-

krzysztof-osiejuk : To ja

O mediach śliniących się na dźwięk gwizdka

        Dziś piątek, a więc dzień, kiedy ukazuje się kolejne wydanie „Warszawskiej Gazety”, a w nim mój felieton na 444 słowa. Wypadałoby  pewnie poczaekać parę dni, jednak temat jest tak ulotny, że nie wykluczone że już nawet dziś on jest melodią przeszłości, a więc proszę soboie poczytać. Przy okazji zachęcam do kupowania tego tygodnika. Cokolwiek by o nim mówić, on nie jest sponsorowany przez Get Back.       

 

 

Newsem dnia, gdy piszę dla „Warszawskiej” ten tekst, jest przypomnienie przez prawicowy Internet klipu wyborczego sprzed dziewięciu lat, wówczas zaledwie kandydata do Europarlamentu Rafała Trzaskowskiego, gdzie aktor Michał Żebrowski stoi z zawiązanymi oczyma przed murem, tuż przed egzekucją, chwilę przed śmiercią krzyczy: „Za Rafała!” i w tym momencie widzimy tekst: „A co Ty zrobisz dla Rafała?”. Jak mówię, prawicowy Internet, a za nim oczywiście prawicowe media, natychmiast poinformowały o tej wpadce sprzed lat, publikując w dodatku szyderczą jej wersję, gdzie zamiast pytania „A co Ty zrobisz dla Rafała?”, pojawia się informacja, że dziś już nie trzeba umierać za Rafała. W odpowiedzi na ten atak głos zabrał o dziwo nie Trzaskowski, ale aktor Żebrowski, z następującym oświadczeniem:

       „10 lat temu wziąłem udział w kampanii mało znanego wtedy polityka Rafała Trzaskowskiego. Znam Rafała od 40 lat i wiem, że jest uczciwym i mądrym człowiekiem. Nie ma dziś wielu takich w polityce. Rzeczywiście dałbym się zabić za Rafała, problem w tym, że spot ten nawiązywał do mojej roli... Kordiana i nie ma nic wspólnego z kontekstem jaki niektórzy próbują mu dziś nadać – oświadcza aktor. Posługiwanie się kampanią sprzed 10 lat i łączenie jej z obchodami Powstania Warszawskiego jest wredne, przebiegłe i kłamliwe. Dla ułatwienia informuję, że 'Kordian' to polski dramat Juliusza Słowackiego”.

      My tu mamy ściśle ugruntowaną opinię na temat intelektualnych, ale też czysto ludzkich możliwości większości aktorów, szczególnie tych z pierwszego, niechby i zaledwie lokalnego szeregu, a zatem do mądrości Żebrowskiego odnosić się nie będziemy, podobnie jak nie będziemy się też odnosić do ewentualnych wyjaśnień, z jakimi w końcu zdecyduje się przed nami wystąpić kandydat Trzaskowski. To co mnie jednak interesuje w pierwszej kolejności, to fakt, że ów spot został wyprodukowany dziewięć lat temu, a więc w czasie, gdy ja już prowadziłem swój blog i niemal codziennie relacjonowałem, ale też komentowałem to co się dzieje w publicznej przestrzeni, jednak o tym klipie nie poinformowały mnie ani media komercyjne, ani media publiczne, ani media już wówczas jakoś tam funkcjonujące w przestrzeni zajmowanej przez ówczesną opozycję, ani też Internet. Wyglada na to, że z którejkolwiek strony by na to co się stało patrzeć, na nikim dosłownie ów klip nie zrobił wrażenia. Więcej, przez kolejne lata, w tym ostatnie miesiące owych przygotowań do startu formalnej kampanii samorządowej, również nikt nie zechciał wspomnieć o tym oczywistym skandalu. Dopiero w tych dniach ktoś – swoją drogą, wznoszę okrzyk „Autor!” – wyszperał ową staroć i zrobiła się afera.

     A ja już tylko się zastanawiam, ile jeszcze tego typu ciekawostek drzemie gdzieś w archiwach III RP, na które przez te wszystkie lata nikt z ważnych redaktorów zwłaszcza z naszej strony nie zechciał zwrocić uwagi. No i ile kolejnych takich ukaże się za następne 10 lat. 

 

Moje książki są do kupienia a księgarni pod adresem www.basnjakniedzwiedz.pl, u Michała w warszawskim sklepie Foto Mag, no i tu: k.osiejuk@gmail.com. Być może już dziś dostanę od Michała 4 ostatnie egzemplarze „Licha” (jeden już poszedł), a więc są jeszcze 3. I koniec.

 



tagi: media  rafał trzaskowski 

krzysztof-osiejuk
3 sierpnia 2018 09:24
2     1090    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
OdysSynLaertesa @krzysztof-osiejuk
3 sierpnia 2018 10:49

Co może powstać na podstawie kłamstwa... Tylko kolejne kłamstwo, być może bardziej subtelne (dopasowane do czasów i potrzeb)... Bo jeśli ktoś autentycznie uwierzył w to że ten spot kpi z powstańców, ten równie dobrze może wierzyć w to, że Pan Żebrowski gotów był (jest) rzeczywiście oddać swoje życie za Trzaskowkiego... Jaki spot taka narracja.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @krzysztof-osiejuk
3 sierpnia 2018 10:50

Ci ważni redaktorzy  "z naszej strony", to są w większości  byli, nie mniej ważni,  redaktorzy "nie naszej" strony.

Mają bardzo  wyostrzony zmysł postrzegania, skąd może w najblizszym czasie zacząć powiewać wiatr "historii".

Tak więc  ja zupełnie się nie dziwię, że nie zauważają takich "iwentów".

Wspomniany zmysł powoduje, iz trzymają  oczy szeroko zamknięte.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować