-

krzysztof-osiejuk : To ja

OSHEE, czyli po co umierać za Ojczyznę?

      Mój serdeczny kolega Wierzący Sceptyk zaznaczył tu niedawno bardzo wyraźnie, że on sobie nie życzy trafiać tu na teksty traktujące o sporcie i o masowych mordercach, co ja, mimo że na parę tysięcy tekstów, które tu opublikowałem, zaledwie paręnaście może dotyczyć wspomnianych zagadnień, odnoszę do siebie. I oczywiście chętnie by ową uwagę zlekceważył, jako jeszcze jeden z dowodów na to, że tu najczęściej myśli są szybkie, a słowa bylejakie, gdyby nie fakt, że również w tych dniach mój inny serdeczny kumpel Coryllus z kolei zauważył, że ja, zamiast pisać na tematy bieżące i ważne, traktuję ten portal wyłącznie jako miejsce, gdzie mogę publikować swoje felietony z „Warszawskiej Gazety”. Skoro jednak sprawy się mają tak, a nie inaczej, dziś znów będzie o sporcie, a ja mam już tylko nadzieję, że Wierzący Sceptyk znajdzie sobie dziś jakieś inne, znacznie ciekawsze, źródło inspiracji.

       Otóż oglądam, jak wielu z nas, mecze piłkarskich mistrzostw świata i coraz bardziej utrzymuję się w przekonaniu, że tym razem jednak nasi okazali się absolutnie najgorsi. Gorsi od Panamy, Arabii Saudyjskiej, Maroka, a nawet – wbrew wszelkim nadziejom – Japonii, która wczoraj oczywiście spieprzyła, ale wciąż nie ma się czego wstydzić. Był moment kiedy wydawało się, że, gdy chodzi o poziom zgnuśnienia, z odpowiednią gracją pokonali nas Hiszpanie, ale po pewnym zastanowieniu, dochodzę do wniosku, że i tym jednak razem nasze Orły pozostały niepokonane.

       Dodatkowo, jakby tego było mało, wpadłem wczoraj właśnie na coś, co oczywiście wiele nie zmienia, ale, owszem, nasze sportowe emocje i wrażliwość zdecydowanie ubogaca. Otóż kiedy już wiadomym się stało, że polska drużyna wraca z tej bitwy na tarczy, nasza pierwsza gwiazda Robert Lewandowski udzielił wypowiedzi Polskiej Telewizji i oznajmił mniej więcej coś takiego: „Wielokrotnie rozmawiałem z mediami i na pytanie, czy jesteśmy faworytem grupy odpowiadałem, że nie. Podkreślałem, że trafiliśmy do najtrudniejszej grupy na mundialu i mam wrażenie, że czasem nie chcieliście usłyszeć tego, co my mówiliśmy. Tymczasem zarówno Senegal, Japonia jak i Kolumbia, to najsilniejsze drużyny na swoich kontynentach. W tej sytuacji, naprawdę nie było łatwo”. Wysłuchałem tej opinii i pomyślałem sobie, że jest w tym sens. Jeśli spojrzymy na to w ten akurat sposób, całe to gadanie o różnych stylach, oraz o tym, że drużyny z Afryki potrafią zaskoczyć, nie ma większego znaczenia. Zjawisko globalizacji przekracza wszelkie dotyczasowe granice i również w sporcie poziom profesjonalizmu staje się coraz bardziej wyrównany, a jeśli do tego dochodzą tego typu kryteria, to czemu się tu dziwić? I kiedy oglądamy kolejne mecze, widzimy tylko, jak bardzo owa prawda się potwierdza.

        Tymczasem stało się tak, że wczoraj trafiłem na rozmowę, jakiej, jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw, ten sam Robert Lewandowski udzielił, rozdawanemu swoim klientom przez niemiecką sieć drogeryjną Rossmann, magazynowi „Skarb”, gdzie na pytanie: „Nie martwi was, że na co dzień nie mierzycie się z tak mało znanymi w Europie zespołami i nie znacie ich stylu gry?”, mówi on co następuje: „Według mnie losowanie było dla nas dobre i te zespoły są w zasięgu naszych możliwości”.

      Mijają kolejne dni, kolejne drużyny wypruwają z siebie żyły, by, nawet jeśli przyjdzie im przegrać, wyjść z tych mistrzostw z honorem, a ja mam przed sobą rozmowę z Lewandowskim i jeszcze coś nadzwyczaj wymownego. Otóż ilustrację tego wywiadu stanowi pięknie upozowane zdjęcie Lewandowskiego, gdzie ten, z walecznie zaciśniętą pięścią i niemym wrzaskiem na ustach, prezentuje opaskę z napisem „OSHEE”, a gdyby to klientom Rossmanna było zbyt mało, by się połapać, w czym rzecz, na sam koniec rozmowy nasza gwiazda mówi: „Filozofia marki OSHEE jest bliska mojej – samodoskonalenie i motywowanie do aktywnego trybu życia. To marka, która stale się rozwija, wchodzi na kolejne rynki międzynarodowe, nie stoi w miejscu. Dla siebie wybrałem czteroskładnikowy napój cytrynowo-grejpfrutowy – najbardziej go lubię”.

      A my już wiemy, jak przebiegały przygotowania naszych Orłów do tego piłkarskiego święta.

      A na koniec jeszcze jedna, wcale nie nowa, refleksja. Otóż ja wcale nie uważam, że priorytety, jakie stawiają sobie ludzie tacy jak Lewandowski, są nieodpowiednie. Oni kalkulują jak najbardziej nowocześnie i z duchem czasu. W końcu, jaki jest sens wyrywać sobie serce z piersi wyłącznie po to, by się okazać sprytniejszym w kopaniu piłki od jakiegoś wytatuowanego przygłupa z Brazylii, czy Chorwacji? Lub jeszcze inaczej: jaki jest sens zdychać za Ojczyznę?    

 

Zachęcam wszystkich do kupowania naszych książek. Każda z nich jest dostępna w księgarni na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl i w warszawskim sklepie Foto-Mag. Gdy chodzi o moje, to jeszcze można napisać na adres k.osiejuk@gmail.com.



tagi: robert lewandowski  oshee  rossmann 

krzysztof-osiejuk
3 lipca 2018 08:56
36     1853    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
JK @krzysztof-osiejuk
3 lipca 2018 09:16

Nic z tego nie rozmumiem. Czyżby występ na zawodach międzynarodowych w piłkę kopana miałby być jakims patriotycznym obowiazkiem?

Szkoda tylko, że ten ... piłkarz nie pojechał tam za swoje.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @JK 3 lipca 2018 09:16
3 lipca 2018 09:20

Występ nie. Właśnie o to chodzi, że występ nie.

zaloguj się by móc komentować

JK @krzysztof-osiejuk 3 lipca 2018 09:20
3 lipca 2018 09:24

A co w takim razie. Przyzwoity występ?

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @krzysztof-osiejuk 3 lipca 2018 09:20
3 lipca 2018 09:28

Ze szczerym zdumieniem przeczytałem statystyki z których wynika, że w przegranych meczach z Senegalem i Kolumbią nasi biegali równie dużo i równie szybko jak rywale. To oczywiście jest najgorsze ze wszystkiego, ponieważ zakłada dwie rzeczy, obydwie równie nieprzyjemne: Pierwsza jest taka, że oślepłem albo zwariowałem, a druga, że nasi biegali bez sensu, do tego poza strefami obejmowanymi przez kamerę.

A zresztą, 10 lipca nasi startują w europejskich pucharach :)

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Jacek-Jarecki 3 lipca 2018 09:28
3 lipca 2018 09:31

Nikt nie sugeruje, że oni nie chcieli wygrać. Oczywiście że chcieli. Możliwe, że nawet bardzo chcieli. Tyle że nie ZA bardzo.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @krzysztof-osiejuk 3 lipca 2018 09:20
3 lipca 2018 09:38

No ale czy Lewandowski robi publicznie cokolwiek innego poza występowaniem i od czasu do czasu zaspokajaniem czyichś (w związku z tym że jest rozpoznawalny) oczekiwań?

Część ludzi dała się w manewrować w ten dziwny stan aspiracji, zwanym niepotrzebnie Polską (lub "dumą narodową"), którego zaspokojenia oczekują od m.in. sportowców właśnie, których zawód to tak naprawdę aktorstwo. Czasem oczywiście dość sprawnie wykonywany, tak że jest na czym oko zawiesić, ale nie można przecież tą miarą wyznaczać patriotyzmu.

Akurat Lewandowski należy do tego rodzaju aktorów który nie za często pcha się na afisz (w porównaniu do innych jego kolegów), tyle że on odniósł autentyczny (na miarę ducha czasu tj. w branży rozrywkowej) sukces osobisty, więc wielu chciałoby odcinać od tego kupony choćby z samej świadomości tego że jest Polakiem. Pytanie czy on to robi świadomie, i czy nie mógłby dla dobra siebie i innych, tak jak inni przeciętni nie być jednym ze światowej czołówki piłkarzy, i wtedy nikt nie czułby się rozczarowany (i tu kolejne pytanie - czym/kim?)

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @krzysztof-osiejuk
3 lipca 2018 09:40

Weźmy dawne czasy. Górski trzy razy przeorał reprezentację: Po objęciu stanowiska, po zdobyciu złota na IO i po udanych eliminacjach roku 1973. Po Mundialu tego zaniechał i musiał odejść. 

Inna rzecz jest taka, dlaczego na MŚ 1974 nie został powołany Lubański? Otóż w chwili nominowania reprezentantów był piłkarzem po kontuzji, a nawet grywał już w lidze. I popatrz Pan, że nikt nie wpadł na pomysł, żeby dla podniesienia morale, za zasługi... Itp. 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Jacek-Jarecki 3 lipca 2018 09:40
3 lipca 2018 09:55

Czy istnieją jakieś dane/naukowe które są w stanie określić ile czasu taka "mistrzowska drużyna" powinna grać na topie, tudzież ile tytułów powinna zdobyć zanim odejdzie do historii/zostanie pokonana? 

No i co z powiedzonkiem że gra się tak jak przeciwnik pozwala? Oraz że mecz trzeba wybiegać, skoro liczą się bramki... Teatr tu widzę ogromny. 

Z biegiem czasu zacząłem doceniać mądrość powiedzonek Górskiego. Piłka jest okrągła a bramki są dwie, oraz, mecz można wygrać przegrać lub zremisować. No ale to są zbyt prawdziwe spostrzeżenia, które nie gwarantują "poważnej dyskusji o piłce". Co innego takie pytanie (odnośnie wczorajszego meczu) czy Japonia była gorsza od Belgii? :)

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Jacek-Jarecki 3 lipca 2018 09:28
3 lipca 2018 10:18

Papier wszystko zniesie. Monitor, jak widać też.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk
3 lipca 2018 10:20

No bo po co umierać za Ojczyznę, jeśli byt i bezpieczeństwo najbliższych gwarantuje nie ona, a Bundesliga?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @OdysSynLaertesa 3 lipca 2018 09:38
3 lipca 2018 10:44

Nawet Belgowie, którzy jak wiemy reprezentują coś co Noigel Farage jakże słusznie nazwał "non-country", śpiewając hymn, trzymają rękę na sercu, a część z nich nawet płacze. W tej sytuacji, nie sądzę, by Twoja uwaga na temat "dziwnego stanu aspiracji" była jakoś sczególnie celna.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Jacek-Jarecki 3 lipca 2018 09:40
3 lipca 2018 10:47

Z tego co pamiętam, po tym faulu McFarlanda on już nigdy nie wrócił do pełni formy.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @OdysSynLaertesa 3 lipca 2018 09:55
3 lipca 2018 10:48

To prawda. Górski wiedział co mówi. A Japonia była zdecydowanie gorsza.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Grzeralts 3 lipca 2018 10:20
3 lipca 2018 10:48

Bundesliga to tylko jedna branża... Polaków grających za granicą (ale z zamiarem głównie dla siebie) Jest niemal drugie tyle co między Bugiem a Odrą. I trudno im się dziwić... To znaczy łatwo dla tych którzy się spełniają tu na miejscu. No i czy nie jesteśmy dumni z tego że "bezrobocie najniższe od...", i że tyle eurosów/ funtów/ dolarów ciągle płynie do Polski dobrowolnie, bez żebrania u "instytucji międzynarodowych" i kredytowania w bankach zagranicznych?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @OdysSynLaertesa 3 lipca 2018 10:48
3 lipca 2018 10:56

Oni akurat kierują się zdrowym rozsądkiem. 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @krzysztof-osiejuk 3 lipca 2018 10:44
3 lipca 2018 10:58

Moja uwaga dotyczyła oglądaczy... I wybaczy Pan ale emocje związane z "piłkarskimi świętami", jako wyznacznik umiłowania ojczyzny nie trafiają do mnie już od dawna... Tu zostawię cytat

"...dziennikarka powiedziała, że nie chodzi jej o pretensje. „Pytam po ludzku, mi się chciało płakać” – powiedziała. „Pani chce powiedzieć, że jak Pani się chciało płakać, to Pani to przeżyła mocniej ode mnie? Nie chciało mi się płakać, ale było mi i jest bardzo przykro. Trzeba jasno powiedzieć, że po stronie Kolumbii było więcej jakości. My się staraliśmy. Chłopaki chcieli dać z siebie  wszystko, ale po prostu byliśmy drużyną gorszą” – odparł szef PZPN…"

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @OdysSynLaertesa 3 lipca 2018 10:58
3 lipca 2018 10:59

Wydawało mi się że Pan mówił o piłkarzach.

zaloguj się by móc komentować




krzysztof-osiejuk @OdysSynLaertesa 3 lipca 2018 11:07
3 lipca 2018 11:28

Okiem. Jestem pewien że gdyby doszło do dogrywki Belgia by ich rozgromila.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @krzysztof-osiejuk 3 lipca 2018 11:28
3 lipca 2018 12:31

Gdyby nie stałe fragmenty gry to z kolei ja jestem pewien że to Belgia jechałaby do domu :) 

Poza tym nie ma co gdybać, Belgowie strzelili o jedną bramkę więcej... A my będziemy mieli nowego selekcjonera :)

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @OdysSynLaertesa 3 lipca 2018 12:31
3 lipca 2018 12:33

To prawda. Kłania się, jak zawsze, Kazimierz Górski.

zaloguj się by móc komentować

orjan @krzysztof-osiejuk
3 lipca 2018 13:19

Umierać za Ojczyznę? Czy to jest postulat co do zasady właściwy, jeśli kierowany jest do mentalnych najemników?

Jeżeli szukamy przyczyn, to warto odszukać relację z meczy z Senegalem i zwrócic uwagę na te poczatkowe ujęcia, na których polska druzyna ustawia sie do wyjścia na stadion. Co zobaczymy? Ano kilkunastu obcych sobie ludzi. Każdy o ponurym spojrzeniu skierowanym gdzieś w bok, byle dalej od oczu pozostałych zawodników.

Już wtedy pomyślałem, że nie ma drużyny, ani woli walki. Nie ma morale. Teraz dobiegaja mnie z mediów wiadomości, że za samo wyjście z samolotu na ruskim lotnisku ta druzyna dostała jakieś 8 mln papierów. Nic natomiast dotychczas nie wiadomo, jak to zostało między nich podzielone i dlaczego oni się nawzajem już nie lubili.

Do czasu dostępu do danych w tej kwestii bezprzedmiotowe są wszelkie rozważania o przyczynach blamażu. Dopiero z poziomu tych danych wynikałyby dalsze pytania, w rodzaju: kto zneutralizował Lewandowskiego, kto podziurawił obronę, itp.

 

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @orjan 3 lipca 2018 13:19
3 lipca 2018 13:24

To prawda. Już pierwsze chwile w tunelu pokazują wszystko. To jest swoją drogą coś, co dla mnie osobiście stanowi najpiękniejszy punkt każdego z tych meczów. No i oczywiście radość zwycięstwa.

zaloguj się by móc komentować



adamo21 @krzysztof-osiejuk 3 lipca 2018 13:24
3 lipca 2018 15:40

Radość brania udziału w grze i bycia razem.

Najlepiej to widzę oglądając Barcelonę. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OdysSynLaertesa 3 lipca 2018 12:31
3 lipca 2018 16:55

ano, oczywiście że stałe fragmenty gry, skoro  Belgowie byli średnio o głowę wyżsi

zaloguj się by móc komentować

bozenan @krzysztof-osiejuk
3 lipca 2018 21:07

Nie wiem czemu, ale pamiętam Mundial w Korei i jeden z nagłówków w gazetach, który cytował naszych piłkarzy: "wyjdziemy z grupy". Potem pamiętam mecz otwarcia z Koreą, podczas którego nasi dostali porządnie po tyłku. To, co zwróciło moją uwagę wtedy, to postawa polskich piłkarzy podczas hymnu. Koreańczycy stali sztywno, ze wzrokiem skupionym, nasi natomiast po kolei mrugali i robili dziwno zabawne miny do kamery. Wygłądało to słabo, a ja wtedy pomyślałam, że przegrają, bo zupełnie nie są skoncetrowani. I przegrali. 

Teraz byłam pewna, że łykną taki Senegal bez problemu, ale gdy znowu jeden z nich mrugnął do kamery, tknęło mnie niedobre przeczucie, które w nastpnej godzinie znalazło potwierdzenie.

Może powinni mniej pić takich napojów jak Oshee? Nigdy nie miałam w rękach tego "Skarbu", wydaje mi się, że to jest poziom "Kropki" z biedronki, to naprawdę potworne, że Lewandowski udziela tam sponsorowanych wywiadów i reklamuje w taki żenujący sposób jakiej denne napoje. Przy takim podejściu do życia oni nie zasłużyli na wygraną

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @bozenan 3 lipca 2018 21:07
3 lipca 2018 22:19

To jest znacznie gorsze od Kropki z Biedronki. To jest gorsze od wszystkiego. To że on zgodził się reklamować ten drink właśnie tam, świadczy o nim jak najgorzej.  

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @krzysztof-osiejuk 3 lipca 2018 22:19
3 lipca 2018 22:27

Jestem zdania, że Lewandowski nie bardzo wie, gdzie jest sprzedawany jego wizerunek.

Tym zajmuje się specjalny dealer (albo i cała firma) od takiej sprzedaży.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 3 lipca 2018 22:19
3 lipca 2018 22:27

Raczej niespecjalnie miał wpływ - ma kontrakt reklamowy i niewiele do gadania, gdzie materiał się ukaże.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Grzeralts 3 lipca 2018 22:27
3 lipca 2018 23:55

Gdybym ja zarabiał 15 mln Euro rocznie, to bym zadbał o to, by mieć wpływ.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 3 lipca 2018 22:31
3 lipca 2018 23:57

A ja się trzymam starego dobrego Laphroaiga. A w południe, normalnie, Kasztelana.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 3 lipca 2018 23:55
4 lipca 2018 06:07

Dlatego nie zarabiasz 15 mln rocznie. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować