i większość komentatorów, muszę posługiwać się wyspecjalizowaną pamięcią cały czas. Nie mogłabym funkcjonować profesjonalnie, gdyby nie - ćwiczona - pamięć.  

Nie wiem też, co oznacza "surowy tekst". Jak analizuję tekst jakiejś ustawy czy "studium przypadku" to to jest surowy tekst. Jak analizuję artykuł z "The Economist", to to też jest surowy tekst, a jak opowiadam, co to jest procent składany, to muszę napisać na tablicy wzór, czyli "bardzo surowy tekst". 

Będę wdzięczna za koment.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 8 kwietnia 2018 19:31
8 kwietnia 2018 20:05

Czemu mam to wiedzieć?  Ja nawet nie wiem, ile lat ma Coryllus. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 8 kwietnia 2018 19:31
8 kwietnia 2018 20:09

Czy ja coś wspominałem na temat dokładnego i szybkiego  zapamiętywania dużych porcji tekstu? Mógłbym podejrzewać, że właśnie zaprezentowałeś ponure skutki przesunięcia w stronę wiedzy praktycznej.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @syringa 8 kwietnia 2018 19:39
8 kwietnia 2018 20:11

Oryginał jest jeszcze lepszy od Tuwim.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @krzysztof-osiejuk
8 kwietnia 2018 20:13

Krzysztof,  teraz dopiero mogłam tu zajrzeć i przeczytać. 

Jestem 'w podróży ' i już nie wezmę udziału w rozmowie. 

Notka piękna na różnych płaszczyznach. 

Pozdrawiam i znikam :).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Grzeralts 8 kwietnia 2018 19:41
8 kwietnia 2018 20:14

"Dziś pamięci używa się operując bardziej grupami pojęć i związkami między nimi niż "surowym" tekstem."

Kiedyś też tak było, nawet więcej używało się pamięci w ten sposób. Jak studiowałem to jeden wykładowca powiedział nam, że przed wojną inżynierowie mieli wszystko w małym palcu bo oni nic nie uczyli się na pamięć, a operowali pojęciami. Zresztą taka jest natura człowieka, nie potrafi kopiować jak maszyna on musi nad czymś pracować, "zmęczyć" temat żeby coś zapamiętać, dopiero jak mu to "wejdzie w krew" to może z czystym sercem powiedzieć że to pamięta, czy potrafi, tak samo działa to w nauce hisotrii, matematyki, czy chociażby nauce stolarki. Bezmyślne wkuwanie(zasada 3xZ) weszło dopiero wtedy kiedy uczelnie i szkoły przestały służyć jako miejsca w których czegoś się uczy.

Z tym, że kiedyś dodatkowo uczono technik zapamiętywania jeśli była konieczność coś wykuć(jakiś "suchy" tekst), a teraz nikt z młodszych pokoleń nawet nie wie jak to się robi.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @krzysztof-osiejuk
8 kwietnia 2018 20:16

@telok

 

Do całości komentarzy :po co Pan się tak 'pogrąża ' ?

.

 

.

Dobrej dyskusji wszystkim,  niestety znikam.

Może i dobrze,  że muszę. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Maryla-Sztajer 8 kwietnia 2018 20:16
8 kwietnia 2018 20:16

To do @telok. ..

Nie do Krzysztofa. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @krzysztof-osiejuk 8 kwietnia 2018 18:44
8 kwietnia 2018 20:18

Wydaje mi się, że w gruncie rzeczy to znaczy to samo. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Kuldahrus 8 kwietnia 2018 20:14
8 kwietnia 2018 20:20

P. S.

Wspomniany w tekście redaktor, czy poseł pewnie byli "kształceni" właśnie sposobem - "na egzamin nauczcie się na pamięć strony od 54 do 130". (Zasada 3xZ)

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Danae 8 kwietnia 2018 17:20
8 kwietnia 2018 20:23

Mam formalnie wyższe wykształcenie, ale uważam, że pokolenie moich rodziców i wcześniejsze z tym samym tytułem, musiało znacznie ciężej na niego zapracować, a i zakres przyswojonej przez nich wiedzy był dużo większy. Nie spędza mi to snu z powiek, jednak jestem świadomy swoich ograniczeń wynikających właśnie stąd, że tak mało w pewnym momencie zaczęto wymagać. To, że mogłem przecież sam itd. już pomijam. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Danae 8 kwietnia 2018 20:00
8 kwietnia 2018 20:35

Surowy tekst, to wspomniana przez Teloka "Obrona Sokratesa" na pamięć.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @przemsa 8 kwietnia 2018 20:18
8 kwietnia 2018 20:36

Jednak chyba nie to samo. Wymagania mogły nawet wzrosnąć.  Problem leży jednak nie w poziomie wymagań,  lecz w ich kształcie. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Kuldahrus 8 kwietnia 2018 20:20
8 kwietnia 2018 20:37

To jest absurd.  Nigdy tak nie było.  

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Kuldahrus 8 kwietnia 2018 20:14
8 kwietnia 2018 20:42

Nie wiem, jak inżynierowie, ale np.lekarze przed wojną mieli do opanowania na studiach jakąś 1/5 materiału, który mają dzisiaj. A że to przekracza możliwości ludzkiego umysłu, 3xZ ma się bardzo dobrze. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 8 kwietnia 2018 20:05
8 kwietnia 2018 20:43

To odpowiem, że jestem równo pośrodku między Coryllusem, a jego proboszczem ;) 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @krzysztof-osiejuk 8 kwietnia 2018 20:37
8 kwietnia 2018 20:44

Oczywiście, że nie było dawniej, ale potem tak niestety było. Ja przynajmniej miałem wykładowców którzy tak robili, i to na politechnice. Oczywiście troche przerysowałem, ale zasada właśnie taka.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @krzysztof-osiejuk 8 kwietnia 2018 20:36
8 kwietnia 2018 20:45

Zgadza się, chodzi o kształt wymagań, a czy te są teraz wyższe czy wręcz odwrotnie, jest już subiektywną ocena. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 8 kwietnia 2018 20:09
8 kwietnia 2018 20:47

Telok o tym wspomniał i tego tyczył mój komentarz. Generalnie ta dyskusja nieco dryfuje - wyszliśmy od tego, że wykształcenie dziennikarzy kuleje, a teraz zastanawiamy się, czy teraz trzeba się uczyć więcej, czy mniej. Wykształcenie dziennikarzy (i nie tylko) kuleje, bo na terytorium RP zapotrzebowanie na ludzi wykształconych jest znikome, a za to sporo kasy jest do przewalenia w budżecie na szkolnictwo wyższe. Abstrahując od tego, współczesny, powiedzmy inżynier, raczej ma do nauki więcej niż jego dziad. 

zaloguj się by móc komentować

Danae @przemsa 8 kwietnia 2018 20:23
8 kwietnia 2018 20:56

"jednak jestem świadomy swoich ograniczeń wynikających właśnie stąd, że tak mało w pewnym momencie zaczęto wymagać".

Jasne. Ja też. Zdecydowanie wolałabym, żeby w liceum, w klasie o profilu matematyczno-fizycznym (w takiej byłam) uczono mnie także greki i hebrajskiego oraz przydatnego języka nowożytnego (uczyli mnie rosyjskiego oraz udawano, że uczyli mnie angielskiego). Do nauki łaciny "namówił" mnie Ojciec (oferowali jako zajęcia fakultatywne) i podobalo mi się. 

Z perspektywy czasu, bardzo przydatna w życiu i życiu profesjonalnym, okazała się matematyka, której (nawet po tym profilu) jednakże musiałam się douczyć (zwłaszcza statystyki) oraz łacina. 

W Polsce decyzja o obniżeniu poziomu nauczania szkolnego była polityczna. Przez 25 lat nie wymagano zdawania matematyki na maturze, co drastycznie obniżyło poziom wiedzy numerycznej na pokolenia. Z tego, co czytałam, w pewnym momencie tylko 4% maturzystów decydowało się zdawać matematykę na maturze. To ułatwiło przeprowadzenie wiele niszczycielskich procesów w latach 90-tych. Gdy rządził SLD, ponownie zniweczył wprowadzenie obowiązkowej matematyki na maturę, co z kolei umożliwiło rozplenienie się pseudo-szkół wyższych "gotowania na gazie", które nie wynagały żadnego przygotowania, bo oferowały "marketingo-menedżment" itp. ludziom, którzy nigdy nie zdaliby 20 lat wstecz matury. Te "zatrute owoce" komunistyczne zostały następnie wzmocnione tzw. "startegią bolońską", o której wspomniał Autor, tj. podziałem na licencjat i mgr. i przetrwanie wielu z tych ubecko-wsiowych "szkół gotowania na gazie". 

Kilka lat temu "przerabiałam" program matematyki w liceum na poziomie tzw. matury zaawansowanej.  Nadal nie uczą statystyki w sposób, który pomógłby zrozumieć procent składany i młodzi ludzie nadal nie wiedzą, po co bada się pierwszą pochodną. Co ja mówię, ci biedacy nie potrafią rpocentów wyliczyć. Zupełnie jak w USA.

zaloguj się by móc komentować

tadman @krzysztof-osiejuk
8 kwietnia 2018 20:58

Kolega redaktor pochodzi z Przemyśla i kiedyś wyczytałem, że jego rodzina sporo tam znaczy. Był czas, że redaktor zniknął na chwilę z TVP, a teraz bryluje i ma patent na dość obcesowe traktowanie niektórych swoich rozmówców, często onieśmielając ich sardonicznymi uśmieszkami lub mocno ironizuje. Ogólnie wolę go niż innych telewizyjnych potakiwaczy, bo jednak zdarza mu się wydusić ze swoich gosci coś więcej niż przygotowane zawczasu oświadczenia.

zaloguj się by móc komentować

Danae @Grzeralts 8 kwietnia 2018 20:35
8 kwietnia 2018 21:07

OK, rozumiem. Śmieszne to trochę. Ludzie narzekali, gdy musieli "Natenczaswojskiego..." się nauczyć na pamięć, ale do tej pory mogą z pamięci cytować teksty piosenek, np. "Baśka miała fajny biust". To mnie po prostu zadziwia, bo ja nigdy, przenigdy ani żadnego wiersza ani tekstu arii nie zapamietałam. No może jedną zwrotkę...A tu wychodzą ludzie w telewizji i z pamięci recytują jakieś kobylasto długie teksty tej "Baśki" albo Dylana.

A co znaczy "Dziś pamięci używa się operując bardziej grupami pojęć i związkami między nimi"?

zaloguj się by móc komentować

chlor @Grzeralts 8 kwietnia 2018 20:47
8 kwietnia 2018 21:18

Współczesny inżynier dostaje papier dwa razy szybciej niż jego ojciec dostawał papier technika. Technikum to było pięć lat niestety.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Danae 8 kwietnia 2018 21:07
8 kwietnia 2018 21:41

Skrót myślowy. A dotyczy fizjologii pamięci - inaczej zapamiętujemy tekst, obojętnie rymowany, czy nie, a inaczej pojęcia i relacje między nimi. 

zaloguj się by móc komentować

DrWall @krzysztof-osiejuk 8 kwietnia 2018 20:37
8 kwietnia 2018 21:42

Jak nieraz u mnie bywa, ja oczywiście nie na temat. Czy wiesz, że niejaki Waldemar Fydrych ps. "Major" własnie wygrał sprawę w sądzie i miasto Wrocław zostało zobowiązane do wypłacenia mu 666 666, 66 pln za to, że używało i używa postaci krasnali. Tych, które wg. tegoż sądu były autorskim pomysłem Fydrycha.

zaloguj się by móc komentować

tadman @Grzeralts 8 kwietnia 2018 21:41
8 kwietnia 2018 22:08

A jeszcze inaczej tekst wiersza w języku rosyjskim. Bieliejet parus adinokoj pamiętam do dzisiaj. :)))

zaloguj się by móc komentować

tadman @DrWall 8 kwietnia 2018 21:42
8 kwietnia 2018 22:10

Gdzie jest nasz szkolnonawigatorowy specjalista od numerologii, bo ta liczba to nie przypadek.

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @krzysztof-osiejuk 8 kwietnia 2018 18:51
8 kwietnia 2018 22:22

Nie stanie się nic nadzwyczajnego. Poprostu wymienią go na młodszego, bardziej sprawnego. Tak jak się wyrzuca sfatygowany śrubokręt. Taki standard w korpo, że gdy konczysz 50-tkę ,to wypadasz z managementu. Jesli nie jestes współwlaścicielem firmy, to masz szansę ewentualnie  załapać się  jako "doradca". Jesli cię zechcą, co wcale nie zdarza się zbyt często. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 8 kwietnia 2018 21:41
8 kwietnia 2018 22:44

Gdy wiedxy hedt za dużo, przydatniejsze jedt łapanie związków pojęciowyvh.

Mnie to dała algebra i geometria wielowymiarowe. .ale wcześniej dziecinny trening..

Pisałam o tum u siebie. 

Każdy bierze z edukacji co mu potrzeba, nie wszystko ma wartość uniwersalną. 

.

Za późno zobaczyłam tę dyskusję. ..ledwie patrzę na oczy 

.

 

zaloguj się by móc komentować

POLFIC @Jacek-Jarecki 8 kwietnia 2018 11:40
8 kwietnia 2018 23:05

A propos tego, pamiętam coś takiego: Mecz Anglików na MŚ, pokazują ich trenera i napis: Robert Robson. Komentator (Szpakowski chyba) na to: Realizator zrobił błąd. Wszyscy wiemy, że trener Anglików nie nazywa się Robert Robson, tylko Bobby Robson. :)

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @Grzeralts 8 kwietnia 2018 20:43
9 kwietnia 2018 00:16

Widzę, że Twoja wiara w to, że zbędna wiedza jest wiedzą bezużyteczną przyniosła znakomite rezultaty. Nie dość, że wiesz, ile lat ma Coryllus, to wiesz też ile lat ma jego proboszcz, no i pewnie nawet ja. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Kuldahrus 8 kwietnia 2018 20:44
9 kwietnia 2018 00:18

Przerysowałeś, czyli jednak absurd. Gdy chodzi o uczenie sie na pamięć, to mnie się też zdarzało i bardzo sobie to cenię.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 8 kwietnia 2018 20:47
9 kwietnia 2018 00:21

Nie wiem, jak jest z inżynierami, natomiast gdy chodzi o humanistów - a tego dotyczył mój tekst - jest tragedia. Tam nikt się juz niczego nie musi uczyć.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @tadman 8 kwietnia 2018 20:58
9 kwietnia 2018 00:28

Z tego co zdążyłem zauważyć, on akurat jest bardzo grzeczny w stosunku do rozmówców. W ogóle robi wrażenie osoby sympatycznej. Co do Przemyśla, to jest najcudowniejsze miejsce na Ziemi i dla mnie każdy kto ma związki z tym miastem otrzymuje 10 punktów. A że Klarenbacha tam źle wykształcili, to już inna sprawa.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @DrWall 8 kwietnia 2018 21:42
9 kwietnia 2018 00:30

Wiem. Ja już się nawet szykuję do tego, by poświęcić temu osobny tekst.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @POLFIC 8 kwietnia 2018 23:05
9 kwietnia 2018 00:33

Szpakowski to jest całkiem osobna historia.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 9 kwietnia 2018 00:16
9 kwietnia 2018 07:13

Cóż poradzić, wiem ile masz lat. Kiedyś znałem na pamięć np. I rozdział De bello Gallico, duże fragmenty Pana Tadeusza, itp. teraz bym sobie tego już nie przypomniał - to jest wiedza zbędna, aczkolwiek jej użyteczność polegała na tym, że ćwiczyłem sobie mózg. Ludzki mózg ma dosyć ograniczone możliwości i ułatwia sobie, co tylko może. Słowa zapamiętuje w innym miejscu i w inny sposób, niż pojęcia, a relacja między np.pojęciem powiązanym ze słowem "dom" a tym opisanym jako "kot", może mieć najbliżej do słowa np."zielony". Współczesny nadmiar informacji zdecydowanie wymaga innego podejścia do nauki, niż 100 lat temu. Wtedy łebski student mógł pamiętać zawartość całego podręcznika do medycyny wewnętrznej, obecnie jest to niemożliwe. Ale, jak pisałem, to nas, Polaków dotyczy w niewielkim odsetku - nie ma zapotrzebowania na elitę intelektualną. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 9 kwietnia 2018 00:21
9 kwietnia 2018 07:15

Bo humaniści są w Polsce zbędni całkowicie, a inżynierowie tylko częściowo. Więcej, lawinowy przyrost informacji do zapamiętania humanistów akurat dotknął najmniej, więc trzeba było mocno obniżyć poziom nauczania. 

zaloguj się by móc komentować

sannis @Grzeralts 8 kwietnia 2018 19:26
9 kwietnia 2018 09:20

Kiedyś na seminarium doktoranckim pani profesor, kierowniczka zakładu omawiała nam doktoraty humanistyczne z schyłku XIXw na Uniwersytecie Wrocławskim. Nie przekraczały te doktoraty trzydziestu stron, jakość podobno też mizerna była.   

zaloguj się by móc komentować

DrWall @krzysztof-osiejuk 9 kwietnia 2018 00:30
9 kwietnia 2018 11:57

Na to właśnie liczyłem :-).

zaloguj się by móc komentować

Danae @Grzeralts 9 kwietnia 2018 07:15
9 kwietnia 2018 14:37

"humaniści są w Polsce zbędni całkowicie" 

W Polsce humaniści potrzebni są do wypełnienia pensum wykładowcom na studiach humanistycznych. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @krzysztof-osiejuk 9 kwietnia 2018 00:18
9 kwietnia 2018 15:03

Może i absurd, ale żeby ocenić, czy bardzo przerysowałem podam jeden przykład.
Jeden z wykładowców przychodził nawet nie udając, że chce nam przekazać jakąś wiedzę, miał zestaw slajdów wypełniony tekstem najprawdopodobniej przepisanym z jakiegoś podręcznika po który nawet pies z kulawą nogą by nie sięgnął, który monotonnie komentował(czy raczej czytał) w taki sposób, że przemówienia Komorowskiego były przy tym elokwentne i ciekawe. Kiedy zbliżał się egzamin ktoś desperacko zapytał z czego w ogóle trzeba się przygotować(czyli mówiąc wprost - o co chodzi? Bo wykłady tak naprawdę nie miały żadnej treści), na co ten akademik odpowiedział, że slajdy są "gdzieś w internecie", bo jakiś śmiałek kiedyś je sfotografował i wrzucił, a egzamin będzie oparty o treść slajdów. Jak się okazało egzamin był skonstruowany i "oparty o treść slajdów" w taki sposób, że trzeba je było wykuć na blachę aby zdać. Jeszcze dodam że był to przedmiot z tzw. pobocznych, "prowadził" go doktorek z innego wydziału.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Danae 9 kwietnia 2018 14:37
9 kwietnia 2018 15:52

I dlatego nie muszą być szczególnie wykształceni.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Grzeralts 9 kwietnia 2018 15:52
10 kwietnia 2018 00:55

Muszą muszą. Inaczej co by z nich byli za humaniści :)

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Kuldahrus 9 kwietnia 2018 15:03
10 kwietnia 2018 00:58

Przepraszam, ale takich przykładów każdy z nas ma pod ręką dziesiątki. Bez znaczenia.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Kuldahrus 9 kwietnia 2018 15:03
10 kwietnia 2018 01:16

Uuu. To naprawdę ostra walka o słuchacza się zaczęła skoro już doktorków delegują na pierwszą linię czytania slajdów... Brałem ostatnio udział w takich zajęciach, ale czytającym (a w zasadzie dukającym) był zaledwie magister. Na dodatek kobieta, młoda, chyba dopiero co po szkole, i jeszcze ambitna więc nawet trochę mi jej szkoda było kiedy towarzystwo zaczęło opuszczać salę. Pewnie dlatego że to szkoła zawodowa więc odbiorca o trochę innych wymaganiach i celach.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @OdysSynLaertesa 10 kwietnia 2018 00:55
10 kwietnia 2018 06:16

Do wypełniania pensum? Po co im do tego wykształcenie? 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Grzeralts 10 kwietnia 2018 06:16
10 kwietnia 2018 12:53

Żeby nadać pozór znaczenia rzecz jasna. Ludzie ciągle jeszcze chcą mięć dyplom uczelni, bo uważają że wtedy jest się przynajmniej Kimś, choćby po to by górować (imponować) nad tymi którzy go nie mają, jednocześnie stymulując w ten sposób "pęd do wiedzy" u innych... Żeby nawet jak dzielnicowy wołał do siebie to nie inaczej jak "chodź tu pan, panie magister". Przecież humanista to niemal stopień naukowy, ale potrzebne są na to papiery :)

zaloguj się by móc komentować

Danae @Grzeralts 9 kwietnia 2018 15:52
10 kwietnia 2018 13:11

I tak kończą na kasie w Tesco. Albo jakimś ekwiwalencie tej niezbyt wymagającej intelektualnie pracy.

zaloguj się by móc komentować

Iza @Danae 8 kwietnia 2018 13:54
10 kwietnia 2018 14:40

Zgadza sie i jak zwykle swietna notka PP! Pomaga czytelnikowi odswiezyc wiedze jesli jakas posiadal i zapomnial, zas niewiedzacy mogl dowiedziec sie. 

My dyskusji w TV nie ogladamy i nie sluchamy, no chyba ze z "laweczki" serialu Raczno - ten sam poziom.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @OdysSynLaertesa 10 kwietnia 2018 01:16
10 kwietnia 2018 16:24

Wykłady prowadziły stopnie od doktora w górę, ewentualnie doktoranci. Magistrzy głównie ćwiczenia, laboratoria itp., ale to było już pare ładnych lat temu, nie wiem jak jest teraz.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować