-

krzysztof-osiejuk : To ja

O tym jak minister Macierewicz wyruszył na Petersburg

       Dziś wprawdzie planowałem zająć się czymś innym, a mianowicie napięciem, jakie od pewnego czasu obserwujemy wokół osoby Prezydenta, ale przeczytałem u Coryllusa, że nasze Ministerstwo Obrony Narodowej zamierza utworzyć specjalne oddziały cyber-wojowników, którzy będą walczyć z internetowymi trollami, którzy od czasu gdy Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, atakują nas z Rosji, a konkretnie z ulicy Sawuszkina w Petersburgu, i pomyślałem, że może uda się te dwa tematy jakoś połączyć.

     A więc popatrzmy na wspomniane plany Ministerstwa. Na czym zapowiadana walka będzie polegała, tego oczywiście nie wiemy, wiemy natomiast, że jej celem będzie niszczenie w zarodku wszelkich  tak zwanych „fejknewsów”, które opanowały naszą przestrzeń publiczną i wciąż nie pozwalają nam się cieszyć sukcesami nowej władzy, tak jak sobie to planowaliśmy. Możemy się również oczywiście domyślić, że będzie ona tak samo skuteczna, jak wszelkie inne działania podejmowane przez rząd, a już szczególnie przez ministra Macierewicza, na rzecz Dobrej Zmiany.

      Właściwie, komentarz, jaki na ten temat zamieścił na swoim blogu Coryllus, wyczerpuje temat, ja jednak chciałbym tu dorzucić dosłownie parę słów, które moim zdaniem, z pewnościa nie zaszkodzą. Otóż proszę sobie wyobrazić, że wczoraj, po raz chyba trzeci w życiu, kupiłem magazyn „Do Rzeczy”, a to w związku z wywiadem, jakiego redaktorowi Lisickiemu udzielił prezydent Duda. Wywiad, jak wywiad, zwłaszcza wywiad z Prezydentem, który, zawsze stara się brzmieć tak samo, mówić to samo i wyglądać tak samo, tak byśmy mieli pewność, że to jest ten sam człowiek, którego wybraliśmy sobie w roku 2015, a ja muszę powiedzieć, że mnie to akurat kompletnie nie przeszkadza. Tego się po prezydencie Dudzie od początku spodziewałem, na to liczyłem i więcej mi dziś nie potrzeba. A jak najbardziej słuszną uwagę Prezydenta o tym, jak to jeszcze w roku 2011 zadawał szyku ten sam Zbigniew Ziobro, który dziś zachęca Prezydenta do wsłuchiwania się w głos Ducha Świętego, traktuję jako nieoczekiwany bonus. Jeśli bowiem mam ochotę na jakieś fajerwerki, to faktycznie wolę się zwrócić w stronę ministra Macierewicza, lub Jakiego, czy zajrzeć do naszych świeżo odzyskanych mediów, bo tu wiem, że czekaja na mnie wrażenia szczególne. Tak też więc zajrzałem do wywiadu w „Do Rzeczy” i proszę sobie wyobrazić, że niemal największe wrażenie zrobił na mnie nie Prezydeent, lecz redaktor Lisicki, rzucając coś takiego: „Jarosław Kaczyński mówi, że cała reforma sądownictwabedzie teraz zależała od determinacji prezydenta. ‘Musimy wiedzieć, czy prezydent jest z nami’”.

     Każdy kto w miarę uważnie śledzi ten blog z pewnością pamięta, że niedawno poświęciłem całą notkę temu jednemu zdaniu, rzekomo wypowiedzianemu przez Jarosława Kaczyńskiego, a faktycznie w całości wymyślonemu na ulicy Sawuszkina w Petersburgu… Przepraszam, oczywiście się pomyliłem. Chodziło mi o redakcję tygodnika „W Sieci”, ze szczególnym udziałem Jacka Karnowskiego. Nie będę więc tu wracał do tej sprawy, natomiast zwrócę uwagę na jeszcze jedną wiadomość, jaką wspomniana redakcja nam podała do skonsumowania. Oto na okładce tego samego numeru „W Sieci”, zaraz nad głową Prezesa, widnieje wybity wielkimi literami tytuł: „Piotr Zaremba o szaleńczym ataku feministek na ‘Seksmisję’”. Znajduję zapowiadany tekst, a w środku duży, na dwie strony, artykuł Zaremby zatytułowany „Wyroki feministek. ‘Seksmisja’ zagrożona” i dosłownie dwa krótkie zdania wypowiedziane przez Paulinę Młynarską na temat tego – swoją drogą wyjątkowo głupiego i kiepskiego, jak wszystkie produkcje Machulskiego – filmu: „Ten film zaszczepił bardzo dużo nieufności do kobiecości. Uważam, że za ten kawałek dotyczący spraw związanych z traktowaniem kobiet Machulski mógłby przeprosić”. To wszystko. Cała reszta tego tekstu to jakieś stare nudy o tym, jak feministki na Zachodzie w latach 70 i 80 ubiegłego stulecia, a u nas z opóźnieniem dziś, demonstrowały i demonstrują swoje obsesje w każdym możliwym temacie. O „Seksmisji”, o Młynarskiej, a tym bardziej o rzekomo „szaleńczym” ataku ani słowa.  

     To jest oczywiście drobiazg i bzdura, i oczywiście wcale nie najbardziej charakterystyczna dla mediów tak zwanych „naszych”. Tu akurat oni wszyscy, czy to Jacek Karnowski, czy Tomasz Lis, czy telewizja TVP Info i ich czołowa gwiazda Wokciech Cejrowski, czy środowisko „Gazety Wyborczej” mają swoje znacznie większe zasługi. Staram się o nich od czasu do czasu pisać i daję słowo, że nigdy, ani przez moment nie przyszło mi do głowy sadzić, że oni wszyscy siedzą po nocach w centrali w Petersburgu i stamtąd nas tak zabawiają. Jeśli więc mogę coś doradzić ministrowi Macierewiczowi, to może to, by zamiast się gapić w te internety, bardziej zainteresował tym, co słychać na froncie smoleńskim, bo zbliża się ósma rocznica, a wraz z nią, niezwykle symboliczna, bo 96 miesięcznica Katastrofy, a nam jest jakby coraz bardziej głupio.

 

Nasze książki są jak zawsze do kupienia w księgarni na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl. Zachęcam z całego serca.

 



tagi: media  internet  antoni macierewicz 

krzysztof-osiejuk
10 października 2017 10:55
9     889    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
gabriel-maciejewski @krzysztof-osiejuk
10 października 2017 10:59

Tia...element szaleństwa w działaniach naszych musi być obecny i mocno podkreślany, bo według nich szaleństwo zdradza szlachetną i porywającą intencję...jest autentyczne po prostu. Stąd szaleńczy atak Zaremby na szalone feministki.

zaloguj się by móc komentować

Caine @krzysztof-osiejuk
10 października 2017 11:04

Szaleńczy atak Zaremby na wierszówkę.

zaloguj się by móc komentować


glicek @krzysztof-osiejuk
10 października 2017 16:52

o szaleńczym ataku feministek na ‘Seksmisję’

Znam bardziej szaleńcze ataki. To jest njus do rubryki "humor" a nie pretekst do rzęsistego artykułu.

Jeśli więc mogę coś doradzić ministrowi Macierewiczowi, to może to, by zamiast się gapić w te internety, bardziej zainteresował tym, co słychać na froncie smoleńskim, bo zbliża się ósma rocznica, a wraz z nią, niezwykle symboliczna, bo 96 miesięcznica Katastrofy, a nam jest jakby coraz bardziej głupio.

Głupio to napisać, ale wczoraj przeciwnik "dobrej zmiany" napisał mi na TT "Był audyt otwarcia oceniające słynne ostatnie 8 lat. Ponoć prokuratura miała mieć pełne ręce roboty. Ile zarzutów zostało postawione?" - i trudno nie przyznać mu racji. Tak samo jak w wypadku katastrofy smoleńskiej. To że po drugiej stronie jest ekipa reprezentowana przez p. Misiło, Ryśka i Borysława nie zmienia ogólnej sytuacji.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @glicek 10 października 2017 16:52
10 października 2017 17:09

Ja jeszcze cierpliwie czekam.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @glicek 10 października 2017 16:52
10 października 2017 17:41

Myślę, że zostało to zrobione. Ale trwają negocjacje.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @krzysztof-osiejuk
10 października 2017 22:19

No i dopiero teraz dowiadujemy się z oświadczeń MON, że mamy ruskich trolli. No chyba głównie w prasie tzw. prawicowej. To jest bardzo pocieszające, że AM i jego cyberkomandosi zrobią w końcu nalot o 5 rano redaktorom "naszych" poczytnych czasopism-manipulatorów. 

No to niech jeszcze skierują jakieś komando na twój blog i zrobią nalot powiedzmy o 4.30 twoim "cichym wielbicielom".

Pomarzyć wolno. Co nie?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Magazynier 10 października 2017 22:19
11 października 2017 01:15

To byłby figiel, gdyby się okazało, że te komentarze piszą na zmianę Warzecha z Karnowskim.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-osiejuk
11 października 2017 07:55

.."dzien dobry. zastałem Jolkę?"... "nasi tu byli.." do wojen propagandowych nie jest potrzebne wojsko lecz opłacani dziennikarze i hobbyści, jak ktoś widzi zagrożenia w komentarzach to obszar konfrontacji przeniesie sie jak zwykle na mury i sprayem prawda będzie rozpowszechniana, jeśli to ma byc tytuł prawny do prześladowań to jesteśmy w 1945r.; każdy kto sie boi konfrontacji z kretynami/trollami jest z tego samego podwórka; np. każdy blog/portal dostanie opiekuna/ów a potem grzywnę z zamiana na areszt - wystarczy zaaranżowany wpis lub dyskusja, obrona zasobów wynikających z cyfryzacji zycia nnie sprowadza sie do śledzenia debat na portalach - pudelek w zagrożeniu a spryciarze.pl do likwidacji; idę popatrzeć na zdjecia butelek u valsera, bez whisky nie razbieriosz

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować