-

krzysztof-osiejuk : To ja

Jak się bronić przed TymCoSięUśmiecha?

     Czemu ona to zrobiła, mogę się tylko domyślać, a to co mi chodzi po głowie, to to, że ona prawdopodobnie widząc, jak ja z każdym kolejnym rokiem popadam w coraz większe otępienie, uznała, że skoro niemal kompletnie zrezygnowałem z czytania książek, to może jakoś uda się mnie podnieść z tego upadku przy pomocy filmów. No i wtedy właśnie moje najmłodsze dziecko namówiło mnie, bym obejrzał wszystkie sześć odcinków prezentowanego na Netflixie dokumentu zatytułowanego „Wild Wild Country”, co też uczyniłem i w związku z tym mam tu jedną bardzo krótką refleksję.

     Ponieważ gorąco zachęcam do obejrzenia owego filmu, a jednocześnie nie chcę go spoilerować, powiem bardzo krótko, że przedstawia on sytuację do jakiej doszło na początku lat 80. w amerykańskim stanie Oregon, kiedy to w miasteczku, dotychczas zamieszkiwałym przez 40, słownie czterdzisęci, głównie starszych osób, o nazwie Antelope, osiedliła się hinduistyczna sekta  dowodzona przez niejakiego Bhagwana Shree Rajneesha i w pewnym momencie uzyskała taką władzę i taką moc, że pojawiło się niebezpieczeństwo, że jeśli dojdzie to jakiegoś kryzysu, to co się stało przed laty w Jonestown z inspiracji niejakiego Jima Jonesa może się okazać zwykłym żartem. Jak mówię, nie zamierzam tu palić tematu, jednak chciałem się podzielić jedną drobną refleksją, która z jednej strony być może zachęci część Czytelników do obejrzenia tego filmu, a z drugiej powie nam coś bardzo ważnego na temat tego, co nas i dziś tu i teraz otacza. Otóż było tak, że ów Bhwagwan miał obok siebię sekretarkę, a jednocześnie najbardziej sobie zaufaną osobę zwaną Ma Anand Sheela, która de facto była mózgiel całej tej operacji i bez której, jak się miało po latach okazać, cały ten interes zwyczajnie nie był w stanie funkcjonować. No i kiedy po trwających przez wiele długich lat perypetriach, oni wszyscy zostają aresztowani i postawieni przed sądem, oglądamy scenę w której wypowiada się prowadzący sprawę prokurator, człowiek, dzięki któremu udało się sprawę zakończyć z sukcesem, i opowiada jak to po raz pierwszy miał okazję się skonfrontować osobiście z ową Sheelą. I mówi mniej więcej coś takiego: „Byłem wstrząśnięty. Ona była taka sympatyczna, taka radosna, taka życzliwa. Odpowiadała na wszystkie moje pytania i choćby jednym słowem nie dała mi powodu do tego, bym uznał, że kiedykolwiek mogła zrobić coś złego”. Ponieważ oglądałem ten film już od wielu godzin i byłem odpowiednio już zaangażowany, pomyślałem sobie, jak to na filmach: „Jasna cholera! No i na koniec okaże się, że ona jego też opętała”. No i w tym momencie padły kolejne słowa: „I w tym momencie zrozumiałem, że nie ma takiej kary, jaka komuś tak zdeprawowanemu mogła oddać sprawiedliwość”.

       A zatem, proszę wszystkich, miejcie oko na tych, co się uśmiechają. Zwłaszcza wtedy gdy nikomu nie jest do śmiechu.

 

 

Zachęcam wszystkich do odwiedzania księgarni pod adresem www.basnjakniedzwiedz.pl i do kupowania moich, i nie tylko moich, książek.

   



tagi: wild wild country  antelope  bhagwan shree rajneesh  sekty 

krzysztof-osiejuk
23 maja 2018 09:57
51     2791    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Stalagmit @krzysztof-osiejuk
23 maja 2018 10:01

Ale zbieg okoliczności. Nowela H. Sienkiewicza "Sachem" też rozgrywa się w mieście Antylopa (Antelope) w Teksasie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Stalagmit 23 maja 2018 10:01
23 maja 2018 10:08

To akurat to Antolope w stanie Oregon. Ale, owszem, to bardzo ciekawe.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-osiejuk 23 maja 2018 10:08
23 maja 2018 10:14

Rozumiem. Pewnie jest więcej miejscowości o tej nazwie w Stanach Zjednoczonych.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Stalagmit 23 maja 2018 10:14
23 maja 2018 10:17

Oczywiście. Tam każda choćby bardzo mała grupa obywateli może założyć i zarejestrować miasto o dowolnej nazwie.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-osiejuk 23 maja 2018 10:17
23 maja 2018 10:23

Oglądałem kiedyś filmy, w których przedstawiono działania sekty Rajneesha. Puszczała go TV Trwam. Oto linki (najwięcej jest w trzecim filmie):

 

zaloguj się by móc komentować

glicek @krzysztof-osiejuk
23 maja 2018 10:29

A zatem, proszę wszystkich, miejcie oko na tych, co się uśmiechają.

Robert Biedroń to jest taką osobą publiczą w Polsce,. ktora się bez przerwy uśmiecha i śmieje. Nawet jak usiłuje przybrać poważną minę i powiedzieć coś poważnego ma minę jakby zaraz mial eksplodować od rehotu. Natomiast np. z "Kuchennych rewolucji" z Gesslerową wiem, że im ktoś bardziej rehocze i się uśmiecha tym większe ma problemy na zapleczu...

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @glicek 23 maja 2018 10:29
23 maja 2018 10:34

Dynamiczny optymizm jako objaw chorobowy?

zaloguj się by móc komentować

glicek @Grzeralts 23 maja 2018 10:34
23 maja 2018 11:09

Dynamiczny optymizm jako objaw chorobowy?

W rodzinie nie mam takich przypadków, ale spotkałem w paru firmach, więc mogę potwierdzić istnienie takiego zjawiska. U mnie na wiosce mawiają w takich sytuacjach "śmieje się jak głupi do sera" co pasuje jak ulał do Biedronia.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 23 maja 2018 10:45
23 maja 2018 11:12

Zawsze myślałem, że puch marny ;) taka biologia, samica ma instynkty bardziej "na wierzchu". Te dobre i te złe.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 23 maja 2018 11:26
23 maja 2018 11:56

A sprawdzałeś jej chromosomy?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Grzeralts 23 maja 2018 10:34
23 maja 2018 12:10

Pier....nięty zawszę uśmiechnięty...przepraszam....:-/

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @valser 23 maja 2018 12:02
23 maja 2018 12:56

W tej sytuacji to zrozumiałe.

zaloguj się by móc komentować

chlor @krzysztof-osiejuk
23 maja 2018 13:22

W jednym z dawnych rządów był taki minister budownictwa, który się stale uśmiechał, a jak wiadomo z budownictwem nigdy nie było dobrze. Ten uśmiech tak irytował telewidzów że pisali do niego listy żeby przestał.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk
23 maja 2018 14:07

Uzupełniłem tekst bardzo adekwatnym obrazkiem.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @krzysztof-osiejuk
23 maja 2018 15:03

Trochę o  "łagodnym i pokojowym" lamaiźmie (odmiana buddyzmu) pisał   F. Ossendowski.

 Jako nastolatek czytalem  jego książkę pt.: "Ludzie, zwierzęta, bogowie", wówczas wydanie przedwojenne.
Od tamtej pory nie wierzę w pokojowe i dobrotliwe pogaństwo.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 23 maja 2018 14:07
23 maja 2018 15:47

Nie da się ukryć, że jest bardzo ładny i adekwatny. Może to jest kultura, w której uśmiech na inne znaczenie?

zaloguj się by móc komentować

DrWall @krzysztof-osiejuk
23 maja 2018 17:02

I z zasądzonych 20 lat, ledwie 28 miesięcy była w więzieniu. Też ciekawe.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Grzeralts 23 maja 2018 15:47
23 maja 2018 18:32

Taki szczery i zwłaszcza promienny uśmiech występuje zwłaszcza  u fanatyków którzy nie mają żadnej wątpliwości że czynią samo dobro. Nawet gdy mordują. Druga grupa to tacy którzy sobie ów grymas wytrenowali na szkoleniach. Trzecia - ma uśmiech ciagły jako tik nerwowy.

Dla zmylenia, dobrzy ludzie też są często uśmiechnięci.

zaloguj się by móc komentować

DrzewoPitagorasa @DrWall 23 maja 2018 17:02
23 maja 2018 18:32

Ą potem przeprowadziła się do Szwajcarii i kupiła 2 domy starców. 

Za Wiki: 

Sheela later moved to Switzerland, where she married, and purchased two nursing homes.

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Grzeralts 23 maja 2018 15:47
23 maja 2018 18:42

To nie jest żadna kultura. Chyba, że mówimy tu o kulturze w takim rozumieniu jak brytyjczycy którzy mówili, że "przynoszą kolonizowanym ludom cywilizacje i wyższą kulturę".

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @DrWall 23 maja 2018 17:02
23 maja 2018 18:43

Później chcieli ją wsadzić ponownie, ale Szwajcaria jej nie wydała, a w wyniku przeprowadzonego na miejscu procesu uznała, że te 28 miesięcy to sprawiedliwa kara. Chyba ona poraziła ich tym swoim uśmiechem.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @chlor 23 maja 2018 18:32
23 maja 2018 18:43

Często, jednak nie zawsze.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @krzysztof-osiejuk
23 maja 2018 19:54

Robi wrażenie ta żona Birnstiela…

nawet w starszej wersji, kiedy  się tylko lekko uśmiecha, zasłuchana – dla odmiany – w swoje wnętrze.

Trudno tutaj zgodzić się z powiedzeniem zacytowanym przez Gabriela, no chyba, że odnieść je do wszystkich uśmiechniętych i oczarowanych przez Ma Anand, bo ona sama to raczej wyrachowana bestia, a nie pie....ta. Ale w przypadkach uzależnień emocjonalnych - nie tylko w sektach, jak widać po jej zmniejszonym wyroku – faktycznie pierwszym ostrzeżeniem powinny być hipnotyzujący urok i uśmiech robiącej wrażenie kobiety. Przesłuchałam kawałek: https://www.youtube.com/watch?v=S8gLxXWBRBA  i okazuje się, że z niej jest jeszcze niezłomna wykładowczyni….

A jak się bronić przed takimi, to tylko Pod Twoją obronę…ale rzadko się o tym w takich chwilach pamięta.

Dzięki za polecenie dokumentu.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @chlor 23 maja 2018 18:32
23 maja 2018 19:58

tylko, że ten uśmiech dobra potwierdzany jest w czynach, a nie jest li tylko oczadzającym czarem

zaloguj się by móc komentować

ApesCornelius @krzysztof-osiejuk
23 maja 2018 20:28

Ten uśmiech wyraża tyle co Olga Tokarczuk w słowach

 "za pomocą zadziwiających zestawień przenosi nas przez galaktykę przyjazdów i odjazdów, historii i dygresji, jednocześnie zgłębiając sprawy bliskie współczesności i kłopotliwemu położeniu ludzkości - gdzie tylko plastikowi udaje się uciec od śmiertelności".

Gdzie tylko plastikowi udaje się uciec od śmierci.

Te słowa poraziły mnie pustką Jej istnienia bez Boga i braku nadziei. Pozostała tylko PLASTIKOWA NIEŚMIERTELNOŚĆ.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @ainolatak 23 maja 2018 19:54
23 maja 2018 20:35

Koniecznie. Tam jest tak dużo warstw, które mogą nas zainspirować, że starczy na bardzo długo. Polecam szczególnie tak zwaną "grupę z Hollywood".

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @Kuldahrus 23 maja 2018 18:42
23 maja 2018 20:46

Mam trochę do czynienia z m.in.Hindusami. Niektóre ich zachowania są dla nas niepojęte, więc chyba kultura.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Grzeralts 23 maja 2018 20:46
23 maja 2018 21:01

Ja nie mówię o zachowaniach ludzi, którzy wyrośli w jakimś środowisku i z tego powodu np. jedzą rękami, a nie sztućcami albo chodzą w turbanach na głowie. Mówię o tym co jest na zdjęciu wrzuconym przez Toyaha, czyli hinduizmie itp. rzeczach, który jest po prostu satanizmem opartym na jakichś pogańskich gusłach.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 23 maja 2018 20:44
23 maja 2018 21:08

Słyszałem że ci staruszkowie, którymi ona się opiekuje bardzo ją lubią.

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @valser 23 maja 2018 21:20
23 maja 2018 22:22

No pewnie że bym się nie dał. Ale ja na szyi noszę medalik św.  Benedykta, więc mam łatwo. 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @krzysztof-osiejuk
23 maja 2018 22:47

Jestem po dwóch częściach, rzeczywiście porażający dokument, a dalsze części zapowiadają się jeszcze okropniej…teraz lepiej rozumiem tytuł notki i zmieniłam zdanie widząc uśmiech Ma Anand w trakcie procesu

i twarz pełną siły złego, kiedy mówi powolnym wystudiowanym, jakby mówiła do dzieci, głosem:

„Dokądkolwiek się udam zawsze będę nosić koronę”

„Kiedy Jezus nadstawiał policzek my uderzaliśmy w oba policzki…”

myślę, że była nie tylko niezwykle sprytnym narzędziem używanym do opętania innych, ale również do pewnego stopnia psycholką chorą na władzę nad innymi. Używała podobnych sposobów osaczenia i gnębienia sąsiadów jak ci psychole z Dębicy. Czysty obłęd kreowany przez czyste zło.

Ale wrażenia po zobaczeniu tylu ludzi w takim obłędzie tworzenia „nowego człowieka” są bardzo przygnębiające…nie spodziewałam sie takiej skali i mocy złego

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @ainolatak 23 maja 2018 22:47
24 maja 2018 00:02

Obawiam się, że to jest standard.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 24 maja 2018 00:12
24 maja 2018 00:55

No niestety, nawet szwajcarskie referendum nic by tutaj nie pomogło.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Kuldahrus 23 maja 2018 21:01
24 maja 2018 06:10

Ja też. Kwestie klanowe, szacunek dla życia, pojmowanie wolności różnią nas bardzo. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @onyx 23 maja 2018 22:06
24 maja 2018 06:13

Ciężka psycholka. 

zaloguj się by móc komentować

malwina @krzysztof-osiejuk
24 maja 2018 09:07

"wizytoowka" zachodnich spoleczenstw jest usmiech. zwlaszcza Niemcy i Brytole slyna z usmiechnietej uprzejmosci. i martwia sie o Polakow, ze tak malo sie usmiechaja...

zaiste, nic nie jest tym na co wyglada.

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @Grzeralts 24 maja 2018 06:10
24 maja 2018 09:33

To ja Wam coś opowiem. Tu obok mamy pierwszej klasy indyjską restaurację, z pięcioma najprawdziwszymi hinduskimi kucharzami. Managerem tam jest też Hindus, tyle że przez swoje bardzo niedobre pochodzenie przez tych kucharzy, których zatrudnia i którym płaci jest traktowany jak szmata, do tego stopnia, że jemu nie wolno wchodzić do kuchni. I to nie jest tak, że oni mu formalnie tego zakazali. On to wie i akceptuje. Na ich miejscu robiłby dokładnie to samo. Ostro, prawda? 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @malwina 24 maja 2018 09:07
24 maja 2018 09:42

To jak oni zdewaluowali uśmiech i uprzejmość jest porażające.

zaloguj się by móc komentować

DrzewoPitagorasa @krzysztof-osiejuk 24 maja 2018 09:33
24 maja 2018 14:00

Jest gdzieś na Youtube konferencja siostry Michaeli Pawlik, w którym opowiada jak w pewnej wsi hinduskiej  w ramach kontroli urodzen wśród biedoty przymusowo poddano młodych mężczyzn operacji po ktorej mieli zostać bezplodni. Otóż przyjechał jakiś przedstawiciel władz,  który należał również do wyższej kasty i włączył muzykę. Wszyscy się pochowali po domach ale ponieważ byli muzykalni więc po pewnym czasie wyszli i usiedli przed swoimi domami i słuchali tej muzyki.  Gdy już wystarczajaco duzo mężczyzn było na zewnątrz urzędas zaczął wskazywać palcem tych którzy mieli się poddać operacji i każdy z nich bez słowa sprzeciwu wstał i poszedł. Siostra Michaela mówiła że dlatego zachód tak promuje hinduizm ponieważ jest to doskonała religia przy pomocy której można kontrolować ludzi. 

zaloguj się by móc komentować



krzysztof-osiejuk @Grzeralts 24 maja 2018 14:23
24 maja 2018 15:05

Głupio to mówić, ale niekiepskie jest wszystko co jest poza Kościołem Rzymsko-Katolickim. Tu nie ma nawet o czym dyskutować.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 24 maja 2018 15:05
24 maja 2018 15:39

A im bliżej Kościoła Rzymsko-Katolickiego tym kiepściej.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @krzysztof-osiejuk
24 maja 2018 18:27

Tak, dokument ma wiele warstw. Po obejrzeniu byłam chora fizycznie. To nie była zwykła sekta, nie z tak agresywnym rozprzestrzenianiem się, biznesami, próbami zabójstw, czy wreszcie zaangażowaniem w to producentki „Ojca chrzestnego”. Opanowanie Oregonu, sztuczka z bezdomnymi, terroryzowanie i zatruwanie ludności to wszystko aż niewiarygodne… I w tym jeszcze amerykańska wolność i uniewinnianie, albo śmieszne zmiany wyroków zwykłych morderców…

A tyle „uwiedzionych” postaci, które same przypominają zło wcielone, że ho ho.

Obok tej Ma Anand jest jeszcze inna wiedźma – Ma Shanti Bhadra (Jane Stork), na ekranie pełna wrażliwości i naiwnej słodyczy starsza pani, opowiadająca te zdarzenia, jakby nie brała w nich udziału, albo za nie nie odpowiadała. A to kobieta, która grała ważną rolę. Nie bardzo chciała być gospodynią domową i miała problemy z agresją wobec męża. Psycholog poradził jej medytację. W końcu zmusiła męża żeby wyjechał z nią na wakacje do Indii, do Bhagwana. W trakcie medytacji okraszanych wolnym seksem zauważyli poprawę relacji, mimo, że przy okazji nabawili się chorób, w tym opryszczki, wcale nie wargi. A kiedy już Storkowa spotkała się osobiście z Bhagwanem, a ten kazał się jej przeprowadzić do Indii na stałe, ta ze szczęścia natychmiast zapakowała dwójkę dzieci, męża i ruszyła budować nowe radosne życie, najpierw do Indii potem za guru do Oregonu. Dziećmi za bardzo się nie przejmowali, bo w całej sekcie nikt tego nie robił, zostawiając je samym sobie. W prawdzie była tam szkoła, ale dzieci jechały do niej tylko kiedy miały na to ochotę, większość dni się bawiły. Po dwóch latach tam spędzonym dzieci zostały usunięte z rodzinnego mieszkania do chaty dla dzieci z pryczami i bez nadzoru rodzicielskiego… A tymczasem „guru seksu” rozbudzał wśród dorosłych świadomość seksualną i chęć do radosnego spędzania wspólnie czasu. Stąd sterylizacje i choroby weneryczne były powszechne. Jak twierdziła Ma Shanti, która sama poddała się sterylizacji, nie przypomina sobie dzieci urodzonych w komunie, a prawie 90% dorosłych chorowała na przypadłości weneryczne. Ma Shanti była później szkolona przez byłych członków południowoafrykańskich sił zbrojnych na ochroniarza Bhagwana. Rozwiodła się z mężem. Zgłosiła się do zabicia prokuratora Turnera, który walczył z sektą. Na szczęście nie udało się. Potem podjęła się zabicia doktora Bhagwana. Cudem uniknął śmierci. A jak się zapalił grunt uciekła z Ma Andan do Niemiec. 20 lat później, kiedy już nie było ani władzy ani pieniędzy przypomniała sobie o synu, którego zostawiła w Ameryce, a który właśnie umierał na raka. Poleciała do niego. Wtedy została aresztowana i skazana na 10 lat. Siedziała tylko 3 i wróciła do Europy. Jednak ponownie została oskarżona o spisek mający na celu zamordowanie Turnera. Jednak na wniosek samego Turnera została uniewinniona. Wzruszyła go choroba jej syna, a miłosierdzie nie pozwalało wsadzać ją znowu do więzienia, kiedy powinna być przy umierającym dziecku.

Groza. Poniżej pani Stork, wzorowa matka z dziećmi, z uśmiechami „szczęścia" aż boli.

 

 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @onyx 23 maja 2018 22:06
24 maja 2018 18:28

nic nie odda innych archiwalnych nagrań użytych w filmie...

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Grzeralts 24 maja 2018 06:10
24 maja 2018 20:36

Toyah napisał powyżej o tym, że wszystko poza Kościołem jest "niekiepskie". O to mi właśnie chodzi w kwestii kultury. Wiem, że potocznie mówi się np. 'kultura inków', albo 'kultura masajów' itd., ale dla mnie po prostu to co wykracza poza sposób bycia tzn. stroje, kulinaria, muzyka etc., i zaczyna coś nakazywać np. pogardzać innymi według jakichś dziwnych zasad( tak jak ci wspomniani kucharze w restauracji), składać ofiary, odprawiać gusła itd. to dla mnie już nie jest kultura tylko wierzenia, które mogą być realizowane przez wszystkich bez względu na kulturę z której się wywodzą, tak samo przez indian, hindusów jak i europejczyków.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować