-

krzysztof-osiejuk : To ja

Rok 2017, czyli jak kończą prawdziwi mężczyźni

      Stali czytelnicy tego bloga wiedzą, że regularnie w okolicach weekendu wrzucam tu felieton, jaki mam przyjemność co tydzień publikować w redagowanej przez Piotra Bachurskiego „Warszawskiej Gazecie”, natomiast ci z nich, którzy obserwują ten blog uważniej, zauważyli pewnie, że dwa tygodnie temu ów felieton zupełnie wyjątkowo, a w dodatku bez słowa wyjaśnienia, się nie pojawił. Myślę, że nadszedł wręcz fantastyczny moment, by sprawę wyjaśnić. Było mianowicie tak, że jeszcze na początku grudnia red. Bachurski zwrócił się do współpracowników „Warszawskiej” z prośbą o wzięcie udziału w ankiecie na temat wydarzenia, roku, sukcesu roku, książki roku, kompromitacji roku, głupstwa roku… no w ogóle czegoś tam roku, zgodnie z życzeniem. Ponieważ jednak nie bardzo wiedziałem, jaką formę ma owa wypowiedź przyjąć, a nie chciałem Bachurskiemu zawracać głowy, pomyślałem sobie, że swoją opinię przedstawię w zamykającym stary rok felietonie i że będzie to opinia na temat wydarzenia roku właśnie.

      Wysłałem więc Bachurskiemu tuż po Świętach tekst, zatytułowany „Rok 2017, czyli jak kończą prawdziwi mężczyźni”, w którym napisałem, że dla mnie wydarzeniem roku był spowodowany przez konflikt ministra Macierewicza z Prezydentem wielki kryzys władzy, który – mam na myśli zarówno konflikt, jak i kryzys – w pewnym momencie osiągnął pułap,  gdzie cały program Dobrej Zmiany znalazł się pod ścianą i wyłącznie dzięki niezwykłemu wręcz kunsztowi Jarosława Kaczynskiego udało się nam wszystkim spod tej ściany uciec, i to praktycznie – nie licząc naturalnie jako straty, dymisji Macierewicza – bez strat. Felieton się ukazał, a ja uznałem, że ponieważ do obiecywanej przez premiera Morawieckiego wymiany minstrów mamy jeszcze chwilę, do tego czasu z publikacją mojej diagnozy tu na blogu wstrzymam się, tak by kiedy już do niej dojdzie, efekt był naprawdę widoczny.

      No i oto wreszcie jesteśmy po zapowiadanych przeze mnie parokrotnie wcześniej „wykopkach”, a ich brutalność nawet mnie zdziwiła. No ale cóż było robić, skoro determinacja Ministra, by się nie dać zdjąć ze sceny, była tak wielka, że w pewnym momencie posunął się on do tego, że  zapowiedział swoje spotkanie, jako ministra w nowym rządzie, z prezydentem Trumpem w Białym Domu?

       Zapraszam więc dziś, kiedy już opadł pierwszy kurz, do zapoznania się ze wspomnianym tekstem. Bardzo jestem z niego dumny.

 

 

 

 

       Mija nam rok 2017 i jestem pewien, że pomijając z jednej strony notorycznych malkontentów, a z drugiej tych, co w chwili gdy Dobra Zmiana zaczęła ostatecznie przejmować władzę z rąk Platformy Obywatelskiej, gdzie tylko mogli, głosili opinię, że tak naprawdę nie mamy do czynienia z żadną zmianą, lecz zaledwie z wymianą dekoracji, musimy się zgodzić, że Polska kończy ten czas z tarczą. Oczywiście – i tu sam pewnie mogę się zaliczyć do tej grupy – niektórym z nas jest zwyczajnie przykro, że pod sam koniec roku Jarosław Kaczyński postanowił zdjąć ze stanowiska premiera tak bardzo przez nas wszystkich lubianą Beatę Szydło, a na jej miejscu postawić Mateusza Morawieckiego, który, przynajmniej na pierwszy rzut oka, nie dorasta jej do pięt, niemniej jednak, jak już wspomniałem, kończymy ten rok z tarczą w ręku i z wciąż z tym samym, towarzyszącym nam od lat przekonaniem, że dopóki na czele Prawa i Sprawiedliwości stoi Jarosław Kaczyński, możemy spać spokojnie.

    Mimo to, a może w związku z tym, chciałbym zwrócić uwagę na coś, co wydarzyło się w tym roku i co, moim zdaniem, stanowiło być może największy kryzys polityczny, z jakim przyszło się nam zmierzyć, kryzys przez wielu z nas kompletnie zlekceważony, a przy tym wszystkim kryzys, który bardzo łatwo mógł całą Dobrą Zmianę roznieść w drobny pył, a jeśli się nam udało zwiać spod tego topora, to własnie dzięki niezwykłym talentom naszego Prezesa. Otóż nie mam najmniejszych wątpliwości, że tym co ostatecznie zdeterminowało stan rządów Prawa i Sprawiedliwości w mijającym roku, to konflikt na linii Prezydent – Rząd, a dokładniej rzecz biorąc Andrzej Duda – Antoni Macierewicz. Oczywiście, my sami staralismy się sobie jakoś z tą sytuacją radzić, głównie lekceważąc jej znaczenie, ewentualnie też traktując ją jako zwykły polityczny spór, o który przecież nietrudno, w drastycznych przypadkach ogłaszając, że Duda to ruski agent, który oto właśnie samodzielnie się unieważnił i teraz tylko trzeba nam będzie wyznaczyć kogoś lepszego na jego miejsce i będzie spokój.

      Tymczasem sytuacja była o tyle groźna, że gdyby tego co się działo na linii Duda – Macierewicz nie udało się zneutralizować, całą tę naszą Dobrą Zmianę moglibyśmy sobie wsadzić w nos. I tu właśnie zadziałał polityczny talent Jarosława Kaczyńskiego, który uznał, że na czele rządu musi stanąć sam Mateusz Morawiecki, bo tylko on będzie w stanie doprowadzić do tego, że rząd Prawa i Sprawiedliwości nie będzie miał w osobie Prezydenta śmiertelnego wroga.

       Dziś możemy patrzec z optymizmem na to co nam przyniesie rok 2018. Ustawy okołosądowe zostały wreszcie przez Prezydenta podpisane, „Gazeta Polska” przestała już wyzywać Andrzeja Dudę od „Dudaczewskich”, a nawet przycichły nieco zarzuty, że Morawiecki to agent londyńskiego City. Nawet red. Sakiewicz przestał powtarzać, że jeśli Macierewicz przestanie być Ministrem Obrony Narodowej, to on głosuje na Tuska.

 

A ja dziś już tylko dodam: biedny Sakiewicz. Taki ekspert i tak się fatalnie zagapił. Zapraszam wszystkich do księgarni pod adresem www.basnjakniedzwiedz.pl, gdzie są do kupienia moje książki.

      



tagi: andrzej duda  jarosław kaczyński  antoni macierewicz 

krzysztof-osiejuk
10 stycznia 2018 10:18
20     1133    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @krzysztof-osiejuk
10 stycznia 2018 10:28

Fajne te odwołania:) Już tu rozmawialiśmy o naszych oczekiwaniach

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk
10 stycznia 2018 10:52

A Benjamin Netanjahu i Viktor Orban pozostają naszymi przyjaciółmi.

zaloguj się by móc komentować

bendix @krzysztof-osiejuk
10 stycznia 2018 10:57

Raczej Sakiewicz powiedział wyraźnie że nie zagłosuje więcej na Dudę.

zaloguj się by móc komentować


bendix @krzysztof-osiejuk
10 stycznia 2018 11:15

Bardzo ciekawy był moment wręczania teki ministra MON Błaszczakowi. Zwróciłem uwagę że Prezydent długo z nim rozmawiał przy uścisku dłoni.

https://youtu.be/J8NzOuGWLDs?t=1042

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @bendix 10 stycznia 2018 10:57
10 stycznia 2018 11:44

Naprawdę?  Tak powiedział?  To mnie zastrzeliłeś. Bylem przekonany że on powiedział,  że nigdy nie zagłosuje na Rachonia. Dzięki,  stary.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @bendix 10 stycznia 2018 10:59
10 stycznia 2018 11:52

Ja mówiłem o jego wcześniejszej wypowiedzi, wiesz? Jeszcze z grudnia, wiesz? Powyższy tekst, który komentujesz pochodzi z grudnia, nie zauważyłeś? Myślałem, że to wyraźnie wynika z mojego tekstu. Czemu ja mam nieustanne wrażenie, że Ty nie bardzo wiesz, co czytasz?

zaloguj się by móc komentować

bendix @krzysztof-osiejuk 10 stycznia 2018 11:52
10 stycznia 2018 13:38

Do tego się odniosłem, wiesz?

A ja dziś już tylko dodam: biedny Sakiewicz. Taki ekspert i tak się fatalnie zagapił. Zapraszam wszystkich do księgarni pod adresem

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @krzysztof-osiejuk
10 stycznia 2018 13:57

A ja mam odczucie, że coś się jednak złamało i znowu starczyło sił i porozumienia tylko na 2 lata. Cóż, może nie będzie to nawet miało istotnego znaczenia, bo jak wiele na to wskazuje to co na naszym lokalnym rynku polityki się dzieje jest tylko pochodną spraw dziejących się gdzieś dalej. Niemniej czuję żal. A czas pokaże, kto miał rację.

Co do zmian na łagodniejsze, o czym pisałem wczoraj. Miałem na myśli głównie zmiany w MŚ i MSW, szkoda mi Szyszki i Waszczykowskiego. A zastępcy mają niestety opinię bardziej "konsyliacyjnych", do tego uchodzą za ludzi z otoczenia Gowina i jeszcze są chwaleni przez polityków PO (a to już poważnie martwi). Cieszy w tym konteście jedynie nominacja dla Brudzińskiego.

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @MarcinD 10 stycznia 2018 13:57
10 stycznia 2018 14:15

P.S. No chyba, że "ucentrowienie" rządu ma na celu też istostne poprawienie wyniku w wyborach samorządowych, a potem może nawet zdobycie większości konstytucyjnej w rządzie. Wtedy może to mieć jakąś wartość dodaną. A tymczasem Macierewicz może zostać marszałkiem Sejmu.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @bendix 10 stycznia 2018 13:38
10 stycznia 2018 14:30

A no tak. Ja napisałem, że biedny Sakiewicz się zagapił, a w związku z tym Ty uznałeś za konieczne mnie poinformować, że on powiedział, że nigdy wiecej nie zagłosuje na Dudę. Fajnie sie z Tobą gada. Pomidor.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @MarcinD 10 stycznia 2018 13:57
10 stycznia 2018 14:31

Jeśli politycy Platformy kogoś chwalą, to znaczy, że chcą go spalić. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @MarcinD 10 stycznia 2018 14:15
10 stycznia 2018 14:32

Moim zdaniem, nie ma mowy o ucentrowieniu rządu.

zaloguj się by móc komentować

bendix @krzysztof-osiejuk 10 stycznia 2018 14:30
10 stycznia 2018 14:37

Napisałeś że dzisiaj coś dodajesz więc napisałem że Sakiewicz jednak dym robi i że się robi niesmacznie. Fajnie się z Tobą rozmawia. Papryka.

Ps. Głos dał też mec. Olszewski i inni. I to mi się właśnie nie podoba i do tego się odniosłem.

zaloguj się by móc komentować

orjan @krzysztof-osiejuk
10 stycznia 2018 14:48

Nawet podoba mi się obecne ustawienie PJK – PMM – PAD (hierarchia nieprzypadkowa). Tylko entuzjazm już nie ten. Coś się wylało jako to mleko, ale płakać nie będziemy. Jak to się ostatnio mówi: „zobaczymy po owocach” (© Petru).

W ramach noworocznego remanentu wypadałoby podsumować, że na linii prezydent-większość sejmowa (w tym rząd) mieliśmy małżeństwo z miłości. Dookoła zaś, niczym zalotnicy wokół Penelopy uwijają się jakieś napalone, nieudaczne typy. Już można było czekać na wejście Odysa, ale naprzód wyszedł Prezydent.

Jak tam było, tak tam było, teraz jest jakoś tam pozamiatane. Zalotnicy są jeszcze głupsi, niż byli. Przejdą pewnie w jakąś katalepsję niczym ten lew pod drzewem z małpami logicznie zakładający, że „każda małpa się puści, wystarczy poczekać”. Ale, czy logika rządzi polityką? Logicznie biorąc: jak tam będzie, tak tam będzie …

Skoro mowa o remanentach, lub o pozamiataniu, to pozostały szczegóły. Zwłaszcza te dotyczące dymów utrzymujących się po wojnie PAD contra MON-AM. Czy, mianowicie:

  1. Dekapitacja AM w MON oznacza pokój?
  2. A jeśli tak, to na jakich warunkach?
  3. Czy odwołanie się gen. Kraszewskiego do PMM okaże się skuteczne?
  4. Czy PAD trochę jednak u siebie posprząta w tym BBN? Wreszcie:
  5. Czy PAD zechce chcieć współpracować z MON-MB (w tym najgorszy jest ambaras …)?

Jeśli o mnie chodzi, to o Polskę, ufam, zadba PJK. Natomiast, obojętnie kto wojsku wskaże dalszy kierunek zasadniczy (artylerzyści wiedzą, o co chodzi), ja nie życzę sobie odwrotu od tego, co w wojsku zapoczątkował Antoni Macierewicz. Mam zwłaszcza na myśli dopiero zapoczątkowane przez niego starania o odnowę dumy wojskowej. Oby nie przepadły właśnie one, bo wyszkolenie i wyposażenie to są w wojsku jednak sprawy wtórne.

Skąd wątpliwości o tę akurat kontynuację? Ano, wystarczy popatrzeć na generała K. w roli brata łaty PAD.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @orjan 10 stycznia 2018 14:48
10 stycznia 2018 15:10

O wojsko bym się nie martwił. Armia ekspedycyjna jest suwerenowi potrzebna. Obrona terytorialna w sumie też. A i budżety niewąskie przewalić można.

zaloguj się by móc komentować

orjan @Grzeralts 10 stycznia 2018 15:10
10 stycznia 2018 18:16

Ja się nie martwię o wojsko. Ja się martwię o dumę żołnierską.  To jest takie coś sprytne, co odróżnia żołnierza od żołdaka. Polsce potrzebni są żołnierze.

Dlatego szkoda mi A. Macierewicza, bo on pierwszy nie tylko to rozumiał, lecz intensywnie wdrażał. Każdym słowem. Nawet na pożegnanie.

 

zaloguj się by móc komentować

jasiekZusa @krzysztof-osiejuk
10 stycznia 2018 19:43

Moim zdaniem nowa drużyna ma za zadanie walczyć i wygrać wojnę z europejskim lewactwem.

Ma ona poparcie w Polsce i wyglada "ładniej" dla naszych sojuszników, premier jest grożniejszy niż poprzedni.

Niedługo nasąpią ciekawe czasy, potrzebni nam są lojalni wojownicy.

     Ciekawa jest też sprawa z systemem Patriot, czy to tylko zagrywka propagandowa byłego ministra.

Pozdrawiam.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @orjan 10 stycznia 2018 18:16
10 stycznia 2018 19:48

Nie sądzę, żeby AM akurat dumę zaszczepiał. Że pannom nieletnim miękły przy nim nogi, uwierzę. Ale dumę wojskowemu tylko inny wojskowy zaszczepia. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @krzysztof-osiejuk
10 stycznia 2018 22:24

Baaardzo pouczające. W zasadzie historia AM nadaje się na powieść polityczną. Co jo godom? Jak powieść? Biografia polityczna "Ikar", inaczej polityczny rachunek sumienia. 

Ja wiem, że jestem naiwny. Ale wielu prawdziwym mężczyznom, na prawdę brakuje rachunku sumienia, 15 minut ciszy każdego dnia. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować