-

krzysztof-osiejuk : To ja

Od lenistwa do rozwiązłości, czyli krótka rozprawa między Diabłem, Artystą, a Plebanem

     No więc się doczekaliśmy. Oto nie minęły jeszcze trzy lata od czasu gdy opublikowałem tekst zatytułowany „Czemu Diabeł chodzi do kościoła?”, tym samym wyrzucając z dwóch krakowskich świątyń bandę satanistów, i w konsekwencji prowokując autentycznie międzynarodową awanturę, jak historia się powtarza, tym razem jednak niestety nie w formie zapowiadanej przez starego Marksa farsy, lecz właśnie autentycznej tragedii. Kto wie, czy nie większej jeszcze niż tamta profanacja. Zanim jednak przejdę do właściwego komentarza, bardzo proszę rzucić okiem na ów plakat – bo, jak sądzę, mamy do czynienia z plakatem, który zapewne już jest do obejrzenia na ulicach Warszawy.

 

 

 

 

      Jak widzimy, zaczynając 20 maja i aż do końca września, Muzeum Archidiecezji Warszawskiej będzie prezentowało wystawę prac nieżyjącego już malarza, Zdzisława Beksińskiego, pod znamiennym tytułem „In hoc signo vinces”. Ja doskonale wiem, kim był Zdzisław Beksiński, jak wyglądała jego sztuka, znałem też osobiście jego syna, Tomka, a więc wystarczająco dobrze też orientuję się, jaki wpływ na życiową postawę i ostateczny los tego biednego chłopca, miały obrazy ojca, a to z kolei prowadzi mnie do takiego oto przekonania, że kardynał Nycz do zarządzanego przez siebie muzeum właśnie wpuścił satanizm w jego najbardziej podłej twarzy. Ale powiedzmy to sobie szczerze, cała moja wiedza na temat obsesji starego Beksińskiego i opętania jego dziecka traci jakiekolwiek znaczenie w obliczu tego, co kardynał Nycz uznał za stosowne umieścić na plakacie reklamującym wspomnianą imprezę. I ja, chociaż chętnie bym to opowiedział własnymi słowami, skromnie usunę się na bok, w przekonaniu, że to co nam jest tu dziś potrzebne to właśnie ów głos Szatana, niczym nie zakłócony, niczym nie skażony.

      Chętnie bardzo natomiast przedstawię swój krótki komentarz. Otóż zakładam, że kardynał Nycz nie jest człowiekiem złym. Przymuję z pełnym zaufaniem, że on nigdy by w swojej homilii nie porównał litery alfa do cyrkla, jak to się zdarzyło jednemu z jego kolegów biskupów. Zakładam, że akurat kardynał Nycz to ktoś tak bardzo skupiony na swojej bezpośredniej posłudze, że kiedy widzi powyższy obraz, widzi tylko Krzyż i ów cytat, który pamięta jeszcze z seminarium, i pozostaje w nomen omen świętym przekonaniu, że ten Beksiński to musiał być jednak bardzo pobożny człowiek. Nie zmienia to jednak faktu, że oto znaleźlismy się w sytuacji, kiedy trzeba kardynałowi Nyczowi powiedzieć, że od niego wymaga się znacznie więcej niż tego, by od czasu do czasu wygłosił kazanie na pogrzebie jakiegoś starego ubeka i raz do roku wysłał życzenia urodzinowe do swojego kumpla Bronisława Komorowskiego.

      Jak już zasugerowałem wcześniej, wiem, co oznacza ów szyderczy tekst, którym Beksiński sygnował swój obraz, a który został wykorzystany, jako tytuł całej wystawy. Przyznaję jednak, że jako człowiek słabo oczytany i w sumie marnie wykształcony, aby się tym pochwalić, musiałem zajrzeć do słownika. Ponieważ zakładam, że osób podobnie do mnie niedouczonych może być więcej, pozwolę sobie wyjaśnić. Otóż Beksiński, umierającego na Krzyżu Jezusa przedstawił jako jakąś cudaczną kukiełkę, której oczy wydziobują wrony, a pod Krzyżem postawił Śmierć, kołyszącą do snu Władcę, który się właśnie narodził, całość postanowił zatytułować zdaniem: „Pod tym znakiem zwyciężysz”, a ci od których wymagaliśmy tylko jednego właściwie, by nas chronili przed Złym, weszli w to jak w masło.

     Rozmawiałem wczoraj trochę na ten temat z moim kolega Coryllusem i opowiedział mi on, jak to właśnie u niego w kościele ksiądz modlił się o to, by naszą biedną Ojczyznę zechciał Dobry Bóg uwolnić od grzechu lenistwa, pijaństwa i rozwiązłości. Dokładnie tak. Lenistwa, pijaństwa i rozwiązłości. Niech się zatem modlą dalej, a jak już skończą, niech pójdą sobie obejrzeć obrazy Beksińskiego i się odchamią.  

      Przed nami ponad cztery miesiące owego diabelskiego festiwalu. Pozostało jeszcze trochę czasu, aby Go zatrzymać.

 

Nasze książki są do kupienia na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl, no i częściowo też u mnie pod mailowym adresem k.osiejuk@gmail.com.

 



tagi: satanizm  kazimierz nycz  zdzisław beksiński  warszawskie muzeum archidiecezjalne 

krzysztof-osiejuk
5 maja 2018 09:44
89     5398    11 zaloguj sie by polubić
komentarze:
DYNAQ @krzysztof-osiejuk
5 maja 2018 09:52

Kiedy sól zwietrzeje,czym ją posolić?

zaloguj się by móc komentować

przemsa @krzysztof-osiejuk
5 maja 2018 10:25

Pierwszy raz zobaczyłem ten obraz na pulpicie komputera koleżanki z pracy. Było to dawno temu, chyba w 2002 roku. Nie wiedziałem nawet, że autorem jest Beksiński, ale to nieistotne. Ważniejsze, że naprawdę mnie zaintrygował, a zwłaszcza ta łacińska sentecja. Sprawdziłem jej znaczenie i pamiętam, jak bardzo się zdziwiłem. Nie pasowała mi do tego, co widziałem. Nie przypomnę sobie teraz, czy zaklasyfikowałem obraz jako satanistyczny, jednak na sto procent przez myśl nawet mi nie przeszło, że można go odczytywać jako chrześcijański. Nycz widzi tam coś więcej?

 

 

 

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @przemsa 5 maja 2018 10:25
5 maja 2018 10:40

Ja nie mówię że stary Beksinski to satanista.  On się tą estetykę pewnie tylko bawił,  natomiast problem w tym że Tomek odebrał ją jak najbardziej serio i skończył jak skończył. No a dziś nieszczęście polega na tym, że kardynał Nycz nie widzi w tym nic ani zabawnego ani poważnego. On tu widzi wyłącznie okazję do tego by się zatopić w słodkiej gnuśności. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 10:40
5 maja 2018 10:43

Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Nic nie wiem o Besińskim. Chodzi mi o sam obraz. Czy jest satanistyczny nie wnikam, ale na pewno jakiegokolwiek chrześcijańskiego przesłania w nim nie dostrzegam.

 

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @przemsa 5 maja 2018 10:25
5 maja 2018 10:50

Zaklądam, że kardynał Nycz w ogóle nie widział tego plakatu przed jego publiczną prezentacją, a tylko jakiś urzędnik Kurii Metropolitalnej w Warszawie zlecił jakims znajomkom z agencji reklamowej druk plakatów na ową imprezę. A znajomki to zapewne absolwenci jakichś Collegium Civitas czy innych uniwersyteckich "nowiczoków" ideologicznych. Zakompleksionych i szaleńczo pragnących doganiać   standardy "europejskie". Taką bowiem mają wdrukowaną w swoje szare wiedzę ogólną, a w niej  skojarzenia na temat roli religii, historię cywilizacji i ideologię tzw.  postępu.

Problem w tym, że  absolwentów o innym profilu "intelektualnym" na rynku usług medialnych już od dawna  nie ma.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @stanislaw-orda 5 maja 2018 10:50
5 maja 2018 10:55

Prawie na pewno masz rację, ale i tak trudno mi uwierzyć, że Nycz przynajmniej nie zerknął na ten plakat.

zaloguj się by móc komentować

Tobiasz11 @krzysztof-osiejuk
5 maja 2018 11:11

Obawiam sie, ze tu nie bedzie tak latwo Jak w Krakowie.

Zdaje sie, ze w Warszawie dzialaja mocniejsze szatany.

Tekst wysmienity.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
5 maja 2018 11:13

Jeśli nie uda się tego powstrzymać, to będzie miał wielokrotnie okazję na niego zerknąć. Obawiam się jednak, że nic mu to nie da wobec świadomości, że wielka sztuka wkracza wreszcie do Kościoła. 

zaloguj się by móc komentować

heniutka @krzysztof-osiejuk
5 maja 2018 11:21

Wrony albo już nietoperze w dziupli i śmierć w ślicznej niebieskiej sukience... 

Myślę, że trzeba mieć dużo dobrej woli żeby w tym obrazie doszukać się jakiejś nauki czy przesłania na 100 lat niepodległości. 

Dobrze zrozumiałam; ta wystawa jest dedykowana 100-tnej rocznicy zwycięstwa?

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Tobiasz11 5 maja 2018 11:11
5 maja 2018 11:24

Nawet nie chodzi o te szatany, ale o to, że to jest Beksiński, a więc "wielki polski artysta". Nikt się nie odważy tego ruszyć.

zaloguj się by móc komentować


ainolatak @heniutka 5 maja 2018 11:21
5 maja 2018 11:35

Tak, wielka sztuka już wkroczyła do kościoła na dobre… Wystawa współorganizowana jest  przez paryski antykwariat/galerię sztuki „Roi Dore” Józefa Rudka.

Wcześniejszy sukces Roi Dore to organizacje wystaw Jana Lebenstaeina, który obok mało religijnych prac (nie miałam odwagi tu ich wkleić, trzeba sobie wygooglać, żeby zobaczyć o jakiej „sztuce” mowa) tworzył coś „sakralnego” dla pallotynów - witraże wiszą w ich kościele i Centrum Dialogu pallotynów przy rue Surcouf w Paryżu.

Oczywiście galeria promuje też wybitną polską sztukę m.in. takie (ostatni obraz, te szare coś z kreskami pani Madeyskiej próbują sprzedać za 900 euro)

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @ainolatak 5 maja 2018 11:35
5 maja 2018 11:40

a nie wiem czemu do Heniutki mi się to odpowiedziało, zamiast do p. Krzysztofa ;)

może dlatego, że pomyślałam o 100 latach niepodległości i od razu o "nie rozdziobią nas kruki, wrony" Żeromskiego...ci organizatorzy to jednak mają łby 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @ainolatak 5 maja 2018 11:35
5 maja 2018 11:41

O kurcze! Ta Madeyska mnie rozwaliła.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 11:41
5 maja 2018 11:48

Madeyska Arika jest niezła ;) ale mnie rozwalił Lebenstein, który robił słynne grafiki do "Folwarku zwierzęcego" z 74'. Ja nie znałam innych jego prac, a teraz jak zobaczyłam to nie mogę się otrząsnać z tego geniuszu na kurzej stopie opartego.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 11:41
5 maja 2018 11:56

Ale wracając do pomysłu "Beksiński i archidiecezja", to myślę, że tam albo ktoś z pomagierów Nycza marketing i reklamę kiedyś studował, albo paryscy negocjatorzy przekonali, że puszczenie takiej wystawy na fali sukcesu filmu o Beksińskim (w prawdzie z opóźnieniem) jest genialnym pomysłem na ocieplanie wizerunku wśród wrażliwych acz dalekich od kościoła dusz.

Dzięki temu "francja elegancja" i wyższa sztuka wkracza pod nasze zapyziałe strzechy ;) 

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @ainolatak 5 maja 2018 11:56
5 maja 2018 12:00

Powiem Ci zupełnie szczerze, że ja bym im tego Beksińskiego nawet darował, natomiast ten plakat to jest oczywiste szyderstwo i moim zdaniem bardzo starannie zaplanowane.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 12:00
5 maja 2018 12:32

zgadzam się, że było zaplanowane jako szyderstwo, właśnie dlatego, że wystawa uderza do "inne"j grupy docelowej...ale jednocześnie oznacza to, że docieranie do niej korzystając z takiej komunikacji prowadzi nie na łąki anielskie, a prosto w przepaść 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @krzysztof-osiejuk
5 maja 2018 12:36

W listopadzie 2013 r. Kuria Metropolitalna Warszawska publicznie przepraszała "wszystkich, którzy mogli się tym wydarzeniem poczuć urażeni" po tym, jak w kościele pw. św. Augustyna odbył się "pokaz mody damskiej i męskiej" z muzyką i światłami" a konkretnie  z podkładem muzyczym z "Dziecka Rosemary" (satanizm) i z filmu "Tajemnice Brokeback Mountain" ( potajemna miłość kowbojów gejów). A zaczęło się podobno "niewinnie" bowiem wnętrza kościelnego zażyczyła sobie firma promująca suknie ślubne. Jakoby. I w ciemno dostała cały kościół. A potem było niemiło.
Teraz też ktoś czegoś "nie dopilnował" ale przecież Kuria Warszawska Metropolitalna to nie jakiś ciemnogród jak np. Kalwaria Pacławska czy inny Kodeń albo Różanystok - tylko - "gwiazda ewangelizacji nowoczesnej". Ktoś igra aż się doigra.
PS. Od plakatu jedzie siarką tak, że nie trzeba egzorcysty, żeby widzieć szyderę z Wiary, Syna Bożego i Matki Zbawidciela.
Dzisiaj jest akurat pierwsza sobota miesiąca czyli dzień, w którym odprawia się nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi. Jak wiadomo odprawia się "5 pierwszych sobót miesiąca". Jak podaje Sekretariat Fatimski na swojej stronie internetowej, Siostra Łucja pytała, "dlaczego pięć nabożeństw wynagradzająch" i dowiedziała się, że dlatego, iż było "pięć bluźnierstw". A wśród nich tzw "piąte bluźnierstwo" określone następująco:"...Bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach. ...".

Ten plakat jak najbardziej spełnia definicję - bluźnierstwa urągającego Matce Boskiej w Jej wizerunku. 
Dzięki za poinformowanie.

http://www.sekretariatfatimski.pl/pierwsze-soboty-miesica/49-abc-pierwszych-sobot-miesica

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @pink-panther 5 maja 2018 12:36
5 maja 2018 12:47

Efekt pokazu mody był całkiem spory...bardzo popularny kościół, w którym w latach 50-tych były objawienia Matki Boskiej, stracił wielu przychodzących z innych parafii. W tym przypadku była to kwestia bardzo precyzyjnego zaplanowania - wydarzenie odbyło się podczasu dłuższego urlopu księdza proboszcza, który pewno telefonicznie zatwierdzał coś co z imprezą pod dziecko Rosmary niewiele miało wspólnego.

To już powinno było dać sygnał do wzmożonej czujności na złego, ale jak widać słabo to wychodzi.

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ainolatak 5 maja 2018 12:47
5 maja 2018 13:12

To są tzw. "zastanawiające roztargnienia" i podejrzany "brak czujności". Tym bardziej podejrzany, że kiedy pobożna babcia chce otrzymać Komunię św. na klęczkach, to wtedy "czujność" jest na "300%" i np. na moich oczach wikary "pokazał moc" i stał nad babcią i czekał- aż ta kobicina wstanie. 

Jak dla mnie to są chyba jakieś "niebezpieczne związki" "kościelnej Warszawy" z "kościelnym Berlinem". Tamci "kapłani" pokazują się w naszych stronach nad podziw często i prezentują się w kraciastych koszulach i bez koloratek. Pełna konspiracja jak nie przymierzając "pod Neronem".  W Niemczech wiernych, zwłaszcza przy konfesjonałach - praktycznie już - nie widać. Ale ponieważ kasa jeszcze jest, to przyjeżdżają tutaj i "się rozglądają" z obrzydeniem oczywiście:))) A potem widać takie oto "odpryskowe skutki". Ja oczywiście nie mam racji ale ostatnio słucham o. Augustyna Pelanowskiego i oto takie kazanie pt. "Gdy zostanie wygnany Duch Święty".  Szokująco trafne i słusznie ostrzegające.

https://www.youtube.com/watch?v=eCjurqWVsGM

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @pink-panther 5 maja 2018 12:36
5 maja 2018 13:25

Pamiętam bardzo dobrze ten numer z sukniami ślubnymi.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @ainolatak 5 maja 2018 11:48
5 maja 2018 13:55

To ja powiem tak. Ten Lebenstein jest oczywiście brzydki jak noc, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że komuś sie to może podobać. Natomiast ona? Nie widzę możliwości, by ktoś zechciał sobie tym przyozdobić pokój.

zaloguj się by móc komentować

eska @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 13:55
5 maja 2018 14:14

To sa wszystko znaki czasu, niestety.

Beksiński niewatpliwie genialnym malarzem był, niemniej jego obrazy są naznaczone rzeczą straszną, a mianowicie całkowitym brakiem nadziei. Czyli grzech potworny, śmiertelny, jedyny absolutnie wykluczający zbawienie. I ten obraz też jest właśnie taki > zero nadziei, wszystko stracone. Do tego przepięknie w sensie artystycznym namalowany, czyli bardzo sugestywny. 

Dla mnie ciągle pozostaje zagadką, czy niektóre osoby duchowne działają z rozmysłem, czy też są aż tak głupie w swej pysze.....

zaloguj się by móc komentować

orjan @krzysztof-osiejuk
5 maja 2018 14:15

Pod tym linkiem jest dosyć przekonująca analiza symboliki w obrazie użytym na tym plakacie zapraszającym do Kościoła na spotkanie ze sztuką natchnioną ... czymś

https://komparatystyczni.wordpress.com/2014/11/22/mowil-dziad-do-obrazu-a-obraz-ani-razu/comment-page-1/

zaloguj się by móc komentować

heniutka @pink-panther 5 maja 2018 12:36
5 maja 2018 14:15

Tuż po Bożym Narodzeniu 2010 roku wpuścili scjentologów do katedry i bardzo warszawskich duchownych zaskoczył fakt, że Chick nie zagrał kolend a jakąś czarną mszę i jeszcze muzycy pokazywali nuty jakby ktoś miał wątpliwości co grają.

Najpierw odparli zarzuty

 https://ekai.pl/warszawa-rzecznik-kurii-odpiera-zarzuty-ws-koncertu-chicka-corei/

a potem się wytłumaczyli, że nie wiedzieli.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk
5 maja 2018 14:33

Ksiądz akurat modlił się tekstem ślubów jasnogórskich. Których autorem jest Stefan Kardynał Wyszyński http://www.wyszynski.psur.pl/sluby.php

A co do reszty, cóż...Kardynał Nycz z pewnością jest oddanym swej posłudze kapłanem, głęboko wierzącym człowiekiem. A że przy tym tylko człowiekiem, podatnym na panhenizmy, rzewność i marketing wbijany młotkiem? To poniekąd nie jego wina. To tylko brak realizacji tych ślubów z 1956 przez jego rodaków. W tym pewnie przez nas. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @eska 5 maja 2018 14:14
5 maja 2018 15:21

To prawda. Ten obraz został namalowany jeszcze w latach, gdy Beksiński się starał i rzeczywiscie robi solidne wrażenie. Tak jednak jak napisałem wyżej, ja zakładam, że on się tymi symbolami bawił, natomiast Tomek potraktował je bardzo serio i sprzedał się tej Śmierci w całości. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @orjan 5 maja 2018 14:15
5 maja 2018 15:24

To bardzo ciekawe, co ona pisze. Ale ja tak też podejrzewałem, że on się tymi symbolami bawił. A to, że zdecydował się na te, a nie inne, to inna sprawa. I tego się trzymajmy. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
5 maja 2018 15:28

Nie rozumiem, a propos czego ten komentarz.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 13:55
5 maja 2018 15:32

Wiem, że akcent w postaci czerwonej kokardy na warkoczu, może być bardziej atrakcyjny i wymowny od szarej szarości, ale pod pistoletem chyba wybrałabym te bure plamy i kreski, niż historię nienażartych samic ;)

https://www.google.pl/search?q=Lebenstein+jan&client=opera&hs=Zvb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwim1pyEpe7aAhWDGewKHSewBBMQiR4IkwE&biw=1560&bih=763#imgrc=LiXUn1fDhg4qdM:

Ale, już kończę jego temat, żeby nie zaśmiecać.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @orjan 5 maja 2018 14:15
5 maja 2018 15:40

Zgadzam się z autorką z linkowanego tekstu w jednym, że może być wiele interpretacji, bo trudno o analizę, która mogłaby być uznana za jedyną słuszną. Ale dorabianie teorii, że litera R może oznaczać chrystogram Chi Ro, albo znak Polski Walczącej, to z całym szacunkiem nie interpretacja, ale żart…Wyraźnie stoi R jak Royal…baby, w malarstwie i nie tylko stosowane do oznaczanie władzy królewską tej ziemi.

Bez wątpienia obraz miał być niejednoznaczny z postawionymi na głowie symbolami. I to jak Toyah zauważył dobranymi celowo. Stąd uważam, że jego obecnosć na plakacie było zaplanowana i ociera się o drwinę. Postać w niebieskiej płachcie sugeruje, że to Matka Boska, która wcześniej przykuta pod krzyżem teraz zerwała się do kołyski…. Tylko czy to rzeczywiście Matka Boska? Skoro na myśl przychodzi śmierć a i leżące po bokach kości połączone, z jednej strony z łańcuchem wiszącym ze ściany, a z drugiej z niebieską szatą sugerują, że należą do postaci? Zwyciężyła okowy śmierci (!), sama się w nią zamieniając, by czuwać przy kołysce? Kołysce, która sama symbolizuje sprzeczność lub oszustwo, bo znaki na kołysce pokazują tym stojącym z przodu tradycyjny krzyż z Chrystusem, ale tym z boku literę R czyli władzę ziemską? A wiszący na ścianie, sugerujących Chrystusa z turkusowym znakiem zamiast serca sugeruje serce z Królestwa Bożego, czy kosmitę z wypaloną szkarłatną literą krzyża przez fanatyków?  To pod którym z tych znaków zwyciężamy?

Beksiński miał bekę z symboli, tylko co ma Archidiecezja?

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @pink-panther 5 maja 2018 13:12
5 maja 2018 15:55

Straszna ta historia o 300% czujności, dzięki Bogu nie spotkałam się z czymś takim, bo nie wiem jak bym zareagowała...Bardzo dziękuję za link, ostatnio słuchałam o. Pelanowskiego, ale tego jeszcze nie znałam. Jakże trafne... 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 15:28
5 maja 2018 17:57

A propos modlitwy, o której wspomniał Coryllus, z ostatniego akapitu notki.

Kard.Nycz jest dzieckiem czasów. Nie moich, waszych, w sensie waszego pokolenia. Wątpię, czy zrozumiałby o czym piszesz, i dlaczego ten plakat jest grozą. Ty się widocznie jakoś wyrodziłeś, bo jako intelektualista powinieneś w lot chwycić przymus odchamiania. 

zaloguj się by móc komentować

orjan @ainolatak 5 maja 2018 15:40
5 maja 2018 18:16

Dotknąłeś istotny problem dotyczący odbioru dzieła sztuki: co artysta miał na myśli?  Ja takie pytanie odrzucam co do zasady. Ono, moim zdaniem, prowadzi na manowce. Dowód bezpośredni jest prosty, choć nieco trąci o redukcję do absurdu, ale czy na pewno aż do absurdu? Otóż, czy mamy się naprawdę zastanawiać, co miał na myśli artysta, który tworząc dzieło akurat był czymś tam nawalony jak autobus, albo w ogóle był w jakiś sposób nienormalny?

Czy w takim przypadku mamy domyślać się, co chciał nam powiedzieć? A gdzie postawić granicę możliwej komunikatywności, gdy całkiem prawdopodobne jest twierdzenie, że każdy genialny, a już na pewno każdy oryginalny twórca jest w jakiś sposób i w jakims stopniu szalony? Jeśli nie szalony, to tak w jakiś niezrozumiały sposób wyróżniony spośród nas swoim talentem, że trudno nam go w pełni rozumieć.

Skoro tak jest, to ja uważam, że nie twórca do mnie mówi, ale bezpośrednio mówi jego dzieło. Ono bowiem ma swój samodzielny los i swój język oderwane od twórcy. Ten język powstaje między treścią dzieła i tym, jak odbiorca jest uformowany.

Oczywiście, świadomość osobowości i losu twórcy nie przeszkadza. Jednak, czy wobec danego twórcy można założyć, że przedstawienia powszechnie uważane za jednoznacznie symboliczne były także jemu znane co do ich treści i znaczenia w odbiorze powszechnym? Jeśli tutaj dostajemy odpowiedź twierdzącą, to powinno przestać nas obchodzić, co on miał za zamiar, bo odbiór takiego symbolu zawartego w dziele należy do nas.

Można dyskutować, czy Z. Beksiński był normalny według powszechnych kryteriów. Ale nie można zakładać, że nie był świadomy jednoznaczności symboliki, którą się posłużył. Że naruszenie tej symboliki wywoła u odbiorców określone reakcje rozpięte między poczuciem obrazy, a w konkretnym przypadku nawet poczuciem świętokradztwa u jednych, a poczuciem zadowolenia u drugich, że ci pierwsi oburzają się.

W ten sposób dochodzimy do pytania skierowanego do naszego kardynała, czy w danej sprawie stoi on po stronie tych pierwszych? Tu nie ma "lub" jest tylko "albo".

 

PS.: Duże "R" bezdyskusyjnie oznacza króla (Rex) lub królową (Regina).

 

zaloguj się by móc komentować

enato @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 12:00
5 maja 2018 19:08

Odczytuje to raczej jako szyderstwo z tego ktorynieprzepuszczażadnejokazji. Jest to bowiem pyrrusowe zwycięstwo, o czym świadczą wydarzenia dnia trzeciego z rana. Cokolwiek zrobi obróci się w niwecz. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @ainolatak 5 maja 2018 15:32
5 maja 2018 19:25

Nie ma mowy o zaśmiecaniu. ja mam koleżankę w Londynie, która nie jest w stanie sprzedać jednego obrazu choćby i za sto funkktów. A moim zdaniem one są znacznie lepsze od tego wszystkiego.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @ainolatak 5 maja 2018 15:40
5 maja 2018 19:29

Ja mam wrażenie, że w tej analizie jest pewna pułapka. Ona przez cały czas stawia różne tezy, by na końcu powiedzieć, ze tak naprawdę te wszystkie objaśnienia są nic nie warte, bo Beksiński sobie rysował, co mu przyszło do głowy. I tak z pewnością było. Ja jednak wciąż chcę wiedzieć, skąd mu się w głowie zalegała ta śmierć.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 5 maja 2018 17:57
5 maja 2018 19:36

Prymas Wyszyński odnosił się do sytuacji, która dla nas jest juz zamierzchłą przeszłością. Ten ksiądz równie dobrze mógł pokazywać obrazy Dudy-Gracza z lat 70.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @enato 5 maja 2018 19:08
5 maja 2018 19:40

Naprawdę? To by musiało oznaczać, ze Kusy za to szyderstwo ukarał go opętaniem syna. Ja naprawdę miałem okazję obserwować z bliska tę sytuację i nie sądzę, by stary Beksiński jakoś szczególnie się martwił.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 19:36
5 maja 2018 21:34

Ale te śluby odnawia się 3 maja, albo 26 sierpnia co roku, w każdej parafii. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @heniutka 5 maja 2018 14:15
5 maja 2018 22:32

Dzięki za linka i info. Nie wiedziałam,że Chick Corea należy do "kościoła" scjentologicznego. O ile pamiętam to organizacja zakazana np. w Niemczech.  Ależ fantastyczny artysta jak na okres Świąt Bożego Narodzenia i to w  kościele.
PS. Wszystko to wygląda tak, że w zasadzie to Nergal nie ma nic do roboty w Diecezji Warszawskiej, bo za niego "robotę"
 "odwala Kuria":))) Może jest to niegrzeczne w stosunku do pobożnych księży, których jest tam z pewnością wielu, ale jakieś "wirusy" tam działają i w zasadzie nie widać poprawy.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ainolatak 5 maja 2018 15:55
5 maja 2018 22:36

Wydaje się, że na szczęście są to przypadki jednostkowe i w zasadzie chyba w tylko niektórych diecezjach. Ale nie rozumiem tej wojny a raczej rozumiem aż za dobrze i nie podoba mi się to. Człowiek po to ma kolana, aby je zginać przed Panem Bogiem a nie np. przed "braćmi odłączonymi' czy innymi "braćmi starszymi". W końcu to Pan Bóg dał człowiekowi - kolana. I może zabrać w każdej chwili:))) I wtedy wszystko będzie "na stojąco" i okaże się, że to wcale nie jest zbyt wygodna pozycja.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 13:25
5 maja 2018 22:38

Wstrząsnęło mną to, jak banalna jest czasem forma bezczeszczenia świętych miejsc. Jeszcze niedawno ludzie umierali tutaj za Wiarę a teraz nagle jacyś wesołkowie zaczynają eksperymentować z łączeniem "kościoła z galerią mody damskiej". Po prostu mowę odbiera.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 5 maja 2018 21:34
5 maja 2018 22:56

To najwyższy czas, by tam wprowadzić zmiany. O jakim lenistwie i rozwiązłości my mówimy?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @pink-panther 5 maja 2018 22:32
5 maja 2018 23:00

Dopóki nie dowiem się, co tam Corea grał, nie będę zabierał głosu. Czego życzę wszystkim pozostałym.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @pink-panther 5 maja 2018 22:38
5 maja 2018 23:01

Problem z tym, że - tak jak zawsze zresztą - księża są z nas.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 22:56
6 maja 2018 00:19

Śluby Jasnogórskie to jest przymierze Polaków z Matką Boską, a zarazem stanowią one główną treść święta NMP Królowej Polski. Dzięki nim w ogóle istniejemy jako naród. Ja wiem, że postulat trzeźwości jest trudny do zrealizowania dla człowieka, który na Facebooku co i rusz chwali się kolejną opróżnioną flaszką, ale proszę nie siać zgorszenia. Prymas Wyszyński odnosił się do ponadczasowych problemów, a nie żadnej bieżączki i proszę nie prymitywizować tej rzeczywistości.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 22:56
6 maja 2018 07:52

To tylko pokazuje, że jako kościół żyjemy wciąż w tamtych czasach.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 5 maja 2018 22:56
6 maja 2018 07:54

P.S. pijaństwo i rozwiązłość to jednakowoż problemy i naszych czasów, może nawet bardziej niż wtedy, przynajmniej rozwiązłość.

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @maciej-cielecki 6 maja 2018 00:19
6 maja 2018 09:19

Nie chodziło o tę flaszkę, ale o lenistwo. Jak można w dzisiejszych czasach do ludzi wychodzić z tym lenistwem. Ludzie zapieprzają jak małe samochodziki, żeby się utrzymać na powierzchni, a tu słyszą o lenistwie. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 6 maja 2018 07:54
6 maja 2018 09:26

No widzisz. Twoim zdaniem, przynajmniej rozwiązłość, zdaniem Maćka przynajmniej pijaństwo, a mnie chodzi o to, że cały ten zestaw: lenistwo, pijaństwo i rozwiązłość, jako całość, stwarza fałszywy obraz Polski. Dzisiejsze grzechy Polaków, za które powinniśmy przepraszać i prosić o ratunek, są zupełnie gdzie indziej.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @heniutka 6 maja 2018 08:17
6 maja 2018 09:37

Na ile znam tego Ciesielskiego, jest całkiem możliwe, że te kolędy tam jednak były, tyle że on ich nie usłyszał. Ale nawet jesli przyjmiemy, że Corea faktycznie nie dotrzymał umowy i grał tylko swoje stare kompozycje, od tego jeszcze jest daleko do tego, by tamten występ porównywać do tego, co się nam szykuje teraz.

No i jeszcze jedno. Z tego Corei prawdopodobnie jest taki sam scientolog jak z Boba Dylana chrześcijanin, kiedy był przyjmowany przez Jana Pawła II. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-osiejuk 6 maja 2018 09:19
6 maja 2018 10:17

nie kojarz lenistwa tylko z niewolnicza pracą wg Marksa, zdefiniuj obszary także własnego lenistwa, to, że masy muszą zapierd... do roboty i w robocie nie jest obszarem lenistwa o którym mowa w tekście, to, że emanacją pijaństwa jest wypicie szklanki piwa/wina i prowadzenie samochodu/pojazdu/.. jest oczywiste i wskaż ludziom ktorzy tracą bliskich w wypadkach, że powodem jest właśnie pijaństwo [pijaństwa nie kojarzymy z piciem jednej/dwóch/.. flaszek do dna]

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-osiejuk 6 maja 2018 09:26
6 maja 2018 10:21

a jaki jest ten prawdziwy obraz Polski? pycha, próżność, pogarda, chamstwo, bezduszność, pijaństwo, lenistwo, rozwiązłość, .... no i poczucie nadwartości wobec otoczenia, w tym wobec bliźnich;- witajcie w RP w 2018r.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @qwerty 6 maja 2018 10:21
6 maja 2018 10:29

Przyjmując, że masz rację, to obraz ten jakoś się różni od obrazu Niemców, Francuzów, czy Anglików, ale nie tylko? Pytam zwłaszcza w odniesieniu do tego poczucia nadwartości.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @qwerty 6 maja 2018 10:17
6 maja 2018 10:40

Dobra. To ja już nie będę kojarzył lenistwa po marksistowsku, a Ty mi obiecaj ze kolejne komentarze będziesz formułował z większym szacunkiem dla czytającego.  Okay?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @qwerty 6 maja 2018 10:21
6 maja 2018 10:43

Wiesz co? Idź wrzuć ten komentarz pod dzisiejszym tekstem Coryllusa. Odważysz się? 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @przemsa 6 maja 2018 10:29
6 maja 2018 10:49

Ciekawe jest to, że ci którzy zarzucają nam ów kompleks wyższoci ijednocześnie aż dlawia się ze strachu, że jakiś z Francuz mógłby sobie o nas źle pomyśleć. 

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @krzysztof-osiejuk
6 maja 2018 10:55

Kilka wątków. 

Panie Krzysztofie. Lenistwo moralne i brak formacji dają taki efekt że człowiek popada w stopniową niewolę i musi pracować na innych. I to że zapieprza 12 godzin nie czyni go pracowitym tylko zredukowaną siłą roboczą. 

 

Panie Przemsa. Upadek Zachodu jest spektakularny bo Zachód też miał swoje ostrzeżenia. My tutaj nie porównujmy się lepiej do nich  tylko zajmijmy się stanem własnego przymierza z Bogiem. Zachowujemy się jak Izraelici z Mojżeszem na pustyni. Jestesmy krnąbrni i niewdzięczni Bogu mimo że tylko dzięki niemu żyjemy. No ale oczywiście to my wiemy najlepiej czy jesteśmy pracowici czy jesteśmy trzeźwi i czego chce od nas Matka Boska. I to my będziemy update'ować jej zalecenia i dopisywać co nam się podoba. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @maciej-cielecki 6 maja 2018 10:55
6 maja 2018 11:01

Ja akurat jestem trzeźwy i pracowity, wiec się ode mnie odczep

zaloguj się by móc komentować

przemsa @maciej-cielecki 6 maja 2018 10:55
6 maja 2018 11:03

 

Widzi Pan, Panie Macieju, porównywałem się z nimi wyłącznie z przekory. W tym mianowicie celu, by pokazać Panu Qwerty, że takie uogólnienia są zwyczajnie słabe. Tyle.

 

 

zaloguj się by móc komentować

heniutka @krzysztof-osiejuk 6 maja 2018 09:37
6 maja 2018 11:09

Chodziło mi o uporczywość pewnych zachowań i Corea posłużył mi jako znacznik czasu

zaloguj się by móc komentować

tragedia @krzysztof-osiejuk
6 maja 2018 11:09

Dzięki za piękny tekst.

"Otóż Beksiński, umierającego na Krzyżu Jezusa przedstawił jako jakąś cudaczną kukiełkę, której oczy wydziobują wrony, a pod Krzyżem postawił Śmierć, kołyszącą do snu Władcę, który się właśnie narodził, całość postanowił zatytułować zdaniem: „Pod tym znakiem zwyciężysz”.

Mam jednak wrażenie, że nie wydziobują, tylko wylatują, a śmierć kołysze jakiekolwiek dziecko, poprzez urodziny skazane na nieuchronny zgon: tak to czytam. A napis użyty to rzeczywiście przegięcie na miarę grubego skandalu.

Czy takie Nycze nic nie kumają? Wątpię i zastanawiam się gdzie jest nyczowski haczyk.

Pozdrowienia.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @gabriel-maciejewski 6 maja 2018 11:01
6 maja 2018 11:54

Cieszę się, że starasz się realizować postulaty Ślubów, ale to nie czyni ich nieaktualnymi społecznie. To tak jakbym stwierdził  że skoro nie piję przed jazdą autem ii moi sąsiedzi również to nie ma problemu i może należałoby coś zrobić z tymi przestarzałymi przepisami. Albo analogicznie skoro nie istnieje u mnie i w najbliższym otoczeniu problem antykoncepcji to w zasadzie można stwierdzić że nie mamy problemu z rozwiązłością w kraju i może zajmijmy się lepiej tymi wstrętnymi gejami, którzy wyrośli w naszym społeczeństwie niewiadomo skąd. To że Beksiński harcuje po Muzeum Archidiecezji to jest kumulacja nie wypełniania Ślubów to jest efekt zjazdu a nie duch czasów. Nie chodzi mi o umoralnianie kogokolwiek ale o pohamowanie sie z przeredagowywaniem postulatów które dopiero czekają na wypełnienie. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @maciej-cielecki 6 maja 2018 10:55
6 maja 2018 12:48

No tak, można na to popatrzeć i tak, że Prymasowi nie chodziło o nawaloną, leniwą i zepsutą hołotę, ale o nasze lenistwo duchowe, duchową nietrzeźwość, oraz jak najbardziej duchową rozwiązłość. Wtedy zgoda. Szkoda tylko, że tam nie zostało to powiedziane otwarcie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @heniutka 6 maja 2018 11:09
6 maja 2018 12:52

Moim zdaniem, Corea jest tu wyjątkowo złym znacznikiem. Równie dobrze można by było protestować, kiedy w naszym kościele występował Zbigniew Wodecki. O ile wiem, nikt nawet nie pisnął.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-osiejuk 6 maja 2018 10:40
6 maja 2018 13:44

Prawda szacunku nie wymaga ani też go nie potrzebuje

zaloguj się by móc komentować

qwerty @przemsa 6 maja 2018 11:03
6 maja 2018 13:47

nie zajmujemy sie uogólnieniami lecz wskazywaniem obszarów egzystencji ktore są diagnozowane i pointowane, a skala patologii w RP jest obszarem, ktorego wskazywanie i nazywanie po imieniu jest 'obrazą' dla 'prawdziwych Polaków' czy tez dla tych co za uogólnionych/wzrocowych/bezgrzesznych/.. Polaków sie uważają

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @qwerty 6 maja 2018 13:44
6 maja 2018 13:51

Zgoda. Wypadałoby jednak nie bełkotać. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @krzysztof-osiejuk 6 maja 2018 09:26
6 maja 2018 13:54

No właśnie. Nawet jeśli te trzy grzechy się zdarzają wśród Polaków, to nie są one teraz tymi grzechami które są najbardziej powszechne i najbardziej niebezpieczne dla wspólnoty narodowej.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-osiejuk 6 maja 2018 13:51
6 maja 2018 14:40

zgoda, zbawiaj dalej świat uogólnieniami, powodzenia

zaloguj się by móc komentować

qwerty @przemsa 6 maja 2018 10:29
6 maja 2018 18:22

poczucie nadrzędnej wartości, czyli większej wartości jest widać podczas epatowania rozżaleniami, że inni nie chcą lub nie maja ochoty patrzeć na nas i nasze doświadczenia historyczne z należnym nabożeństwem, czyli, że w d... to mają; patrz: casus Katyńskiego Pomnika, i inne 'zabawy'; a wskazanie tego poczucia odniosłem do bliźnich tj. np. sąsiadów, wspólników, akcjonariuszy, współobywateli, ... - na co dzień dotykam takich zagadnień i nie da się inaczej pointować: pogarda wynikająca z poczucia nadwartości

zaloguj się by móc komentować

przemsa @qwerty 6 maja 2018 13:47
6 maja 2018 20:20

Nie wiem o co Ci chodzi. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @qwerty 6 maja 2018 18:22
6 maja 2018 20:21

Ja się nie zgrywam ani nie próbuję Cię jakoś zdezawuować, ale naprawdę nie rozumiem tego co piszesz. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @przemsa 6 maja 2018 20:20
6 maja 2018 22:13

Ja mu próbowałerm wytłumaczyć, że skoro się tu postanowił udzielać, powinien panować nad zdaniem, no ale się nadął. Widocznie uważa, że ów goniosłowomatyzm działa dobrze.

zaloguj się by móc komentować

iste @krzysztof-osiejuk
9 maja 2018 00:13

Zastanawia mnie zawsze sytuacja, gdy ktoś zabiera się za interpretację sztuki, nie mając bladego pojęcia. Obraz Beksińkiego zapowiadający wystawę jego obrazów w Muzeum Archidiecezjalnym w Warszawie, zresztą jak i cała twórczość tego malarza, nie jest satanistyczny. To, że autor tej notki wszdzie widzi satanistyczne treści świadczy o jego lękach i mizernej wiedzy a nade wszystko o słabej wierze. Niestety. Obraz na plakacie oznacza, tak ogólnie, po prostu nieuchronność śmierci, której podlegają na ziemi wszyscy. I to wyraża kołyska, śmierć która ją kołysze, biały całun z niej wystający, krzyż na kołysce i krzyż obok. Ta śmierć nie ma w sobie nic majestatycznego, ani pięknego. Ta śmierć jest odrażająca, stąd chmary apokaliptycznych ptaków i skurczona, brzydka postać na krzyżu, który bywa dla niektórych "głupstwem i zgorszeniem"... I wszystko by zostało takie brzydkie, gdyby nie hasło na murze. Te słowa Konstantyna Wielkiego oznaczają, że jest nadzieja, na przekór śmierci - jest nadzieja. Takie jest znaczenie obrazu Zdzisława Beksińskiego.

I jeszcze jedno: obarczać Zdzisława Beksińskiego winną śmierci jego syna jest wyjątkowo podłe. Podobnie jak wstrętne jest odsądzanie od czci i wiary księży odpowiedzialnych na organizację wystawy i insynuowanie im złej woli i chęci wyszydzenia religii chrześcijańskiej. Tylko dlatego że autor tego postu nie rozumie malastwa Beksińskiego i że mu się ono nie podoba. Mój komentarz zapewne zostanie odsądzony od czci i wiary, jeśli nie przez właściciela bloga to przez skupionych wokół niego lizusów, którzy nie śmią mieć własnego zdania. Trudno. Veritas odium parit.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @iste 9 maja 2018 00:13
9 maja 2018 00:31

A to ciekawostka! Beksiński, który malował niemal wyłącznie śmierć, praktycznie nie wychodził z domu, zatrudniając specjalnych ludzi, by mu kupowali hamburgery i colę i którzy go ostatecznie zamordowali, a którego jedyny kontakt ze światem polegał na tym, że mu jego psychicznie chory syn puszczał filmy na wielkim ekranie, głosił w swojej twórczości nadzieję przeciw śmierci??? Przepraszam, ale zamknij się pan uprzejmie.

zaloguj się by móc komentować

iste @krzysztof-osiejuk 9 maja 2018 00:31
9 maja 2018 00:56

Słabo Pan zna twórczość Beksińskiego, jeśli twierdzi, że malował tylko śmierć. Kompromituje się Pan. Co do tematów tragicznych w jego twórczości, są typowe dla twórców pokolenia, które przeżyło wojnę, wystarczy przypomnieć Szajnę czy Różewicza. Beksiński był świadkiem np.: publicznych egzekucji w Sanoku w 1946 r. na żołnierzach NZS, z oddziału mjr. Antoniego Żubryda. Też jedna z jego krewnych, Bogusława Beksińska "Jasnota" była żołnierzem wyklętym.

Nie mam zamiaru Pana edukować, poza tym rozczarował mnie Pan. Pozuje na intelektualistę a pisze banalne, płytkie posty i prostackie komentarze (vide "zamknij się Pan"), chyba nie mam ochoty z Panem dyskutować. 

Dobranoc.

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @iste 9 maja 2018 00:13
10 maja 2018 11:00

to nie są słowa Konstantyna (Wielkiego).

zaloguj się by móc komentować

iste @krzysztof-osiejuk
21 maja 2018 07:09

...dodaję informację, wystawa już się rozpoczęła: http://isolations.blogspot.com/2018/05/w-muzeum-archidiecezji-warszawskiej-w.html?m=0

zaloguj się by móc komentować

iste @krzysztof-osiejuk
21 maja 2018 07:11

...pozwalam sobie dodać informację, wystawa już się rozpoczęła: http://isolations.blogspot.com/2018/05/w-muzeum-archidiecezji-warszawskiej-w.html?m=0

zaloguj się by móc komentować

qwerty @pink-panther 5 maja 2018 22:36
21 maja 2018 07:45

aby mieć świadomość posiadania 'kolan' trzeba być wolnym a nie niewolnikiem

zaloguj się by móc komentować

qwerty @pink-panther 5 maja 2018 22:38
21 maja 2018 07:48

to jest forma zmiany pojęcia 'mecenat' KK;- pojęcie to jest zakorzenione w świadomości i ma swoje uznane historycznie egzemplifikacje [gospodarcze, estetyczne, artystyczne, ...] i wojna toczy sie jak w całym świecie słów/znaczeń/.. o podmianę wartości pierwotnie kreujących pojęcie a cele [liczba mnoga] są czytelne i nie wymagają komentarzy

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować