-

krzysztof-osiejuk : To ja

Co bracia Karnowscy sądzą na temat skuteczności propagandowej Josepha Goebbelsa?

      Mam oczywiście świadomość, że sprawa z jaką tu dziś występuję, jest już dość przejrzała, proszę jednak nie wymagać ode mnie cudów. Jeśli już zdecydowałewm się na przedstawianie jednego tekstu dziennie, naprawdę nie jestem w stanie przewidywać tego, co się okaże hitem miesiąca. A więc uważam, że nie ma nic dziwnego w tym, że dopiero wczoraj trafiłem na tekst red. Marzeny Nykiel, opublikowany w  tygodniku „Sieci” sprzed paru tygodni, w wszczegółach poświęcony zapowiedzi nowego filmu jeszcze niedawno pieszczocha prawicowych mediów, reżysera Smarzowskiego, pod tytułem „Kler”, natomiast generalnie atakom skierowanym przeciwko Kościołowi Powszechnemu pod hasłem „Precz z pedofilią w Kościele”. Już sam tytuł tekstu Nykiel wskazuje na to, co przed nami: „Zohydzanie Kościoła”, dalej natomiast temperatura jedynie rośnie, osiągając poziom wrzenia w nastepującym fragmencie:

      „’Każdego dnia wychodzą na światło dzienne przypadki nadużyć seksualnych, których dopuszczają się członkowie kleru katolickiego. Niestety nie można już mówić o pojedynczych przypadkach, lecz raczej o zbiorowej zapaści moralnej. Wielku kapłanów i zakonników przyznało się do winy. Bez wątpienia owe tysiące przypadków odkrytych przez wymiar sprawiedliwości stanowią zaledwie wycinek prawdziwych liczb, wziąwszy pod uwagę, że hierarchia kościelna usiłowała ukryć i zatuszować wielu zwyrodnialców’.

     Skąd to cytat? Z ‘Gazety Wyborczej’? Z ‘Nie’? Z ‘Krytyki Politycznej’ czy ‘Newsweeka’? Nic z tych rzeczy. Widać ‘dobre’ wzorce są wyjątkowe…”.

      W tym momencie przerwałem lekturę i spróbowałem samodzielnie rozwiązać zagadkę przedstawioną nam przez Nykiel, i pomyślałem sobie, że skoro nie mówimy o „Wyborczej”, czy „Newsweeku”, to już tylko pozostaje tytuł administrowany i wypełniany treściami przez to samo towarzystwo, które zarządza tygodnikiem „Sieci”, a mianowicie portal wpolityce.pl. Czemu tak? Już tłumaczę. Otóż parę tygodni temu dotarła do mnie informacja, że na wspomnianym portalu ukazał się tekst jednego z naczelnych katolików wspomnianej części sceny, a mianowicie Grzegorza Górnego, w którym ten postanowił skomentować doniesienia światowych mediów – a więc czegoś, co przez samego papieża Franciszka zostało nadzwyczaj sensownie oraz inteligentnie określone tytułem „Wielki Oskarżyciel” –  odnośnie listu przekazanego owym mediom przez niejakiego arcybiskupaViganò w sprawie wspomnianych nadużyć w Kościele. Cóż więc nam przekazał wspomniany Grzegorz Górny? Oto w tekście opublikowanym mniej więcej w tym samym czasie co tygodnik „Sieci” opublikował tekst red. Nykiel, tyle że na portalu wpolityce.pl, Górny przedstawia problem, wprawdzie wyłącznie ograniczając się do cytowania Viganò, niemniej w taki sposób, byśmy wszyscy wiedzieli, że problem jest.

      I tu również pierwsze wrażenie robi tytuł: „Wstrząsające świadectwo watykańskiego arcybiskupa o Franciszku i skandalu pedofilskim w Kościele”. Dalej, jak mówię – jak rozumiem z tak zwanych „względów procesowych” – mamy już tylko omówienie słów Arcybiskupa, jednak w taki sposób, by nie było wątpliwości, że Górny z Viganò trzymają sztamę. A więc mamy te cytaty, a obok nich różne takie uprzejmości jak: „Arcybiskup nie mógł dłużej milczeć” i „zdecydował się przerwać zmowe milczenia”, a więc „zauważa”, „przypomina”, „przywołuje słowa Chrystusa”, „nie boi się zarzutów”, „zwraca uwagę”, „stara się odpowiedzieć”, „alarmuje”, „błaga wszystkich”,  wreszcie „najbardziej go smuci”…

      Są tam jednak też fragmenty, poza samym tytułem, które Górny autoryzuje osobiście: 

      „Chodzi zwłaszcza o tuszowanie skandali pedofilskich przez hierarchię katolicką”.

      „Odpowiedzialność za to spoczywa nie tylko na kardynałach amerykańskich i watykańskich, lecz także na samym Franciszku”.

      „Skandale pedofilsko-homoseksualne dotknęły ostatnio także Kościół w innych krajach, m.in. w Chile i Hondurasie. Dostojnikami zamieszanymi w tuszowanie tych afer byli jedni z najbliższych współpracowników Franciszka, zasiadający w powołanej przez niego tzw. Grupie Kardynałów G8 – Francisco Javier Errazuris Ossa z Chile oraz Oscar Rodriguez Maradiaga z Hondurasu”.

      „Z pewnością świadectwo arcybiskupa Viganò to tekst, który wstrząśnie Kościołem. Dziś publikują go lub omawiają wszystkie najważniejsze media na świecie. Pewnych rzeczy nie da się już dłużej ukryć. Pewnych rzeczy nie da się przemilczeć. Co powie Watykan? Co powie Franciszek?

      A więc oto Grzegorz Górny, Marzenia Nykiel, no i – tak, tak – nasza kochana Niepodległa. Czy w tej sytuacji ktokolwie się jeszcze dziwi, że w momencie gdy trafiłem na zagadkę przedstawiona przez Nykiel, ja uznałem, że skoro nie „Wyborcza” i nie „Newsweek” to już naprawdę pozostają już tylko braciKarnowsce  ze swoim kumplem Górnym?

       No i tu okazało się, że trafiłem kulą w płot. Górny słowem nie wspomniał na temat „zbiorowej zapaści moralnej”. Chodziło o kogoś zupełnie innego. Wróćmy do Nykiel:

       „… skoro tak aktualnie brzmi wypowiedź sprzed blisko 80 lat. Jej autorem jest szef propagandy III Rzeszy Joseph Goebbels, który w 1937 r. pod hasłem rozwiązłości duchowieństwa rozpętal walkę z Kościołem”.

      A zatem to Goebbels, a nie Górny!

     Ależ to figiel! No naprawdę, pęknę ze śmiechu! Żebym się aż tak pomylił? Kto by pomyślał? Ci Karnowscy to faktycznie sprytne chłopaki.

 

 

Informuję, że dziś pozostało mi już tylko parę egzemplarzy „Listonosza”, kilka listów od Zyty, oraz bezpieczna ilość „Rock and Rolla”. Jeśli Gabriel zechce mi przyslać kilka egzemplarzy ze swojego magazynu, dam znać. Zainteresowanych proszę o kontakt pod adresem adresem k.osiejuk@gmail.com

 

 



tagi: kościół  franciszek  grzegorz górny  sieci  joseph goebbels 

krzysztof-osiejuk
14 września 2018 10:23
20     1954    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
bendix @krzysztof-osiejuk
14 września 2018 10:32

OT to tak w związku z korwinistami i ich odłamami:

"Uważam, że pierwszą prezes Sądu Najwyższego jest Małgorzata Gersdorf, bo tak wynika z konstytucji" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Paweł Kukiz, lider ruchu Kukiz’15.

https://fakty.interia.pl/polska/news-pawel-kukiz-w-rmf-moge-nie-lubic-pani-gersdorf-ale-jest-i-pr,nId,2631222

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @bendix 14 września 2018 10:32
14 września 2018 10:50

Kukiz to piosenkarz estradowy. W dodatku gorszy od wszystkich innych.

zaloguj się by móc komentować

bendix @krzysztof-osiejuk 14 września 2018 10:50
14 września 2018 11:09

Ale przynajmniej mógłby zamilczeć.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
14 września 2018 11:19

I tak się prawie nie odzywa. Moim zdaniem on nie ma siły by się udzielać publicznie.

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @krzysztof-osiejuk
14 września 2018 12:19

Nie wiem, co sądzą bracia K., ale można posłuchać, co o tym sądzi światek właśccieli onetu:

https://www.youtube.com/watch?v=WE1a8lO8RxM

A to na deser, już chyba dla czystej zabawy: https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/podrecznik-do-jezyka-polskiego-to-jawna-dyskryminacja-jest-pelen-tresci-religijnych/bgz444q

Że zacytuję "edukacja nauczająca o różnych wyznaniach, przedstawiająca świat jako multikulturowy, z dziedzictwem różnych religii, z których możemy czerpać wiedzę, a także inspirację, staje się fikcją." Chyba jednak autorka jest zbytnią pesymistką.

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @krzysztof-osiejuk
14 września 2018 12:26

 A już tak na poważnie, bo jak przeczytaem ten artykuł to się naprawdę wkur... łem. I nie wiem, co jest gorsze:

- czy to, że ci wszyscy oczadziali lewicową (czyli mówiąc wprost szatańską) propagandą dosłownie, publicznie i jawne nazywają czarne białym i odwrotnie (bo tu już nie chodzi o jakąś straszną pedofilię, tylko o to, że taki debil pisze na poważnie, iż to, że niedziele trzeba świętować albo to, że Pismo Święte jest święte, to są skandaliczne tezy, które dzieciom wyrządzić mogą tylko krzywdę i to poważną)

- czy to, że oni są tak niewiarygodnie oczadziali (ergo, że ludzie stają się coraz głupsi i to dosłownie, jest to nawet potwierdzone badaniami, jak spadło średnie IQ z 92 to 86 w ciągu ostatnich 30 albo 40 lat)

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @MarcinD 14 września 2018 12:19
14 września 2018 13:32

Onet codzienie ma (równolegle) 2-3 teksty antykościelne, a teksty "katolicy będa zaskoczeni" "to zachwieje wiarą" czy o jakichś rzekomych odkryciach "odkłamujących Biblię" etc. to norma - tzn. tak jest dzień w dzień. Dodając do tego fakt, gdzie i po co pojechała Gersdorf - czy towarzyszka Kramka i "wysłuchania" w Bundestagu odnośnie demokracji i praworządności w Polsce plus i prawo pobytu w UE dla Kramkowej kobity plus jest enuncjacje "Ukraińcy bójcie się Polski" - to można uznać, ze Niemcy prowadzą regularną wojnę propagandową.

Nie pamiętam, by w Polsce, przynajmniej za moich czasów księża na religii "jechali" na protestantów - a od mieszkających w Niemczech słyszałem, ze np. w drugą stronę na naukach przedmałżeńskich to była norma, tzn. jazda na Kościół Katolicki w wykonaniu pastorów.

zaloguj się by móc komentować


MarcinD @Wolfram 14 września 2018 13:32
14 września 2018 13:50

Niemcy intensywną propagandę prowadzą bez wątpienia. I to jeszcze za polskie pieniądze ludzi , którzy za te różne media płacą. Mnie najbardziej szlag trafia, że ludzie mieszkający w Polsce i mówiący po polsku dali się tak ogłupić.

Ja też nigdy nie słyszałem, żeby ksiądz lub katecheta powiedział jedno złe słowo o innych religiach. W ogóle nie było takiego podejścia, żeby mówić "o innych", tylko o naszej wierze. To pokazuje najlepiej, co jest wiarą a co herezją i która religia pochodzi od Boga, a która wręcz przeciwnie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @MarcinD 14 września 2018 12:19
14 września 2018 13:52

Obejrzałem sobie trochę tę jazdę z Kuźniarem i pragnę zaprotestować. Nie tylko Polska jest daleko za Goebbelsem.

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @krzysztof-osiejuk 14 września 2018 13:52
14 września 2018 14:14

W sumie nieco zabawne jest patrzenie na tych 3 poważnych panów w małym samochodzie, którzy wydają się naprawdę przejęci. Jakby naprawdę wierzyli w to, że biorą udział w jakiejś misji. I to nie tylko ratowania ofiar księży, ale i samego kościoła! No popatrzcie na ich oczy, są takie smutne i i poważne.

No i ten pan Ekke Overbeek, kolejni autorytet od Polski i Polaków, co już po nazwisku nie budzi żadnych wątpliwości.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @krzysztof-osiejuk 14 września 2018 13:48
14 września 2018 16:27

Oni - Karnowscy - chyba faktycznie sprytnie udaja, ze nie widza:)

W skrocie ten artykul Marzeny Nykiel zostal omowiony na wpolityce 25.08 (przez kogos podpisanego kpc) z pominieciem zagadki z cytatem z Goebelsa. Szkoda, szkoda. Na szczescie kupiles Sieci. Dzieki za spostrzegawczosc!  Swoja droga, pani Marzena jako naczelna wpolityce, sama moglaby o to zadbac..

Dzien po tym omowieniu artykulu pani Nykiel (z wydania papierowego z 20 sierpnia, a wiec pisany przed "bomba" abp Vigano) ukazuje sie - tylko na wpolityce.pl - czyli "na goraco", spieszyl sie chlop jak mogl, artykul Gornego. Ciekawa jestem czy byla jakas odpowiedz z jej strony.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @krzysztof-osiejuk
14 września 2018 18:39

Papież Pius XII w latach czterdziestych zaczął wprowadzać bardzo poważne zmiany w rytach sakramentów, przede wszystkim we mszy świętej i w chrzcie świętym. Jan XXIII poszedł dalej we wprowadzaniu zmian. Paweł VI narzucił kapłanom rzymskim łacińskim odprawianie liturgii w rycie, którego nie promulgował, i praktycznie zakazał, nie mając do tego uprawnień, odprawiania liturgii skanonizowanej dla Kościoła rzymskiego łacińskiego na wieczność przez świętego Piusa V. W obecnych czasach nierzadko dochodzi do tego, że kapłani koncelebrują liturgię z klaunami. W seminariach duchownych filozofia tomistyczna albo nie jest wykładana, albo jest wykładana tak, żeby pasowała do filozofii kantowskiej. Ale to nie problemem - problemem są dziennikarze.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-laskowski 14 września 2018 18:39
14 września 2018 20:05

Chętnie bym Ci zwrócił uwagę na to, że trollujesz moją notkę, ale się boję gniewu Administracji, więc powiem tylko, że nie zagadzam się z opinią, że dziennikarze nie są problemem.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @krzysztof-osiejuk
14 września 2018 20:20

Moim zdaniem bez tego, co stało się kilkadziesiąt lat temu, nie da się wytłumaczyć, dlaczego tacy ludzie jak wymienieni w Twoim tekście autorzy piszą to, co piszą, a także jak piszą.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-laskowski 14 września 2018 20:20
14 września 2018 21:22

Nie zgadzam się. I mam bardzo mocne do tego podstawy w postaci Ewangelii.

zaloguj się by móc komentować

orjan @krzysztof-osiejuk
14 września 2018 22:28

Cała ta prowokacja z listem Vigano jest już na pierwszy rzut oka tak bezczelnie rozdęta, że zamiast ją krytykować, najlepiej zdobyc sie na cierpliwość i przeczytać ten list.

Możliwe jest to po polsku, np. tutaj:

https://www.pch24.pl/tylko-u-nas--pelny-tekst-listu-ksiedza-arcybiskupa-vigano-po-polsku,62424,i.html

Ten list powinien nosić tytuł: "Skowyt". Niestety tytuł ten jest zajęty. Więc może: "Wylew"?

W każdym razie warto ten list choć przelecieć wzrokiem, aby pojąć bezczelność tego poga-drań-ństwa, które - licząc, że listu nikt nie przeczyta - imputuje w nim dowody na tysiące zepsutych "członków kleru". W istocie oskarżenia listu krążą wokół jednego arcybiskupa, którego "listonosz" oskarża o tysiące uwiedzeń. Może więc do sprawcy dolicza też jego ofiary, bo arytmetyka jest jednak sztuką ścisłą.

Do tego pretensje, że Benedykt XVI nałożył karę, ale karę niekwalifikowaną, bo z "listonoszem" nie konsultował się ani przedtem, ani potem. Z kolei Franciszek nie był na tyle uprzejmy, żeby "listonosza" notyfikować, co dalej zamierza. Co za zepsucie! 

Natomiast list jest oczywistym, choć uprzejmie niemym, oskarżeniem amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, że oto w Stanach, ba w samym Waszyngtonie, jest katolicki sprawca i tysiące jego ofiar, a katolicki kler ma tam siłę paraliżującą amerykańską sprawiedliwość niczym stado czarnych mułów* z nożami w zębach.

Ciekawe, czy "listonosz" doleci aż do kukułczego gniazda?

====

* Błąd umyślny ad ACTA II

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @krzysztof-osiejuk 14 września 2018 13:48
15 września 2018 01:05

Dzis pytanie, dziś odpowiedź :)

Zacznę od tego, że dziennikarze, to jedna wielka rodzina. Podobnie jak posłowie.

Wyjaśnił mi to jeden, który pracował w katolickiej telewizji, a potem w TVN24. Podzieliłem się z nim refleksją na temat ewentualnych antagonizmów, jakich się spodziewałem pomiędzy dziennikarzami obstawiającymi różne opcje polityczne - nawet nie rozumiał o co chodzi. Tzn. jego zdaniem, jeżeli jakieś są - to mają charakter osobistych niechęci, a nie ścisłych podziałow politycznych. Wiem, że był szczery w tym co mówił, bo sondowałem go wieloma pytaniami nie sugerującymi odpowiedzi i celu.

Dziennikarze, jak zdadzą egzamin na pilota, to potem łączy ich bratrerstwo broni, jak żołnierzy z Wietnamu. Nie wiem, gdzie się zdaje taki egzamin - być może licencję pilota można dostać do ręki od dysponenta takowych. Np. Gabriel niedawno zapytał dlaczego red. Mazurkowi dużo wolno - i ja już wiem, bo wyczytałem to w Wikipedii - iż licencję pilota Boeinga dostał jeszcze w czasach Porozumienia Centrum, kiedy było ciężko więc jako towarzysz broni może dużo. W Wiki tak nie jest napisane - ale mądremu dość dwa słowa. Redaktor M. może skoczyć do gardła wysokiemu funkcjonariuszowi PiS, przegryźć tętnicę i pić krew - i nikt mu nic nie zrobi, byle funkcjonariusz był etatowy, a nie ze starej gwardii.

W ogólności sytuacja sprowadza się to do tego, iż dziennikarze jakieś tam poglądy mają, ale one ulegają zmianie - a oferują taki produkt, jaki jest dedykowany klientowi, na jakiego nastawiona jest redakcja. Są tacy, co mają wyraziste poglądy, są można powiedzieć ideowi i wierni - ale uważam, że z dziennikarzem, jest jak z psem - nawet jak jest bezpiecznej rasy - to nigdy nie należy zostawiać go sam na sam z małym dzieckiem, bo to tylko zwierzę i nie wiadomo, co mu kiedy strzeli do głowy.

Pamiętam czasy gdy red. Michalski Cezary był nasz - a obecnie to chyba Krytyka Polityczna. Dlatego jak widzę dziennikarza tzw. katolickiego to mam mieszane uczucia - tzn. w sumie dobrze, że katolicki - ale nie wiem, kiedy i co wywinie. Katolicki to jest ksiądz, ale nie dziennikarz i tyle. Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłem Michalskiego w telewizji i moją radość, że nareszcie "cezura" puściła kogoś, kto wygląda na naszego. Miałem jeszcze parę razy taką radość - np. gdy pierwszy raz zobaczyłem red. Wróbla Jana. Obecnie chyba TOK FM, a starutka licencja na pilota wystawiona jeszcze przez PC, jak dwóch wyżej wymienionych, to znaczy przez "Nowe Państwo".

I tak doszliśmy do red. Górnego, o którym można powiedzieć, że robi to, czego sprzedawca robić nie powinien - dzielić się wątpliwościami z klientem na temat produktu jaki oferuje.

Bracia Karnowscy nie mają wyboru - muszą brać pilotów z licencją - a licencje mają ci, co mają, a nie ci, co nie mają. Jeżeli wezmą pilota bez licencji, to narażą się na środowiskową infamię i naruszą tabu, a być może jakieś przepisy niekoniecznie pisane. Dlatego m.in. jak ktoś chce dowiedzieć się, co w Krakowie to dzwoni do Sowińca, a nie do Ciebie - bo ty nie masz licencji. I nie pisz, że jesteś z Katowic, a nie Krakowa - bo mówimy o tym, kto do kogo dzwoni, a nie skąd jesteś. On ma licencję, chyba na awionetkę, czy na taki płaszcz do latania dla samobójców, ale ma. Ma też, jak się domyślam inne licencje, o których wolałbym się nie domyślać.

O pomyśle, by mieć swoją szkołę latania z własnymi licencjami pewnie słyszałeś - ufam, że będzie, ale to tak na marginesie.

Pani Nykiel napisała parę dobrych wniosków - a to reductio ad hitlerum - cóż, to jest prosty komunikat, który na wielu działa - a taka jest formuła - relatywnie prostych komunikatów. To nie jest periodyk elitarny i mnie to akurat aż tak bardzo nie razi - ale rozumiem, że może.

Wiem, że to co napisałem jest płytkie - ale czego można oczekiwać od świata ludzi, którzy za zawód wybrali sobie pouczanie innych. Nie uczenie, a pouczanie. Wiem, że tak jest - bo miałem w wojsku kolegę z Gazety Wyborczej - a był to rok tak w okolicach 1989/90 - a więc w czasach dynamicznych - a on był świeżo po studiach dziennikarskich czy w trakcie i chętnie dzielił się tym, jak go do dziennikarskiego rzemiosła przygotowują - co w skrócie można streścić:  - jak stosować różne sztuczki by prać mózgi czytelnikom. Erystyka, sofistyka plus ektoplazma.

Niestety stała się rzecz straszna - sprawdziłem, iż wyszukiwarka inkryminowanego portalu działa, wpisałem słowo "Smarzowski" i doszedłem do takiego tekstu:

Polskie kino jest coraz lepsze. Publiczność w kraju popiera je w kasie, jury festiwali w kraju i zagranicą daje nagrody. Zmianę dyrekcji Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w trakcie kadencji uważam więc za drastyczną. Antagonizuje przeciw rządowi najbardziej wpływowe środowisko twórcze.

Ale bez PiS nie byłoby Instytutu. Projekt zwalczała PO nim ustawę przyjął Sejm z inicjatywy ministra kultury z SLD Waldemara Dąbrowskiego i za poparciem PiS na polecenie Jarosława Kaczyńskiego. Posłowie jego partii nie chcieli bowiem jej przyjąć. Prezes okazał się mądrzejszy od ludzi, którymi się otacza. Ułatwił sukces polskiego kina.

Tekst pochodzi z 4 grudnia 2017, autorem jest Krysztof Kłopotowski, a o Smarzowskim pisze "Wojtek". Wojtek i ciepło o nim, i wyraził coś tam artystycznie kilkanaście lat temu.

Tak sobie myślę, że rząd powinien zdjąć akcyzę w wódki - ja dawno nie kupowałem - ale podobno w Biedronce kosztuje poniżej 20 zł za flaszkę - więc jakby kosztowała - powiedzmy 4,50 PLN to każdy mógłby codziennie (obiecuję że ja też) - wtedy po pewnym czasie nie pamiętałby co, kto i kiedy zrobił, napisał czy powiedział - nawet kilka dni wstecz.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Wolfram 15 września 2018 01:05
15 września 2018 01:49

Rozumiem, że w tak zwanym towarzystwie poruszasz się lepiej ode mnie. Czemu wreszcie nie uruchomisz własnego bloga? Zwłaszcza tu, na ziemi której poskąpiono kropli deszczu.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Wolfram 15 września 2018 01:05
15 września 2018 10:12

Za najlepszy przykład sztamy dziennikarskiej niech posłuży kariera/ewolucja Ziemkiewicza, oraz przywilej zwany tajemnicą dziennikarską... Dość też spojrzeć na te wszystkie gale dziennikarskie, i i inne neutralne światopoglądowo imprezy okolicznościowe, gdzie jedni z drugimi wódkę piją i tańczą (z gwiazdami)... Tylko naprawdę naiwny albo niedoświadczony człowiek może dziś powiedzieć, że handlarze sensacją i dilerzy emocji są podzieleni, albo skłóceni w jakiś sposób... Oczywiście są przypadki osobistych antypatii, no ale to są ludzie jednej korporacji.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować