-

krzysztof-osiejuk : To Yah

Sześć krótkich kawałków na kolejny tydzień

Jutro środa, a w środę kolejny numer „Polski Niepodległej” z moimi krótkimi kawałkami. Zanim on jednak trafi do kisoków, proponuję poczytać sobie to, co zostało zamieszczone w bieżącym numerze. Mam nadzieję, że będzie wesoło.

 

 

Posłanka Platformy Obywatelskiej Kinga Gajewska, znana głównie internautom korzystającym z Facebooka oraz Twittera, opublikowała na Facebooku następujacy wpis:

„Gratulacje Panie Błaszczak! Dzięki Pana mowie nienawiści i cichym przyzwoleniu na agresję w stosunku do osób innego wyznania, ‘prawdziwi Polacy’ pokazują światu naszą gościnność...Narodowcy z Białegostoku obrzucili kamieniami, butelkami, młotkiem i pokrywą od sedesu, mieszkanie czeczeńskiej rodziny. Odłamki rozbitej szyby raniły dwumiesięczne dziecko, młotek wylądował tuż obok łóżeczka”.

Już chwilę po publikacji, okazało się, że powyższy tekst, nie dość że został zilustrowany  zrobionym parę lat temu w Syrii zdjęciem, przedstawiającym zakrwawione paroletnie dziecko na rękach zapewne ojca, to w dodatku opisywał zdarzenie, które, owszem, miało miejsce, tyle że jeszcze w roku 2013, a więc za rządów Platformy Obywatelskiej, no i doszło do lekkiego zamieszania. Kinga Gajewska oczywiście natychmiast przeprosiła za omyłkę, tłumacząc się jednak, że ona korzystała z jak najbardziej „wiarygodnych” źródeł, a więc z informacji podanej przez coś, co nosi dumną nazwę Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. A my w tej sytuacji możemy tylko złożyć pani posłance wyrazy współczucia. To rzeczywiście smutne znaleźć się w sytuacji intelektualnej, gdzie tak zwany „numer na wnuczka” robi wrażenieczegoś na kształt skoku stulecia.

 

***

 

Swoją drogą ów – może powtórzmy tę nazwę w całości, bo robi wstrząsające wrażenie – Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, to musi być coś naprawdę dużego, skoro nawet „Gazeta Wyborcza” zdecydowała się go opisać w nastęujący sposób: „Niejednokrotnie był przyłapywany na braku rzetelności i zdarzało się, że opisywane przez nich zdarzenia nie znajdowały potwierdzenia w faktach. Rok temu założyciel ośrodka Rafał Gaweł został nieprawomocnie skazany na karę bezwzględnego więzienia w procesie dotyczącym m.in. oszustw w prowadzonej przez niego działalności gospodarczej i społecznej. Uzasadnienie wyroku było dla niego miażdżące: - Lansował się w mediach jako osoba działająca z pobudek altruistycznych i w interesie społecznym. Jest to nieprawda”. Pomijając wyjątkowo koślawe pióro redaktora „Wyborczej”, należy przyznać, że walka z rasizmem i ksenofobią sięgnęła poziomu pokątnego handlu złomem. Róbta tak dalej.

 

***

 

Przyszłość zatem odsłania się nam w najjaśniejszych barwach. A przecież naszą nadzieją nie jest tylko ów dziwny Ośrodek. Oto Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosił decyzję, że minister Szyszko ma natychmiast przestać wycinać drzewa w Puszczy Białowieskiej. Jak się dowiadujemy, Unia ogłosiła swoją decyzję po wysłuchaniu pretensji do polskiego rządu ze strony takich organizacji jak – cytuję – „ClientEarth, Prawnicy dla Ziemi, Dzika Polska, Greenpeace, Greenmind, OTOP, Pracownia Na Rzecz Wszystkich Istot, czy WWF”. Właściwie owa Dzika Polska,  czy Pracownia Na Rzecz Wszystkich Istot robią wystarczające wrażenie, niemniej nie mogłem się powstrzymać, by odczytać dwa skróty, które się tam pojawiły i oto co mi wyszło: Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, oraz coś czego pełna nazwa brzmi: World Wide Fund for Nature, co, jak się dowiaduję, za swoją statutową powinność uznaje „stworzenie przyszłości, w której ludzie będą żyli w harmonii z przyrodą”, czego założycielem był człowiek nazwiskiem Rockefeller, i co szczyci się uzyskaniem nagrody o nazwie „MTV Australia Good Karma”. Przepraszam bardzo, ale, cokolwiek byśmy sobie czasem myśleli o ministrze Szyszko, kibicujmy mu, by się nie dał tej bandzie idiotów. Nie ma bowiem nic gorszego, jak to że Polską zacznie rządzić Rockefeller wspólnie z MTV, w dodatku wszyscy napełnieni tak zwaną „karmą”.

 

***

 

Skoro MTV, to tak zwani „ludzie kultury”, a skoro „ludzie kultury”, to wśród nich musi się znaleźć aktorka Krystyna Janda, o której od pewnego czasu mówiło się, że udała się na emigrację wewnętrzną, ale, jak się okazuje, nie dość że żyje, to jeszcze wierzga. W wypowiedzi dla portalu tvn24.pl  owa wybitna intelektualstka ogłosiła co następuje:

Był to kraj wszelkich szans i nagle ktoś to zamyka, zabiera, na nie wiem ile lat, tupie, nie pozwala, zabrania, poucza, grozi, powoli zamyka kraty i drzwi. Będziemy zmuszeni znowu żyć w podległości, lęku, w braku możliwości, karani za coś, co nie jest karalne. Nie możemy już liczyć na sprawiedliwość, nie możemy już liczyć na jakąkolwiek praworządność. Będziemy żyć z podeptaną konstytucją, z podległymi sądami, pod kontrolą i według widzimisię ludzi , którzy nie zasługują na takie ‘wyniesienie’”.

Intensywność tego szaleństwa jest tak poruszająca, że ja nie widzę sposobu, by je odpowiednio skomentować. Natomiast, owszem, zauważyłem fragment z „tupaniem” i zrobił on na mnie naprawdę duże wrażenie. Oczyma wyobraźni widzę najpierw Romana Giertycha, jak podskakuje w rytm  zawołania „kto nie skacze…”, potem te dzieci kopiące w policyjne barierki i myślę sobie, niechże się pani arystka wreszcie zdecyduje, jak to jest? Skaczemy, czy nie? Kto jest ten zły? Ten co skacze, ten co tupie, czy może ten co się śmieje?

 

***

 

Ktoś się zapyta, a co taka Janda, a więc ktoś kto jedyne co w życiu potrafi, to udawać kogoś, kim nie jest i w ten sposób rozbawiać publiczność, może mieć do powiedzenia na tematy ogólne? Otóż na to odpowiedzi nam udzieliła sama gwiazda:

Jaka w takim scenariuszu jest rola ludzi kultury – aktorów, pisarzy, uczonych? Taka jak zawsze. Od początku taka była – mamy obowiązek protestować. To są zawody społeczne, w tak zwanej służbie narodu”.

Rozumieją Panstwo? Oto dowiadujemy się dwóch rzeczy. Pierwsza to ta, że aktorzy i pisarze stanowią dokładnie tę samą kategorię, co uczeni, druga natomiast informuje nas, że aktorzy, pisarze i uczeni – jak rozumiem, w odróżnieniu od nauczycieli, śmieciarzy, lekarzy i kasjerek w hipermarketach – to tak zwane zawody społeczne, pozostające w służbie narodu. Oni służą narodowi i za tę ich służbę cała wspomniana reszta ma postępować w taki sposób, by aktorów, pisarzy i uczonych swoimi moralnymi, ideologicznymi i politycznymi wyborami broń Boże nie urazić, bo oni wtedy będą protestować. Swoją drogą, to tworzy bardzo interesującą perpektywę, gdzie owa wściekłość doprowadzi ich do ostateczności, czyli strajku generalnego i przynajmniej na pewien czas naród odetchnie od kolejnej polskiej komedii, nowoczesnego teatralnego przedstawienia, erotycznej powieści, czy socjologicznej ekspertyzy któregoś z docentów z jednego coraz to liczniejszych uniwersytetów.

 

***

 

Skoro o naukowcach mowa, to ostatnio po raz chyba trzeci w ciągu minionych 10 lat reaktywował się uczony politolog doktor Marek Migalski i występując w telewizyjnej stacji TVN24 wspólnie z niezapomnianymi Robertem Kwiatkowskim i Zbigniewem Girzyńskim, również doktorem, ogłosili ostateczny rozpad Prawa i Sprawiedlwości, oraz początek tworzenia wokół prezydenta, już nie Adriana, jak się okazuje, lecz Andrzeja Dudy, nowego politycznego projektu. Krótko mówiąc, chodzi o to, że Prezes uznał właśnie prezydenta Dudę za zdrajcę, w następnych wyborach prezydenckich Prawo i Sprawiedliwość wystawi jako swojego kandydata Marka Suskiego, a ten, o ile obecny prezydent odpowiednio szybko nie zbuduje wokół siebie silnego politycznego ośrodka, wygra z nim w cuglach. Jak bardzo uroczyście zapowiedział doktor Girzyński, ów ośrodek będą tworzyli tak wybitni politycy, jak „Marek Jurek, pan doktor Paweł Kowal, pan Marcin Mastalerek, Dawid Jackiewicz, Adam Hoffman”. A nam w tej sytuacji nie pozostaje już nic innego, jak do tego ciekawego towarzystwa doprosić inne wybitne gwiazdy stacji TVN24, a więc Kazimierza Marcinkiewicza, Marka Borowskiego, czy przede wszystkim może Włodzimierza Cimoszewicza. Swoją drogą, ciekawe, co się musi stać, żeby ci durnie wreszcie oprzytomnieli? Metoryt Tunguski to zdecydowanie za mało.

 

Przypominam, że moje książki są do kupienia w księgarni pod adresem www.basnjakniedzwiedz.pl.

 

 

 

 

 

 

 



tagi: polityka  polska niepodległa  wezwani do tablicy 

krzysztof-osiejuk
8 sierpnia 2017 09:57
14     693    2 zaloguj sie by polubić
komentarze:
orjan @krzysztof-osiejuk
8 sierpnia 2017 10:13

Jesteś pewien, że skrót tej organizacji nie jest "WTF"?

zaloguj się by móc komentować

beczka @krzysztof-osiejuk
8 sierpnia 2017 10:15

Ten dr Marek Migalski jest niesamowity. Człowiek sponton.

zaloguj się by móc komentować

beczka @orjan 8 sierpnia 2017 10:13
8 sierpnia 2017 10:20

Otóż w kwestii wwf to nie wiem czy wiesz, ale oni mają tam dział, który zajmuje się bezpośrednią sprzedażą. Był u mnie w domu taki dzieciak, pod krawatem i przedstawiając się, kim jest chciał spisać moje dane do zadeklarowania się jako ich darczyńca. Człowiek idei.

zaloguj się by móc komentować

orjan @beczka 8 sierpnia 2017 10:20
8 sierpnia 2017 10:53

Dzieciak pod krawatem? Ale sam, bez pary?

Czyli mamy procesowy dowód, że Świadkowie Jehowy są tu niewinni.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @orjan 8 sierpnia 2017 10:13
8 sierpnia 2017 11:14

W pierwszej chwili też tak myślałem, ale jednak nie.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @beczka 8 sierpnia 2017 10:20
8 sierpnia 2017 11:15

A co oni sprzedają? Korniki?

 

zaloguj się by móc komentować


jestnadzieja @beczka 8 sierpnia 2017 10:20
8 sierpnia 2017 13:55

U nas jeszcze ci spod znaku pandy nie laza po domach, ale na ulicach nie mozna sie od nich opedzic. Strecza i kaza sie deklarowac jako darczynca. Biedne mlode dzieciaki, ktore musza jako "wolontariusze" sie udzielac. Wspomnialam wczoraj gdzies z jaka duma jedna pani opowiadala o majacej rozkwitnac niedlugo karierze prawniczej jej syna: otoz musi on odbebniac w ramach "wolontariatu" staze w tych wwf i greenpeace, zeby w ogole "rozne powazne organizacje" zechcialy na niego spojrzec (pani mowila wsprost o rotary  club), inaczej ani rusz w tym fachu, tak zrozumialam..

zaloguj się by móc komentować

Zyszko @krzysztof-osiejuk 8 sierpnia 2017 11:15
8 sierpnia 2017 14:20

Blisko, sprzedają rysie. A właściwie możliwość duchowej adopcji tegoż  zwierzaka. Nawet w TV to reklamowali. https://pomagam.wwf.pl/rys/    Tak, są ludzie którzy płacą miesięczny abonament 50 zł na rysia, którego nigdy nie zobaczą na oczy. 

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @Zyszko 8 sierpnia 2017 14:20
8 sierpnia 2017 14:32

U nas sa nawet takie sklepy eko pod znakiem wwf, rozne nawiedzone panie w typie "ekolozka" (rozczochrana, w rozciagnietych filcowych butach, itp) chetnie tam sie zaopatruja.

https://shop.wwf.ch/fr

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @orjan 8 sierpnia 2017 10:53
8 sierpnia 2017 15:21

WWF(czyli świadkowie świętej pandy) mają po prostu inny model bizensowy niż świadkowie jehowy.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Zyszko 8 sierpnia 2017 14:20
8 sierpnia 2017 15:26

Rozumiem, że Hollywood już wszystkie dzieci z Afryki zdążył wykupić.

zaloguj się by móc komentować


DYNAQ @krzysztof-osiejuk
8 sierpnia 2017 23:03

Przerwać cięcia sanitarne w Białowieskiej to jak na polecenie prawnika przerwać gaszenie pożaru...do czasu zebrania dokumentów.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować