-

krzysztof-osiejuk : To ja

Pokot, czyli lipa, czyli opowiadał mi taksówkarz

      Miałem tu wczoraj pewne plany odnośnie kolejnej notki, jednak przez ten upał i parę jeszcze niezwiązanych z nim okoliczności, wszystko wzięło w łeb. Ale od początku. Otóż stało się tak, że moja żona wyjechała na wakacje, a ja tu zostałem ze swoim dzieckiem i psem. Siedzimy tu więc zbijając bąki i odklejając koszule od spoconych pleców, no i z tej gnuśności wymyśliłem sobie, że może pomaluję jedno z mniejszych pomieszczeń, jakich tu, owszem, mamy w nadmiarze. Wlazłem więc na drabinę, rozpocząłem malowanie, a moja córeczka włączyła telewizor, wpadła niespodziewanie na film Agnieszki Holland pod tytułem „Pokot”, nakręcony na podstawie powieści innej gwiazdy współczesnej polskiej kultury, Olgi Tokarczuk,  i tak już zostało. Ja siedziałem na drabinie i malowałem ściany i sufit, ona natomiast oglądała to nieprzystojne wręcz gówno.

      Skąd wiem, że gówno? Otóż stąd, że, kiedy już było po wszystkim, ona mi to wszystko bardzo sprawnie zrelacjonowała. Proszę posłuchać. Oto słowa mojego zdolnego dziecka, niemal tak jak zostały wypowiedziane:

      „Wszystko lipa oprócz jednej sceny. Było w kościele święto myśliwych, jak to w kościele. No i na ołtarzu leżał zdechły dzik, a ksiądz mówił z ambony, ale takiej z boku u góry, nie przy ołtarzu, o nie! I mówił, że oto święto naszych myśliwych wspaniałych i że Bóg powiedział, że Ziemia ma być nam poddana i wtedy ludzie założyli maski świń. Normalnie, jak to w kościele. Ale Janina, główna bohaterka, nie wiem w sumie, co ona tam robila, zaczęła krzyczeć, że mordercy. Więc ją wyprowadzili, a ona potem spaliła ten kościół i wszystkich zabiła. A poza tym nudy, no i goła baba chyba tylko raz była. Może jak przewijałam, to może była jeszcze jakaś, ale przegapiłam. No i w tym kościele jest jeszcze chór chłopców jak w Hogwarcie i oni spiewają piosenkę o polowaniu na borsuki. Jak to w kościele. Aaaaaa, i jeszcze na ołtarzu jest pełno czaszek. Jak to w kościele. I ksiądz mówi: „Myśliwi są ambasadorami Pana Boga w dziele istnienia”. No i jeszcze jedno. Jak ona spaliła ten kościół cały, to nikt się nie przejął tymi ludźmi, tylko tym, że ksiadz zginął: ‘Ksiądz nie żyje!’ A jeszcze wcześniej, zanim zginął, ksiądz powiedział, że on nadaje miejscowej szkole imię św. Huberta, który był znanym myśliwym, jak Pan Bóg przykazał”.

        Ja oczywiście sam widzę, że ta relacja jest strasznie nieuporządkowana i bardziej wymagający odbiorcy filmowych recenzji, zwlaszcza ci wychowani na relacjach Coryllusa,  mogą się czuć zawiedzeni, no ale coś tam jednak z tego wiemy. Już prawie na koniec zatem pozwolę sobie więc zacytować informację pochodzącą z samej Wikipedii, którą odszukało również moje dziecko, a odnoszącą się do wspomnianego św. Huberta, patrona myśliwych:

        „Młody Hubert najwięcej czasu spędzał w lasach, gdzie nieustannie polował; łowiectwo było jego pasją. Niektóre źródła wskazują, że prowadził swobodne, wręcz hulaszcze życie. Tak było do roku 695, kiedy polując w Górach Ardeńskich, nie bacząc na nic, w sam Wielki Piątek napotkał białego jelenia z promieniejącym krzyżem w wieńcu. Miał wtedy usłyszeć głos Stwórcy ostrzegający go przed jego niepohamowaną pasją i nakazujący mu udanie się do Lamberta – biskupa Maastricht – Tongres. Przejęty objawieniem, tak też uczynił. Udał się na służbę bożą do biskupa Lamberta. Rozpoczął studia teologiczne i działalność misjonarską w Ardenach i Brabancji. Po śmierci biskupa Lamberta (zm. ok. 700), z rąk papieża Sergiusza otrzymał sakrę biskupią.

        Jako biskup, nieustannie przemierzał pogańskie jeszcze wioski i miasta. Odniósł wiele sukcesów w zjednywaniu ludzi dla wiary w Chrystusa. Około roku 717 przeniósł stolicę biskupstwa do Leodium (Liège). Przed śmiercią miał wygłosić wzruszającą mowę, w której – schorowany już i słaby – prosił swoje owieczki, aby żyjąc po chrześcijańsku, pozwoliły swojemu pasterzowi zasnąć w pokoju. Zmarł 30 maja 727 roku, w swojej rezydencji w Teruneren. Został pochowany w kościele św. Piotra w Liège. Za doczesne zasługi w krzewieniu chrześcijaństwa wkrótce został ogłoszony świętym”.

       W sumie dziwne, że tym idiotkom nie chce się zajrzeć choćby do Wikipedii. A może to jest poniżej ich ambicji? Czy to możliwe, że one się konsultują wyłącznie z taksówkarzami?

 

Wszystkie moje książki – niestety już tylko cztery – są dostepne przede wszystkim w księgarni pod adresem www.basnjakniedzwiedz.pl, a poza tym – i tam może jeszcze coś więcej można znaleźć – w warszawskim sklepie Foto-Mag, no a ja sam też coś tu jeszcze mam u siebie. Zachęcam do kontaktu pod adresem k.osiejuk@gmail.com. Dedykacja w cenie.

 

 



tagi: pokot  olga tokarczuk  agnieszka holland  św. hubert 

krzysztof-osiejuk
1 sierpnia 2018 10:19
15     1840    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Jacek-Jarecki @krzysztof-osiejuk
1 sierpnia 2018 10:36

Ten film w całości składa się z urojeń. Nawet jako alegoria pozbawiona choć minimum prawdy psychologicznej przewraca się pod naporem głupoty twórców. Mniejsza o to, że nie ma ani takich ludzi, ani społeczności, policji itp. to wątpliwości budzi nawet, co jest ewenementem, sam las i jego zwierzęcy mieszkańcy.

Okropność pod każdym względem, której opis musi być z konieczności chaotyczny. Szacunek dla cierpliwości uzdolnionego dziecka. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @krzysztof-osiejuk
1 sierpnia 2018 10:54

"Jak to w kościele."

Wychodzi na to, ze twórcy i aktorzy  filmu "Pokot" w trakcie realizacji scen do tego filmu przebywali w kościele
po raz pierwszy i zarazem ostatni.

zaloguj się by móc komentować

IanThomas @krzysztof-osiejuk
1 sierpnia 2018 11:28

W jakim kościele? Huberta Urbańskiego?

zaloguj się by móc komentować

glicek @krzysztof-osiejuk
1 sierpnia 2018 11:39

Ten film w całości składa się z urojeń.

Nie oglądalem i chyba nie zamierzam, po prostu boję się...

Natomiast "No i na ołtarzu leżał zdechły dzik ". Nie na oltarzu, ale pod nim jeśli już, faktycznie miało miejsce. Chyba to nw. zdjęcie zainspirowało Hollandową do umieszczenia sceny w filmie. Faktycznie jak się poszuka w sieci zdjęć z Mszy Hubertowskich to myśliwi i leśniczy lubią robić różne instalacje a to z martwych zwierząt a to z samych trofeów. Moim zdaniem wygląda to dziwnie, ale może się nie znam.

Źródło: http://www.wkl44trop.pl/galeria,historia,49,msza-hubertowska-2013.html

zaloguj się by móc komentować

glicek @stanislaw-orda 1 sierpnia 2018 10:54
1 sierpnia 2018 11:42

trakcie realizacji scen do tego filmu przebywali w kościele po raz pierwszy i zarazem ostatni.

Potem będa musieli zaprzeczać jak dziś M.Środa kategorycznie zaprzecza jakoby Kora przyjęła przed śmiercią Ostatnie Namaszczecie i że w jej otoczeniu nie było żadnych "przypadkowych" księży.

zaloguj się by móc komentować

atelin @krzysztof-osiejuk
1 sierpnia 2018 11:42

" Ja oczywiście sam widzę, że ta relacja jest strasznie nieuporządkowana i bardziej wymagający odbiorcy filmowych recenzji..."

Bardzo uporządkowana.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Jacek-Jarecki 1 sierpnia 2018 10:36
1 sierpnia 2018 11:50

Przynaję, że ja wpadłem na jeden fragment. Opowiem go tu, bo do tekstu mi się nie zmieścił.

Otóż Wiktor Zborowski, ta pani i jakiś Ukrainiec z lasu siedzą przy ognisku, palą trawę  i śpiewają The House of the Rising Sun. To jest w ogóle scena mistrzowska. Najpierw się okazuje, że oni wszyscy, nawet ten Ukrainiec bez zębów, znają ten tekst na pamięć w całości, a ów skręt przebija wszystko: Scena trwa tak długo jak piosenka, a oni sobie podają z ust do ust tego skręta, pokładają się oczywiście ze śmiechu i przez cały czas widzimy tego samego skręta, w tym samym stanie, nawet z tą samą spopieloną końcówką.

Czy to możliwe, że oni tam w tej Warszawie mają taką marychę, która się nigdy nie kończy?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Jacek-Jarecki 1 sierpnia 2018 10:36
1 sierpnia 2018 13:01

Zdecydowanie cierpliwa. Prasowanie np.pomaga.

zaloguj się by móc komentować

Kozik @stanislaw-orda 1 sierpnia 2018 10:54
1 sierpnia 2018 14:51

Ja myślę, że to wcale nie jest tak. Oni, jako dzieci chodzili do kościoła regularnie, z pewnością są po pierwszej komunii, a może nawet po bierzmowaniu. 

Tylko w pewnym momencie zobaczyli, że te wartości kompletnie się nie zgadzają z ich drogą kariery, a ta kariera, no przecież normalka, jest ważniejsza. 

Niemniej sumienie gryzie, więc radzą sobie jak mogą, np. nagrywaniem takich scen jak ta opisana przez Zosię. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Kozik 1 sierpnia 2018 14:51
1 sierpnia 2018 15:07

To prawda. Ja znam takich, co jako dzieci, a nawet nieco później, chodzili normalnie do kościoła, ale potem coś ich opętało i na starość mogą przysiąc, że nie ma rudych ministrantów, bo Judasz był rudy.

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @krzysztof-osiejuk 1 sierpnia 2018 11:50
1 sierpnia 2018 15:48

Są tacy dziwni ludzie, którzy wyszukują podobne błędy w filmach. Przypadkiem wlazłem kiedyś na ich stronę, a właściwie forum dyskusyjne i tam jeden taki żalił się, że próbował z jednym z tych policyjnych filmów Vagi(?) Vegi(?) i figa z tego wyszła, ponieważ poza błędami niczego tam nie było. Żadna atrakcja - marudził.

zaloguj się by móc komentować

JK @krzysztof-osiejuk 1 sierpnia 2018 15:07
1 sierpnia 2018 18:46

To nie prawda. Jak był pogrzeb Katolicki pani Przybylskiej to ksiądz normalnie w trakcie Aktu Pokuty powiedział "przeprośmy Boga za nasze Grzechy". W zburzyło to niezmienie pana Jakuba Wojewódzkiego, który stwierdził, że ksiądz miesza się do jego prywatnych spraw i żeby on (t.j. ów ksiądz) sam sobie przepraszał za grzechy.

Chyba to wystarczy za dowód, że do kościoła to pan Wojewódzki nigdy nie chodził. A jemu podobni też.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @JK 1 sierpnia 2018 18:46
1 sierpnia 2018 21:32

p. Wojewódzki to  ze "starszych braci", czyli ewentualnie do synagogi.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @krzysztof-osiejuk
1 sierpnia 2018 21:44

Jak ona spaliła ten kościół cały, to nikt się nie przejął tymi ludźmi

To jest po prostu auto-donos. Ekoterroryści donoszą na samych siebie. Podkładają się, chyba dlatego że mają wujków i sponsorów z koneksjami, czują się bezkrani. Jak PPS w 1905. 

Ale jak pisze atelin, to streszczenie jest jednak całkiem całkiem. Wiem wszystko, co konieczne, a nie oglądałem ... i nie obejrzę. Plus dla dziecka i pozdrowienia.

 

zaloguj się by móc komentować

JK @krzysztof-osiejuk
2 sierpnia 2018 07:04

Patronem wczorajszego dnia był św. Alfons Maria Liguori. Jako zadanie swoje a potem zakonu Redemptorystów postawił walkę z ignorancją religijną. Myślę, że to towarzystwo od "Pokotu" czy "Pokłosia" to przede wszystkim ignoranci a ignorancja wyzwala agresję.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować