-

krzysztof-osiejuk : To ja

Czym będziemy myli okna w roku 2018?

       Najstarsi czytelnicy tego bloga być może pamiętają, jak dawno, dawno temu ukazał się tu tekst, w którym instruowałem Czytelników, w jaki sposób najbardziej skutecznie myć okna. Myśl moja była taka, że szmaty należy używać wyłącznie do umycia szyb z najbardziej widocznego brudu, natomiast całą resztę należy załatwić już tylko wyłącznie przy pomocy płynu do szyb i gazety, najlepiej „Gazety Wyborczej”. I wbrew temu, co mogłoby się komuś wydawać, w żadnym wypadku nie chodziło mi o jakiąkolwiek polityczną manifestację, lecz o kwestię czysto praktyczną. Otóż po wypróbowaniu różnych tytułów, doszedłem do wniosku, że „Gazeta Wyborcza” jest tu akurat najlepsza. Dziś, z prawdziwą satysfakcją muszę przyznać, że mimo upływu lat, tu się nic nie zmieniło i w dalszym ciągu „Gazeta Wyborcza” poleruje szyby na tyle dobrze, że nie  trzeba szukać nigdzie indziej.

      A zatem kilka razy do roku myjemy okna, a ja za każdym razem przygotowania do tej czynności zaczynam od zejścia na dół do najbliższego kiosku z gazetami i kupienia owego organu. I tak też zaczął się dzień wczorajszy. Przygotowałem drabinę, wiadro z wodą, szmatę, płyn do mycia szyb, założyłem buty, zszedłem na dół… i, proszę sobie wyobrazić, że okazało się, że akurat w poniedziałek „Wyborcza” kosztuje całe 3,99 zł., a na to, jak z pewnością każdy z nas potrafi zrozumieć, tak zwany biały człowiek zgodzić się nie może, nawet gdy chodzi o Święta Bożego Narodzenia. Zwróciłem więc pani w kiosku zakupiony chwilę wcześniej papier i zapytałem, co jest najtańszego, co by się jednocześnie nadawało do mycia okien, no i tu też zachęcam wszystkich do tego, by nie traktowali tego co się stało w tym momencie, jako gestu politycznego, ale pani kioskarka dała mi „Gazetę Polską Codziennie” za jedyne 2 zł.

      Wracałem do domu powoli i wiedząc, że już za chwilę nie będę miał choćby i niewielkiej szansy, by się zorientować, co tam mniej więcej słychać, zacząłem czytać to co red. Sakiewicz zdecydował się zamieścić na okładce. I proszę sobie wyobrazić, że trafiłem z miejsca na zapowiedź tekstu Piotra Lisiewicza o tym, że „nowy język, jaki [premier Morawiecki] wprowadza do polskiej polityki, już stał się dla obozu niepodległościowego wartością dodaną”, a owa nowość polega na tym, że on ostatnio gdzieś wspomniał o tym, że wymiar sprawiedliwości III RP „w dużym stopniu” jest kontynuacją poprzedniego systemu, a w innym miejscu przytoczył opinie ekonomistów o Polsce jako „kraju skolonializowanym”. Zdaniem Lisiewicza, „takim językiem, pokazującym ciągłość między komunizmem, postkomunizmem i zacofaniem cywilizacyjnym, rzadko mówili politycy PiS-u, a gdy mówili, a gdy mówili, brzmiało to inaczej niż w ustach człowieka postrzeganego jako specjalista od gospodarki, który odniósł sukces”.

        Ostatnio pojawiły się tu i ówdzie głosy, które konsekwentnie i z rozmysłem postanowiłem lekceważyć, jakoby przekazanie Mateuszowi Morawieckiemu przez prezesa Kaczyńskiego stanowiska premiera miało sens nieco bardziej ukryty, niż by się nam to wydawało. Po wspomnianej deklaracji Piotra Lisiewicza, a tak naprawdę tych, co go zatrudniają, dochodzę do wniosku, że tu musi być coś na rzeczy. Jeśli oni ni stąd ni z owąd wyskakują z takim idiotyzmem, do tego idiotyzmem, dla każdego, kto przez minione dwa lata obserwuje polską scenę polityczną choćby i bardzo pobieżnie, wyjątkowo bezczelnym, oznacza to, że oni już się szykują do poważnego skoku. Pamiętajmy bowiem, kim jest Piotr Lisiewicz. To człowiek, który jeszcze niedawno układał dla prezydenta Dudy przezwisko „Dudaczewski”, a dziś zaczyna się prezentować, jako najbardziej pilny propagandzista Zawsze Dobrej Zmiany. A to musi oznaczać, że przed nami same ciekawe wydarzenia.

       Przepraszam bardzo, ale numer który właśnie odstawiła „Gazeta Polska” jako żywo przypomina mi coś, czym nas niedawno całkiem bardzo rozbawiła Magdalena Ogórek, skarżąc się publicznie, że w którymś ze sklepów, nie chciano, jako reżimowej dziennikarki, jej obsłużyć. Wszyscy z zapartym tchem czekamy więc a to aż Piotr Lisiewicz którejś nocy wyskoczy do najbliższego monopolowego po flaszkę żołądkowej gorzkiej, a ta biedna dziewczyna co tam się użera z miejscowymi pijakami powie mu, żeby się udał do Tesco, bo za to, że on popiera premiera Morawieckiego, ona nie chce mieć z nim nic wspólnego. To już będzie rok 2018 i z całą pewności Google ogłosi koleją listę laureatów swojej incjatywy Digital News i tym razem, zamiast Karnowskich, znajdzie się tam Tomasz Sakiewicz ze swoimi licznymi projektami. Jako pierwszy przekazuję Redaktorowi najszczersze gratulacje.

 

Myślę, że dziś jest ostatni dzień, kiedy w naszej księgarni na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl można bezpiecznie zamówić którąś z moich książek, tak, by ona dotarla na miejsce przed Świętami. Polecam serdecznie.  



tagi: mateusz morawiecki  gazeta polska  piotr lisiewicz 

krzysztof-osiejuk
19 grudnia 2017 10:37
41     1538    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @krzysztof-osiejuk
19 grudnia 2017 11:01

Bez dwóch zdań, podziwiam Twoją intuicję.

Nawiasem mówiąc pisemko "GPC" nadaje się wyłącznie do wskazanego użytku, oceniam po doświadczeniach z lekturą zamieszczanych tam treści, ktorej zaprzestałem definitywnie już jakieś cztery lata temu.

Natomiast co do "GW", to się nie orientuję, bo przestałem się zapoznawać z treściami ww. organu prasowego bardzo dawno temu, bo bodaj w 1992 roku. Od tamtej pory kupiłem "GW"wyłącznie dla jakiegoś dodatku
(o podatkach) może ze dwa lub trzy razy, przy czym ostatni raz na pewno przed rokiem 2000. A w bieżacym stuleciu  ani razu.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @stanislaw-orda 19 grudnia 2017 11:01
19 grudnia 2017 11:26

Ja z kolei Gazetę Polską Codzienie miałem w ręku chyba pierwszy raz w życiu i uważam że jest bardzo dobra.

zaloguj się by móc komentować

bendix @krzysztof-osiejuk 19 grudnia 2017 11:26
19 grudnia 2017 11:30

Ja tam ją czytam bo jest codzienna a nic innego nie ma (może Nasz Dziennik)

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk
19 grudnia 2017 11:53

Pieknie. Pamietajmy rowniez ze Piotr Lisiewicz ma brata Pawelka ktory obstawial flanke u Koorowskiego i nadal obstawia. Tak jak towarzysze Kurscy.

Pojawily sie tez zdjecia w necie  ze siostra poslanki Pawlowicz kwestuje na Mateusza Kijowskiego. Ja nie wiem ile w tym jest prawdy, al ile sciemy. Dodam tylko, ze sy wybitnego polskiego profesora, zwolennika konserwatyzmu i monarchizmu - Bartyzela, mlody Bartyzel udziela sie w Nowoczesnej.

Smutne to nie miec rodzenstwa, albo doroslych i odpowiedzialnych dzieci, i tak jak w przypadku Ogorek trzeba cierpiec niewygody i ponizenia sklepowych bedac opozycja do wlasciwych pogladow.

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk
19 grudnia 2017 12:13

Tutaj probka tej wartosci dodanej...

https://www.facebook.com/pinecki45/videos/2079095642120601/

Mnie to wyglada, ze Ryskowi Petru rosnie konkurencja. Obaj panowie aktywowani na politykow w tym samym 2015 roku prosto z sektora bankowego. Jak sie obstawia czerwone i czarne w tym kasynie, to nie da sie przegrac. Zawsze cos wyjdzie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @bendix 19 grudnia 2017 11:30
19 grudnia 2017 12:20

Internet Ci nie wystarcza?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 19 grudnia 2017 12:13
19 grudnia 2017 12:23

To prawda. Szydło była dużo lepsza. No ale z niej też szydziłeś.

zaloguj się by móc komentować

bendix @krzysztof-osiejuk 19 grudnia 2017 12:20
19 grudnia 2017 12:25

Jak jadę do pracy to lubię poczytać papier. Internet w telefonie mnie wyjątkowo w...a i nie będę go stosował ze względu na niewygodę i pieprzone reklamy które co chwila wszystko rozwalają. Z tych samych powodów nigdy nie kupię kindla/czy czegoś podobnego i nie będę czytał książek w pdf-ach.

Takie akcje to okradanie autorów to raz i nie sprawia mi tyle przyjemności co prawdziwa książka. Chyba już za stary i tradycyjny jestem.

zaloguj się by móc komentować

bendix @valser 19 grudnia 2017 12:13
19 grudnia 2017 12:27

Jest jeszcze zielone zero

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk 19 grudnia 2017 12:23
19 grudnia 2017 12:39

Ja dla politykow nie mam zadnej litosci. Nie podzielam zadnych sympatii. Jak premier Szydlo zamiast odpowiedziec na pytanie o "spalony" w pilce - przepraszam, nie wiem, ale lubie jak nasi wygrywaja - zaczyna kozaczyc. Albo jak strzela daty na temat wprowadzenia euro i zakopuje sie sama ze nie zna rowniez daty przystapienia Polski do EU, to ja mam po prostu beke.

zaloguj się by móc komentować

Zyszko @krzysztof-osiejuk
19 grudnia 2017 13:07

GW świetnie nadawało się do zabezpieczania podłogi przy malowaniu. Nie wiem w jaki dzień tygodnia, ale kupiłem 2 egzemplarze  i razem z dodatkami kartki zasłoniły całą podłoge w salonie. 

zaloguj się by móc komentować

valser @Zyszko 19 grudnia 2017 13:07
19 grudnia 2017 13:31

Dzieki wam Michnik moze czuc sie Polsce potrzebny i jego misja nabiera zupelnie innego sensu i charakteru. Podoba mnie sie to. Niestety Lisickie i Sakiewicze mu robia konkurencje.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @bendix 19 grudnia 2017 12:25
19 grudnia 2017 13:55

Możliwe, że jak ja się zestarzeję, to też zacznę kupować gazety.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 19 grudnia 2017 12:39
19 grudnia 2017 13:59

Moim zdaniem, ona wiedziała czym jest spalony, gdy natomiast chodzi o daty wprowadzenia euro, a tym bardziej wstąpienia Polski do UE, to nie jest wiedza w żaden sposób pożyteczna, a zatem to że ona tych dat nie pamiętała świadczy zdecydowanie na jej korzyść.

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk 19 grudnia 2017 13:59
19 grudnia 2017 14:10

Masz racje. Rzeczy nieistotnych mozna nie wiedziec. Gdyby byla sedzia sportowym to inaczej mozna na to spogladac. Kluczowe jest to, ze nikt nigdzie jej nie zlapal na klamstwie tak jak np. Kopaczowej "na metr w glab".

Z politykami jest juz tak, ze oni musza sie zgadzac na kompromisy i na dodatek przyjelo sie tak, ze dobry polityk to taki, ktory opanowal "sztuke kompromisow". Za kazdym razem jak idziesz na kompromis to podwazasz wartosci w ktore wierzysz i przez to stajesz sie najpierw sam osoba nieautentyczna, a potem dowiaduja sie tego inni. Dla mnie takie rzeczy sa nie do przyjecia.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @valser 19 grudnia 2017 14:10
19 grudnia 2017 14:28

przede wszytkim ich nie stać na zwroty typu: nie wiem, nie pamiętam, etc wot wszystko to geniusze pamięci i know how; także wielu nie dstrzega, ze kompromisy bywaja potrzebne lecz są obszary gdzie kompromisów sie nie zawiera i cena za ortodoksje w zakreślaniu co może a co nie może byc kompromisem jest znana od 2 tys. lat

zaloguj się by móc komentować

bendix @krzysztof-osiejuk 19 grudnia 2017 13:55
19 grudnia 2017 14:32

A teraz czytasz książki w pdf-ach?

zaloguj się by móc komentować

valser @qwerty 19 grudnia 2017 14:28
19 grudnia 2017 14:45

Rzadko mozna uslyszec z ust polityka "czemu pan zadaje takie glupie pytania". Politycy to ludzie sliscy, w wiekszosci robiacy wszystko, zeby nie budzic kontrowersji. Dlatego jak Trump mowi do CNN, ze nie bedzie odpowiadal na ich pytania bo preparuja informacje, to jest w tym przynajmniej autentyczny, ze z dziadami nie chce gadac. Podobnie ma Grzegorz Braun, choc politykiem tylko byl przez chwile.

O wiele ciekawiej jest na sportowych konferencjach prasowych trenerow, zwlaszcza wtedy, kiedy druzyna przegrywa, a trener nie szuka "obiektywnych, zewnetrznych czynnikow" porazki, bo wie, ze wszystko sie rozegralo na oczach ludzi i mozna za porazke tylko siebie winic, a nie pogode, kibicow czy zly astrologiczny uklad gwiazd.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 19 grudnia 2017 11:26
19 grudnia 2017 14:59

Ale czy do mycia okien też jest bardzo dobra?

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 19 grudnia 2017 14:59
19 grudnia 2017 15:02

Ja zrozumialem, ze Krzysztof poszedl po srodek czyszczacy okna, a GW akurat nie byla w promocji.

zaloguj się by móc komentować

redpill @krzysztof-osiejuk
19 grudnia 2017 15:40

Gazety, bez względu na ich orientację, nie są do szyb najlepsze, to jest tani papier i może zawierać drobinki piasku, które rysują szkło. Od jakiegoś czasu popularne są elektryczne ściągaczki do szyb, rodzaj małego odkurzacza, świetna sprawa. Jest coraz mniej zastosowań dla gazet, bo i folie malarskie też kosztują grosze i piece twż się dziś raczej inaczej rozpala, a ponieważ do czytania jest tam również coraz mniej, to nie dziwię się właścicielom tych upadających przedsięwzięć, że biegają za władzą i spełnają każde żądanie. W konkurencji z Viledą muszą polec. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @qwerty 19 grudnia 2017 14:28
19 grudnia 2017 16:16

No tak. Ty akurat wciąż powtarzasz "nie wiem", "nie pamiętam" i takie tam.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @bendix 19 grudnia 2017 14:32
19 grudnia 2017 16:16

W ogóle nie czytam książek. Jakie niby ksążki mam czytać?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 19 grudnia 2017 14:45
19 grudnia 2017 16:18

Jeszcze można winic sędziego. Z tego co zdążyłem zauważyć, sędzia to jest podstawowa wymówka zawsze.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 19 grudnia 2017 14:59
19 grudnia 2017 16:19

Świetna. Naprawdę świetna.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 19 grudnia 2017 15:02
19 grudnia 2017 16:20

To prawda, ale nie narzekam. Za pół ceny wyszło bardzo dobrze.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @redpill 19 grudnia 2017 15:40
19 grudnia 2017 16:21

Nieprawda. Płyn do mycia szyb zmiękcza papier i wszystko jest jak trzeba.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 19 grudnia 2017 15:02
19 grudnia 2017 16:26

Też tak zrozumiałem, a właśnie potrzebuję zakupić. I mam dylemat, czy kierować się ideologią, czy portfelem.

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk
19 grudnia 2017 16:49

To jest wpisane w kazdy mecz. Sedzia jest dupkiem przynajmniej dla jednej druzyny. Zwykle dla tej, ktora przegrywa, ale nie jest to regula. W ostatnia niedziele podyktowalem dwa rzuty karne dla druzyny, ktora ich nie wykorzystala i przegrala mecz, a pretensje byly od strony druzyny zwycieskiej. W tym sezonie przerabialem to juz  41 jeden razy. W dwoch wypadkach tylko trenerzy orzekli, ze byl dobry szybki mecz, a przeciwnik byl po prostu lepszy. W wiekszosci przypadkow trenerzy jednak nie robia glupich komentarzy. Po prostu milcza.

Sposob w jaki sie potrafi uniesc wlasne bledy swiadczy o tym kim sie jest. Obojetnie czy jest sie zawodnikiem, trenerem czy sedzia. Zawodnik, zwlaszcza w ataku, jak popelni blad to tragedii nie ma, nic wielkiego natychmiast sie nie dzieje. Jak obronca lub bramkarz popelnia blad to pachnie golem. Sedzia nie ma prawa mylic sie w zadnej sytuacji, bo kazda strefa jest zagrozeniem dla jednej, albo drugiej strony meczu. Ja mam w kazdym sezonie min. dwie inspekcje, ktore sa podstawa do weryfikacji awansu do wyzszej ligi, kwalifikacji do playoff. Nie ma miejsca na bledy i nie ma idealnie wysedziowanych meczow. Kazdy mecz przynosi inne sytuacje, ktore buduja doswiadczenie i automatyzuja proces. W przepisach hokejowych jest tzw. case book - zestaw systuacji niestandardowych, ktore przepisy nie zawsze sa wlasciwa podstawa do interpretacji. I mimo tego, ze tych przypadkow przybywa, to zawsze pojawiaja sie nowe.  Do meczu trzeba sie przygotowac tak jak zawodnik. Cisnienie jest przez caly czas trwania meczu. Jak jest gwizdek przerywajacy akcje, to zawodnicy maja przerwe, a sedzia ma robote. Na podjecie decyzji ma sie ulamki sekund, nie ma powtorek i wszystko oglada sie z poziomu zero, gdzie niekoniecznie najlepiej widac. Wszystko zalezy od miejsca ustawienia i wlasciwego kata plus dystansu.

W hokeju przepisy sa skomplikowane, jest sporo sytuacji wyjatkowych i te same akcje w zaleznosci od kontekstu wymagaja innej oceny i decyzji. To co mnie sie osobiscie podoba bedac sedzia, to fakt, ze jest mi wszystko jedno kto wygra. Ja bylem trenerem i przegralem mecz, to nie dalo sie tej niekomfortowej sytuacji szybko z glowy wyrzucic. Dla sedziego wynik jest sprawa trzeciorzedna. Jak dobrze odsedziuje mecz i mam kontrole nad jego przebiegiem, potrafie szybko i trafnie ocenic sytuacje, to mam z tego duzo frajdy. No i do tego dwie godziny fitnesu za ktore mam zaplacone.

No i szybkie ocenianie innych staje sie druga natura. Jak sie zna przepisy i ma doswiadczenie, to idzie to sprawnie. Mnie sie stosunkowo czesto slyszec "kim ty jestes, zeby wydawac komus noty, oceny i krytykowac?". To proste - jestem sedzia. Ocenianie to moja druga natura. Jak mam zestaw narzedzi, to moge to robic - dla treningu, dla przyjemnosci i dla samych wlasciwych, trafnych ocen, ktore sa wartoscia sama w sobie.

Pilka nozna w porownaniu z hokejem to bagno. W Szwajcarii tez. Nigdy nie pomyslalbym, zeby byc sedzia pilkarskim. W szwajcarskiej pilce szukaja sedziow. Nie ma za wielu chetnych. W hokeju zreszta tez nie ma wielu chetnych, chociaz bagno jest suche. Chodzi o to, ze wymagania sa inne... trzeba umiec jezdzic na lyzwach, a nie to co innego niz bieganie wiec kandydatow ktorzy sie kwalifikuja jest duzo mniej.

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk 19 grudnia 2017 16:20
19 grudnia 2017 16:50

Viwat Sakiewicz i Lisicki. Przeszli test Wyborczej.

zaloguj się by móc komentować

aember @bendix 19 grudnia 2017 12:25
19 grudnia 2017 22:04

Na Androidzie przeciw reklamom świetnie działa Firefox z wtyczką uBlock Origin. Polecam.

A porównanie Kindle do książki w pdf to strzał kulą w płot... czytając z ekranu czytasz z ekranu, a czytając z czytnikowego epapieru po dwóch stronach zapominasz że nie trzymasz książki. Serio, warto choć spróbować.

Ebooki zawsze możesz kupować. Albo scyfrzać posiadane, całkiem sprawnie idzie nawet telefonem i darmową aplikacją :)

Oczywiście, nic na siłę :)

zaloguj się by móc komentować

aember @krzysztof-osiejuk
19 grudnia 2017 22:11

Dzięki za tekst.

Wygląda na to że na naszystów już jest nabór hurtowy...

zaloguj się by móc komentować

sannis @valser 19 grudnia 2017 16:49
19 grudnia 2017 22:47

 Z tego co wiem to hokejowa liga szwajcarska ma obecnie procentowo najszybszy przyrost wartości spośród wszystkich lig. Ze sportu to ostatnio w zasadzie oglądam jedynie NHL w sieci. Mam pytanie jakie testy kompetencji musi przejść kandydat na sedziego w Szwajcarii? Musi wykonać jakieś konkretne ewolucje z techniki jazdy na łyżwach, jakieś limity czasowe?   

zaloguj się by móc komentować

valser @sannis 19 grudnia 2017 22:47
19 grudnia 2017 23:54

Licencja sedziowska w hokeju jest przyznawana na rok. Zeby ja dostac trzeba byc obecnym na kursie. Przebiec 5km i zmiescic sie w limicie czasowym, przejechac na czas test na lodzie i zdac test z przepisow. W zaleznosci od ligi limity i wymagania sie roznia. W pietwszym sezonie aspiranci nie biegna 5km. Od drugiego sezonu musza. 

zaloguj się by móc komentować

valser @sannis 19 grudnia 2017 22:47
20 grudnia 2017 00:06

To jest filmik reklamowy zachecajacy do sedziowania. https://youtu.be/6n2atgfB5Ks

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 19 grudnia 2017 16:26
20 grudnia 2017 00:37

GPC jest bardzo dobra. Nie przepłacaj.

zaloguj się by móc komentować

bendix @krzysztof-osiejuk 19 grudnia 2017 16:16
20 grudnia 2017 08:46

W pdf-ach itp elektroniczne skany.

zaloguj się by móc komentować

bendix @aember 19 grudnia 2017 22:04
20 grudnia 2017 08:52

Pytanie tylko po co? Mam w papierze to co chcę i sobie czytam. Znajomi czytają na kindlach bo "za darmo i mają dużo książek zapisanych na nim"

Do mnie to nie przemawia.

Co do andka to za mały ekran i mnie wqrza. Internet mam cały dzień na 24" i na 19" notebooku w domu więc nie muszę się katować małym ekranem w komunikacji.

Dlatego mogę się pośmiać z ludzi w komunikacji którzy międlą te telefony :-)))

zaloguj się by móc komentować

bendix @krzysztof-osiejuk 20 grudnia 2017 00:37
20 grudnia 2017 09:14

GPC jest cieńsza od Gazowni. Zależy ile kto ma okien ;-)

zaloguj się by móc komentować

aember @bendix 20 grudnia 2017 08:52
20 grudnia 2017 12:50

PDF na czytniku czyta się źle, szczególnie. Musi być w formacie czytnikowym (epub, mobi...).

"bo za darmo i mają dużo książek zapisanych na nim"

A widzisz, to ja nie dlatego... ja dla wygody. Wolałbym mieć na raz pod ręką w kindlu wszystkie kupione przeze mnie książki z Kliniki Języka niż dowolną ilość ściągniętych z netu za friko tzw. norweskich kryminałów :)

Problem jest taki, że naprawdę dobrych książek na czytnik nie ma, chyba że są to klasyki typu Sienkiewicz (BTW: http://lektury.gov.pl/book - są też wersje pod czytniki, szacun!)

 

"pośmiać z ludzi w komunikacji którzy międlą te telefony"

Tu zgoda. Sam się łapię na odruchowym ślepieniu w to świństwo przy każdej okazji, już chyba na pograniczu uzależnienia.

zaloguj się by móc komentować

redpill @krzysztof-osiejuk 19 grudnia 2017 16:21
20 grudnia 2017 23:13

Na pewno masz już nieźle porysowane szyby przez te lata, a jak masz nowe okna, to szyby mają tu często jeszcze powłoki różne, jak okulary, czy soczewki, takie to gazetą załatwisz jeszcze szybciej. Do szyb tak naprawdę nadaje się tylko papier bezdrzewny, w gazetowym jest krzemionka zawsze i niczym się jej nie zmiękczy. Poważnie, ściągaczka jest lepsza, najlepiej taka z odsysem. 

Namawiam Cię na zmianę technologii nie tylko z troski o Twoje szyby, ale również kierowany nadzieją, że mnie posłuchasz i w kluczowym momencie Redaktorowi Sakiewiczowi zabraknie tych Twoich dwóch złotych i one między innymi zaważą na ostatecznym wyniku. Takie rzeczy się liczą jak cholera.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować