-

krzysztof-osiejuk : To ja

Czy warto się modlić o puste piekło?

       Ponieważ już od grubo ponad roku udzielam się na Facebooku, mam całą kupę tak zwanych znajomych, którzy tak naprawdę moimi znajomymi nie są, ale ponieważ oni sami zapragnęli, by znaleźć się w kręgu moich facebookowych znajomych, a ja nie miałem nic przeciwko temu, sytuacja jest jaka jest, a więc dzień w dzień jestem otoczony samymi znajomymi, których nie znam. I oto wczoraj, szedłem z psem na przedpołudniowy spacer i nagle pomyślałem sobie, że pogoda jest tak nadzwyczajnie piękna, że przynajmniej gdy chodzi o tę kategorię, tak sobie właśnie wyobrażam Niebo. No i w związku z tą refleksją od razu wrzuciłem na Facebooka komentarz następującej treści: „Zakładając że piekło jest puste, a w niebie pogoda jest taka jak dziś w Katowicach, mogę walić kitę choćby teraz”.

        Dlaczego wrzuciłem uwagę o pustym piekle, mam nadzieję, że przynajmniej stali czytelnicy wiedzą: otóż ja niczego się tak nie boję, jak tego, że kiedy przyjdzie rozstrzygająca chwila, ja się zwyczajnie nie zakwalifikuję. A więc na wszelki wypadek, dla własnej korzyści i tak naprawdę dobra wspólnego, proszę o puste Piekło. No i w tym momencie pojawił się jeden z moich znajomych, którego ja akurat nie identyfikuję, ale niewykluczone, że on ów dzisiejszy tekst czyta, i napisał mi coś takiego:

        „Mam nadzieję, że piekło jest pełne. No, prawie pełne”.

        W pierwszym odruchu miałem ochotę mojemu nienzajomemu znajomemu odpisać, że to „prawie”, to zapewne wynik nadziei, że nie zabraknie tam miejsca i dla niego, no ale ponieważ nawet moja złośliwość ma swoje granice, napisałem tylko grzecznie po angielsku „Whatever turns you on”, na co on zareagował jeszcze ciekawiej niż poprzednio i oświadczył co następuje:

        „Liczę na nieskończone miłosierdzie boże i bezmiar grzesznikow; albo pewniej: liczę na przepełnienie w piekle, i dostanę ostatnie miejsce w niebie, może być za filarem, chętnie przyjmę”.

       Skoro doszło już do czegoś takiego, tym razem nie wytrzymałem i wyraziłem nacechowaną mocno ironicznie nadzieję, „żeby się nie okazało że Pan Bóg wysłucha tylko pierwszej części Twojej modlitwy i okaże się że miejsce za filarem jest już zajęte”. I w tym momencie mój nieznajomy znajomy zamknął naszą krótką dyskusję, wytrącając mi jednocześnie broń z ręki, następującą deklaracją:

        „Niestety tak może być, konkurencja jest duża, przypuszczam”.

        Kiedy już ochłonąłem, pomyślałem sobie najpierw, że to jest naprawdę ciekawe, że wśród nas, osób często religijnych, a nawet zapewnie i bardzo pobożnych, są też i tacy, którzy gotowi są poświęcić choćby i swoje zbawienie, na rzecz tego, by paru skurwysynów się jednak nie wywinęło. Oni są tak sprawiedliwi, że sama myśl o tym, że jako owi sprawiedliwi mieliby się znaleźć w jednym miejscu obok jakiegoś Jaruzelskiego, czy Tuska, czy choćby tego chuja z naprzeciwka, jest im tak wstrętna, że gotowi są na wszelkie możliwe ryzyko, byleby mieć gwarancje, że tej akurat sprawiedliwości stanie się zadość.

         A zatem to była refleksja pierwsza, bardzo w punkt. Jednak już chwilę potem pomyślałem sobie, że to wcale nie chodzi ani o moje obsesje, ani o marzenia mojego facebookowego znajomego, ale o zjawisko znacznie, znacznie szersze. Otóż, jak wiemy, ostatnio to tu to tam powstają mniej lub bardziej zorganizowane ruchy na rzecz ratowania Kościoła przed herezją papieża Franciszka. Pretensji jest oczywiście co nie miara, ale mam wrażenie, że każda z nich w ten czy inny sposób koncentruje się wokół propagowanej przez Papieża, nawet jeśli nie wyższości teologii Bożego Miłosierdzia nad Bożą Sprawiedliwością, to równowagi między tymi dwiema wartościami. I podczas gdy, jak sądzę, Papież nie mówi nic więcej ponad swoje dość wczesne jeszcze, a dziś bardzo niesprawiedliwie zapomniane, przykazanie, że „kto się nie modli do Boga, ten się modli do Szatana” z tym jedynie zapewnieniem, że kto się będzie modlił do Boga, uzyska Zbawienie, owi „los perfectos” podnoszą ręce w górę i wołają: "Zaraz, chwileczkę, a co z tymi, którzy żyją w grzechu? A czy Jezus nie nauczał, że łatwiej wielbłądowi...?”

         Przyznaję, że ostatnio coraz częściej przyłapuję się na tym, że daję się uwodzić najróżniejszym teoriom, wszystkim zrodzonym w mojej własnej głowie, których ujawnić nie mam odwagi, w obawie, że zostanę posądzony o to, że na starość oszalałem. Z drugiej strony, moje dotychczasowe doświadczenie mówi mi, że od czasu kapanii wyborczej Lecha Wałęsy w roku 1990 wszystkie moje diagnozy właściwie się sprawdzały, a zatem myślę, mogę zaryzykować i wyrazić opinię, że papież Franciszek wie, że nadchodzi koniec i w tej chwili walka toczy się już tylko o to, czy ten świat zostanie zbawiony, czy może potępiony. Czy my tu wszyscy zasłużymy na to, by stanąć obok choćby owych męczenników z Nagasaki, czy, bardziej może, obok ich oprawców? No i czy ofiara Jezusa się na cokolwiek zdała, czy może niestety nie? I jeśli ktoś z czytających ten tekst sądzi, że on akurat zajmuje tu bezpieczne miejsce za filarem, choćby przez to, że dzielnie wytrzymał codzienne towarzystwo „tej idiotki”, to niech lepiej już dziś prosi papieża Franciszka o modlitwę, by się na końcu nie okazało, że konkurencja może nie była bardzo liczna, ale zwyczajnie za mocna.

 

Zapraszam oczywiście do czytania moich książek. Wszystkie dostępne, dostępne są w księgarni na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl.

          



tagi: miłosierdzie  franciszek  zbawienie  potępienie 

krzysztof-osiejuk
8 czerwca 2018 09:46
51     1691    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
OdysSynLaertesa @krzysztof-osiejuk
8 czerwca 2018 10:33

Mocne...

Podzielam obserwacje i słuszny lęk, który moim zdaniem jest dziś bardzo potrzebny, każdemu potencjalnemu świętemu. Zwłaszcza tym radykałom jeśli ich pragnienie sprawiedliwości idzie właśnie tą drogą o której Pan napisał, przez co mogli komuś słabemu odpodobać Kościół i Papieża... Zastanawiam się czasem czy oni biorą taką ewentualność do rachunku. Taki Międlar np... Piekło jest ostatnią, a w zasadzie niedopuszczalną rzeczą jaką można życzyć drugiemu człowiekowi. Zgroza jeśli ktoś maskuje takie życzenie powoływaniem się na sprawiedliwość Boga.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @krzysztof-osiejuk
8 czerwca 2018 10:36

Pewnie Pan zna... Kaczmarski "Teodycea"

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk
8 czerwca 2018 10:54

To w ogóle jest trudna kwestia. Teologicznie i psychologicznie. Trochę pomieszam, ale znasz mnie przecież, to się domyślisz, o co mi chodzi.

Z natury wszyscy jesteśmy poganami, więc to żądanie sprawiedliwości mamy wbudowane w głowie. I wszyscy mamy nadzieję na miłosierdzie względem nas samych - ono samo nie jest jednak wbudowane, podobnie jak umiłowanie ubóstwa nie jest. Ubogi grzesznik wymagający miłosierdzia, tak pewnie realnie wyglądamy. Ale my się spodziewamy, że Bóg, błogosławiąc nam, zapewni nam powodzenie w życiu doczesnym i miejsce w niebie po śmierci. To, że ono ma być za filarem, to chyba jednak jakaś szczątkowa refleksja co do własnej kondycji. A tych paskudnych bezbożników dookoła najpierw ukarze kontrolą skarbową, a potem wrzuci do piekła. Tak działa w nas naturalne, nieskażone pogaństwo. I zastanawia mnie tylko, czy że wszyscy ci poganie jednak są w kościele i słuchają, co Franciszek do nich mówi to dobrze, czy lepiej żeby ich tam nie było? Mój wewnętrzny poganin mówi, że lepiej niech sobie pójdą. Rozum podpowiada, lepiej niech zostaną.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @krzysztof-osiejuk
8 czerwca 2018 10:59

Ja jestem ta od Łagiewnik i Jezusa Miłosiernego. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @OdysSynLaertesa 8 czerwca 2018 10:33
8 czerwca 2018 11:15

No właśnie. Choćby taki Międlar. Skąd mu przyszło do głowy, że teraz będzie miał łatwiej?

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Maryla-Sztajer 8 czerwca 2018 10:59
8 czerwca 2018 11:17

Pan Jezus na ten przykład nie wziął ze sobą Jana Chrzciciela. On zaś znał miejsce dla swojego radykalizmu i nie osłabiał pozycji Jezusa, choć mu uczniowie donosili.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @OdysSynLaertesa 8 czerwca 2018 10:36
8 czerwca 2018 11:17

Nie znałem. W ogóle nie znam sie na Kaczmarskim. Ale to jest, owszem, bardzo ładne.

zaloguj się by móc komentować

JK @krzysztof-osiejuk
8 czerwca 2018 11:24

A ja właśnie wróciłem z Mszy odpustowej w moim kościele parafialnym. Kościół stoi nad Bzurą, średniowieczny - większa cegła, nowy proboszcz pięknie go odnowił w środku. W tych murach temperatura i atmosfera właściwa. Organista grał i śpiewał jak należy. Oprócz mnie i mojej żony było wiele ludzi, przeważnie rolnicy i prywatna inicjatywa. I nic nie było o Tusku i Jaruzelskim. Było za to o zbawieniu i Sercu Jezusa.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 8 czerwca 2018 10:54
8 czerwca 2018 11:29

Nie sądzę żeby tu problemem było pogaństwo. Ja to bardziej widzę jako bardzo radykalny protestantyzm. Ciekawe że ci sami tak pobożni ludzie oskarżają Kościół ze nas wciąga w protestantyzm właśnie. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 8 czerwca 2018 11:29
8 czerwca 2018 11:32

I pewnie masz rację. Mi chodziło o to, że łatwo pójść w takie klimaty, bo to na wewnetrznym poganinie dobrze rośnie. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Maryla-Sztajer 8 czerwca 2018 10:59
8 czerwca 2018 11:34

Miłosierdzie to sprawiedliwość. 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @krzysztof-osiejuk 8 czerwca 2018 11:15
8 czerwca 2018 11:36

Właśnie... Dostał przecież prostą, ale bardzo ważną robotę do wykonania (tak jak Jan Chrzciciel). Chciał być jednak ważniejszy dla ludzi, bo "tylko" jak stwierdził, udzielanie sakramentów to za mało dla niego.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @krzysztof-osiejuk 8 czerwca 2018 11:34
8 czerwca 2018 11:41

Dokładnie tak... Zwłaszcza radykałowie powinni to wiedzieć. I się cieszyć. Jeśli Bóg zechciał przebaczyć łotrowi na krzyżu, to chyba coś znaczy.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @krzysztof-osiejuk
8 czerwca 2018 12:10

> owi „los perfectos” podnoszą ręce w górę i wołają: "Zaraz, chwileczkę,
> a co z tymi, którzy żyją w grzechu? A czy Jezus nie nauczał, że łatwiej
> wielbłądowi...?”

Dwóch ludzi weszło do świątyni, aby sie modlić: jeden był faryzeuszem, a drugi celnikiem. Faryzeusz skupiony na sobie tak sie modlił: 'Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam' . Celnik natomiast stał z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu, ale bił się w piersi, mówiąc: 'Boże, bądź miłosierny dla mnie, grzesznego'. Mówię wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Bo każdy kto się wywyższa, będzie ponizony; a kto się uniża, bedzie wywyższony.   

Ewangelia wg Sw. Łukasza, 18 , 9-14

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @OdysSynLaertesa 8 czerwca 2018 11:41
8 czerwca 2018 12:34

Póki co grono tych, co uważają, że miłosierdzie miłosierdziem - ale najważniejsze, by powiesić, a miłosierdzie to co najwyżej fakultatywny dodatek, dla "zainteresowanych" czyli katolików.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @OdysSynLaertesa 8 czerwca 2018 11:36
8 czerwca 2018 13:03

No tak. Uznał, że przechytrzy Diabła.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @OdysSynLaertesa 8 czerwca 2018 11:41
8 czerwca 2018 13:04

Bóg przebacza wszystkim, którzy Go o to proszą. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @przemsa 8 czerwca 2018 12:10
8 czerwca 2018 13:05

Wydawałoby się, że to jest takie proste.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @krzysztof-osiejuk
8 czerwca 2018 13:24

Panie Krzysztofie odwagi! Miejsca w niebie jest dość.

..."W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce."... To jest z 14 rozdziału z ewangelii św. Jana. On wstąpił do nieba po to, aby dla każdego miejsce się znalazło.

Natomiast piekło jest okropnym miejscem. Nikt tam nie trafi na przekór własnej woli i na siłę. W piekle nie ma skruszonych grzeszników, ludzi, którzy się tam dostali przez "pomyłkę". Dlatego to jest straszne miejsce. Stary Testament nazywa to zatwardziałością serca. Zaś św. Paweł pisze o tajemnicy nieprawości - "misterium iniquitatis".

To powoduje zgrozę: za ZŁEM można się opowiedzieć świadomie oraz z otwartymi oczami i nie piszę tutaj o uleganiu słabościom czy braku silnej woli, tylko o dobrowolnym odrzuceniu DOBRA.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @krzysztof-osiejuk 8 czerwca 2018 13:04
8 czerwca 2018 13:39

Otóż to. Jeśli zechce przebaczyć wszystkim to czy ktokolwiek może to podważyć i wyprzedzać Jego wolę? Każdy powinien się martwić żeby nie być przypadkiem tym jednym któremu odda  (wedle życzenia) miarą ludzkiej sprawiedliwości.. Niezbadane są Jego wyroki. Ale też żadną miarą nie wolno przez to bezczelnie liczyć na bezkarność, co z kolei uważają protestanci. 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Wolfram 8 czerwca 2018 12:34
8 czerwca 2018 13:41

Przyznam że mam problem w odcyfrowaniu Pana myśli

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @mniszysko 8 czerwca 2018 13:24
8 czerwca 2018 13:43

Ja kiedyś, jeszcze jako bardzo młoda istota, słyszałem kazanie pewnego franciszkanina o imieniu Antoni. Pamiętam to imię, bo w tym kazaniu on opoiwiedział taką historię, że w Niebie był przygotowane mieszkanie z tabliczką "Antoni" i pewnego dnia Pan Bóg tam zajrzał, żeby sobie z owym Antonim pogadać, niestety okazało się, że tam nikt nie mieszka. I Pan Bóg posmutniał.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @OdysSynLaertesa 8 czerwca 2018 13:41
8 czerwca 2018 14:23

Chociażby to, że w ludzkiej sprawiedliwości wątek miłosierdzia bardzo często ginie, pozostaje sama kara, a kwestia naprawy staje się drugorzędna lub nieistotna.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Wolfram 8 czerwca 2018 14:23
8 czerwca 2018 14:55

Ok... Nie mogłem tego póki co i grona dopasować do reszty komentarza. Teraz już w porządku. 

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @OdysSynLaertesa 8 czerwca 2018 14:55
8 czerwca 2018 15:04

Nie o nasze grono mi chodziło - to była refleksja ogólna. Tu zrozumienie jest.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @mniszysko 8 czerwca 2018 13:24
8 czerwca 2018 16:03

Na własny użytek wyobrażam sobie, że jest to taki klub nocny, z głośną muzyką, zadymiony tytoniem, pełen pijanych balowiczów. Na zawsze...

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @Grzeralts 8 czerwca 2018 16:03
8 czerwca 2018 16:54

Wyobraża sobie Pan mimo wszystko piekło jako przyjemne miejsce. Jest gorzej. Jest bardzo źle!

Ponieważ piekło wypływa z odrzucenia Pana Boga nie może być w nim nic, co Go przypomina, bo główny gospodarz tego miejsca czyli szatan metafizycznie go nie znosi. Bóg jest Dobrem, Pięknem i Światłem. Widzi Pan ten obraz Boga w harmonii stworzonego świata. Piekło zaś zbudowane jako zaprzeczenie Bożego świata jest miejscem zbudowanym z pogardy, nienawiści i buty, gdzie cielesność będzie klątwą. Przeciwieństwem więzi, którą Pismo św. opisuje jako miłość w piekle jest gwałt. To będzie jedyny typ relacji w piekle wielopoziomowy i nieustanny gwałt względem siebie i innych. Groza!

Obraz piekła w pop kulturze jako ciekawe miejsce pełne zbuntowanych interesujących ludzi jest całkowicie - do ostatniego szczegółu - przekłamany.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @mniszysko 8 czerwca 2018 16:54
8 czerwca 2018 17:07

Nie,nie. To zdecydowanie nie jest przyjemne miejsce, ciemna przestrzeń, pełna hałasu i przemocy, coś jak klub ze wspomnień Freddiego Mercury. Ale przez swoją "nowoczesność" i "alternatywność" daje pozór atrakcyjności, zwłaszcza młodym ludziom. No i na zewnątrz ma świecący, kolorowy neon.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 8 czerwca 2018 17:07
8 czerwca 2018 18:07

 Nie bardzo rozumiem. Twoje wyobrażenie piekła daje pozór atrakcyjnosci? To może zamiast powtarzać "nie, nie" zacznij  je sobie wyobrażać inaczej i w tym momencie owa atrakcyjność zbędne. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @krzysztof-osiejuk
8 czerwca 2018 20:35

Zadziwijające jest to jak, przede wszystkim, ci ludzie dla samych siebie są okrutni.

zaloguj się by móc komentować

Slepowron @krzysztof-osiejuk 8 czerwca 2018 11:34
8 czerwca 2018 21:30

Miłosierdzie to sprawiedliwość.   Brzmi, jak zreszta wiele herezji, bardzo atrakcyjnie w powierzchownym czytaniu.   Jest tu insynuwane mniej lub bardziej subtelnie przeslanie ze hulaj dusza piekla nie ma.

P. Osiejuk uporczywie nie chce zauwazyc, ze praxis Franciszka, choc tez i jego "nauczanie" oparte na pryncypium niejasnosci, przeczy 2000-letniemu nauczaniu Kosciola.  Bo doktryna i praxis musza byc nierozdzielne jak ostatnio stwierdzil kardynal Sarah.  Ze swiadomie i oficjalnie odrzuca podstawowy obowiazek papieski jakim jest zachowanie i umocnienie Depozytu Wiary a nie majstrowanie przy nim.  ZADEN papiez nie ma takiej wladzy.  To ze jest on radykalnym modernista nie moze ulegac obecnie zadnej watpliwosci.   Niech laskawca zamiast wyzywac od "los perfectos" poczyta Sw. Piusa X, w szczegolnosci Pascendi.

   Co do piekla i jego zawartosci, wszelkie watpliwosci papolatrow rozwiewa sam Franciszek, ktorego prawdziwe nauczanie, jak sam stwierdzil, jest zawarte w jego codziennych wypowiedziach.

"Wieczne potepienie dusz przeczy logice Ewangelii".  I juz nie ma sie co  martwic gdzie moze skonczyc Jaruzel.

A obecny general Jezuitow przy aprobujacym milczeniu Watykanu publicznie i ontologicznie ujal kwestie tak, ze diablel jest tylko figura symboliczna jaka ludzie potrzebowali stworzyc dla ilustracji zla.

  Tylko los perfectos moga miec jakies watpliwosci, ze z taka logika cos nie teges ... 

Wierze w Panskie dobre intencje majac nadzieje, ze nie formuje Pana "see no evil attitude" bo wtedy wszelka dyskusja traci sens.

A choc nie nalezy to do nauczania slowem to chyba nic nie ilustruje hipokryzji i falszu Franciszka lepiej niz to jak chronil homoseksualne i pedofilskie ekscesy w Chile a kiedy zostal przyparty do muru wykonal klasyczny manewr socjopatycznych liderow poprzez wystawienie kozla ofiarnego.   Jeszcze kilka lat temu nie uwierzylbym ze moge uzyc takich slow piszac o biskupie aktualnie zajmujacym Cathedra Petri.

https://remnantnewspaper.com/web/index.php/fetzen-fliegen/item/3917-francisgate-what-did-the-pope-know-and-when-did-he-know-it

Autorka jest zasluzona katolicka dzialaczka w obronie dzieci i handlu ludzmi, zeby zjadla badajac przypadki pedofilii i jej ukrywania w Kosciele amerykanskim.

 

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Slepowron 8 czerwca 2018 21:30
8 czerwca 2018 23:27

Praxis? Przepraszam ale nie zrozumiałem.  Proszę się skontaktować z Klubami Inteligencji Katolickiej  Oczywiście tymi prawdziwymi.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 8 czerwca 2018 18:07
9 czerwca 2018 07:54

Tak właśnie. Daje pozór atrakcyjności. Jak inaczej ktokolwiek dobrowolnie by je wybrał? A przecież tak właśnie ma być przy końcu czasów, czyż nie? Ciemnej jamy, pełnej odchodów i zboczeńców nie wybierze nikt, nawet do cna zepsuty. 

zaloguj się by móc komentować

PiotrKozaczewski @krzysztof-osiejuk 8 czerwca 2018 11:29
9 czerwca 2018 17:50

Ma Pan, chyba, niestety, rację. Mam mozliwość obserwować parę osób ze środowiska tradycjonalistycznego. LIczba i kaliber "psów", wieszanych przez nich na papieżu Franciszku, jest przerażająca. Ja sam do miłosników Franciszka nie należałem, jednakowoż od chwili goszczenia czwórki Salwadorczyków przez parę dni podczas ŚDM, mocno inaczej te sprawy widzę. Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @mniszysko 8 czerwca 2018 13:24
9 czerwca 2018 18:47

Nikt nie dostaje się do Nieba lub do Piekła, ot tak sobie, np. z powodu jakiegoś chwilowego kaprysu.

Aby dostać się w każde  z wymienionych miejsc trzeba się bardzo mocno starać.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Slepowron 8 czerwca 2018 21:30
9 czerwca 2018 18:51

Głośne i lansowane hasło w brzmienmiu "Bóhg mnie kocha takim jakim jestem" to kwientesencja herezji protestanckiej.

Czyli moge robiś co zechcę, byle bym deklarował wiarę (sola fide)

A przeciez wiara bez uczynków martwa jest.

A gdy nie jest martwa wówczas  uczynki muszą  wynikać z depozytu wiary.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 9 czerwca 2018 07:54
9 czerwca 2018 19:37

Ale Ty wciąż mówisz o swoich wyobrażeniach. Ja w życiu nie spotkałem nikogo kto by pragnął iść do piekła.  

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @PiotrKozaczewski 9 czerwca 2018 17:50
9 czerwca 2018 19:41

Moim zdaniem obserwować jest zawsze dobrze. Jeśli się da, to uważnie i refleksyjnie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @stanislaw-orda 9 czerwca 2018 18:47
9 czerwca 2018 19:44

Mniszysko twierdzi że wystarczy bardzo chcieć. I to mnie przekonuje.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 9 czerwca 2018 19:37
9 czerwca 2018 20:41

Dziwne. Mało znasz ludzi, którzy dobrowolnie wybierają piekło już tu, na ziemi? Albo robią je innym, w imię dobra, oczywiście? Jeśli w dniu ostatecznym (dla większości z nas będzie to dzień śmierci raczej niż koniec czasów) będzie ostatnia szansa, żeby wybrać Boga, to alternatywą nie będzie przecież Toi-toi. Ludzie właśnie dlatego nie wierzą w piekło, bo przedstawia im się jakieś prehistoryczne stereotypy. Wyobrażenia piekła są jednak potrzebne. I to wyobrażenia na miarę czasów. Jest to miejsce przerażające, fakt, ale musi być też na swój potworny sposób atrakcyjne, skoro nawet najpotężniejszy z aniołów wybrał je, zamiast wierności Bogu.

zaloguj się by móc komentować

PiotrKozaczewski @krzysztof-osiejuk
9 czerwca 2018 21:10

"... ale musi być też na swój potworny sposób atrakcyjne, skoro nawet najpotężniejszy z aniołów wybrał je, zamiast wierności Bogu. ..." - no  nie wiem. Lucyfer został wyrzucony poza świat, w "ciemnosci zewnętrzne", jak Tolkienowski Sauron. Ma tam swoje królestwo, w którym włada, krzywdzi i cierpi. Czy był tego swiadom? Nie wiem. Podobnie osoby rezygnujące z Bożej Łaski. Niektórzy z nich wyobrażają sobie że Lucyfer wynogrodzi ich apostazję. Zapominają, że Lucyfer jest kłamcą.

zaloguj się by móc komentować

PiotrKozaczewski @PiotrKozaczewski 9 czerwca 2018 21:10
9 czerwca 2018 21:11

Przepraszam , to miało być do Pana Grzeraltsa.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @krzysztof-osiejuk 9 czerwca 2018 19:44
9 czerwca 2018 21:18

Z Ewagelii św. Łukasza:

«Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa».
Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju»

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 9 czerwca 2018 20:41
9 czerwca 2018 21:23

W sytuacji kiedy Ty tak gładko przmieszczasz się między swoimi wyobrażeniami i faktami, ja nie mam możliwości z Tobą rozmawiać. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @PiotrKozaczewski 9 czerwca 2018 21:10
9 czerwca 2018 21:44

Zgadzam się. Tylko to chyba nie jest takie proste - gdyby wybierać dobro można było samemu bez Bożej łaski, Sakramentów, modlitwy i postu nie byłoby trzeba Kościoła. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 9 czerwca 2018 21:23
9 czerwca 2018 21:47

To są moje wyobrażenia. Nie muszą być świetne ani prawdziwe. Ale mogą być przyczynkiem do rozmowy o wyobrażeniach w ogóle. Tego konkretnego wyobrażenia użyłem w rozmowie z nastolatkiem na jego krytyczne uwagi o kotłach że smołą. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 9 czerwca 2018 21:47
9 czerwca 2018 22:02

Nie chodzi o to, czy Twoje wyobrażenia są słuszne, czy nie, ale o to ze Ty swoje wyobrażenia przedstawia jako fakty.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 9 czerwca 2018 22:02
9 czerwca 2018 22:21

Po prostu chciałem się podzielić refleksją. W języku polskim tryb orzekający jest w takiej sytuacji dopuszczalny.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
9 czerwca 2018 22:29

Mnie nie chodzi o Twoje pragnienie dzielenia się refleksją. W końcu wszyscy to robimy. Problem polega na tym, że Ty uważasz, że skoro człowiek grzeszy, to tak naprawdę uważa piekło za bardzo interesujące miejsce i chce tam spędzić wieczność. Natomiast w ogóle nie bierzesz pod uwagę, że ludzie grzeszą, bo uważają, że piekła nie ma, a już na pewno nie dla nich. Czemu to jest nagle takie trudne?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 9 czerwca 2018 22:29
9 czerwca 2018 22:36

A gdzie ja tak napisałem? To interpretacja. Człowiek, który w piekło nie wierzy jest, oczywiście w większym niebezpieczeństwie. Jak każdy poganin. Ale i człowiek, który w piekło wierzy, może go nie dostrzec w porę, jeśli ma fałszywe wyobrażenie. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 9 czerwca 2018 22:29
9 czerwca 2018 22:37

P.S. człowiek grzeszy, bo taka jest jego natura.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować