-

krzysztof-osiejuk : To ja

http://www.mif.pg.gda.pl/kft/Akron1/Po2lat_v4.pdf

Przed nami cały weekend, a wraz z nim tekst absolutnie wyjątkowy, i to nawet nie dlatego, że nie mój, bo z tym już tu mieliśmy do czynienia nie raz, ani też z powodu nazwiska jego autora, bo jestem pewien, że on sam by sobie nie życzył, by go tu jakoś szczególnie wyróżniać, ale ze względu na samą rangę przekazanej informacji. Chodzi mianowicie o coś, co – przynajmniej wedle moich jak najbardziej szczerych podejrzeń – stanowi prawdę o stanie badań nad przyczynami i przebiegiem Katastrofy Smoleńskiej, a więc czegoś, z czym, w ten czy inny sposób, bardzo niedługo wchodzimy już w ósmy rok.

      Mimo tego jednak, co zostało powiedziane, nie obejdzie się bez odpowiedniej prezentacji. Otóż, z punktu widzenia tego bloga, Marek Czachor jest jego jednym z najstarszych i najwierniejszych czytelników i przyjaciół, jednym z tych, których miałem szczęście poznać osobiście, na którym się nigdy nie zawiodłem i którego traktuje jak dobrego i wypróbowanego przyjaciela. Oprócz tego, jest dla mnie Marek Czechor mężem Magdy, o której mogę powiedzieć dokładnie to samo, co o nim. Magda jest jednym z najstarszych i najbardziej wiernych przyjaciół tego blogą i moją serdeczną koleżanką.

       Dziś jednak mówimy o Czachorze. Ja wiem, że czasy takie, że to akurat może już nic nie znaczyć, ale kiedyś był Czachor wielokrotnie prześladowanym i więzionym działaczem Solidarności Walczącej, a dziś profesorem nauk fizycznych w Katedrze Fizyki Teoretycznej i Informatyki Kwantowej na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Gdańskiej, ale także – co dla nas ma znaczenie szczególne – swego czasu, bardzo ważnym członkiem tak zwanego Komitetu Naukowego I Konferencji Smoleńskiej, w pracach którego, po roku beznadziejnych prób podjęcia merytorycznej dyskusji, ostatecznie musiał zrezygnować i dziś, już wyłącznie na własny rachunek, próbuje dociekać prawdy o Smoleńsku. I mówi nam rzeczy, moim zdaniem, porażające.

      Oto wczoraj przysłał mi prof. Czachor link do swojego najnowszego opracowania, ze względu na powszechny bojkot środowiskowy, zamieszczonego na prywatnej stronie i kolportowanego przez zaprzyjaźnione środowiska, w którym oczywiście prezentuje swoje spostrzeżenia dotyczące stanu badań nad Katastrofą Smoleńską w wersji dostarczanej przez podkomisję Antoniego Macierewicza, ale może przede wszystkim ostrzega nas przed kompromitacją, która, jego zdaniem, nas wszystkich czeka, kiedy owa wersja zostanie nam ostatecznie i oficjalnie przedstawiona.

      W pierwszej chwili, planowałem pracę – bo to w rzeczy samej nie jest jakiś głupi felieton, lecz naukowa praca – Czachora tu w całości wkleić, jednak ze względów ściśle technicznych zmuszony jestem ograniczyć się do odpowiedniego linku. Ja wiem, że dla wielu z nas klikanie w linki to zadanie ponad ludzkie możliwości, tym razem jednak zachęcam jak nigdy wcześniej. I bardzo proszę, trzymajmy się foteli, bo kto wie, czy nie mamy do czynienia z prawdziwą rewolucją.

http://www.mif.pg.gda.pl/kft/Akron1/Po2lat_v4.pdf

 

 



tagi: katastrofa smoleńska  marek czachor 

krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 09:56
73     4213    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 10:57

Rewelacyjna rzecz.

zaloguj się by móc komentować

Caine @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 11:14

To rzuca również zupełnie nowe światło na ostatnią katastrofę MiGa 29.

zaloguj się by móc komentować

Shork @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 11:19

żadna tam rewolucja, jedna z tez i tyle. Technologia poszła mocno naprzód, odciąć skrzydło można spektakularnym wybuchem i precyzyjną serią mikrowybuchów, które pozostawiłyby co prawda inne łatwe do wykrycia ślady, ale i te można było wraz z odłamkami usunąć i ukryć.
zhakowanie zdalne samolotu jest trudniejsze, już łatwiej ukryć w systemie podprogram, który uruchamiałby się zdalnie i mam poważne obawy czy zadziałałby wystarczająco precyzyjnie. Rozpędzony samolot ma jednak i dużą nośność i dużą bezwładność, więc gwałtowne obrócenie sugerowane przez profesora raczej nie mogło mieć przyczyn wewnętrznych, po prostu mechanika by na taką gwałtowną ewolucję nie pozwoliła.Inaczej tupolew mógłby kręcić korkociągi jak mig 29.
Niestety profesor pominął fałszywe naprowadzanie, a o ewidentnym zfałszowaniu skrzynek wspomniał bez wniosków. Jeżeli ma się możliwość shakowania systemu i przejęcia zdalnego samolotu. błędne naprowadzanie mija się z sensem. Po co zafałszowanie ścieżki? Raczej należałoby odegrać komedię typu:
"Czemu lecicie na 200m skoro kazaliśmy wam na 300?". Albo "Coś jest nie tak, powinniście być bardziej na północ"
Nijak się to ma do wspomnianej sowieckiej precyzji jako przeciwieństwa rosyjskiego bałaganu.

A jeżeli wraca Smoleńsk, to ja zadam pytanie, poco zaproszono Antoniego do USA i dlaczego niemal natychmiast po tym zaproszeniu przestał być ministrem?
Czy wrzucenie go w wir rozpieprzonego MON nie miało na celu opóźnienia prac komisji?
No i ostatnie. Czy to aby Kaczyński nie jest najbardziej żywotnie zainteresowany (uwaga, nie wyjaśnieniem ale) wykorzystaniem katastrofy na zasadzie odwrotności "mordu założycielskiego"? Jak na razie zainteresowany w celach dla Polski dobrych.

zaloguj się by móc komentować

tadman @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 12:00

Śledztwo prowadzone w każdej kryminalnej sprawie zaczyna się od określenia marszruty ofiary w ostatnich godzinach/dniach, jej kontaktów, spotkań ze znajomymi i obcymi, szuka się świadków którzy ostatni widzieli ofiarę, itp. Zgodnie z casusem katastrofy w Smoleńsku ekipy  kryminalne powinny koncentrować się na kilku chwilach przed odebraniem życia ofierze.

Komisje Anodiny i Millera oraz ZP Macierewicza zajmowały się losem Tu 154M od momentu zmaterializowania się samolotu przed lotniskiem Siewierny.

Symptomatyczne, że przepadł Antoni Macierewicz i mamy promowanie niniejszego opracowania. Może perspektywa najbliższego czasu pozwoli to wyjaśnić.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 12:19

Podstawowe pytanie przy przypadku zabójstwa politycznego brzmi, kto był zaointeresowany w takim rozwiązaniu i odniósł z niego korzyść.

Dopiero udzielenie odpowiedzi na powyższe pytanie nadaje właściwy kierunek poszukiwaniom przyczyn oraz
sprawców zabójstwa.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 13 stycznia 2018 11:14
13 stycznia 2018 12:27

Ja bym na to nie patrzył, jak na ruch wyprzedzający. Czachor publikuje swoje komentarze, od czasu gdy go zmusili do odejścia z Zespołu. Ten jest najświeższy.

Popatrz też na to. Ja go zapytalem o to, co oni ostatnio gadają na temat katastrofy tego miga pod Mińskiem, że to dowodzi, że tupolew mógł bez problemu ściąć te wszystke drzewa i "przeżyć"  w względnie dobrym stanie. Odpowiedział mi tak:

"Jedno ma się nijak do drugiego. Diabeł zawsze tkwi w szczegółach. Jak lecisz samolotem to masz instrukcję, co zrobić w razie lądowania na wodzie. Samoloty oczywiście czasami lądują na wodzie, a czasami się rozbijają i to nawet przy podobnej prędkości. Zależy od szczegółów lądowania. Jak Małysz fiknie w powietrzu kozła, to się zabije nawet na małej Krokwi. Wszystkie te argumenty zawsze są w stylu: No nie mów mi, że takiego Pudziana zabito bananem. A szczegół jest taki, że się pośliznął na bananie i spadł ze schodów. Trzeba porównywać podobne wydarzenia".

 

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Caine 13 stycznia 2018 11:14
13 stycznia 2018 12:28

Tak. Napisałem o tym w odpowiedzi Valserowi.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 13 stycznia 2018 12:27
13 stycznia 2018 12:30

W ogóle trzeba mieć naukowe podejście. A to oznacza, że stosujemy logikę w wersji klasycznej.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Shork 13 stycznia 2018 11:19
13 stycznia 2018 12:33

Jedna z tez? Znasz jeszcze jakieś równie solidnie przedstawione tezy na temat tego, że siedem lat prac komisji to czysta fikcja?

Antoniego nie odwołano po tym, jak go zaproszono do USA. Antoni ogłosił to że go zaproszono do USA po to, by "zhakować" odwołanie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @tadman 13 stycznia 2018 12:00
13 stycznia 2018 12:34

Nie ma promowania niniejszego opracowania. Wręcz przeciwnie. Niniejsze opracowanie jest całkowicie zamilczane.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @stanislaw-orda 13 stycznia 2018 12:19
13 stycznia 2018 12:35

To akurat wiemy od 10 kwietnia 2010 roku. To nie jest żadna zagadka.

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 12:59

Dowodem na to że to było zaplanowane jest obecność tych ludzi z laptopami i dokumentacją ,zbierających ''coś'' na miejscu uderzenia samolotu o ziemię ...ktoś ich przesłuchał? Ktoś zapytał kto to był i jakim prawem się tam znajdowali?Śp. chorąży Muś musiał zginąć.  ''Zejść na 50 m"...Gdzie są nagrania z Jak-a?Cisza.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 13:23

Czytamy u Marka CZACHORA, w tekście datowanym na dzień 8 stycznia 2018, a niewątpliwie wcześniej przemyślanym starannie, co następuje:

 

... Według jednych, po prostu piloci nie umieli latać i przeszkadzał im nieodpowiedzialny generał. Według drugich, podłożono całą serię bomb, które wybuchały w odpowiednich momentach. Obie wersje są naiwne i pełne sprzeczności. Wszelkie odstępstwa od jednej lub drugiej ortodoksji są bezwzględnie tępione przez służby informacyjne obu stron polskiego konfliktu ...

I dalej:

... por. [pilot] Artur Wosztyl, zeznanie z 10.04.2010). „Nagle obroty wzrosły do maksymalnych, po
dwóch sekundach uderzenie i trzy wybuchy, i krótko trwający dźwięk zatrzymującego się jednego
silnika, a potem już cisza” ...

A na koniec:

... widzę, że systematycznie wpycha się nas w fałszywą
alternatywę ...

 

Dziękuję, Marku. Słabszych części wywodu nie cytuję, tu Czytelnicy sami znajdą te fragmenty. Najmocniejsze, a co za tym idzie i najtrafniej sformułowane fragmenty cytuję. Jest między nimi jeden, autorstwa Wosztyla. Nie będę komentował go, tylko zachęcę do uważnego przeczytania.

 

Jak wiemy, żrąca krytyka budzi niezdrowe, silne zainteresowanie, wiele razy mocniejsze niźli nawet najsolidniejsza aprobata. Dla tych silnych tu skrytykuję opracowanie "Marek Czachor, 8 stycznia 2018" — mlaskajcie jęzorem, że "miażdżę Czachora". 

Podsumowane Pana Profesora jest typowe dla człowieka akademii. Taki abstrahuje od niektórych kategorii zdarzeń. Zapewne po to, aby się nie zgubić; być może też z innych, w Jego mniemaniu uzasadnionych, przyczyn. Taki badacz spokojnym, beznamiętnym językiem nauki przedstawia nam techniczną, a więc materialną stronę zdarzeń. Taki wyklucza (nie wspominając ani słowem) ich kontekst społecznopolityczny. Ponieważ jednak to nie było "jakieś zdarzenie" więc nie jest ono porównywalne wprost z cytowanymi w opracowaniu katastrofami. Odniesienie się do Huntington, WV, USA, 1970*) jest nietrafne gdy my sami (co niezbędne) zdecydujemy się badaniem objąć ich kontekst. Podobnie pozostałe odniesienia do samolotów. 

Usatysfakcjonowawszy miażdżaczy, itp płaz, przejdźmy do podkreślenia szczególnych zasług Autora. Nie daje się On zepchnąć, jak wielu przed Nim, do analiz końcówki tego lotu, rzekomo "prowadzącego z Warszawa-Okęcie na Smoleńsk-Północne". Marek akcentuje (pomijane przez końcówkarzy) TAWS-y, te rzekomo pochodzące "z Okęcia" jako przedmiot dalszych, koniecznych a dotąd tylko przez vlogerów i blogerów wykonanych (a i to niekompletnie) badań. Podkreślam tę zasługę!

Dalej, Autor widzi trend do skłócania Polaków, widoczny u haggadystów, narzucających Polakom "konfliktowe narracje". Jakby ci narzucacze czytali tylko Podręcznik Agitatora i nic więcej (ostatnie to już mój wniosek). Oczywiście, dokładnie tak właśnie jest. Konfliktujący Polaków politycy i ich "techniczne pieski" szczekające naprzemiennie  wypadek!  oraz  wybuch!  są sterowane, obojętnie czy zdają sobie z tego sprawę, czy nie,  z tego samego ośrodka. Tego samego,  lub mającego ten sam antypolski cel,  co na jedno wychodzi.

 

Uzupełnienie. Czego nie widzi — lub nie napisał, choć to dobrze widzi — Marek. Obie strony konfliktujące nas,  a nazywane  "ortodoksjami"  przez Czachora,  zajmują się wyłącznie końcówką lotu. Podzieliły się one (na rozkaz?) zgodnie tą końcóweczką. Dokonali tego raczej zgodnie; oto ich wydumany sposób. Millerowcy udowadniają, gdy "badają ostatnią minutę bez parunastu sekund" że ta "katastrofa musiała zajść". Macierowcy udowadniają, badając ostatnie kilkanaście sekund z ostatniej min" dokonanie "zamachu nie katastrofy". Jedna strona najmniejszej krzywdy drugiej nie czyni, obie się nawzajem awansują na ministrów, szefów, itd.

A ludzie się kłócą, wściekają, wyzywają, itd. 

Bo obu stronom (lub ich ośrodkowi decyzyjnemu) o to dokładnie chodzi. Czyli dopiero wtedy wyjdziemy z tego obłędu, gdy podamy sobie ręce. Nie, poważnie: między millerowcami mogą być uczciwi Polacy. Podnie maciary zawierają, w ich dziwacznym składzie, uczciwych ludzi. Wskazywać ich nie będę. Wystarczy, że zapamiętamy pojedynczą myśl: haggada to inaczej bujda, bajka. Haggadystami są i Miller i Macierewicz. Do tego: popierający konflkty politycy antypolscy.

To nie są dwa zdania, to jest jedno zdanie. Inaczej mówiąc: używa się celowych bujd, aby celowo wywołać konflikt, a następnie, co było ich celem od samego początku, rozmyślnie okradać skonfliktowany Naród z pracy, z owoców pracy, z majątku i z jego przyszłości.

 

Podsumowanie. Celem tych, którzy wywołali warszawski konflikt "smoleński" jest kradzież. Haggada ("ortodoksja" u Czachora) jest środkiem do ich celu. Skłocony naród jest słaby. Takim to i zarządzać jest łatwo i opędzlować taki z majątku jest łatwo. Do obrony przed rabunkiem potrzeba zgody. Obydwa obozy "aktorów politycznych" dążą do wyeliminowania alternatyw, do ustanowienia  dwóch "ortodoksji", zaledwie dwóch, a następnie rozgrywają konflikt dziesięciolecia, gdy tymczasem Polaków okrada nie tylko jedna i druga "ortotoksja" ale i właściciel teatru przede wszystkim, a aktorzyny dostają ochłapy: tu merc, tam sekretarka. Dzięki należą się Markowi za wskazanie "ortodoksji", za nieugięcie się przed końcówkarzami i za (raczej: przede wszystkim za to, że) tak spokojnie tutaj rozszerza widzenie — na cały ów "przelot", włącznie z odczytami "okęckimi", które pochodzą... spod ziemi.

Spod ziemi wtedy, jeśli poważnie potraktujemy którąś z haggad. Czego czynić nie należy pod żadnym pozorem. Osobniki nieodporne nerwowo zaczynają się wówczas zajadle sprzeczać... a dokładnie o to chodzi złodziejom polskiego majątku i ich poplecznikom, "ortodoksje" w telewizorze prezentującym. 

Zgoda w narodzie nie od razu odkryje, co i kto stoi za tzw. "Smoleńskiem". Zakończy natomiast czerpanie zysków z tej kłótni przez obcych i wysuszy kieszenie ich agentom. Zgodne poszukiwania to krok w stronę suwerenności. Wysiłki Marka Czachora idą w tę stronę. Oby dalej!

 

*) przypisek ósmy opracowania:

8 Aircraft Accident Report. Southern Airways, Inc. DC-9, N97S. Tri-State Airport, Huntington, West Virginia, Nov 14, 1970. Raport numer NTSB-AAR-72-11.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 13:32

żadna tam rewolucja, jedna z tez i tyle. 

Rewolucją nie jest technika - a to, co z faktami robi tzw. Zespół, czy kto się tym zajmuje.

Istnieje kilka możliwości - łącznie z tą, że Zespół nic nie bada - czy też bada nie to co trzeba. Moja hipoteza jest taka, że nawet jakby cokolwiek wykrył - to i tak nic nie powie na ten temat, a powie na całkiem inny. To wersja optymistyczna.

Wersja pesymistyczna jest taka, że bada tylko w takim zakresie, jaki ma ogłosić - a w pozostałych nie bada - bo - nie może i nie chce. "Nie może" oznacza brak fizycznej możliwości - a nie polecenia rządu USA, CIA, KGB czy Mossadu.

"Nie chce" - oznacza brak woli, będący wynikiem działania w zamiarze bezpośrednim koloratywnym.

Czyli - to co robi Zespół to usiłowanie nieudolne zbudowania narracji, luźno nawiązującej do faktów - która jest uznawana za tę właściwą ze względu na - i tu w zależności od tego, jak kto ocenia - może wstawić "racja stanu" albo co innego np. polityczne układy, lęki, cynizm, zaniechania etc.

Zaledwie trzy dni temu miałem przeczucie pisząc enigmatyczny komentarz:

http://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/czy-zwolennicy-antoniego-macierewicza-maja-mentalnosc-hinduskich-pariasow#26970

Macierewicz mógł dojść do dwóch wniosków - albo są tzw. twarde dowody - albo ich nie ma. Każda z tych sytuacji rodzi inne konsekwencje. Każda wymaga decyzji czy publikujemy tę wiedzę, czy nie. Na dobrą sprawę nie wiemy co kto bada - i czy bada to, co powinien.

W kwestii samego zdarzenia - z praktyki wiadomo, że do zdarzeń dramatycznych dochodzi w wyniku jednoczesności wielu niekorzystnych okoliczności - czyli możliwy jest taki stan, w którym nie ma żadnego twardego dowodu, bo ktoś jedynie zwiększył znacząco prawdopodobieństwo. To nie daje gwarancji wyniku - podobnie, jak wystarczajcych dowodów - ale mogło spowodować skutek.

W takiej sprawie coś, co wystarczyłby do skazania zwykłej osoby - tj. logiczny ciąg poszlak to za mało. 

Ewentualne istnienie twardych dowodów materialnych nie oznacza, że kiedykolwiek je poznamy (tzn. za naszego życia).

 

I Pan Profesor:

Atak taki nie zostawi śladów w zapisach czarnych skrzynek, może doprowadzić do katastrofy wyglądającej na zwykły wypadek, niemal zbrodni doskonałej, a wystarczy zawirusować komputer pokładowy. To, że takie możliwości istnieją, było jasne a priori od dawna, ale co innego wiedzieć coś w sposób czysto teoretyczny, a co innego przeczytać na ten temat materiały FBI.

Rzecz w tym, że ewentualna analiza pod tym kątem wymaga:

a) postawienia takiej hipotezy

b) ustalenia co jest dowodem na jej potwierdzenie

c) dążeniem do zdobycia dowodów materialnych np. elementów sterowania czy związanych z nimi.

 

Te elementy [sterowania]:

a) mogły zaginąć w czasie destrukcji samolotu

b) mogły zaginąć naprawdę lub z sposób zamierzony

c) mogły zostać zmienione/zamienione - tzn. żaden dowód nie istnieje, poza poszlakami.

 

Opowieści o panach z wieży kontrolnej są jedynie poszlaką - im nie trzeba było wydawać żadnego rozkazu i w cokolwiek wtajemniczać - wystarczyło dać wódki poprzedniego dnia - a nawet wiedzieć, że piją niemal codziennie. Bo pewnie piją.

Nie możemy zachowywać się jak milicjanci - co podają za przyczynę wypadku zły stan techniczny pojazdu - bo nie miał aktulanych badań, więc kierowca winny. Podawanie złego położenia pilotom - mogło mieć wpływ:

a) zasadniczy

b) istotny

c) znikomy

d) żaden

Tzn. do czasu ustalenia tego wpływu na zdarzenie - nie jest on [komunikat o położeniu] dowodem na cokolwiek.

Dla mnie jest oczywiste, że założenie, że to Putin dokonał zamachu i badanie tylko w tym kiedunku nie da żadnego efektu dowodowego - bo to wcale nie jest pewne. Tzn. przy takim założeniu nie ustala się prawdy a jedynie buduje narrację. 

 

p.s.

Jest coś, co łączy dzisiejszy tekst Toyaha, osobę Pana Profesora, Prezydenta - wszystkich trzech kolejnych z nieżyjącym i obecnym włącznie - z dzisiejszym tekstem Coryllusa (Polonia Restituta), także, a nawet z reformą sądownictwa,  w szczególności z przewodniczącym KRS, co się wczoraj katapultował - i łączy się spójnie - tj. nazwiskami, dokumentami i sygnaturami spraw. Nawet red. Semka gdzieś w tle się pewinie.

To jednak musi zaczekać - uspokoję jedynie, że co do Pana Profesora  i naszych Autorów - to można być spokojnym.

To, co istotne - to wniosek, że zdarzenia kluczowe mają swoją przyczynę i są wynikiem działań zamierzonych i zwykle niejawnych - o tyle cała reszta bywa wynikiem ludzkiej marności - i ma najczęściej banalne wyjaśnienie - prywatnych ambicji, głupoty - czy tego, że ktoś nie jest tym, za kogo się podaje. 

Odpowiadając sobie na pytanie - jak to jest, że np. ważne odznaczenie państwowe dostaje od "naszych" osoba tuzinkowa - a nie dostaje osoba, która była gnębiona przez komunę - będziemy wiedzieli więcej o tym, dlaczego tak a nie inaczej wygląda śledztwo smoleńskie - i dużo, dużo więcej. Oczywiście nic z niczym nie ma związku, a wszystko wydarza się przypadkiem - jak zeznała "Caryca" na komisji d/s Amer Gold - "niefortunnym zbiegiem okoliczności".

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @Wolfram 13 stycznia 2018 13:32
13 stycznia 2018 13:39

Tekst był do Shork'a.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Shork 13 stycznia 2018 11:19
13 stycznia 2018 13:50

Piszesz: Jeżeli ma się możliwość zhakowania systemu i przejęcia zdalnego samolotu. [to] "błędne naprowadzanie" mija się z sensem. 

Myślę, że tu Jednoznacznie można powiedzieć "tak".

 

 

Pytasz: Czy wrzucenie go [Macierewicza] w wir rozpieprzonego MON nie miało na celu opóźnienia prac komisji?

Myślę, że tu nie trzeba długo zgadywać. Jednoznacznie tak. Zauważmy jednak, że tutaj mogły zadziałać też inne powody, mniej widoczne, lepiej przed nami ukryte: mianowanie Szydło, obiecującej przed wyborami "Macierewicza nie będzie" i tego jak go określają współpracownicy, "patologicznego łgarza" jednocześnie jest zbyt jaskrawe, by dało się sprowadzić wyłącznie do jednej komisji, czy takiej, czy śwakiej.

Zgwałcenie Szydło i wystawienie JEJ, że to ONA kłamie, było łajdacwem, wyrządzonym wszystkim, którzy oddali głos na przyszłą Premier, wówczas szefową komitetu wyborczego Jarosława (czy do kogo się tam sprowadza wydmuszka, pokazywana w nadmuchaniu jako PiS). Ten, kto to przeprowadził, zdyskwalifikował się tym.

Do jednego razu sztuka kto to jest.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @A-Tem 13 stycznia 2018 13:50
13 stycznia 2018 14:10

Piszesz: Jeżeli ma się możliwość zhakowania systemu i przejęcia zdalnego samolotu. [to] "błędne naprowadzanie" mija się z sensem. 

Myślę, że tu Jednoznacznie można powiedzieć "tak".

Błędnę naprowadzanie ma głęboki sens - bo komisja Macierewicza może powiedzieć, że było jedną z przyczyn zdarzenia. Każda inna też tak mogłaby powiedzieć. Jeżeli przyczyn jest wiele - a niektóre wytworzone sztucznie i bez związku - to utrudnia ustalenie tej faktycznej.

Poza tym - żadne działanie nie jest pewne - bo komunikacja radiowa to nie jest coś pewnego - że mamy 100% gwarancji, że zadziała. W tym sensie naprowadzanie jest równoległym "projektem" wspierającym projekt główny - albo tylko ściemą. Albo przypadkiem.

Ja zajmowanie się kwestiami technicznymi zakończyłem po lekturze raportu Millera - stwierdzając, że on jest tak zrobiony, jak czasem robiłem raport z laboratorium z miernictwa - tzn. jak nie miałem pomiaru, to wpisywałem coś, co pasuje - wiedząc, jaka jest teoria.

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @valser 13 stycznia 2018 11:14
13 stycznia 2018 14:12

Przeczytałem ten materiał. I w zasadzie zgadzam się z Valserem w 100%. Jesteśmy w tej sprawie ciągle jak te pieski na arenie, którym rzucono trochę kości, a trochę ukryto. I bijcie się albo szukajcie, a my popatrzymy. I się pośmiejemy.

Myślę, że teraz nie ma już możliwości, żeby Polska sama wyjaśniła co tam się stało. Najwyżej ktoś nam może to nagle powiedzieć, kto wie albo kto za tym stał (jeśli ktoś stał). Tylko, że raczej za naszego życia nikt tego nie zrobi. A nawet jeśli, to już może nikt nie uwierzyć. Temat stał się legendą i pewnie taką pozostanie.

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @tadman 13 stycznia 2018 12:00
13 stycznia 2018 14:16

Jest w ogóle jakiś raport o starcie samolotu i tym, co się działo z pasażerami, pilotami i samym samolotem na 24-48 przed tym startem? Takie odtworzenie godzina po godzinie. Ja nie widziałem nigdy takiego czegoś ani o tym nie słyszałem.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Grzeralts 13 stycznia 2018 12:30
13 stycznia 2018 14:29

i trzeba znać mechanike klasyczną, mechanike płynów, teorię spręzystości plastyczności i szereg innych przedmiotow inżynierskich, warto miec doświdczenie w stosowaniu MES i MRS oraz w robieniu symulacji komputerowych, no i oczywiście taki przedmiot studiów jak teoria eksperymentu no i trzeba miec świadomość, ze raz glupio coś powiedziane niweczy wszelki wysiłek, lepiej powiedzieć nie wiem niz pieprzyć głupoty o obrocie samolotu po zetknieciu z brzozą na odcinku np. 30 m lub też ... po prostu szkoda wchodzić w symulacje intelektualne gdy nie ma pola 100% pewnych danych - zostaja synulacje i wariantowanie zbiegow okoliczności; arykuł znakomity i bez wątpliwosci co do profesjonalizmu

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Wolfram 13 stycznia 2018 13:32
13 stycznia 2018 14:30

Ewentualne istnienie twardych dowodów materialnych nie oznacza, że kiedykolwiek je poznamy (tzn. za naszego życia).

 

Zwłaszcza wtedy, gdy Lech Kaczyński, oraz tzw. Pasażerowie Tupolewa, zostali odwołani z ich stanowisk, a nie potraktowani "przez Putina", który był o wiele za spokojny, jak na "sprawcę". Dzięki temu nadawał się na sprawcę zastępczego, ale to już inna historia.

 

Żegnam się tutaj powoli, a jeśli tu zajrzę, to dla przekonania się o tym, gdzie tkwił junktim. WOLFRAM jest komentatorem, jakich niewielu, wyjątkowym, niezastąpialnym nikim innym. Dlatego...

zaloguj się by móc komentować

qwerty @A-Tem 13 stycznia 2018 13:23
13 stycznia 2018 14:34

pojęcie zgody w narodzie jest bardzo ale to bardzo zwodnicze aby nie rzec, że stanowi dezinformację i kierowanie uwagi na inne obszary spięć słownych, 

 

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @MarcinD 13 stycznia 2018 14:16
13 stycznia 2018 14:38

Tego lotu w ogóle nie było. Nie odbył się. Nie tak, jak to nam TV, marnie udając, że coś wie, "relacjonowała". Zamieszczę notkę - na ten temat, szeroko rozumiany - prawdopodobnie jutro.

 

Kłótników i nadętych, którzy "już wiedzą", odsyłam do wpisu  z godziny 13:23.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @qwerty 13 stycznia 2018 14:34
13 stycznia 2018 14:42

Bywa używane zwodniczo. Zaproponuj inny opis, chętnie go przyjmę.

Wolałbym nie pozostawiać wątpliwości, więc jestem otwarty na jednoznaczne nazwanie spójnością, czy zwartością stanu, który Dumas nazwał "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". Ten ideał mam na myśli, który legł u podstawy Sojuszu Atlantyku Północnego.

Jak ten stan/ideał nazwać po polsku najprościej?

zaloguj się by móc komentować

qwerty @A-Tem 13 stycznia 2018 14:42
13 stycznia 2018 14:54

to jest problem polegający na tym, że b.duża częśc naszych rodaków pojęcie zgody rozumie wg wyegzekwowania swych racji/ideologii/.... a realność państwa, które arcycelnie zdefinowałeś wyklucza jedność/zgodę/... między ofiarą a katem; ofiary zorganizowanych gangów utworzonych ze struktur państwa na uczesników budowania jedności czy tez zgody raczej sie nadają

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Wolfram 13 stycznia 2018 14:10
13 stycznia 2018 15:07

Dla zaciemniaczy "błędne naprowadzanie" ma głęboki sens, zgoda. Widzieliśmy, jak to grupa Macierewicza werbuje i wykorzystuje tego młodego Polaka, który mimo "wspaniałe szanse w Ojczyźnie" wyemigrował do Anglii. Jeździli potem nim, aż przykro było patrzeć. Konrad się nazywał, o ile pamiętam. Tak im było potrzebne wałkowanie błędnego naprowadzania. Nawiasem mówiąc. Tu obok mam szkołę kontrolerów ruchu lotniczego. Prawdziwą szkołę prawdziwych kontrolerów. Parę dni tam byłem znowu. Żadnych problemów, by porozmawiać z nimi, podówczas jak i teraz nie miałem. Zaś miernictwo było moją specjalnością na studiach. Ale dość tych dygresji.

 

Dalej, piszesz:  "... Ja zajmowanie się kwestiami technicznymi zakończyłem po lekturze raportu Millera - stwierdzając, że on jest tak zrobiony, jak czasem robiłem raport z laboratorium z miernictwa - tzn. jak nie miałem pomiaru, to wpisywałem coś, co pasuje - wiedząc, jaka jest teoria ..."

Ani MAK, ani Miller nie zrobili dyskusji błędów. Co wskazuje na trafność Twojej decyzji, by odstawić te zbiory kartek na półkę. Nikt im tego, poza blogerami, nie wytknął. A to jest omyłka, dyskwalifikująca badanie. Nawet Coulomb, fałszujący wesoło swoje doświadczenia z ładunkiem elektrycznym, zadbał - i to jak zadbał, prominentnie! - o przeprowadzenie dyskusji błędów. Przy trzech pomiarach. Fascynujące, jak się starał ukryć przeprowadzenie "doświadczenia z przekonania".

zaloguj się by móc komentować

Shork @Wolfram 13 stycznia 2018 13:39
13 stycznia 2018 15:16

tak, oczywiście zgadzam się z Tobą, ale dopowiadając, oddaliśmy władzę świadomie w ręce PiS, a oni teraz mają zdecydować czy złapią króliczka, czy będą go ganiać wyciągając z ganiania korzyści.
Musisz wiedzieć że z całą pewnością istnieje plan Czy Rosji, czy mocodawców Tuska, na wypadek rzeczywiście ujawnienia winnych katastrofy niezależnie od tego czy ujawniona zostanie wina zaniedbania, czy zamachu. I te plan z całą pewnością ma za zadanie poważne uderzenie w Polskę.
Teraz zakładając, że masz wiedzę całkowitą  postaw się w sytuacji Kaczyńskiego
I zdecyduj.
1. Zamykamy wszystkich powiązanych ze Smoleńskiem Od Komorowskiego, przez Tuska do popierdułek w stylu Nowaka i fundujemy publice serial - trybunał stanu.
2. mamy już Czarnego Luda, więc nie musimy się wysilać, jakby coś się działo będziemy dawkować informacje po kawałku.
Politycznie wykorzystując śmierć co jest, jak nas lewactwo do tego przyzwyczaiło, wątpliwe moralnie
 

zaloguj się by móc komentować

Shork @A-Tem 13 stycznia 2018 13:50
13 stycznia 2018 15:17

wybaczą pudrowane gówno jeżeli owinie się białoczerwonym szaliczkiem, to i Szydło wybaczą...
To nie o nasze dusze toczy się gra, ale analfabetów politycznych

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @qwerty 13 stycznia 2018 14:54
13 stycznia 2018 15:21

Pomyślimy zatem o lepszym określeniu d'artagnianizmu, czyli wzajemnego oddania, wzajemnego wspierania się. Spójność?

 

Roboczo proponuję "spójność". Spójność zawiera w sobie także tę uczciwość (ang. Integrity) dla której polskiego odpowiednika poszukiwał niedawno VALSER. Spójność myśli i czynów, itd.

 

Idealny przekład to "stringent", ale nie musi być idealny, jeśli jest zrozumiały. "Stringent" to raczej polski "linearny" w sensie ciągły, nieporwany. Zaś polski przymiotnik spójny to będzie ang. integer, niem. integral, i tak dalej. Zakres znaczeniowy, czy też desygnat pojęciowy jest ten sam, lub co najmniej b.podobny.

 

Społeczna spójność, w sensie: taka, że żyletki nie włożysz. Desygnat jasny, pojęcie opisuje go zrozumiale. Czyż nie?

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Shork 13 stycznia 2018 15:17
13 stycznia 2018 15:24

Niestety. Bardziej precyzyjnie nazwać się ich postępowania nie da.

Odcinają kupony od wyobrażeń. Ludzie dają im  — uczucia. A ci — "dawaj forsę!".

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Shork 13 stycznia 2018 15:16
13 stycznia 2018 15:28

Trzecia możliwość: było KŁAMSTWO o epickich rozmiarach i rzecz jasna kłamcy, z obu obozów, ale nie było śmierci.

Co wtedy?

 

Za kłamstwo do kamery jeszcze nie zamykają. Nawet to epickie. Musieliby ich wszystkich zamknąć (Cejrowski).

zaloguj się by móc komentować

wierzacy-sceptyk @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 15:30

Od długiego czasu omijam szerokim łukiem wszystkie notki, dywagacje i wogóle wszystko co się tyczy Smoleńskiej tajemnicy. Tylko dlatego że mam do Ciebie zaufanie zdecydowałem się na przeczytanie polecanego przez Ciebie linka.

Nie wiemy nic, może tylko wiemy kto jest w niektórych trumnach. Ilość tekstów pisanych przez prowokatorów, paranoików, wariatów, wynajętych zespołów manipulacyjnych jest tak duża że jesteśmy bez szans na znalezienie czegokolwiek. Może gdzieś tam są fragmenty prawdy, ale gdzie- to nie możemy ocenić.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @A-Tem 13 stycznia 2018 15:21
13 stycznia 2018 15:32

tak jest, i nawet mamy wykonawcze odzwierciedlenie w projekcie "zero tolerancji wobec przestępstw przeciwko dobru wymiaru sprawiedliwości RP" - trudno żyletkę włożyć - no bo jak? negować celowość?

zaloguj się by móc komentować

Shork @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 15:39

i dlatego naiwnością było spodziewanie się nie tylko medali, ale i choćby podziękowań

zaloguj się by móc komentować

qwerty @A-Tem 13 stycznia 2018 15:07
13 stycznia 2018 15:40

oprocz dyskusji błedów także analiza wpływu zidentyfikowanych a prawdopodobnych błędów; kiedys rywalizowaliśmy z amerykańskimi inżynierami [Fluor Daniel] od projektowania rurociągów i elemntem dzięi ktoremy wygraliśmy kontrakt dla rafinerii było pokazanie zarządzania kumulacją błedów obcięcia przy generowaniu konstrukcji w 3D, ich oprogramowanie tego nie czyniło i skutkiem tego np. przy setnym generowanym elemencie następowal brak zgodności współrzędnych wezłów siatki MES co skutkowalo rozjechaniem się konstrukcji już na etapie geometrii, a o wynikach obliczęń lepiej nie mówić, zostaliśmy skomplementowani "wasz software jest bardziej konserwatywny"

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @valser 13 stycznia 2018 12:35
13 stycznia 2018 15:55

Brak  zwrotu wraku musiał być wczesniej uzgodniony na stosownym szczeblu pomiędzy stronami tej zbrodniczej zmowy.

zaloguj się by móc komentować

onyx @A-Tem 13 stycznia 2018 15:28
13 stycznia 2018 16:05

Teoria "wielkiego kłamstwa" jest słaba bo teatr działań do takiej akcji jest zbyt szeroki już w trakcie ustalania a później się tylko rozszerza. Znacznie prościej by było samolot po prostu zestrzelić w środku dnia a później odpowiednio to rozegrać medialnie wg określonego kierunku w jaki by miała pójść narracja. Sprawa jest złożona bo obie strony kryją swoje błędy i zaniechania i obie próbują wtłoczyć swoje niespójne hipotezy w gotową ramę do której nie da się ich wcisnąć.

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 16:51

10.04.2018 przypada 8 rocznica pieprzenia kota przy pomocy młota. 

Sorry Toyahu.

zaloguj się by móc komentować

onyx @Rozalia 13 stycznia 2018 16:51
13 stycznia 2018 17:48

Toyah to wie i dlatego właśnie wkleił ten tekst. Trzeba się mentalnie przygotować bo ten rok zapowiada się bardzo emocjonalnie. Góra stoi.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @krzysztof-osiejuk 13 stycznia 2018 12:27
13 stycznia 2018 18:51

"Ja bym na to nie patrzył, jak na ruch wyprzedzający. Czachor publikuje swoje komentarze, od czasu gdy go zmusili do odejścia z Zespołu."

Fakt powyższy i to, co pisał Valser o rozgrywaniu nas w ramach gry w dwa ognie, stawia dymisję Macierewicza w ciekawym świetle. Parę lat temu gęsto było o masoństwie AM, że o kulcie Chegewary nie wspomnę, i o napomnieniach ze strony miszcza Adama (w TV w listopadzie 2013, https://www.salon24.pl/u/neosofista/545884,wstydliwa-przeszlosc-a-macierewicza-i-nie-tylko,2), że był zbyt radykalnym marksistą. Czemu, ach czemuż, nikt w Naszym Dzienniku czy Gazecie Warszawskiej nie napomknął o przeszłości masońskiej AM jako możliwej przyczynie dymisji? W końcu nigdy był nie pokajała się.     

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier 13 stycznia 2018 18:51
13 stycznia 2018 18:54

W ciekawym świetle staje również JK i MM. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Rozalia 13 stycznia 2018 16:51
13 stycznia 2018 20:25

Siódma,  Rozalio. Nawet tego nie wiesz. Sorry. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Magazynier 13 stycznia 2018 18:51
13 stycznia 2018 20:26

Dymisja Macierewicza nie ma tu nic do rzeczy.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @onyx 13 stycznia 2018 16:05
13 stycznia 2018 20:27

Nie będę mówił o tym, że przypuszczenie/koncepcja — jak to nazwałeś — "wielkiego kłamstwa" jest wyjątkowo mocna, ba, jedyna logiczna. Jedyna — jeśli się zastanowić. Opieram się tu zresztą na słowach Jarosława, który powiedział o nastawieniu Sojusznika do rodzonego brata, Lecha Kaczyńskiego tak: "Oni uważali powszechnie Go za niezależnego prezydenta, dla nich, co powiedzieli mi wielokrotnie, był On niesterowalny".

A co się robi z "niesterowalnym"...?

Absolutnie nie sugeruję, że Sojusznik tutaj jakąś mokrą robotę zlecił. Bynajmniej. Niesterowalnych się odwołuje. Czasami wraz z ich sztabem. I panią Anną, która o ileż lepsze warunki medyczne dostanie TAM. To znaczy, dostała.

Nie przedłużając, bo szkoda czasu na uczenie niechłonących wiedzy, przedstawię trzy uzasadnienia, poszlaki, czy jak kto je zechciałby nazwać.

 

Raz, mam za sobą przeszkolenie przez Amerykanów, na które oni zapraszają. Wszelkie skojarzenia są uzasadnione. Mówię od siebie, spokojnie, nie pracuję dla Firmy. Po prostu zaznaczam, że to jest ta paczka wiedzy, której się raczej nie otrzyma ani zmuszaniem, ani przepłacaniem. Oni wybierają tych uczestników programu, którym oni sobie życzą pokazać odrobinę więcej, a Ty się zgadzasz, lub odmawiasz. Ja wiedząc, że to szansa jedyna w życiu, zgodziłem się. Program ten o niczyim dalszym życiu nie stanowi, co podkreślam.

Dwa, 100 tysięcy ludzi brało udział - latami - w programie Manhattan. Nikt niczego nigdy nie zdradził, ani w domu, ani w kościele, jesziwie, meczecie. Ani członkom własnej rodziny, ani obcym. Ani na trzeźwo, ani po sixpacku i pięciu podwójnych. 

Trzy, 100 tysięcy żołnierzy USA narodowości niemieckiej lub z niemieckim pochodzeniem, czyli o niemieckich przodkach brało udział w wojnie przeciwko... Niemcom. Chodzi o lądowanie w Europie i działania wojenne 1943-1945 i dalszą okupację Niemiec. Z tych 100.000 nie zdradził nikt. Dwa niejasne przypadki zakończyły się wydaleniem z wojska, karą w czasie wojnu tak łagodną, jak w czasie pokoju blaszka w czółko. 

 

To zasadniczo tyle. Kto chce na siłę uważać, że TAM całe, udokumentowane 100.000 ludzi ani słówkiem nie pisnęło, a TUTAJ, to panpanie, tentego, każdykażdemu i w ogóle, ten nie zna życia - ale może tak uważać. Odporni na wiedzę namoknąć nią nie są w stanie, trudno. Niech będą szczęśliwi, zaprzeczając i unikając jej nabycia. W rzeczywistości tajemnice, szczególnie wojskowe, zachowywane są wyjątkowo szczelnie i to przez dowolną ilość ludzi, przez dowolną ilość lat, do śmierci.

Mam z tej dziedziny parę prac naukowych i tych popularno~ też, a jeśli znajdę link (wiem, że lubisz poczytać sobie mądrych ludzi) to Tobie link ów chętnie podam. To są odtajnione rzeczy. Tylko poszukać muszę, co może potrwać.

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @A-Tem 13 stycznia 2018 20:27
13 stycznia 2018 20:31

chyba, że są ofiarami rozpracowywania i działań konfrontacyjnych;- co do USA masz rację

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @krzysztof-osiejuk 13 stycznia 2018 20:25
13 stycznia 2018 20:53

No to policzmy na paluszkach:

10.04.2011 r. - 1 rocznica

10.04.2012 r. - 2 rocznica

10.04.2013 r. - 3 rocznica

10.04.2014 r. - 4 rocznica

10.04.2015 r. - 5 rocznica

10.04.2016 r. - 6 rocznica

10.04.2017 r. - 7 rocznica

10.04.2018 r. - 8 rocznica

Czas leci. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @A-Tem 13 stycznia 2018 20:27
13 stycznia 2018 21:29

fragment z komentarza blogera 35 stan:

"Kto wystawił B.H.Obamę jako kandydata na prezydenta USA w wyborach w 2008 roku?
Partia Demokratyczna i środowiska żydowskie z nią związane.
B.H.Obama wychowany w środowisku amerykańskich komunistów, był od czasów studenckich agentem CIA.
Wystawiono go, po potrzebowano rozpocząć nową politykę względem Rosji, z której pomocą chciano załatwić żywotne interesy USA i Izraela na Bliskim Wschodzie, w zamian za ustępstwa wobec Rosji w Europie(powrót Rosji do radzieckiej strefy wpływów wg podziału Europy z paktu Robbentrop -Mołotow.
Ten nowy porządek zaklepano na szczycie NATO w Lizbonie w listopadzie 2010 roku, ustanawiając Strategiczne Partnerstwo NATO-Rosja.
Destabilizując Płn.Afrykę(Arabska wiosna) i Bliski Wschód, USA chciały przygotować warunki do ataku USA i Izraela(Polska też obiecała wziąć udział w tej awanturze - to to "dalekie polowanie" na które Polska miała się wybrać razem z USA, jak powiedział B.Komorowski na konferencji prasowej w Białym Domu w dniu 8.12.2010 roku) na Iran i jego nuklearne instalacje.
W latach 2010-2012 Izrael trzykrotnie chciał uderzać na Iran, ale USA ciągle nie pozwalały, bo nie miały tego załatwionego z Rosją.
W 2012 roku W.Putin stanął w obronie Assada w Syrii i ośmieszył "delikatną czerwoną linię" Obamy, jaką miał być atak bronią chemiczną w wykonaniu wojsk Assada.
Rebelianci dokonali ataku chemicznego, USA i ONZ oskarżyły reżym Assada , ale postawa Rosji nie pozwoliła wykonać ataku rakietowego na Syrię, choć okręty US Marine były na wodach Morza Śródziemnego u wybrzeży Syrii gotowe do odpalenia pocisków.
To był początek końca polityki resetu USA-Rosja, zakończonej ostatecznie w 2013 roku Majdanem na Ukrainie sprokurowanym za 5 mld$ jak to określiła Nuland."

A wstępem - rok 2010 (oraz warunkiem tego resetu) było pozbycie się niesterowalnego polskiego polityka, który  przeszkadzał w przyklepaniu resetu. W czym były zainteresowane wszystkie wysoko układające się wówczas strony.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Rozalia 13 stycznia 2018 20:53
13 stycznia 2018 21:46

Aż mi ósmy paluszek ze wstydu zdrętwiał. Sorry, babe.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @A-Tem 13 stycznia 2018 20:27
13 stycznia 2018 22:53

Ten tekst będzie tu wisiał jeszcze jutro. Jeśli się tu pojawisz w tej sprawie raz jeszcze i będziesz mi tę notkę trollował, robiąc głupie miny, jak nie przymierzając Gadowski, to Cię wyrzucę raz na zawsze i ostatecznie.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @stanislaw-orda 13 stycznia 2018 21:29
13 stycznia 2018 23:14

Z tego bloga 35STAN wyleciał za takie komy, jak ten Twój. Się puszył człowiek, jaki to on biały wywiad robi. KO zaserwował jemu za to k.o. Nie bez komentarza, że "wywiadowców blog KO nie potrzebuje" czy jakoś podobnie. Mam wrażenie, że właśnie podstawiłeś sobie nogę, cytując tego, kto tu nie ma wstępu.

Swoją szosą, odniosłem jeszcze jedno wrażenie. Takie, że 35STAN bardzo nie lubi ludzi, o których pisze, lub konkretniej że bloger ten poniża tych, o których się odzywa. To jest nadęcie, kropić każdego w nos od "agentów CIA", itp. Nie wie tego, pewności mieć nie może, a gada jakby siedział co najmniej w JCS i NSA i HS i US Navy. I gdzie jeszcze. Aha, szefem CIA też jest.

Gdyby 35STAN miał kota, to ten kot byłby biedny, bo on nie dałby mu żyć. Choć... może on ma kota? I tym oto wesołym pytaniem kończę ten kom, który nb wcale nie jest radosny.

zaloguj się by móc komentować

tadman @MarcinD 13 stycznia 2018 14:16
13 stycznia 2018 23:30

Oczywiście, że nie ma. Lech Kaczyński był przed katastrofą na Siewiernym widziany po raz ostatni w czasie wizyty na Litwie i to przez wielu ludzi, jak i media .


Taki rozkład ostatnich dwóch dni przed wylotem osób, które później zginęły pod Smoleńskiem to powinność tych co prowadziliby dochodzenie i akt, który pozwoliłby okazać zwiększone zaufanie opinii publicznej związane z nadzieją, że nareszcie sprawa zostanie doprowadzona do wyjaśnienia, a winni zostaną osądzeni. Bez tego warunku początkowego wszystkie teorie "jak tam na Siewiernym było" można wsadzić między bajki i odbierać jako kolejną próbę odwrócenia uwagi opinii publicznej i "wyprowadzenia" jej daleko od Warszawy.

Może jakimś przyczynkiem jest zaginięcie na ruchliwym osiedlu w środku letniego dnia dwóch dziewczynek na odcinku 300 m, wiądącym od miejsca pracy matki do miejsca ich zamieszkania. Mimo szeroko zakrojonej akcji policji nie udało się znaleźć świadków, którzy pomogliby ustalić co stało się z dziewczynkami podczas powrotu do domu.

Jeśli przyjąć, że  akcja uprowadzenia wykonana zostałaby w godzinach nocnych lub wczesnoporannych to szansa zachowania tego w kompletnej tajemnicy zdecydowanie rośnie; przypominam casus Iwony Wieczorek z Gdańska.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
13 stycznia 2018 23:53

To co napisałem do A-Tema dotyczy też oczywiście wszystkich pozostałych dyskutantów, którzy będą się tu popisywać wynikami swoich badań. Nie życzę tu sobie żadnej dyskusji na temat faktycznych, czy domniemanych przyczyn Smoleńskiej Katastrofy, bo gówno na ten temat wiemy i cała ta gadka tylko kompromituje mój blog.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @krzysztof-osiejuk 13 stycznia 2018 20:26
13 stycznia 2018 23:53

Z przeciąganiem śledztwa smoleńskiego? Nie jestem przekonany. W końcu to kapitał polityczny AM.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 14 stycznia 2018 00:11
14 stycznia 2018 00:15

Z wyjątkiem przewodniczącego Komisji Parlamentarnej.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Magazynier 13 stycznia 2018 23:53
14 stycznia 2018 01:06

Macierewicz wyleciał za kwestionowanie autorytetu Prezydenta. To jest jasne jak słońce.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 14 stycznia 2018 00:11
14 stycznia 2018 01:16

"Jeszcze większą głupotą było dać się zabić".

Znam Cię parę dobrych lat i zdarzało Ci się, w moim odczuciu, mówić rzeczy głupie, ale tym razem przebiiłeś zarówno sufit, jak i skaliste dno.

Zginęło 96 osób i nikt z nas nie ma pojęcia, co się stało. Nikt. Ani ja, ani Ty, ani nawet Gabriel, który, jak wiemy, wie wszystko. I na to wszystko przychodzisz  i ogłaszasz, że prezydent Kaczyński wykazał się wyjątkową głupotą, że dał się w tym Smolensku zabić.

Proszę Cię, masz już swoje lata, nie powinieneś się zachowywać jak ambitne licealistki, które uważają, że nie ma nic lepszego niż tak zwany planned outrage.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @krzysztof-osiejuk 14 stycznia 2018 01:06
14 stycznia 2018 05:19

Jak słońce. Nierozliczona przeszłość mogła jednak dołożyć swoją porcyjkę.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier 14 stycznia 2018 05:19
14 stycznia 2018 05:21

Tak jak i zbijanie kapitału na śledztwie smoleńskim.

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @krzysztof-osiejuk 14 stycznia 2018 01:06
14 stycznia 2018 09:48

No jednak w świetle moich najnowszych nocnych znalezisk w sieci, pozostaje tylko kwestionowanie autorytetu Prezydenta. Masoństwo mało prawdopodobne, chegewaryzm zbyt odległy. 

zaloguj się by móc komentować

tadman @krzysztof-osiejuk
14 stycznia 2018 11:26

Były szef MON Antoni Macierewicz powołał w lutym 2016 podkomisję ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. W pierwszym roku działania podkomisja miała wydatki na sumę 1,4 mln zł, a w 2017 zaplanowany budżet wynosił 2 mln zł.

http://www.newsweek.pl/polska/podkomisja-smolenska-kosztowala-juz-1-4-mln-zl-nic-nie-ustalila-,artykuly,405448,1.html

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @tadman 14 stycznia 2018 11:26
14 stycznia 2018 12:32

Skoro "Newsweeka" tak pisze, to z pewnością tak jest.

Jeszcze jeden taki numer, wylecisz.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
14 stycznia 2018 12:35

Dla uzupełnienia, chciałbym przytoczyć przepiękną refleksję Marka Czachora, którą się podzielił ze mną obok tej całej dyskusji:

"Wszystkie te argumenty zawsze są w stylu: No nie mów mi, że takiego Pudziana zabito bananem. A szczegół jest taki, że się pośliznął na bananie i spadł ze schodów. A ten przykład jest chyba najbardziej "smoleński", bo to w gruncie rzeczy o to chodzi. Problem nie w tym, czy mógł się zabić spadając ze schodów, tylko czemu tam leżał banan i czemu go nie zauważył, i czemu nie złapał się za poręcz. No i czy na pewno leżał tam banan... Ale prawdziwy fizyk-patriota musi twierdzić: banana wykluczyliśmy, to musiał być co najmniej kij bejsbolowy. To 'co najmniej' sugeruje, że mamy do czynienia z rozsądnym, analitycznym umysłem, który wykluczył wszystkie inne możliwości. Rozumiesz w czym problem..."

zaloguj się by móc komentować


Cierpliwa2 @A-Tem 13 stycznia 2018 14:38
14 stycznia 2018 18:23

... notkę na ten temat.? ...... no to warto zaglądać i  czekać....

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 14 stycznia 2018 12:35
14 stycznia 2018 18:38

Kto naprawdę nie zajmuje się nauką (albo po prostu rozwijaniem rozumu) zazwyczaj nie pojmie, że na większość pytań prawidłowa odpowiedź brzmi: "nie wiadomo".

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 14 stycznia 2018 07:25
14 stycznia 2018 19:08

A ja pomyślałem: Tak, tego trzeba było się spodziewać. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Magazynier 14 stycznia 2018 19:08
14 stycznia 2018 19:26

a czego niby oczekujemy?

Wyobraźmy sobie taką oto sytuację.  Pewien A wynajmuje płatnego zbira (daje mu zlecenie), żeby  odstrzelił konkretnego  B. Zbir odstrzela, ale jeśli A nie ma możliwosci uśmiercic zbira, a potem tego, który usmiercil zbira (casus zabojstwo JFK), abyu zatrzeć ślady, to wówczas mamy klasyczną figurę znaną jako "Złapał kozak tatarzyna, a tatarzyn, itd."

Jednym slowem zbir daje do zroumienia, że omerta obowiązuje obydwie strony, bo jakby co, to on może pokazać umowę zlecenie otyrzymaną od A.

I pozostaje jedynie wówczas przedstawić opinii publicznej zabójstwo na zlecenie jako "wypadek", "samobójstwo" , "utonięcie", "atak niepoczytalnosci u syna, ktory zapomniał zażyć stosownych leków",  etc., etc.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 14 stycznia 2018 18:38
14 stycznia 2018 19:30

Ja się w ogóle nie zajmuje nauką, a wiem, że na wiekszość pytań jedyna prawidłowa odpowiedź, to "niewiadomo".

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 14 stycznia 2018 19:30
14 stycznia 2018 19:34

Zajmujesz się jednak rozwijaniem rozumu. Jak widać skutecznie.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @stanislaw-orda 14 stycznia 2018 19:26
15 stycznia 2018 10:21

natomiast w przypadku zlecenia kurtowego pozostaje jako alibi jedynie "katastrofa".

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @stanislaw-orda 14 stycznia 2018 19:26
15 stycznia 2018 10:21

natomiast w przypadku zlecenia kurtowego pozostaje jako alibi jedynie "katastrofa".

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować