-

krzysztof-osiejuk : To ja

O Andżelice, co dostała na osiemnastkę prawko

Wydaje mi się, że czytelnicy tego bloga to na ogół wiedzą, na wszelki jednak wypadek przypomnę, że tak się złożyło, że ani ja, ani moja żona nie mieliśmy nigdy samochodu. Co ciekawe, zarówno ona, jak i ja, legitymujemy się prawem jazdy, jednak, jak mówię, nasze dotychczasowe życie upłynęło nam bez auta i prawdopodobnie to się już nie zmieni. Samochód mają i nim śmigają zarówno mój brat, moja starsza córka, jak i syn, mieli samochód moi rodzice i teściowie, ma samochody wiekszość moich znajomych, my jednak, jak mówię, zachowujemy dawno przyjętą pozycję i jeśli pojawi się konieczność, to musimy korzystać albo z komunikacji publicznej, albo ze wsparcia znajomych, lub ewentualnie po prostu z taksówki, co, jak się zdaje, w skali roku i tak wychodzi znacznie taniej, niż miałoby to miejsce, gdybyśmy w którymś momencie naszej historii sobie pozwolili na auto.

       Skoro ta część została już odpowiednio wyjaśniona, muszę wspomnieć o czymś jeszcze. Otóż ile razy mam okazję przemieszczać się po Polsce samochodem, nie mogę pozbyć się świadomości, że w żadnym innym momencie swojego codziennego bytowania nie jestem tak narażony na śmierć, jak właśnie wtedy. W ciągu ostatnich paru lat miałem okazję podróżować samochodem na długim bardzo dystansie, z dużą bardzo prędkością i przez całą te podróż, za jednym i drugim razem, nie mogłem przestać myśleć o tym, że nie ma najmniejszej wątpliwości, że wśród tych setek, czy tysięcy mijanych samochodów, musi się zdarzyć co najmniej kilka, które jeśli nas nie zabiły, to tylko dlatego, że wciąż nie trafiły na odpowiedni moment. Proszę zrozumieć, o co mi chodzi. Jedziemy odpowiednio szybką trasą odpowiednio szybkiego ruchu, przed nami jadą równie szybko inne samochody, z naprzeciwka jadą samochody zachowując podobną szybkość, a ja cały czas mam świadomość, że to z czym mamy do czynienia, to coś co przypomina najbardziej klasyczny western, gdzie każdy jest uzbrojony i Bóg jeden wie, co się wydarzy, jeśli komuś nagle zalęgnie się w głowie jakiś bardzo niebezpieczny robak. I – pozwolę sobie to powtórzyć – nie oszukujmy się, wśród tych tysięcy tak zwanych „użytkowników dróg”, których spotykamy na swojej drodze, musi być co najmniej kilku, którzy są zwyczajnie uzbrojeni i to w amunicję jak najbardziej śmiertelną.

      Skąd to wiem? Otóż przede wszystkim stąd, że choć, jak wspomniałem, sam nie prowadzę, spędzam znaczną część swojego czasu poruszając się po różnego rodzaju ścieżkach i widzę, co się tam wyprawia. Otóż wielokrotnie, jadąc autobusem, czy tramwajem, byłem świadkiem, jak musieliśmy gwałtownie hamować, bo jakiś idiota postanowił nam wjechać prosto pod koła. Wielokrotnie – i tu daję słowo, że nie przesadzam – miałem okazję uniknąć śmierci, kiedy to przechodząc przez przejście dla pieszych nagle byłem atakowany przez jakiegoś durnia płci dowolnej, który akurat się zagapił, bo albo właśnie rozmawiał przez telefon, albo się dokądś spieszył. Zazwyczaj ostanio często odbywa się to tak, że stoję sobie przed przejściem, czekając na przerwę w ruchu, samochód staje, by mnie przepuścić, ja ruszam i nagle muszę się gwałtownie cofnąć, bo okazuje się, że pojawił się tu ktoś, kto zobaczył, że samochód przed nim się bez sensu zatrzymał i postanowił go sprytnie ominąć. Nie wiem, jak wygląda doświadczenie innych, ale z tego co zaobserowałem ja, moja żona i córka, ten typ zachowania stał się ostatnio wręcz plagą i niekiedy autentycznie dziwię się, że my, a już zawłaszcza nasz pies, który siłą rzeczy zawsze idzie przodem, wciąż żyjemy.

       Ja mam świadomość, że szczególnie w ustach kogoś tak starego jak ja, może to zabrzmieć dość komicznie, ale ja autentycznie uważam, że nie jest tak, że młodzi dziennikarze, politycy, nauczyciele, studenci, aktorzy, prawnicy, lekarze, oraz ich żony, mężowie, czy kochankowie są, owszem, niedouczeni, czy często zwyczajnie głupi, natomiast w momencie, gdy każdy z nich wsiada do swojego auta i rusza w drogę, nagle staje się myślącym, nadzwyczaj wrażliwym człowiekiem. No i że oczywiście żaden z nich ani nie chleje, ani nie zażywa. To jest zwyczajnie niemożliwe. Ta fala ruszyła parę dobrych lat temu i już się nie zatrzyma.

       Niedawno zmieniałem sobie w Urzędzie Miejskim pewne dane i trafiłem na urzędnika, który standardowo grzecznie chciał mi pomóc w wypełnieniu formularza. Kiedy doszedł do nazwy ulicy, przy której mieszkam, powiedział do mnie: „No tu pan wpisuje Kopernicka oraz numer i to wszystko”. Nie Kopernika, tylko Kopernicka, właśnie, no bo kto widział, by ulica się nazywała Kopernika? Przepraszam bardzo, ale kiedy myślę o tym, że on się porusza po okolicy samochodem, a niewykluczone, że przy tym od czasu do czasu lubi sobie pociągnąć, bardzo się cieszę, że przez większą część swojego życia byłem biedny, no i że jednak mam swoje drobne obsesje, no i nawet, kiedy jest ostatnio tyle słońca i oczy się same zamykają, przynajmniej jedno z nich staram się mieć zawsze otwarte.

 

Przypominam uprzejmie, że moje książki są stale do kupienia w księgarni na stronie 



tagi: samochody  kierowcy 

krzysztof-osiejuk
12 czerwca 2018 09:41
41     2034    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:
chlor @krzysztof-osiejuk
12 czerwca 2018 10:14

To prawda. Już dziesiątki lat prowadzę samochód i zawsze po powrocie myślę sobie "tym razem się udało". Niech tylko ośmielę się zwolnić przed przejściem, a  natychmiast ktoś za mną przeskakuje na sąsiedni pas i śmiga by nie stracić cennej sekundy.

zaloguj się by móc komentować

JK @krzysztof-osiejuk
12 czerwca 2018 10:16

Chciałem zauważyć, że ostatnio jazda samochodem też dostarcza wielu wrażeń. Przez ostatnie pięć lat zrobił się taki galimatias z pieszymi i przejściami dla pieszych, że przez miasto trudno jest przejechać bez kilku małych stresów.

Wspomę tylko o kilku "radościach" kierowcy:

  1. Idzie pieszy wzdłuż chodnika i ni z tego ni z owego lekkim skrętem wkracza na pasy wogóle nie patrząc czy samochód właśnie wjeżdża na te pasy czy nie.
  2. Pieszy wchodzi na skrzyżowanie jakieś 2 lub 3 metry za pasami bo do pasów trzeba dojść tę odległość a kierowca skręcając w lewo nie może uciec ze skrzyżowania.
  3. Niektórzy piesi uważają, że poza pasami tak samo mogą przechodzić jezdnię jak na pasach a kierowca ma obowiązaek się zatrzymać.

Nie będę mnożył zdarzeń, ale to że od lat nie słyszałem wierszyka o przechodzeniu jezdni spowodował, że piesi nie widzą niebezpieczeństwa jakie stwarzają dla siebie i dla kierowców. Za to wiele rozważań o tym jak to kierowca ma się zatrzymać przed pasami jeśli tylko - i tu cholera wie co - zauważy, wyczuje, skonstatuje zamiar przekroczenia przez pieszego jezdni. I leciało to w przekaziorach cały czas.

Wierszyk brzmiał jakoś tak:

"Najpierw w lewo potem w prawo

Znówu w lewo - jak nic nie, ma wkraczaj śmiało"

Oczywiści chodziło o spojżenia.

Jak do tego dołożymy ścieżki rowerowe w miastach, które raz są a raz ich nie ma i jazdę po tych ścieżkach rowerzystów we wszystkie strony to rzeczywiście lepiej przesiąść się na komunikację miejską.

Zapomniałem jeszcze o tzw. "Labudziankach", co to pilnują przejść dla pieszych w okolicach szkół. To znaczy raz pilnują a raz nie.

Jak więc Pan widzi i człowiek bez samochodu może nieźle narozrabiać na jezdni. Że wspomnę klasyka - "Nie jest bezpiecznie"

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk
12 czerwca 2018 10:42

Ruch drogowy jest odbiciem sytuacji ogólnej, w tym chaosu prawnego i społecznej dezintegracji. Ale jest czynnik dodatkowy - drogi są dużo lepsze niż drzewiej, ludzie mają coraz więcej dobrych, nowoczesnych ciężkich aut, w których czują się bezpieczni (czytaj nieśmiertelni). Pech tylko, że to poczucie pozostaje im również na rowerze i pieszo...

zaloguj się by móc komentować

dziad-kalwaryjski @krzysztof-osiejuk
12 czerwca 2018 10:45

Mówią, że są prawdy, prawdy statystyczne, a także złudzenia optyczne.

W 2017 w wyniku "zderzenia się pojazdów w ruchu" ginęło 6,85% ofiar, a w wyniku "najechania na pieszego" 10,9%.

Kierując się troską o bezpieczeństwo, sugeruję więc jazdę samochodem ;)

http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 12 czerwca 2018 11:00
12 czerwca 2018 12:18

"Oni do tego maja jeszcze arsenal trikow, ktory pozwala im przychytrzyc system, ktory sami buduja. Glupota idzie w parze z demoralizacja i degeneracja." - lata treningu.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @chlor 12 czerwca 2018 10:14
12 czerwca 2018 12:24

TVP Info nadaje późnym wieczorek taki program, gdzie ludzie nadsyłaja filmiki z samochodowych kamer. Po obejrzeniu choćby jednego z nich, ma się ochotę w ogóle nie wychodzić z domu.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @JK 12 czerwca 2018 10:16
12 czerwca 2018 12:26

Ja pisałem o kierowcach, którzy jeżdżą bezstresowo.

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @dziad-kalwaryjski 12 czerwca 2018 10:45
12 czerwca 2018 12:28

Wolałbym dane dotyczące wypadków w ogóle, a nie wypadków śmiertelnych.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 12 czerwca 2018 11:00
12 czerwca 2018 12:32

U nas Parlament chciał wprowadzić przepis o obowiązku przepuszczania pieszych na przejściu, ale po krótkiej dyskusji, gdzie wykazano, że jeśli ludzie zaczną wchodzić na pasy w przekonaniu, że mają do tego prawo, zacznie się rzeź, uznano, że lepiej trzymac sie tego wierszyka, który zacytował wyżej nasz kolega JK.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 12 czerwca 2018 12:44
12 czerwca 2018 12:50

Myślę, że tu sprawa jest znacznie prostsza. Kierowcy by się zwyczajnie nie przestawili. 

zaloguj się by móc komentować

chlor @krzysztof-osiejuk
12 czerwca 2018 12:51

Ponoć w Polsce 100 tysięcy ludzi ma "immunitet drogowy" i (w praktyce) mogą oni jeździć po pijaku. Jest przypisany do wielu wysokich  stanowisk. Sędziowie i prokuratorzy - wiadomo, ale również np Rzecznik Praw Dziecka. On jest jeden na cały kraj, więc kiedy pije z kolegami i dostanie wiadomość że na skraju Polski jakieś dziecko jest krzywdzone, to musi wsiadać za kierowncię i pędzić je ratować. Taka służba.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 12 czerwca 2018 12:50
12 czerwca 2018 12:56

Bo i po co by mieli? Byłby kolejny martwy przepis.

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @valser 12 czerwca 2018 13:00
12 czerwca 2018 13:20

I tak wszystkim by lepili? Niemożliwe. Zaraz by się złapało z dziesięc takich osób, którym akurat nie można wlepić i byłoby po akcji. 

zaloguj się by móc komentować

onyx @valser 12 czerwca 2018 11:00
12 czerwca 2018 14:44

W Szwecji jest tak samo, głupio się kilka razy czułem, bo zdarzyło się stanąć na chodniku przy pasach i z kimś rozmawiać a z obu stron stały samochody i kierowcy cierpliwie czekali na decyzję pieszego. Innym razem znajomy opowiadał, że jadąc 30 na godzinę koło szkoły wyhaczył mandat bo jak raz była impreza szkolna i zmienili na dopuszczalne 20km/h. Jechał automatycznie stałą trasą i nie zauważył zmiany. Mandat wyniósł na nasze dwa tysiące czterysta, co dla niego było kawałem pensji a dla nas abstrakcją. To było kilkanaście lat temu. Ostatnio znajomy mieszkający w WB opowiadał jak państwo wzięło się za ludzi prowadzących samochód i równocześnie rozmawiających przez telefon. Mandat wynosi 500 funtów i 6 punktów i wystarczy że ktoś trzyma telefon. Zabierają prawko przy 12 punktach. Do tego ludzie jak widzą to robią fotki i zgłaszają i zmiany są radykalne i widoczne. Żeby zadzwonić w aucie trzeba się zatrzymać i wyjąć kluczyki ze stacyjki. U nas jest ogólnie tendencja że się nie da bo coś tam i dzięki temu widziałem raz jak kierowca autobusu gada przez telefon i w tym samym momencie robi skręt na ciasnym skrzyżowaniu.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @onyx 12 czerwca 2018 14:44
12 czerwca 2018 15:50

To nie chodzi o to, że się nie da, tylko że musiałoby obowiązywać wszystkich. Bez wyjatków. A na to nikt się nie zgodzi.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 12 czerwca 2018 15:50
12 czerwca 2018 16:42

Nikt się nie zgodzi by obowiązywało wszystkich? Chcesz powiedzieć ze są tacy, którzy uważają,  że obowiązkiem zatrzymywania się przed przejściem powinni być obiecuje tylko niektórzy?  

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @telok 12 czerwca 2018 16:54
12 czerwca 2018 17:03

Ja bym powiedział źe zatrzymuje się 90%, ale też 90% uznaje,  że samochód który zatrzymał się przed przejściem to jakiś bałwan,  któremu pewnie zgasł silnik.

zaloguj się by móc komentować

onyx @valser 12 czerwca 2018 15:11
12 czerwca 2018 17:14

Przynajmniej turyści mogą bezpieczniej spacerować. W WB jest też podwyższony próg spożycia alkoholu i normalne są obrazki że ludzie podjeżdżają pod pub bryką i bryką odjeżdżają. Kierowca może wypić 1-2 browary. Ale po spożyciu jadą bardzo wolno żeby nikt się nie czepiał. Lata pracy systemu.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 12 czerwca 2018 16:42
12 czerwca 2018 18:03

To byłby precedens, gdyby przepis, który obowiązuje wszystkich i jest klarowny, bez pola do interpretacji zaczął być konsekwentnie egzekwowany. Gdyby coś takiego się pojawiło, na społeczeństwo padłby blady strach. My niezwyczajni.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @krzysztof-osiejuk
12 czerwca 2018 18:27

Trafił Pan w punkt, tak to właśnie wygląda. Niestety dotyczy to nie tylko kierowców, ale wszystkich użytkowników drogi, bo choć pieszy czy rowerzysta nie ma "pod sobą" paru ton żelastwa to potrafi zrobić nie mniejsze zagrożenie na drodze.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 12 czerwca 2018 18:03
12 czerwca 2018 18:29

A mimo to od czasu do czasu wprowadza się nowe przepisy.  Prawda?

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @valser 12 czerwca 2018 13:00
12 czerwca 2018 18:38

Otóż to. Niestety ten pan który wymyślił ul. kopernicką nie tylko za kółko przeniesie swoją "złożoną osobowość". Niektórzy piesi i rowerzyści w Polsce sprawiają wrażenie jakby nie mieli instynktu samozachowawczego. To znaczy taki ktoś potrafi wtargnąć pod koła, "bo on jest pieszym" i jest kuloodporny, a nie bierze pod uwagę tego, że nie da się zatrzymać samochodu w miejscu, nawet jak się jedzie 50 km/h i przedewszytkim zauważy się, że gość właśnie rzuca się pod koła.

No i niestety przepisy w Polsce są źle ułożone i zachęcają pieszych oraz rowerzystów do takich zachowań.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @valser 12 czerwca 2018 12:44
12 czerwca 2018 18:46

Nie wziął Pan pod uwagę jednej ważnej rzeczy - infrastruktury drogowej. W wielu miejscach w Polsce drogi są remontowane i można po nich już jeździć spokojnie, ale niestety jeszcze nie wszędzie jest na tyle dobrze. Przykładowo, we Wrocławiu już jest lepiej, zlikwidowano podczas remontów ulic dosyć dużo niebezpiecznych rozwiązań(jeśli chodzi o sygnalizacje, kolizyjność itd.), ale już jak byłem w Bytomiu, to to jest dżungla, drogi jak po bombardowaniu meteorytów, a w dodatku słabo oznaczone i wszędzie skrzyżowania kolizyjne z tramwajami, trzeba mieć oczy dookoła jak światowid. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale dla przyjezdnych do labirynt.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Grzeralts 12 czerwca 2018 18:03
12 czerwca 2018 18:48

Była taka próba. Fotoradary wysyłały mandaty z automatu, nie patrząc czy plebs, sędzia, czy szlachta. Zajadła krytyka tej bezczelności ze strony gwiazd mediów i klasy wyższej spowodowała, że te radary prawie znikły. U mnie w wielkim mieści chyba tylko jeden został.

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @krzysztof-osiejuk 12 czerwca 2018 18:29
12 czerwca 2018 19:33

Cały czas. I wiele idiotycznych. Szczególnie implementacje unijnych przepisów bywają porażające. Mało kto się tym przejmuje, bo większość tych regulacji jedynie fikcyjnie jest respektowana, tzn.najwyżej na papierze. Taka kultura prawna, chyba jeszcze sprzed zaborów, choć komunizmem dobrze podkarmiona. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Grzeralts 12 czerwca 2018 10:42
12 czerwca 2018 19:49

jak żyją tak jeżdżą

zaloguj się by móc komentować


qwerty @onyx 12 czerwca 2018 14:44
12 czerwca 2018 19:54

od zawsze mam telefon na stelażu w aucie, dostałem mandat bo policjant zobaczył telefon przez szybę i stwierdził, że rozmawiałem - pokazałem mu uchwyty fabryczne Nokii i pokazałem wciśniętą Nokię 9000 w te uchwyty- zapłaciłem

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Kuldahrus 12 czerwca 2018 18:38
12 czerwca 2018 19:57

lekceważenie wszystkiego i poczucie że prawo zapewnia że każdy na ulicy ma rację i brak zainteresowania niebezpieczeństwami - to jest obraz i przejśc dla pieszych i scieżek rowerowych i jezdni

zaloguj się by móc komentować


onyx @telok 12 czerwca 2018 18:11
12 czerwca 2018 22:03

Ale mi nie chodziło o jakieś korelacje a o różnicę w przestrzeganiu prawa i kulturę na drogach. Bezmyślności i chamstwa nie da się wytłumaczyć jakością drogi. Skoro nie prewencją to czym? Mamy czekaś aż się samo ustabilizuje a ludzie zmądrzeją? Z sądami miało tak zadziałać i też nie zadziałało.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @telok 12 czerwca 2018 20:08
12 czerwca 2018 22:03

To nie jest kwestia głupoty, tylko obyczaju. U nas, kto przestrzega przepisów, ten frajer.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @telok 12 czerwca 2018 20:08
12 czerwca 2018 22:07

Rozumiem że Ty się do tej grupy nie zaliczasz, bo autem jeździłeś wyłącznie po bardzo dobrych drogach, no i długo jeszcze przed upadkiem PRL-u.

zaloguj się by móc komentować

onyx @qwerty 12 czerwca 2018 19:54
12 czerwca 2018 22:57

Z tego co usłyszałem w WB przechodzi tylko jakiś zestaw głośnomówiący firmowo montowany w aucie z przełącznikiem zamontowanym na kierownicy. Uchwyty, stelaże itp. nie wchodzą w grę. Surowo jest ale najwięcej zgłoszeń policja dostaje od ludzi. U nas spadek po komunie ma różne oblicza. Zgłosić łamanie prawa nam ciężko, państwo nie jest naszym przyjacielem bo łupie nas na kasie ile może więc i "zakazy są po to by je łamać". Zamknięte koło plus ciągły przyrost wszystkiego co po drogach i chodnikach jeździ.

zaloguj się by móc komentować

onyx @Kuldahrus 12 czerwca 2018 18:38
12 czerwca 2018 23:04

Tak, rowersi to jest kolejna "plaga" po motorsach. Sam też do tej plagi należę choć rower więcej w piwnicy leży od jakiegoś czasu. Ostatnio w Bydgoszczy był wypadek rowersa do którego należał świat ale na drodze do ostatecznego zdobycia stanęła zła lampa.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @onyx 12 czerwca 2018 23:04
13 czerwca 2018 06:06

Rowerzyści, przynajmniej w Warszawie zachowują się dramatycznie - bezmózgowie połączone z pewnością siebie. Dziwię się, że i tak mało ich do szpitali trafia, widać kierowcy samochodów w Wawie jednak są czujni. W ogóle po Wawie wbrew pozorom jeździ się najlepiej ze wszystkich wielkich miast w Polsce.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @Grzeralts 12 czerwca 2018 22:03
13 czerwca 2018 08:38

Dlatego uwazam, ze dotkliwe kary czesciowo odmienilyby ten stan. W Szwajcarii jezdzi sie dosc spokojnie i przepisowo, (mozna powiedziec, ze to obyczaj i kultura jazdy) ale kary za minimalnie przekroczona predkosc, zle zaparkowanie, itd, sa naprawde wysokie i nie ma od nich ucieczki albo :"zalatwmy to polubownie". Dziwna rzecz: Polacy, ktorzy zawsze wiedza lepiej, jakos grzecznie tez potrafili sie przystosowac..

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @jestnadzieja 13 czerwca 2018 08:38
13 czerwca 2018 11:42

One nie muszą być dotkliwe, tylko nieuchronne i dla każdego takie same. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować