-

krzysztof-osiejuk : To ja

O hyclach z Czerskiej, gdy dopada głód

     Jestem pewien, że przynajmniej część z czytelników tego bloga pamięta, jak to jeszcze w dawnych czasach, zanim w Smoleńsku doszło do pamiętnej rzezi, w Austrii odbywały się Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Przy okazji meczu między naszą drużyną, a gospodarzami, który miał zdecydować o ewentualnym awansie polskich piłkarzy do kolejnej rundy, na stadionie pojawili się prezydenci Austrii i Polski i owa obecność została odpowiednio pokazana w telewizji. To co z owego wydarzenia zapisało się w publicznej świadomości, to dwie rzeczy. Przede wszystkim, podsumowując grę polskiej drużyny, prezydent Kaczyński powiedział „dobry był Boruc bardzo”, z czego antypisowska propaganda stworzyła frazę: „Dobry był Borubar” i rozpropagowała ją na tyle skutecznie, że nikt już nie miał wątpliwości, że Kaczyński to idiota, któremu nagle wydało się, że polski bramkarz ma na nazwisko Borubar, no i od tej chwili to co dziś powszechnie określamy przy pomocy słowa „Smoleńsk” zaczęło przybierać bardzo realnych kształtów. To był prawdziwy hit, natomiast nieco w cieniu owego kłamstwa pojawiło się inne, w postaci rozpowszechnionego w Sieci przez „Agencję Gazeta” zdjęcia, na którym prezydent Lech Kaczyński rozkłada zwykły kibicowski szalik z napisem „Polska”, tyle że ów napis jest prezentowany do góry nogami. Wprawdzie już po chwili okazało się, że owo zdjęcie to zaledwie jedno z całej serii, wykonanej w momencie, gdy Prezydent dopiero rozkładał ów szalik, który już w kolejnej sekundzie znajdował się we właściwej pozycji, jednak ci kłamcy uznali, że trzeba publiczności pokazać akurat to jedno, tak by każdy raz już na zawsze wiedział, co to za nieszczęście z tego Prezydenta. No i odpowiedni przekaz poszedł i konsekwentnie się rozwijał i umacniał, aż doszło do ostatecznego rozwiązania, kiedy to ktoś zdecydował, że trzeba jednak pokazać „temu durniowi”, gdzie jego miejsce i ów pomysł, jak wiemy, został zrealizowany nad wyraz skutecznie.

     I oto ledwo co wczoraj, z górą siedem lat po tamtej zbrodni, dokładnie ci sami ludzie, którzy wówczas tworzyli odpowiednie dla niej podstawy, opublikowali krótki film ze szczytu NATO w Brukseli, na którym, z użyciem doskonale już sprawdzonych metod, spróbowali ukazać prezydenta Andrzeja Dudę jako wiejskiego głupka. Przy pomocy serii wyrwanych z kontekstu ujęć, odpowiedniego montażu, oraz bardzo wyraźnego komentarza, wysłali w świat informację, że prezydent Duda podczas szczytu był albo pijany, albo znajdował się w stanie poważnego psychicznego kryzysu. Sam zresztą sposób, w jaki redaktorzy „Wyborczej” zdecydowali się ową prezentację zatytułować, nie pozostawiał jakichkolwiek wątpliwości, co do ich zbrodniczych wręcz intencji: „Dziwne gesty i śmiechy. Prezydent Andrzej Duda na szczycie NATO zachowywał się bardzo specyficznie”.

      Jak mówię, ów klip stanowi serię bardzo prymitywnych manipulacji, na omawianie których nie ma tu miejsca, natomiast warto zwrócić uwagę na zdjęcie, które całość zapowiada. Widać część brukselskiego towarzystwa, jak pozuje do wspólnego zdjęcia, Andrzej Duda natomiast, w geście zwycięstwa, zupełnie bez sensu, unosi do góry kciuki. I tu znów, jak się okazuje, reporter „Gazety Wyborczej” wykonał całą serię zdjęć, na których zebrani politycy przygotowują się do zajęcia swoich miejsc i przybrania odpowiednich pozycji, i każdy z nich albo się śmieje, albo gestykuluje, albo jeden drugiego poszturchuje, ewentualnie robi jakieś miny, a prezydent Duda akurat wykonuje owo klasyczne „thumbs up”. I to jest akurat ten ułamek sekundy, kiedy to stojący obok niego Macron i Merkel już skończyli, ewentualnie jeszcze nie zaczęli, Duda unosi te kciuki, a ów killer z „Wyborczej” uznał, że to jest moment, by nacisnąć spust. A więc, jak widzimy, wszystko tu stare, stare są hycle...

      Oczywiście, to wszystko jest bardzo smutne, czasem wręcz przerażające, ja jednak mam dla tego cwaniaka, który to wszystko sobie tak sprytnie obmyślił, wiadomość, która mu się raczej nie spodoba. Twój czas już minął. Na wszystko jest już za późno. Jeszcze chwila i nie pozostanie po tobie choćby i pierdnięcie. Już jest po tobie. Mieliście zabić obu i gdybyście się tylko odpowiednio spisali, dziś nie byłoby ani Dudy ani waszej nienawiści. A tak, tę robotę zwyczajnie spapraliście. Wszystko spieprzyliście, więc dziś możecie sobie te wasze grepsy wsadzić w swoje brązowe dziurki. Choćby i wzajemnie.

 

Zapraszam wszystkich do księgarni pod adresem klinikajezyka.pl, gdzie są do kupienia moje książki. Polecam serdecznie.

 

 

 



tagi: agencja gazeta  agora  smoleńsk  andrzej duda  lech kaczyński 

krzysztof-osiejuk
27 maja 2017 10:25
4     1453    1 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

krzysztof-osiejuk @redpill 27 maja 2017 13:03
27 maja 2017 14:01

Muszę. Gdybym nie musiał, to bym nie używał.

zaloguj się by móc komentować



orjan @onyx 27 maja 2017 18:05
27 maja 2017 18:43

Gesty tryumfu zawsze drażnią przegranych. Jeśli zaś chodziłoby o Anielę, to POTUS na sam koniec nieźle zheblował jej dojcze-ego. Jest co przykrywać.

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować