-

krzysztof-osiejuk : To ja

Gdy wariaci podeszli już pod samo okno

      Obiecywałem sobie i Czytelnikom, że z Piotrem Szczęsnym już koniec, wygląda jednak na to, że tak jak Coryllus przez najbliższych kilka notek będzie się zajmował Van Goghiem, tak ja jeszcze przez pewien czas nie daruje temu biedakowi, który uznał, że nie ma lepszego sposobu, by zakończyć swoje życie, jak w bólu nie do zniesienia, złożonym na ołtarzu bieżącej polityki. Mijają kolejne dni, a tu okazuje się, że totalna opozycja uznała, że skoro wszystkie inne metody okazały się nieskuteczne, pozostaje rozwiązanie ostatteczne, czyli śmierć, no i mamy tego konającego w najstraszniejszych bólach Szczęsnego,  a nad tym wszystkim to co Anglicy określają nazwą „urgent tingling” w nadziei, że może tym razem się uda.

      Portal tvn24.pl, utrzymując kurs i ścieżkę wyznaczone dzień wcześniej przez biskupa Pieronka, zamieścił reportaż, którego jedynym celem było przekonanie nas, że wspomniany Piotr Szczęsny, decydując się umrzeć w niewysłowionych cierpieniach w obronie pozycji Polski w Unii Europejskiej, gimnazjów, oraz stanu drzewostanu Puszczy Białowieskiej, zachował do końca całkowitą przytomność umysłu, a każdy kolejny gest, jaki wykonał przez te pół roku, które go doprowadziło do zaplanowanego końca, był w pełni przemyślany i świadomy. W zaprezentowanym przez telewizję TVN24 materiale możemy słuchać świadectw rodziny Piotra Szczęsnego, oraz jego znajomych, z których wynika jednoznacznie, że ten, decydując się na odebranie sobie życia, nawet na moment nie stracił zwykłej dla siebie przytomności umysłu, o której zaświadczają praktycznie wszyscy.

      Pojawia się wprawdzie w pewnym momencie kwestia, autoryzowana zresztą przez samego zainteresowanego, a dotycząca depresji, w związku z którą ten znajdował się pod opieką lekarzy przez minione lata, ale i to nie zmienia jednak faktu, że wedle telewizyjnego przekazu, Piotr Szczęsny w tym akurat wypadku zachował pełną świadomość. Normalnie w życiu, on faktycznie postępował mocno niestandardowo, tu jednak od początku do końca trzymał się środka. No a my otrzymujemy ten przekaz. Mieliśmy Piotra Szczęsnego, człowieka wprawdzie psychicznie niezrównoważonego, niemniej, gdy chodzi o gesty takie jak samospalenie się, w pełni przytomnego, no a dziś stoimy wobec zagadki: O co chodzi?

        Otóż bywa tak, że jest mi czasami bardzo smutno. Powiem zupełnie szczerze – a stan ów znam praktycznie od dzieciństwa – ogarnia mnie tak wielka egzystencjalna panika, że, gdyby nie to, że upijać się nie lubię, chętnie bym się upił do nieprzytomnosci. Mimo to, nigdy w życiu nie przyszło mi do głowy uznać, że cierpię na depresję i w związku z tym muszę się zmobilizowac i udać się w tej sprawie do lekarza. Ja wręcz nie umiem sobie wyobrazić, co by się musiało ze mną stać, bym uznał, że warto by  było poszukać jakichś tabletek, czy tym bardziej skorzystać z medycznej pomocy. Tymczasem, jak słyszymy, Piotr Szczęsny nie tylko cierpiał na depresję, ale się z jej powodu leczył, no i wreszcie nadszedł ten jeden jedyny moment, kiedy udało mu się osiągnąć całkowity wewnętrzny spokój, oblał się benzyną i się podpalił. 

      I oto ów człowiek, tak psychicznie roztrzęsiony, że musi korzystać z opieki medycznej, podpala się w proteście przeciwko partii, która wygrała ostatnie wybory, a jego rodzina, wszyscy znajomi, a za nimi media, próbują nam wytłumaczyć, że tu, w tym akurat momencie, on był w pełni przytomny i nie ma mowy o jakichkolwiek emocjach. Ja przepraszam bardzo, ale muszę to wciąż powtarzać, bo to jest coś dla mnie kłamstwo tak bezczelne, że aż niewyobrażalne.

      Mało tego. Z tego co słyszę, fakt że Piotr Szczęsny, pozostający pod opieką lekarzy z powodu depresji, przez to, że oblał się jakims łatwopalnym materiał, a nastepnie spłonął, sprawia, że tak wybitni kapłani Kościoła Katolickiego, jak Adam Boniecki, wywołują debatę na temat moralnej niejednoznaczności czynu samobójczego, a sam Szczęsny zostaje uchonorowany przez Sejm minutą ciszy, oraz specjalnym adresem. Przepraszam bardzo, ale to jest coś tak chorego, że jedyne co mogę temu przeciwstawić to najnowszy wybryk tygodnika „Polityka”. Otóż, proszę sobie wyobrazić, że oni ostatnio zamieścili tekst wyszydzający bardzo ostatnio popularne ruchy skierowane przeciwko obowiązkowym szczepieniom, teorii ewolucji, czy GMO, owe zachowania określili jako efekt katolickiej agresji wobec oświeceniowego racjonalizmu, a całość zilustrowali grafiką przedstawiająca Jarosława Kaczyńskiego  jako wampira. I to nie jest żart. Tam naprawdę jak byk stoi obrazek, gdzie w tle widzimy cmentarz, jakieś nietoperze, pająki, Frankensteina, a na pierwszym planie Jarosława Kaczyńskiego przebranego za Drakulę. Z tego co czytam, w tekście nazwisko Kaczyńskiego w ogóle się nie pojawia, podobnie jak praktycznie nie  ma zadnych odniesień do polityki, natomiast, owszem, tekst jest ilustrowany Kaczyńskim z ociekającymi krwią zębami. Jak donoszą media, w odpowiedzi na zupełnie naturalnie pojawiające się pytania o przyczyny tego rodzaju ekstrawagancji, redakcja „Polityki” odpowiedziała, że to właśnie Jarosław Kaczyński jest pierwszym symbolem owego religijnego zabononu i to stąd właśnie ów artystyczny zamysł autora grafiki.

      Przepraszam bardzo, ale muszę to powtórzyć po raz już nie wiem który. Oczywiście tego, co tak zwani „nasi” mają za uszami nie da się zedrzeć choćby i szczotką drucianą, nie ulega jednak wątpliwości, że powinnismy się zaczac modlic, by tamci, kiedy już przyjdzie ich czas, ograniczyli się wyłącznie do biegania po ulicy z kijami, bo jeśli oni się nakręcą o milimetr bardziej, to będziemy mieli prawdziwy Armagedon.

 

Serdecznie zapraszam wszystkich do odwiedzania naszej księgarni pod adresem www.basnjakniedzwiedz.pl, gdzie są do kupienia również i moje książki.

        



tagi: polityka  tvn24  piotr szczęsny 

krzysztof-osiejuk
10 listopada 2017 10:11
24     982    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @krzysztof-osiejuk
10 listopada 2017 10:34

Żyć tak, jak oni proponują to najzdrowszego wpędzi w chorobę psychiczną.

zaloguj się by móc komentować

JK @krzysztof-osiejuk
10 listopada 2017 10:58

Bo dla nich polityka to religia

zaloguj się by móc komentować

bendix @krzysztof-osiejuk
10 listopada 2017 13:27

OT

Zastanawia mnie Krzysztofie czy dalej masz taką niezachwianą pewność co do intencji PAD-a :(

http://niezalezna.pl/208249-legendy-opozycji-o-zaproszeniu-tuska-na-11-xi-quotto-wyrazne-nakreslenie-linii-politycznej-prezydentaquot

Już od jakiegoś czasu miałem Ci to pytanie na priva wysłać. Ale teraz to już chyba można publicznie :(

W sumie dodawałeś mi otuchy i jakiejś nadziei (że się mylę) w moim smutku z powodu tego co robi PAD. Ale teraz sprawa jest już oczywista.

Nie wiem czy widziałeś cały wywiad dla TV Trwam i Radia Maryja? Widziałeś jak się zaśmiał po pytaniu o weta do ustaw? Zaśmiał się z komentarzem "że mieli dwa lata na ich uchwalenie i nie zrobili tego" To była wyjątkowa bezczelność i kłamstwo (bo o to że jest idiotą go nie posądzam)

Ja w każdym razie dobrego humoru już nie mam, choć może światłymi przemyśleniami mi go wrócisz?

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-osiejuk
10 listopada 2017 14:34

Celem jest wyłuskanie chętnego do zrobienia porządku z J.Kaczyńskim i zapewnienie aprobaty splocznej po fakcie numer stary jak świat

zaloguj się by móc komentować


Wolfram @bendix 10 listopada 2017 13:27
10 listopada 2017 15:01

Wtrącę się - nie wiedząc, co odpowie Krzystof - ale jeżeli potrzebne jest optymistyczne uzasadnienie, to PAD właśnie spacyfikował i postawił w szeregu D. Tuska oraz odkręcił zapalnik od bomby, którą majstruje tzw. opozycja. To tzw. mistrzowskie posunięcie, wynikające z patrzenia dalej, niż inni.

To wersja optymistyczna - i moim zdaniem nieprawdziwa - a pocieszeniem niech będzie to, że są sprawy idące w dobrym kierunku, pomimo i niezależnie od tego, co robią politycy - i to, że tamici są znacznie gorsi. Czyli, że nie jest dobrze, ale mogłoby być gorzej.

Co do tych wet - i samej reformy tzw. wymiaru - to moja wiedza uprawniałaby do napisania takich rzeczy, że dotychczasowe wątpliwości należałoby uznać za bezkrytyczny fanatyzm, ale tego nie robię - licząc, może bezpodstawnie, że ciśnienie, jakie odczuwa PiS "w temacie" coś da.

Tzn. te 80% jakie chce zmiany w sądownictwie to jedyna siła napędowa - bo sam PiS chce kilku zmian - istotnych, ale głównie dla ciągłości sprawowania władzy i ułatwienia pracy Morawieckiemu - a nie dla tzw. zwykłych ludzi. Ale - te 80%, to więcej niż 40-45 czty 50% - więc nie mogą z tym nic nie robić. W 2010, na kilka miesięcy przed Smoleńskiem sytuacja w sądownictwie była niemal idealna - były tylko jakieś niedociągnięcia. Faktycznie gnicie zaczęło sie od samego początku, a lata 90 to był koszmar.

Ponieważ to wyżej  nieco OT - to w temacie - np. biegłych psychiatrów. Panuje taka linia diagonostyczna, że właściwie każdy, kto robi coś złego - szkodzi sobie lub innym - to wariat. Np. nikt z nas tutaj nie będzie biegał z nożem i zabijał przypadkowe czy bliskie osoby - czy też nie dokona zamachu na siebie - bo jest normalny. Ten kto to robi - jest a contrario - nienormalny. A to oznacza, że w rozumieniu kodeksowym jest niewinny. Normalny staje się - jak w temacie wątku - gdy jest taka potrzeba, ponieważ prawo jest ideologią, a nie nauką. To jest casus specialis - odwołanie się do specjalisty, który ma legitymację do uzdrowienia wariata - lub uczynienia wariatem zdrowego. Biegli psychiatrzy to w ogóle cudotwórcy - stwierdzają np. czy ktoś był poczytalny 5 lat wstecz. Np. to, co dzieje się obecnie z tzw. comingoutami, różnymi "metoo" to klasyka w sprawach gospodarczych - co drugi przypomina sobie traumy z dzieciństwa, które mają uczynić go wariatem.

Ten biedak, co się podpalił - uczynił to z powodów miałkich, ogólnych - przynajmniej takie podano. Czyn całkowicie nieadekwatny do deklarowanej przyczyny. Człowiek zdrowy, niezmanipulowany może zostać doprowadzony do osateczności okolicznościami dotyczącymi bezpośrenio jego - ale nie tym, że wycina się gdzieś jakieś drzewa, czy zmienia skład Trybunału tego, czy innego. Normalny z takiego powodu nie odbierze sobie życia.

zaloguj się by móc komentować

bendix @Wolfram 10 listopada 2017 15:01
10 listopada 2017 15:07

"W 2010, na kilka miesięcy przed Smoleńskiem sytuacja w sądownictwie była niemal idealna - były tylko jakieś niedociągnięcia. Faktycznie gnicie zaczęło sie od samego początku, a lata 90 to był koszmar."

Możesz to jakoś rozwinąć? Jakoś mi się to nie spina.

Moja wiedza nie pozostawia żadnych wątpliwości, niestety.

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @bendix 10 listopada 2017 15:07
10 listopada 2017 18:09

Metafora taka. Że jeszcze przed Smoleńskiem nikt z polityków nie był skłonny do zauważenia skutków działań kasty. Ani ich nie potępiał.

- "Z wyrokiem sądu się nie dyskutuje."

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @krzysztof-osiejuk
10 listopada 2017 19:05

Sędziowie w Polsce mają ogromną władzę, m.in. ze względu na bardzo szeroki zakres czynności procesowych sądów oraz stopień, w jakim władza sądownicza jest oddzielona od władzy wykonawczej. - Wszystko to stwarza sytuację w istocie modelową, rzadko kiedy taki model idealny występuje w całkowicie realnej rzeczywistości. W Polsce tak jest, choć oczywiście nie bez zakłóceń.

Autor tych słów 3 miesiące później już nie żył.

Ze spokojem i pokorą zniosę ewentualną polemikę - w której nie będę brał udziału, bo to, co mógłbym dodać - może nie chciałbym, albo nie teraz, nie są to zdania wyrwane z kontekstu sytuacyjnego i osobowego.

Tu nie chodzi o sprawy w rodzaju agenturalności - tylko tego, że oni tacy są. PAD ma wiedzę, choćby z Duda Pomoc - jak jest - ale dla niego to, jak sądzę - nie ma wielkiego znaczenia. Dla innych - podobnie. Reszta to tylko medialna narracja i teatrum.

Teoretycznie można powiedzieć, że to meandry polityki, coś, co nam maluczkim jest nie do pojęcia - albo tłumaczyć niewiedzą, czy innymi przyczynami - które to tłumaczenia osobiście uważam nie za wyraz realizmu - a objaw czegoś na kształ syndromu sztokholmskiego. Niestety nie mogę - a po części nie chcę napisać więcej - muszą wystarczyć ogólne oceny.

Znam też ewentualne tłumaczenie - że moja wiedza, czy doświadczenie dot. patologii - są wycinkowe - niestety nie są. Jeżeli z jakiejś sprawy wyłącza się 80 sędziów, bo nikt nie che się podłożyć - to nie są to żadne wycinki - tylko norma. Jeżeli posprzątanie czegoś wymaga zmiany kierownictwa sądu i zmiany składu orzekającego - to nie są. Podobnie, jak dziennikarz mówi, że to "sprawa roku" a po wizycie w jednej z instytucji, że "sprawa jest niemedialna" - to też nie jest to doświadczenie wycinkowe. 

Sądzę, że PiS dopiero w 2010 uznał, że sytuacja w sądownictwie jest dla niego zagrożeniam, wręcz śmiertelnym - a po dziwnych wynikach wyborów nabrał pewności - i to jest prawdziwa przyczyna reformy. Wcześniej (za "pierwszego" PiSu) głównie kładzono nacisk na zaostrzenie penalizacji - co przy skali przestępczości w Polsce - badźmy szczerzy - nie wymagało silnej reakcji. Obecnie też chodzi o pieniądze do budżetu (VAT), a nie o to, by obywatel był traktowany z atencją.

Pewną podpowiedzią, dlaczego tego nie można ruszyć (nawet jak się trochę chce) - są słowa Prezesa, że w sądzie z zagraniczną firmą trudno było wygrać - pytanie, co go tak wzruszają zagraniczne firmy w kontekście przeciętnego Kowalskiego?  To jednak daje odpowiedź  na pytanie, co tak wzrusza zagranicznych polityków, że w Polsce może dojść do wymiany w sądownictwie. Ano wzrusza - bo jak mi powiedział pewnien przemysłowiec (2 mld EUR obrotu rocznie) po wejściu do Unii jego prawnik będzie mógł przyjechać do Polski i rozdawać karty. Nie, że jakiś wspólny rynek, nie że integracja prawa, nie, że euro - ale że prawnik będzie mógł. Pomijam, że tak dokładnie to nie jest - ale intencje i wyobrażenia ujawniają zamiary i środki. A penetracja systemu prawnego przez szeroko rozumianą zagranicę jest daleko posunięta.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @Wolfram 10 listopada 2017 19:05
10 listopada 2017 19:06

Mało być do bendixa, sorry.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @Rozalia 10 listopada 2017 18:09
10 listopada 2017 19:20

"Z wyrokiem sądu się nie dyskutuje."

To jest jeden z paradygmatów III RP, który miał ochronić kastę przed zmianami.

Praworządność polega na tym, że prawomocne wyroki podlegają wykonaniu - ale dyskutować należy je je jak najbardziej, a wydający je podlegają społecznej ocenie.

zaloguj się by móc komentować

orjan @bendix 10 listopada 2017 13:27
10 listopada 2017 23:14

W temacie "PAD" należy zachować wstrzemięźliwość a będzie to tym łatwiejsze, jeśli zadać samemu sobie pytanie z rodzaju wyprzedzających:  Przy kim stanę, jeśli domniemany konflikt PAD kontra PJK zostanie przez jednego z nich ogłoszony?

Ja, co by nie było, na pewno przy PJK.

Odpowiedziawszy sobie (jak kto lubi: w tę, czy w tę) zyskujemy osobisty spokój względem zamieszania, które obecnie panuje i z pewnością jest podsycane. Tymczasem zwykły człowiek pozbawiony jest przesłanek, aby rozstrzygnąć pytanie podstawowe: co się właściwie dzieje?

Ten brak przesłanek wynika ze stanowiska które zawarł PJK jako strona formalnie zaatakowana (wetami, itd.). Przemyca on pewne fragmentaryczne oceny, ale nadal powstrzymuje się ze skreśleniem PAD z grona współpracowników. To umożliwia postawienie hipotezy, że całe obecne zamieszanie: PAD contra PJK a nawet kontra MON, itd. jest tylko inscenizacją obliczoną na odcięcie opozycji od kierowania obecnym sporem politycznym. Taki efekt zresztą następuje.

Gdyby zaś miało okazać się, że to jednak nie jest inscenizacja, to proszę zawczasu wrócić do drugiego zdania niniejszego komentarza. Po co się denerwować swoją niewiedzą?

   

zaloguj się by móc komentować

orjan @Wolfram 10 listopada 2017 19:20
10 listopada 2017 23:17

Całą literatura prawnicza oparta jest także o dyskusję nad wydanymi wyrokami.

zaloguj się by móc komentować

bendix @orjan 10 listopada 2017 23:14
11 listopada 2017 01:08

Niestety wiedza od samego początku jest taka że to miękkie podbrzusze DZ. Stąd nerwy. Wszyscy się łudziliśmy że to może jednak nie jest prawda. Ale to się okazało prawdziwe.

zaloguj się by móc komentować

orjan @bendix 11 listopada 2017 01:08
11 listopada 2017 10:20

Uznam za prawdziwe, gdy tak ogłosi Jarosław, bo on ma dane, których ja nie mam i osobno mieć nie będę. Ma natomiast moje zaufanie (natomiast PAD niekoniecznie). Na razie więc obstawiam (moje chciejstwo?), że to może być inscenizacja i dlatego nie ma sensu się po naszej stronie naprężać. 

Natomiast total-opo od tego całkiem pogłupieli i przysiedli. Dobre i to.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @krzysztof-osiejuk
11 listopada 2017 10:26

O tam! Zaraz tam Armageddon. Po prostu rutynowe prześladowanie Kościoła. Samosądy, podpalanie kościołów, stosy, tortury, "walki" chrześcijan z wygłodzonymi drapieżnikami, te sprawy. Masowe ciemniactwo.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Wolfram 10 listopada 2017 15:01
11 listopada 2017 10:27

Do polityków poważnych, którymi do tej pory byli DT i JK dołączył PAD. I gra w trudną grę, ale nie z nimi dwoma tylko z poważnymi partnerami z zewnątrz. I tylko w takiej perspektywie należy to rozpatrywać.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Wolfram 10 listopada 2017 19:20
11 listopada 2017 10:33

a co z wyrokami powstałymi w drodze przestępstw? co z odszkodowaniami? i co z bandytami, którzy takie wyroki [wielokroć na zlecenia] wydają?

temat: oszustwa sądowe ma tylko jedno opracoanie, drugie przygotowywujemy i nikomu nie chce się udzielać odpowiedzi na pytanie: po co wydaje się patologiczne wyroki? - w tle jest tylko i wyłącznie kasa do zagrabienia, sa juz afiliowane gangi adwokackobandyckie przy poszczególnych sądach

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Wolfram 10 listopada 2017 15:01
11 listopada 2017 10:46

zmiany w sądownictwie? a czemu mają niby służyć? i ktorą zdiagnozowaną patologię mają wyeliminowac lub skorygować w funkcjonowaniu? - te wszystkie propozycje o dodatkowych ścieżkach skargowych, etc sa dokładnie gówno warte i służą tylko do odwracania uwagi oraz do walki o koryta dla nowych, namaszczonych lokalnych i ponadlokalnych 'gubernatorów'

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @orjan 10 listopada 2017 23:14
11 listopada 2017 13:50

Jak najbardziej, tyle w tym temacie. Mnie najbardziej utwierdza w tym, że to konflikt zainscenizowany, zachowanie wszystkich "naszych" którzy na siłę próbują zrobić z Prezydenta wysłannika Mordoru i to od samego początku kiedy jeszcze oficjalnie nie było żadnego weta.
Tak naprawdę to my nic nie wiemy, a szczerze mówiąc to na tym "konflikcie" najbardziej tracą przeciwnicy J. Kaczyńskiego.

Też zastanawiam się, czy ta zawetowana ustawa jest na tyle groźna dla kasty i na tyle skuteczna w uleczeniu i wyczyszczeniu sądownictwa żeby tak nad nią płakać...

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @Kuldahrus 11 listopada 2017 13:50
11 listopada 2017 15:04

Też zastanawiam się, czy ta zawetowana ustawa jest na tyle groźna dla kasty i na tyle skuteczna w uleczeniu i wyczyszczeniu sądownictwa żeby tak nad nią płakać...

 

To są dwa pytania w jednym.

Dla kasty była groźna - bo oznaczała wymianę i przetasowania.  Co do skuteczności uleczenia - to taka sobie. 

Żurek z KRS pokazał Ziobrze co potrafi - zablokował ćwierć tysiąca kandydatów na przyszłych sędziów - więc wymiana Żurka na kogoś bardziej spolegliwego dałoby dopływ świeżej krwi do sądów. Nie znaczy, że ta krew jest lepsza - bo była przez lata gwałcona intelektualnie przez kastę - i po części, czego jestem pewien, identyfikuje się z oprawcą. 

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @Kuldahrus 11 listopada 2017 13:50
11 listopada 2017 15:24

To, że PAD kłamie (czyli jest mężem stanu, politykiem poważnym) widać po tym, jak do możliwości wniesienia procedury specjalnej dodał 20 posłów, którzy mogą wnieść o rewizję wyroku. Możliwość takiego zaskarżenia podał jako gest dla ludzi potraktowanych niesprawiedliwie.

Chcę powiedzieć, że życzę każdemu jak najlepiej, ale przekonanie 20 posłów do swojej prywatnej sprawy, nawet dużej jest tak prawdopodobne, jak załogowy lot na Marsa za 50 zł. Chodzi o zaskarżanie wyniku wyborów, klepniętego przez SN - i o nic innego. To dla nas dobrze - ale dla zwykłych ludzkich spraw znaczenia nie ma żadnego - bo dla kowalskiego, który stracił dom i dostał kilka lat na sztywno, by nie przeszkadzał komornikowi w egzekucji - to fakt, czy rządzi PiS czy PO ma znaczenie marginalne.  To jest dokładnie ten sam motyw, co ze skargą konstytucyjną - jest to zabawka dla polityków, by wzajemnie sobie podstawiać nogi. Zwykły obywatel nie ma legitymacji do takowej.

Obecnie również istnieje i to będąca pod pełną kontrolą rządu możliwość wniesienia kasacji w każdej sprawie - ma ją Prok. Generalny - czyli Z. Ziobro - i byłoby ciekawie poznać statystyki wykorzystania z tego uprawnienia - sądzę, że byłoby wiele zdziwień. Ponadto - wniesienie tej skargi specjalnej następować miałoby "za pośrednictwem". W języku potocznym oznacza to, że trzeba mieć dojścia do osoby uprawnionej - bo samo z siebie nic się nie dzieje - i to dobre dojścia, a nie takie zwykłe. Czyli ustawa będzie wspierać (właściwie kontynuować) nepotyzm i kolesiostwo - a jest przedstawiana jako dodatkowa furtka dla skrzywdzonych. Dlatego prawdą jest, że PAD to polityk poważny i nie tylko on.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Wolfram 11 listopada 2017 15:24
11 listopada 2017 16:30

kiedyś z ZZiobro wymieniłem poglady na temat skarg kasacyjnych - dot. oszustw sądowych - jego ten problem nie interesuje bo to obszar funkcjonowania sędziów- była patologia jest patologia i będzie patologia

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Wolfram 11 listopada 2017 15:04
11 listopada 2017 18:20

No właśnie. Wyleczenie sądów polega na usunięciu kasty i jej wpływu na sądownictwo(nie wystarczy jakieś cząstkowe przetasowanie) i ja się zastanawiam, czy ta ustawa rzeczywiście sprawę załatwiała po całości bez żadnych zgniłych kompromisów.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować