-

krzysztof-osiejuk : To ja

Marin i Florin, czyli miłość prosto z Imperium

      Historia, jaką chciałbym tu dziś opowiedzieć jest przede wszystkim już dość stara, bo jeszcze z grudnia 2017 roku, no a poza tym, o czym się za chwilę przekonamy, wyjątkowo głupkowata, ale pomyślałem sobie, że tyle ostatnio się nam trafiło – i jak najbardziej wciąż trafia – przeróżnych mądrości, że zgodnie ze starą brytyjską zasadą, że aby doszczętnie nie zwariować, trzeba od czasu do czasu na chwilę oszaleć, proponuję, byśmy zajrzeli w te właśnie rejony.  

      Oto w kwietniu zeszłego roku, 79-letni Philip Clements, anglikański ksiądz z wioski Eastry w hrabstwie Kent, po 50 latach wiernego posługiwania swoim parafianom, poznał na jednym z portali randkowych 24-letniego modela z Rumunii nazwiskiem Florin Marin, jak najbardziej z wzajemnością, zakochał się w nim, i po niedługim czasie w pobliskim Ramsgate panowie wzięli skromny ślub i zamieszkali w miasteczku Sandwich. Ponieważ wspólne życie układało się nadzwyczaj dobrze, któregoś dnia ksiądz Clements zaproponował swojemu mężowi, by przeprowadzili się wspólnie do Rumunii. Marin chętnie się na propozycję męża zgodził i nie minęło parę tygodni, jak Clements sprzedał za £214 750 swój dom w Eastry i szczęśliwa para zamieszkała w Bukareszcie.

      Początki były jak z bajki. Jak wspomina sam ksiądz Clements: „Było cudownie. Chodziliśmy razem do kina i na zakupy. On mnie naprawdę utrzymywał w dobrym nastroju. Wciąż się śmialiśmy”. I znow nie minęło wiele czasu, kiedy z tego szczęścia Ksiądz postanowił za głupie 100 000 kupić mieszkanie w Bukareszcie i po paru dniach przepisać je w całości na Marina. Czemu tak się stało, możemy oczywiście spekulować, ale w tym momencie coś się w dotychczas szczęśliwym małżeństwie zaczęło psuć. Oddajmy znów głos Księdzu: „Nie znając języka i nie mając żadnych  znajomych czułem się bardzo samotny. Florin wciąż spędzał czas w klubach, lub po nocach oglądał filmy. Chodził spać bardzo późno, czasem nawet o 5 rano. Powiedział mi, że nie mogę z nim chodzić się bawić, bo jestem zbyt stary. Głęboko w duszy, trudno mi było to zaakceptować, ale ufałem mu”.

      No i wreszcie doszło do tego, że  ksiądz Clements postanowił wrócić do Anglii. Tak wspomina ów smutny czas: „Odprowadził mnie na lotnisko. Straciłem dosłownie wszystko, dom, wszystkie pieniądze i byłem w bardzo złym stanie. Przez jakiś czas mieszkałem u różnych znajomych aż wreszcie zaoferowano mi dom pewnej staruszki. Żałuję, że sprzedałem swój dom i kupiłem tamto mieszkanie. To był mój pomysł by wyjechać do Rumunii i Florinowi on się spodobał, ale z pewnościa byłoby dla nas lepiej, gdybyśmy zostali w moim domu w Eastry. Nie czułbym się tak samotny, a on też przecież miałby co robić”.

      I moglibyśmy już w tym momencie zakończyć tę smutną historię, gdyby nie fakt, że oto pojawiło się światełko w tunelu. Otóż Florin nie zapomniał o swoim mężu i od czasu rozstania odwiedził go nawet parę razy. Jak opowiada sam Ksiądz, „Florin znów nawiązał ze mną kontakt, a ja odwzajemniłem jego uczucie. Zaczęliśmy słać do siebie esemesy i rozmawiać na Skypie i wciąż jesteśmy w kontakcie. Czuję, że mnie kocha i tak naprawdę żałuje tego, co się stało. Osobiście wierzę w to, że zawsze trzeba człowiekowi dać drugą szansę. Wiem, że on nie robi tego dla pieniędzy, bo przecież ja nie mam nic. To wręcz on mi obiecał, że wynajmie mieszkanie w Bukareszcie i za część uzyskanych w ten sposób pieniędzy pewnego dnia sami wynajmiemy mieszkanie w Dover lub w Canterbury, i wspólnie tam zamieszkamy. Nie chcę rozwodu, i on też oświadczył mi, że pragnie tylko mnie. Powiedziałem mu zresztą, że jeśli znajdzie kogoś innego, może mi powiedzieć, a ja to zrozumiem”.

      Żeby nie kończyć tej opowieść tak zupełnie bez komentarza, może tylko zaproponuję, nawiązując do tego, o czym tu pisaliśmy choćby i wczoraj, byśmy się aż tak nie martwili. Ja rozumiem, że Żydzi wspólnie z socjalistycznym państwem prezesa Kaczyńskiego trzymają nas za gardło, że premier Morawiecki przepisał na żonę część majątku i że w ogóle sprawy idą w złym kierunku, ale czyż nie lepiej się żyje wiedząc, że gdzieś na świecie słońce nigdy nie zachodzi?  

 

 

Zachęcam wszystkich do odwiedzania księgarni pod adresem www.basnjakniedzwiedz.pl i kupowania moich książek.



tagi: brytyjskie imperium  rumunia  kościół anglikański 

krzysztof-osiejuk
16 marca 2018 10:44
15     1507    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Danae @krzysztof-osiejuk
16 marca 2018 10:51

There's no fool like an old fool.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk
16 marca 2018 11:01

Gdyby Marin był Mariną niewiele by się zmieniło.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Danae 16 marca 2018 10:51
16 marca 2018 13:48

No tak, młodzi rządzą.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 16 marca 2018 11:01
16 marca 2018 13:49

To fakt. Natomaiast ciekawy jestem, czy coś by się zmieniło, gdyby wielebny Philip był wielebną Phillipą.

zaloguj się by móc komentować

beczka @krzysztof-osiejuk
16 marca 2018 13:59

"anglikański ksiądz z wioski Eastry w hrabstwie Kent"

Na tvn24 napisali by, że chrześcijański

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
16 marca 2018 14:06

Myślę, że nie. Oni by po prostu napisali, że ksiądz.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 16 marca 2018 13:49
16 marca 2018 15:42

Nie był by taki głupi może.

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
16 marca 2018 20:45

Myślę, że problem jest głębszy, no bo czy to, że on jest stary, a głupi automatycznie oznacza, że ten Marin jest młody i mądry?

zaloguj się by móc komentować

przemsa @beczka 16 marca 2018 13:59
16 marca 2018 20:47

O czymś takim pisałem pod notką Parasola :-)

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 16 marca 2018 20:45
16 marca 2018 20:52

Młody jest niewątpliwie. Mądry nie, ale cwany.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 16 marca 2018 20:52
16 marca 2018 21:09

Kiedyś ich pięknie opisała Peggy Noonan: "As individuals, these men--for they are men, between roughly 17 and 45, which is to say they track in terms of sex and age group American criminals in American jails--are not only 'hate filled' and 'evil', though they are these things. They are also, obviously, emotionally and intellectually primitive. Their minds, if quick and highly focused, are also limited, stunted. And their young-man's arrogance is both a strength and their potential undoing. (Young male criminals of whatever sort tend to showy arrogance, and it is often their undoing.)"

zaloguj się by móc komentować


Draniu @valser 16 marca 2018 19:52
16 marca 2018 22:12

To jest typowy masochista, który poprzez uzwentrznianie tej historii z tą prostytutką męską .. Próbuje usprawiedliwić się w oczach innych i szuka akceptacji ..

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Draniu 16 marca 2018 22:12
16 marca 2018 23:07

Bez przesady. Dziennikarze Daily Mail pojechali do niego, chwilę pogadali i zrobili tę relację. Najwyżej mógł ich przepędzić.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować