-

krzysztof-osiejuk : To ja

Czy znajomość języka angielskiego zapewnia wyższą pozycję społeczną niż włosy na plecach?

Jakiś czas temu, przy okazji jakiej już dziś nie rozpoznaję, Coryllus na swoim blogu wspomniał anegdotę o tym, jak to swego czasu Salvador Dali, spędzając czas przy stoliku w którejś z restauracji, wziął do ręki serwetkę i w paru ruchach „ulepił” z niej twarz. Owa historia miała ilustrować niewyobrażalny wręcz talent Dalego, a ja sobie pomyślałem, że muszę się na ten temat dowiedzieć czegoś więcej, a w związku z tym udałem się do mojego kumpla, Marka Kamieńskiego, który jest artystą malarzem i którego niektóre obrazy znane są choćby z okładek moich książek i zapytałem go, czy on by tak potrafił, a on, proszę sobie wyobrazić, odpowiedział mi, że nie, ale on nie ma wyobraźni plastycznej, natomiast zastanawia się, od kogo się tego nauczył Dali. Z tego, co mu wiadomo, gdy chodzi o malarzy, takie sztuki potrafił robić Picasso, który to co malował widział wcześniej w wyobraźni, a więc tylko odtwarzał swoje myśli. No ale Dali?  Jak mi dalej wyjaśniał mój kolega, były to czasy, kiedy oni wszyscy wciąż zbijali bąki po kawiarniach, gdzie spotykali się również z rzeźbiarzami, a ci lubili się popisywać swoimi umiejętnościami i wciąż bawili się tymi serwetkami. Krótko mówiąc, mój kumpel, jeśli się zdziwił, że ktoś potrafił coś takiego zrobić, to tylko dlatego, że był to Dali i jeśli go ta historia zainteresowała, to tylko dlatego, że chciał wiedzieć, kto Dalego nauczył tej gry cieni.

      Przypomniała mi się ta historia wczoraj, kiedy nasz kolega A-Tem opublikował na Szkole Nawigatorów tekst zatytułowany „Media”, w całości w języku angielskim, oraz z wyjaśnieniem nastepującej treści: „Notki, jak wiecie, piszę po angielsku, a potem je pracowicie elegancko tłumaczę na polski. Tę zostawię w oryginale. Napisana parę tygodni temu, adresowana do Czytelników wprawionych w myśleniu, wywołała tak pozytywny rezonans, iż zadecydowałem o jej opublikowaniu nie tylko ‘między swymi’ ale dla każdego z Nas. Please imbibe the following fluid text responsively. Thank you”. Jak wiemy, nie tylko A-Tem, ale również bloger Boson, bardzo lubią wrzucać tu całe długie fragmenty tekstów w języku angielskim, nie zważając na to, że z wyjątkiem może paru czytelników, nikt tego co tam jest napisane nie zrozumie, a już na pewno nie będzie miał ochoty się w ów lengłydż wgryzać.  Nawet ja, który tak się składa, język angielski jako tako zna, nigdy nie zadałem sobie najmniejszego trudu, by owe fragmenty choćby zaczepiać swoim okiem. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że mnie – pomijając czynności zawodowe i różnego rodzaju drobne przyjemności – język angielski w ogóle nie interesuje, a już z całą pewnością nie interesuje mnie fascynowanie się jakimiś bzdurnymi pisanymi w tym języku tekstami, no a poza tym w ogóle nie lubię czytać tego, co mają do powiedzenia obydwaj panowie.

     Tym razem, przyznaję, przyczytałem ową przedziwna zapowiedź – z owym „fluid” w środku – w której wspomniał A-Tem o tym, że stanowi powszechną wiedzę to, że on, chłopak z Chorzowa, pisze teksty wyłącznie po angielsku, a jeśli je tłumaczy na polski, to tylko po to, byśmy my, durne pały, mieli dostęp do jego mądrości, uznałem, że nie mogę tego tak zostawić i sprawdzę jak to jest z tym A-Temem i jego angielskim. Ponieważ dopiero co przez dłuższy czas byłem zajęty sprawdzaniem wypracowań maturalnych, zadanie miałem o tyle prostsze, że nie musiałem się za bardzo przestawiać i przejrzałem tekst A-Tema pod tym właśnie kątem: przeciętnej pracy maturalnej.  I proszę sobie wyobrazić, że choć on, przyznaję, w owym wypracowaniu nie popełnił ani jednego błędu ortograficznego, cała reszta stanowi pełniusieńki wahlarz tego, co każdy egzaminator może znaleźć podczas sprawdzania matur, a więc błędy gramatyczne, źle użyte przedimki, czasy, błędy leksykalne, błędy interpunkcyjne, logiczne, fragmenty napisane tak nieporadnie, że wręcz niezrozumiałe, aż po zwykłe – te, które zwykle egzaminatorów cieszą najbardziej – tak zwane polonizmy. Wiemy o co chodzi? No, mam na myśli sytuacje, kiedy maurzystka pisze list do koleżanki i zaczyna go od zwrotu: „Road Friend”. Tego u A-Tema jest naprawdę bardzo dużo, a ja może zwrócę uwagę na takie kulfony, jak choćby „momentarily” w sensie „momentalnie”, czy „indeed” w sensie „właściwie”, czy – to akurat może najśmieszniejsze – „fulfill the order”, co miało oznaczać „wypełnić rozkaz”, a tak naprawdę oznacza „zrealizować zamówienie”.

      Czy ja się śmieję z A-Tema i jego językowych talentów? W żadnym wypadku. Po niemal piętnastu latach pracy choćby przy  wspomnianych maturach, nawet najgłupszy nauczyciel przestaje traktować nawet najgłupsze błędy jako coś, o czym można by było opowiadać podczas towarzyskich spotkań. Z nami jest trochę tak jak z tą chińską dziewczyną, która od rana do nocy pracuje przy produkcji prezerwatyw na zachodnie rynki i nagle ktoś się chce wspólnie z nią pośmiać z długości penisów. A zatem jeśli to co robi A-Tem jest dla mnie śmieszne, to tylko w tym punkcje, że on nagle uznał, jak jakiś kompletnie oderwany od realnego świata pełen kompleksów inteligent, że informacja o tym, że on zna język angielski i to w stopniu takim, że właściwie („indeed”) on woli się produkować w tym języku, bo to mu pozwala na większą precyzję wypowiedzi, podwyższa jego pozycję wśród znajomych. Co za wstyd! To już chyba mniej żałosne jest popisywanie się długością wspomnianego wcześniej penisa.

PS. Aby nam się nasz, było nie było kolega, zbytnio nie zestresował, chciałby go pocieszyć, że wedle najnowszych kryteriów oceniania, on by za ten tekst na rozszerzonej maturze otrzymał masymalne 13 punktów. Tam wystarczy pisać na temat, zmieścić się w wyznaczonym przedziale słów, użyć paru średniozaawansowanych zwrotów i oddzielić wyraźnymi ustępami wstęp i zakończenie. To wszystko.

 

 

Moje książki są do kupienia w księgarni na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl. Zachęcam serdecznie.



tagi: język angielski  a-tem 

krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 10:03
47     2329    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 10:16

Jak może wiesz znam mniej niż 100 słówek po angielsku. ..natomiast mam talent do bardzo aktorskich czy pantomimicznych scenek..

W Anglii było więc tak  że "mówiłam " ale nie rozumiałam co do mnie mówią; ))..

Oczywiście na starość mi się nie poprawiło. ..

Dzięki za tekst, uśmiałam się na dobry początek dnia :))..

.

 

zaloguj się by móc komentować

kalixt @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 11:34

''W ogóle nie lubię czytać tego, co mają do powiedzenia obydwaj panowie'', ale jednak zagladam i czytam, bo a nuz bedzie sie do czego przyczepic, dac upust frustracji, dowalic komus, kogo nie lubie.

zaloguj się by móc komentować

IanThomas @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 11:41

Mnie już zastanowiło użycie słowa "responsively" ... Jeżeli autor chciał powiedzieć "chłońcie odpowiedzialnie" to chyba powinno być "responsibly". 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @kalixt 2 czerwca 2018 11:34
2 czerwca 2018 11:46

Chodziło o fragmenty pisane po angielsku. Proszę czytać ze zrozumieniem.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @IanThomas 2 czerwca 2018 11:41
2 czerwca 2018 11:48

Jemu chodzilo o czytanie uważne.  Tam akurat lepsze jest to słowo "fluid".

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 12:03

Pisanie w języku innym niż ojczysty strasznie męczy mózg. Po co robić to w czasie wolnym?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 2 czerwca 2018 12:03
2 czerwca 2018 12:05

Pisanie dobrze w języku innym niż ojczysty strasznie męczy mózg, zwłaszcza gdy się ów język zna słabo.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @krzysztof-osiejuk 2 czerwca 2018 11:46
2 czerwca 2018 12:05

Mnie tez nie imponuje maniera epatowania nieco niepoprawna angielszczyzna w wykonaniu ''chlopca z Chorzowa'', ale podejrzewam, ze Panu nie chodzilo w tym komentarzu o sama maniere, tylko o osobe autora, ktorego akurat Pan nie lubi i z ktorym ma Pan jakies zatargi. Odnosze wrazenie, ze ostatnio coraz czesciej Pana notki wygladaja jak ''osobiste porachunki'' z blogowymi antagonistami (prawdziwymi i domniemanymi). Nie probuje sie czepiac, kiedys lubilem Pana bloga (choc nie z wszystkimi spostrzezeniami sie zgadzalem...no, ale to zapewne przez czytanie bez zrozumienia). Takie po prostu odnosze wrazenie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @kalixt 2 czerwca 2018 12:05
2 czerwca 2018 12:14

To są własnie te metody i te charaktery. Dopieprza się Pan do mnie, sugerując, że ja z jednej strony piszę, że nie czytam tekstów A-Tema, a zdrugiej je najwyraźniej czytam. Kiedy ja Pana zwracam uwagę na to, że ja pisałem o fragmentach pisanych po angielsku, Pan jak gdyby nic się nie stało, bardzo z siebie zadowolony, wrzuca mi tu jakieś kolejne swoje spostrzeżenia. Mam stąd Pana wyrzucić?

zaloguj się by móc komentować

wierzacy-sceptyk @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 12:22

Mówiłem kiedyś o tym Gabrielowi, ale co mi szkodzi powtórzyć.

Na starość jesteśmy tacy sami, tylko bardziej.

Czasem jest to trudne do wytrzymania dla innych.

To nie dotyczy tylko A-tema, ale nas wszystkich.

Jednych to spotyka wcześniej, innych później.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @krzysztof-osiejuk 2 czerwca 2018 12:14
2 czerwca 2018 12:43

Alez prosze bardzo, prosze sobie nie zalowac i mnie wyrzucic. Zegnam.

zaloguj się by móc komentować

JK @Maryla-Sztajer 2 czerwca 2018 10:16
2 czerwca 2018 12:46

Niektórym to dobrze.

Początek dnia mają po godzinie dziesiątej.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @wierzacy-sceptyk 2 czerwca 2018 12:22
2 czerwca 2018 12:54

To jest najprawdziwsza prawda, tyle że mało związana z tematem mojej notki.

zaloguj się by móc komentować


Gilgamesz @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 13:04

"....przejrzałem tekst A-Tema pod tym właśnie kątem: przeciętnej pracy maturalnej.  I proszę sobie wyobrazić, że choć on, przyznaję, w owym wypracowaniu nie popełnił ani jednego błędu ortograficznego, cała reszta stanowi pełniusieńki wahlarz tego, co każdy egzaminator może znaleźć podczas sprawdzania matur, a więc błędy gramatyczne, źle użyte przedimki, czasy, błędy leksykalne, błędy interpunkcyjne, logiczne, fragmenty napisane tak nieporadnie, że wręcz niezrozumiałe, aż po zwykłe – te, które zwykle egzaminatorów cieszą najbardziej – tak zwane polonizmy. "

Witam serdecznie,czy byłby Pan uprzejmy napisać ten tekst A-tema, tak jak powinien być napisany Pana zdaniem? Bez żadnych błedów

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @Gilgamesz 2 czerwca 2018 13:04
2 czerwca 2018 13:32

Korekta. Mogę to zrobić specjalnie dla Pana. Za, powiedzmy, 200 zł.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 13:50

Mnie nie tyle uderzyła autoreklama autora notki o medium (swoją drogą, ciekawe jak sam siebie widzi na tym rynku) ile pierwszy komentarz pod notką... autorstwa jego samego.

Nie wiem co i komu chciał w ten sposób udowodnić, czy może raczej uzyskać, ale coś z pewnością udowodnił. To było bardzo pouczające, i dotyczy (niestety) nie tylko ATema.

zaloguj się by móc komentować

Gilgamesz @krzysztof-osiejuk 2 czerwca 2018 13:32
2 czerwca 2018 14:15

"Korekta. Mogę to zrobić specjalnie dla Pana. Za, powiedzmy, 200 zł."

Stoi. Poprawia Pan wszystko, co Pana zdaniem A-tem napisał błędnie czyli....

cytat "...cała reszta stanowi pełniusieńki wahlarz tego, co każdy egzaminator może znaleźć podczas sprawdzania matur, a więc błędy gramatyczne, źle użyte przedimki, czasy, błędy leksykalne, błędy interpunkcyjne, logiczne, fragmenty napisane tak nieporadnie, że wręcz niezrozumiałe, aż po zwykłe – te, które zwykle egzaminatorów cieszą najbardziej – tak zwane polonizmy. "

całośc publikuje Pan tu pod notką a ja z tego zrobie odzielny wpis. Płace z góry, proszę o namiary, jak uiścić należność. Czy tydzień od wpłacenia kwoty wystarczy na wykonanie pracy?

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 14:21

Nie. Ja to wysyłam Panu na maila. Od razu po zaksięgowaniu wpłaty.  Proszę o kontakt pod adresem k.osiejuk@gmail.com. 

zaloguj się by móc komentować

Gilgamesz @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 14:27

Nie, nie...na żadnego maila, tu publicznie na blogu. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 14:36

Nie. Ten blog nie służy do prowadzenia nauki języka angielskiego. Ja ten tekst wysyłam Panu, a Pan z nim robi co chce. Może Pan go sobie publikować dowolnie. 

zaloguj się by móc komentować

Gilgamesz @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 14:58

Nie, nie zgadzam się. Publicznie na blogu, który "nie służy do prowadzenia nauki języka angielskiego"

dokonał Pan krytyki tekstu napisanego w tymże języku, w sposób, którego forma  w moim odbiorze, ma charakter linczu na autorze, dokonanej z pańskiej pozycji autorytetu. 

cytat"..Ja ten tekst wysyłam Panu, a Pan z nim robi co chce. Może Pan go sobie publikować dowolnie."

Ja nie zrobię z tym tekstem " co chcę" ani nie będę "go sobie publikował dowolnie" ponieważ nie mam prawa tego zrobić. Tekst A-tema został przez Pana skrytykowany publicznie, i to z pozycji autorytetu. W tym momencie Pana opinia jest wiążąca. Może ją Pan publicznie udowodnić albo odwołać i przeprosić autora tekstu i Czytelników za ewentualnie popełniony błąd z Pana strony.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 2 czerwca 2018 12:05
2 czerwca 2018 15:15

Może wtedy właśnie męczy mniej? Trudno się głęboko zastanawiać nad czymś, co się słabo zna...

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Gilgamesz 2 czerwca 2018 14:58
2 czerwca 2018 15:18

Ale dlaczego miałby udowadniać? To jest blog, nie czasopismo recenzowane.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Gilgamesz 2 czerwca 2018 14:58
2 czerwca 2018 15:28

Ja nie popełniam błędów, gdy chodzi o język angielski. Zachęcam do intensywnej nauki, wtedy w ogóle nie będzie rozmowy. Pan sam sobie wszystko wytłumaczy.

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 15:51

Wiedziałem, że tak będzie / że tak się skończy... a A-tem milczy? Łaj?

PS.   'Kto się boi a-go listonosza?' jest mają ulubioną książką... napisaną przez Tamtego, (ówczesnego) K Osiejuka.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @adamo21 2 czerwca 2018 15:51
2 czerwca 2018 16:00

A jaka jest różnica między tamtym, a tym, jeśli wolno spytać?

zaloguj się by móc komentować

IanThomas @krzysztof-osiejuk 2 czerwca 2018 11:48
2 czerwca 2018 16:56

Być może. Wydawało mi się że autor chciał napisać coś w rodzaju "drink responsibly". Ale nie zmienia to faktu, że ta angielszczyzna jest taka sobie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 17:17

Długo by gadać. 

zaloguj się by móc komentować

DWiant @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 19:51

Napisałem pod notatką ATeama że polski jest najbardziej diagnostycznym językiem zaraz po łacinie. 

Używam angielskiego codzienne i nienawidzę tego prostackiego języka. Mam coś takiego jak w filmie irlandzkim "In the name of father" w scenie w więzieniu główny bohater odpowiada pani z Angli:

Gerald Conlon:You see, I don't understand your language. "Justice." "Mercy." "Clemency." I literally don't understand what those words mean. I'd like to put in an application to get all my teeth extracted.That way I could put my fist in my mouth and never speak another word of fuckin' English so long as I live.

Tak w skrócie się mają moje przemyślenia......

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 20:49

Nie jestem pewien, czy jemu rzeczywiscie chodzilo o język. To znaczy, czy on by rozumiał,  co znaczą te słowa w języku niemieckim, francuskim,  czy rosyjskim?

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 22:22

Biorąc pod uwage, że jedyna jego reakcja to plucie na toyah.pl, wygląda na to, że to była dziesiątka. Ja będę jego tekstu używał podczas lekcji.

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @krzysztof-osiejuk 2 czerwca 2018 22:22
2 czerwca 2018 22:47

Czy 'a native speaker' zrobiłby podobne błędy? Myślę, że chyba nie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
2 czerwca 2018 23:02

Native speakerzy robią błędy, tak jak my robimy błędy w języku polskim. A-Tem to absolutne zjawisko.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @krzysztof-osiejuk 2 czerwca 2018 12:14
2 czerwca 2018 23:21

gość wyraźnie się o to prosi

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Gilgamesz 2 czerwca 2018 14:58
2 czerwca 2018 23:24

A czy może mógłbyś   przestać błaznować?

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @wierzacy-sceptyk 2 czerwca 2018 12:22
2 czerwca 2018 23:40

Zastanawiam się dlaczego większość uczepiła się tego angielskiego?

Sprawa jest dużo poważniejsza.

"Na starość jesteśmy tacy sami, tylko bardziej."

Kompleksy A-Tema na starość pogłębiają się - gdzie go w końcu doprowadzą, kto wie?

Wg mnie z wiekiem, jako tako ukształtowany charakter powinien pozbywać sie kompleksów i konieczności udowadniania sobie i całemu światu, że jest coś wart.

A może A-Tem jest  w fazie  "dorastania"?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @stanislaw-orda 2 czerwca 2018 23:24
2 czerwca 2018 23:47

On nie przestanie dopóki mnie nie sprawdzi. Rozumiesz, on przeczytał tekst A-Tema i się zachwycił. A teraz nagle się dowiaduje że to jest poziom prowincjalnego LO. Jak tu żyć? 

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @krzysztof-osiejuk 2 czerwca 2018 23:02
3 czerwca 2018 04:52

Pytałem o 'podobne' błędy.... nie o błędy. 

Z 'listonoszem' się nie rozstaję, bo to jest kultowa książka dla tych wszystkich, którzy musieli na codzień walczyć z tym dziwnym językiem.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @adamo21 3 czerwca 2018 04:52
3 czerwca 2018 12:53

Bardzo dziękuję za tak uprzejme słowa. To one dają sens moim działaniom.

zaloguj się by móc komentować

Gilgamesz @krzysztof-osiejuk 2 czerwca 2018 23:47
3 czerwca 2018 13:47

"On nie przestanie dopóki mnie nie sprawdzi. Rozumiesz, on przeczytał tekst A-Tema i się zachwycił. A teraz nagle się dowiaduje że to jest poziom prowincjalnego LO. Jak tu żyć? "

Panie Osiejuk, no wreszcie dał Pan świadectwo, że Pan po prostu zmyśla i pisze co się Panu podoba.Czuje się Pan bezkarny. Pana komentarz to jedna wielka insynuacja. Nie jest tak, jak Pan napisał. Kończę dyskusję z Panem. Przesyłam link do Polskiego Kodeksu Honorowego Władysława Brodziewicza

https://literat.ug.edu.pl/honor/kodeks.pdf  Rozdział III Obraza Drukiem ART. 37

Złamał Pan ten artykuł. Nie udowodnił Pan publicznie swoich racji, tylko o nich opowiedział, wykorzystując swój autorytet.

Życzę owocnego dalszego nawigowania

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Gilgamesz 3 czerwca 2018 13:47
3 czerwca 2018 15:32

Prezentujesz się jako  nieszczęsna  ofiara reform oświatowych, która  nie jest w stanie  zrozumieć słowa pisanego.

I po co to robisz?

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @krzysztof-osiejuk 3 czerwca 2018 16:29
3 czerwca 2018 18:51

A-tem występuje pod tyloma wcieleniami w necie, że to jest całkiem  prawdopodobne. 
Bo i przypadłość jakby podobna.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @stanislaw-orda 3 czerwca 2018 18:51
3 czerwca 2018 18:59

Zobacz sobie jego komentarze pod tekstem Szymona o płaskiej ziemi.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować