-

krzysztof-osiejuk : To ja

Artykuły użytkownika

Jak podeptać chleb i ujrzeć światło

       Tak jak są rzeczy, co do których można nie mieć pewności, tak co do tego akurat, że każdy z nas zna baśnie Andersena, nie mam najmniejszych wątpliwości. Jestem też przekonany, że każdy z nas, kiedy wspomina te historie jeszcze z dzieciństwa, kojarzy je w znacznej mierze, jako, owszem, fascynujący, ale jednak zły sen. Część z nas też musi wiedzieć, że ów niezapomniany, czasem wręcz przerażający sen, był wynikiem tego, że takie właśnie było życie owego snu autora i to ono sprawiło, że jego baśnie najprawdopodobniej nie mogły już być inne.

      Jest jednak coś, czego, moim zdaniem, najprawdopodobniej większość z nas nie wie, a mianowicie tego, że wśród wszystkich baśni Andersena jest i ta, zatytułowana ...

krzysztof-osiejuk
29 marca 2018 09:25

14     1004    6

Ja ekspert, ja dyletant, czyli gadka szmatka

      Przy okazji dzisiejszej notki chciałbym załatwić jedną bardzo doraźną kwestię, a jednocześnie wygłosić pewne – od razu zapewniam, że obiektywnie kompletnie nieistotne – oświadczenie. Otóż w ostatnich dniach parę osób wyraziło zaniepokojenie moją przedłużającą się przepychanką z komentatorem Valserem, wyrażając obawę, że my jesteśmy na granicy poważnej awantury, która może się źle skończyć. Otóż pragnę wszystkich zatroskanych o stan naszych stosunków zapewnić, że nie ma się czym martwić, bo my z Valserem jesteśmy niezmiennie dobrymi kolegami i tylko się tak bawimy. A to, że mówimy sobie różne przykre rzeczy, nie świadczy o niczym, poza tym, że jestesmy wobec siebie szczerzy. To jest trochę tak ja ...

krzysztof-osiejuk
28 marca 2018 10:50

58     1563    5

O tym jak to Jan Matejko któregoś dnia przestał dorastać do pięt Stefanowi Kubrickowi (dla Valsera, z wesołym mrugnięciem)

       Część czytelników może tego nie wiedzieć, ale przez ten portal przetoczyło się autentyczne tsunami w postaci dyskusji o sztuce filmowej Stanleya Kubricka. Piszę „dyskusja”, choć tak naprawdę dyskusji żadnej nie było, ale bezprzykładne i bezlitosne gnojenie Kubricka i jego filmów niemal przez wszystkich komentatorów, na takiej zasadzie, że w ogóle ciekawiej jest pluć, niż się czymś zachwycić, obojętne, czy to jest kultura, polityka, czy w ogóle świat. Ponieważ szczególnie zainteresowała mnie postawa mojego kumpla Valsera, który od pewnego czasu robi na mnie wrażenie kogoś, kto najlepiej się czuje w otoczeniu ludzi i zdarzeń, które uważa za kompletne dno, zaapelowałem do niego, by mi ...

krzysztof-osiejuk
27 marca 2018 10:40

40     1525    2

Czy uzyskana z mózgu woda może byc źródlana?

     Wydawać by się mogło, że na dzisiejszy temat wpadłem przy okazji zarówno wczorajszej notki o mojej wizycie w tak zwanym Instytucie Zdrowia Św. Barbary, a może nawet też pod wpływem pewnych komentarzy pod notką Coryllusa na temat Stanleya Kubricka, tymczasem nic podobnego. Na informację o szaleństwie, które, przyznaję, jak najbardziej kojarzy mi się i z jednym i z drugim, a o którym chciałbym dziś napisać, natrafiłem zupełnie przypadkowo podczas przeglądania różnych bieżących wiadomości w Internecie. Otóż proszę sobie wyobrazić, że w Ameryce – ale, z tego co czytam, owa moda zaczyna się panoszyć po całym już świecie, w tym i tu u nas – pojawił się ruch o nazwie „Raw Water Movement”, który sprowadz ...

krzysztof-osiejuk
26 marca 2018 10:50

70     1858    6

Ukryte terapie, czyli o tym, jak zrobiłem z siebie idiotę

        Pisząc dzisiejszą notkę, czuję się wyjątkowo głupio, jako że mam świadomość, że już za chwilę część czytelników uzna, że to, co oni na mój temat podejrzewali, a więc to, źe jestem skończonym idiotą, okazało się wreszcie prawdą. No ale służba nie drużba, pisać trzeba, a ponieważ po doświadczeniu zupełnie realnego obłędu, jakiego byłem świadkiem obserwując dyskusję na temat Stanleya Kubricka i jego, już nawet nie filmów, ale związków z wojskiem, londyńskim City, no a przede wszystkim może ze słynną mistyfikacją z rzekomym lądowaniem Amerykanów na Księżycu, jestem do tego stopnia wypalony, że nie przychodzi mi do głowy żaden neutralny temat, niech już wiec dojdzie do owej kompromitacji.

   &nbs ...

krzysztof-osiejuk
25 marca 2018 10:47

91     2052    7

DIY, czyli zróbmy sobie papieża

      Dzisiejszy tekst powinien był się tu pojawić już parę dni temu, jako uzupełnienie niezwykle, moim zdaniem, cennej notki Eski, jednak z powodu przeróżnych tematów, które się tu przed nią wepchały, sprawa wraca dopiero dziś. Trochę też dlatego, że oto w Internecie pojawiło się ostatnio pewne wzmożenie, gdzie paru z tak zwanych „naszych”, powołując się na paru anonimowych oczywiście kardynałów, na których powołał się jakiś włoski pisarz, na którego powołała się gazeta London Times, na którą z kolei powołał się jeden z ostatnio wyrastających jak grzyby po deszczu patriotycznych portali, zaczęło się podniecać, że wspomniani kardynałowie założyli ruch, który ma zmusić Franciszka do abdykacji, p ...

krzysztof-osiejuk
24 marca 2018 10:36

26     1097    7

Piotr Gliński, czyli czekając na Hollywood

      Rozmawialiśmy to trochę o sztuce, sprawiając – gdy idzie o mnie nadzwyczej niechętnie – że niespodziewanym bohaterem naszych pogaduszek stał się przy okazji sam minister Glinski. I kiedy wydawało się, że najpierw ni stąd ni z owąd wpadłem na niego w telewizorze, kiedy ten mędrzec ogłosił, że, póki co, nie ma mowy o tym, by zapowiadane od dawna hollywoodzkie filmy o bohaterskiej Polsce ujrzały światło dzienne, bo przede wszystkim, jak każdy z nas wie, nawet w Hollywood przeciętny film jest kręcony kilka dobrych lat, no a poza tym my nie możemy niczego robić na chybcika, bo przecież nam zależy, by film jaki w końcu powstanie to nie był jakiś pseudopatriotyczny bubel, ale poważna sztuka i solidna robota. Jeszcze nie za dobrze wybrzmiało ow ...

krzysztof-osiejuk
23 marca 2018 10:31

49     1635    4

Siedem krótkich kawałków na poprawę nastroju

Od ponad tygodnia jest w kioskach do nabycia kolejny numer „Polski Niepodległej”, a w niej moje krótkie kawałki do śmiechu. Gdyby ktoś nie miał okazji, bardzo proszę. Oto wszystko jak na dłoni.

 

 

Kończąc swój poprzedni zestaw „Wezwanych do tablicy” wyraziłem obawę, że część z przedstawicieli „Obywatelskiego Ruchu na Rzecz Odsunięcia Faszystów od  Władzy” może już wkrótce transformować się w zombie i zaatakowac nas od tej nowej strony. Nie minęły dwa tygodnie, jak kolejnemu z nich zaczęło się coś sączyć ust. Oto Konstanty Gebert, niesławny przedstawiciel diaspory żydowskiej w Polsce, w wywiadzie dla „Newsweeka” ogłosił, że Polacy boją się debaty na temat swojej odpowiedzialności za Hol ...

krzysztof-osiejuk
22 marca 2018 10:19

26     1041    4

Idzie wiosna - będę śpiewał piano

      Nie wiem jak Państwo, ale ja ostatnio kilka razy spotkałem znajome osoby, czy to w moim wieku, czy starsze, które żaliły mi się, że ta zima jest tak depresyjna, że oni już nie mogą się doczekać, jak przyjdą ciepłe dni i będzie można stanąć na nogi i spróbować jeszcze troche pociągnąć. I ja oczywiście ich wszystkich doskonale rozumiem, gdyż sam, kiedy już uderzyła mi sześćdziesiątka, zauważyłem u siebie objawy tego czegoś, co sprawia, że człowiek zwyczajnie nie ma sumienia by kiedykolwiek jeszcze w życiu choćby pólgębkiem narzekać na upały. Inna sprawa, że marzec akurat jest chyba z samej swojej natury miesiącem, kiedy to wielu z nas staje przed owym wyzwaniem, gdzie albo się uda, albo już tym razem. Myślałem więc o tym marcu i nagle s ...

krzysztof-osiejuk
21 marca 2018 10:08

20     1033    5

O tym, jak Żydzi chcą w Polsce wprowadzić stan wyjątkowy

      Ja oczywiście mam świadomość, że, przynajmniej z punktu widzenia niektórych z nas, komentowanie notek blogera Fedorowicza nie przysparza mi chwały, jednak muszę przyznać, że wobec dziś już dla mnie niemal jednoznacznych zadań, jakie on tu realizuje, a które są najwidoczniej mocno lekceważone, stoję bezradny i uważam, że powinienem znów zabrać głos. Otóż ów Fedorowicz, tak jak to zresztą robi niemal dzień w dzień od wielu już miesięcy, postanowił  ponownie zaatakować rząd Prawa i Sprawiedliwości wyłącznie w oparciu o zwykłe pomówienia i plotki i jak najbardziej pod pozorem ultra patriotycznych motywacji. Ponownie też atak został poprowadzony w sposób całkowicie anonimowy, w tym sensie, że Fedorowicz bar ...

krzysztof-osiejuk
20 marca 2018 10:07

54     2440    7

O tym, jak sprzedawać, by nadal pozostać właścicielem

       Pojawił się tu znów ostatnio parę razy temat, swego czasu mocno eksploatowany przez Coryllusa, a mianowicie własność i to w jaki sposób bez niej, pozostaje nam tylko płacz i zgrzytanie zębów. A ja, zgadzając się właściwie z każdym słowem, jakie w tych jego rozważaniach padło, chciałbym zwrócić uwagę na coś, co, moim zdaniem, stanowi już tak zwaną wyższą szkołę jazdy i w sposób prawdziwie radykalny rozwija to, o czym pisał Coryllus, a mianowicie na system przyjęty przez Brytyjczyków, gdzie kwestia własności została rozwiązana w taki sposób, że owo posiadanie sprowadza się wyłącznie do pokrywania kosztów przez właściciela, które inaczej musiałby pokrywać ten, kto mu to coś sprzedał, a tera ...

krzysztof-osiejuk
19 marca 2018 10:35

23     1366    8

Wesele, czyli o lepkich rękach Dobrej Zmiany

 Kilka notek temu, przy okazji związanej z zupełnie innym tematem, wspomniałem o tym, jak to jeden z moich byłych uczniów zaprosił nas na przedstawienie „Wesela” w reżyserii Jana Klaty do Teatru Starego. Otóż proszę sobie wyobrazić, że z zaproszenia skorzystaliśmy właśnie wczoraj i owa inscenizacja zrobiła na mnie takie wrażenie, że nie jestem w stanie przestać o tym „Weselu” myśleć, ale też nie umiem się powstrzymać przed tym, by o tym, co nas wczoraj spotkało, napisać osobną notkę i podzielić się bardzo szczególnymi refleksjami, dotyczącymi już może nie tyle samego przedstawienia, co polityki i to akurat tej najbardziej bieżącej.

      Proszę sobie zatem wyobrazić, że siedzieliśmy wczoraj w tym teatrze ...

krzysztof-osiejuk
18 marca 2018 10:15

87     2476    5

Czy bracia Karnowscy otworzą polską filię incjatywy My Jesteśmy Kościołem

Nastał nam kolejny weekend, a więc pora na, również kolejny, felieton dla „Warszawskiej Gazety”. I znowu, niestety, o „naszych”. Ja wiem bardzo dobrze, że to co robię, to, jak się to mówi u mnie na wsi, „durnego robota”, ale, skoro wszyscy są tacy szalelnie mądrzy, to czasem trzeba.

 

 

      Na początku muszę się przyznać do czegos bardzo wstydliwego. Otóż bywa tak, że czytam tygodnik braci Karnowskich „Sieci”. Nie robię tego zbyt często, może raz na miesiąc, czy dwa, ale faktem jest, że raz na jakiś czas rzeczywiście wydaje na to coś swoje ciężko zarobione 7 złotych. Ktoś zapyta, czemu to robię i czemu tak rzadko. Otóż chodzi o to, że ja niezmiennie potrzebuję, żeb ...

krzysztof-osiejuk
17 marca 2018 10:08

4     1039    5

Marin i Florin, czyli miłość prosto z Imperium

      Historia, jaką chciałbym tu dziś opowiedzieć jest przede wszystkim już dość stara, bo jeszcze z grudnia 2017 roku, no a poza tym, o czym się za chwilę przekonamy, wyjątkowo głupkowata, ale pomyślałem sobie, że tyle ostatnio się nam trafiło – i jak najbardziej wciąż trafia – przeróżnych mądrości, że zgodnie ze starą brytyjską zasadą, że aby doszczętnie nie zwariować, trzeba od czasu do czasu na chwilę oszaleć, proponuję, byśmy zajrzeli w te właśnie rejony.  

      Oto w kwietniu zeszłego roku, 79-letni Philip Clements, anglikański ksiądz z wioski Eastry w hrabstwie Kent, po 50 latach wiernego posługiwania swoim parafianom, poznał na jednym z portali randkowych 24-letniego modela z Rumunii nazwiskiem Flori ...

krzysztof-osiejuk
16 marca 2018 10:44

16     1116    5

Polscy patrioci czytają "Trybunę Ludu"

      Do pisania dzisiejszej notki zasiadam z ciężkim sercem z tego przede wszystkim powodu, że robię to z inspiracji człowieka, którego nazwiska miałem nadzieję tu nigdy nie wymienić, a mianowicie Ewarysta Fedorowicza, a konkretnie mam na myśli tekst, który zamieścił on tu wczoraj i w którym zademonstrował w sposób niemal doskonały pewien typ obłędu, jaki, kręcąc się po obrzeżach Sieci, możemy tu i ówdzie ostatnio zaobserwować. O jakim obłędzie mówię? Otóż dość delikatnie poruszyłem niedawno ten temat w tekście zatytułowanym „Co sierżant Daniels robi w mojej lodówce?”, jednak, być może właśnie przez ową delikatność, moja główna myśl gdzieś się tam zagubiła. A chodziło mi oto, że od czas ...

krzysztof-osiejuk
15 marca 2018 10:34

29     1954    3

Jak się pocieszać na smutno

      Ponieważ wczoraj tu niemal przez cały dzień trwała awaria i swój tekst z tłumaczeniem piosenki o naszym wiecznym umieraniu mogłem  zamieścić dopiero wieczorem, pomyślałem sobie, że nic nie zaszkodzi, jeśli on tu jeszcze dziś sobie powisi, a tymczasem na moim blogu wrzucę pewien dość przewrotny obrazek, który nam posłuży jako swego rodzaju suplement do wczorajszych refleksji  i być może przy okazji zechce nam dać chwilę oddechu po tamtych smutkach. I oto nagle okazało się, że oto zmarł Stephen Hawking, człowiek, który w pewnym momencie swojego życia uznał, że jego głowa jest w stanie pomieścić cały świat, a ja sobie pomyślałem, że on z całą pewnością musiał sobie kalkulować, że gdy chodzi akurat o niego, to on ma w sobie to coś, co spr ...

krzysztof-osiejuk
14 marca 2018 10:16

12     945    5

Co na temat filmu "Smoleńsk" mówi Stefano Landi?

Miałem na dziś nieco inne plany, ale tak się stało, że Coryllus pojechał na cykliczną rozmowę z Józefem Orłem, Orzeł – diabli wiedzą, po jaką cholerę – ni stąd ni z owąd w tle tej rozmowy wyświetlił coś co się miało nazywać „10 patriotycznych przykazań Matki Kurki”, czy jakoś tak, Coryllus się oczywiście wściekł, wspomniał o tym, co się stało na blogu i rozbujał potężną dyskusję, w której niemal wszyscy uznali za stosowne przehejtować Orła od góry do dołu. Ja akurat do tej debaty się nie przyłączyłem, przede wszystkim dlatego, że Orła znam osobiście i mam wiele powodów, by mieć do niego szacunek, a poza tym uważam, że tym razem to Coryllus popełnił błąd, decydując się na udział w rozmowie na temat filmu „Smoleńsk”. Z tego ...

krzysztof-osiejuk
13 marca 2018 18:20

16     1171    3

Czy Onet podejmie się organizacji miesięcznicy śmierci Tomasza Mackiewicza?

            Wspominałem tu niedawno o tym, że udzielam lekcji angielskiego za pośrednictwem Skype’a, i tak się złożyło, że zupełnie wbrew wcześniejszym planom, wypada mi znów zacząć od tej własnie kwestii. Otóż ledwo zacząłem niedawno jedną z lekcji i po zwyczajowym pytaniu, co tam nowego, mój uczeń, a jednocześnie dobry kolega, powiedział mi, że oto dzień wcześniej próbował on osobiście uratować życie pewnemu człowiekowi, niestety nieskutecznie. A było tak, że jechał rano do pracy, zobaczył nagle wbity w ogrodzenie samochód, zatrzymał się i okazało się, że kierowca samochodu jest nieprzytomny. Wspólnie z miejscowym księdzem, który się tam podobnym przypadkiem zaplątał, wyciągn ...

krzysztof-osiejuk
12 marca 2018 09:45

39     1352    5

Gdy trzeszczy San, kwaty rosna, a szklanka ciasteczka nie zaszkodzi

     Ponieważ dziś wyjeżdżamy z Przemyśla i udajemy się do domu, a wczorajszy wieczór poświęciliśmy na świętowanie, tym razem nie dam już rady nic porządnego napisać, natomiast z największą przyjemnością pokażę Państwu dwa przepiękne obrazki z jednym i nadzwyczaj mocnym przesłaniem: nie martwmy się, już za moment przyjdzie wiosna, i tego akurat nikt nam nie odbierze.

 

Ale za nim to nastąpi, coś na rozgrzewkę dla niej i dla nas:

 

 

 

 

krzysztof-osiejuk
11 marca 2018 08:07

14     837    5

Dlaczego warto czytać Korczaka

     Jak już się zdążyłem pochwalić, wybraliśmy się z moją żoną do Przemyśla, i, co należy tu mocno podkreślić, tego typu okazja stanowi dla nas praktycznie jedyną szansę, żeby sobie normalnie porozmawiać. Czemu tak? Powód jest bardzo prosty. Rzecz w tym, że ona na co dzień jest tak zarobiona i przez to tak skupiona na swoich sprawach, że ja nawet nie probuję się do niej odzywać, bo wiem, że i tak mnie nie usłyszy. Miała ona wprawdzie w tym roku parę okazji, by się urwać z tego kieratu, ostatnio nawet aż do włoskiej Cerignoli, no ale ponieważ ja w tym czasie musiałem mieć oko na dom, z tego punktu widzenia te chwile były kompletnie bez znaczenia. Taki los.

      No ale zacznijmy może od końca. Otóż jest tak, że wsród ...

krzysztof-osiejuk
10 marca 2018 09:39

12     1087    4

 Poprzednia  Strona 2 na 17.    Następna